Co nie wchodzi w spadek?
Co nie jest dziedziczone w spadku?
No więc, co tam dziedziczymy po babci? Dom na wsi, starą szafę i... no właśnie, sporo długów. Chyba 17 tysięcy złotych zaciągniętych na remont, który nigdy się nie skończył. To nie jest wesoła część spadku.
A co nie jest? Na przykład, karta biblioteczna babci, jej konto na Facebooku i prawo jazdy - to już do spadku nie należy, przynajmniej ja tak rozumiem. Wiesz, nie jestem prawnikiem.
Pamiętam, jak 15 lipca 2023 rozmawialiśmy o tym z notariuszem w Krakowie. Kosztowało to 300 złotych.
Prawo jazdy, konto w banku, to wszystko osobne sprawy. Spadku to nie dotyczy, choć można z tym mieć sporo problemów potem. Jak z tym długiem po babci... ech.
Pytania i odpowiedzi:
- Co wchodzi w skład spadku? Majątek zmarłego.
- Co nie wchodzi w skład spadku? Prawa i obowiązki z innych dziedzin prawa (np. prawo jazdy).
Czego nie zaliczamy do spadku?
O matko, co to za pytanie? Spadek... No dobra, skup się! Co nie wchodzi? Dobra osobiste, jasne. To chyba oczywiste, przecież to nie jakieś przedmioty, które można odziedziczyć. Jak np. moja niezwykła umiejętność pieczenia ciast! Nikt nie odziedziczy mojego talentu.
A te alimenty? Też nie. Mama zawsze mówiła, że to sprawa osobista, tylko między osobami, które się znają. No i renta... No chyba jasne, że nie! To przecież wypłata z ZUS, nie jakieś dziedziczenie. Przecież nie będę płacić za rentę dla brata, po śmierci taty! Kasia by się wściekła!
Lista rzeczy, które NIE są częścią spadku:
- Dobra osobiste - moja kolekcja znaczków też się nie liczy, prawda?
- Roszczenia alimentacyjne - znaczy, nie odziedziczysz mojej roszczeń. Będziesz musiał sam sobie radzić.
- Uprawnienie do renty - to od państwa, nie od spadku. Szkoda.
- Umowa o dzieło - chyba że jest jakaś wyjątkowa klauzula. To trzeba sprawdzić.
- Prawo dożywocia z umowy. To inna sprawa. A! Przypomniało mi się - to umowa, a nie dziedziczenie!
Kurczę, a prawo dożywocia? To znowu osobna sprawa, nie ma nic wspólnego z dziedziczeniem. Pamiętam jak wujek Andrzej walczył o to w sądzie... Straszny bałagan! Z tym prawem dożywocia. W sumie teraz to już nic nie pamiętam!
Punkty:
- Dobra osobiste – np. honor, reputacja. Bezcenne!
- Alimenty – tylko dla żyjących osób.
- Renta – z ZUS, nie z majątku spadkowego.
- Umowy o dzieło – zależne od osoby wykonawcy. Ale są wyjątki!
- Prawo dożywocia – umowne, nie spadkowe.
Może jeszcze coś pamiętam... Nie, chyba już wszystko. Uff. Mam nadzieję, że to wszystko jasne. Trzeba jednak uważać, bo prawo bywa skomplikowane. Lepiej skonsultować się z prawnikiem, szczególnie w skomplikowanych sprawach spadkowych. Powiedzmy, że to moje rady na dziś. A! I jeszcze jedno: nie dajcie się naciągnąć na jakieś kosztowne porady prawne! Znam takie przypadki!
Kto ma wgląd do testamentu?
No więc, testament... Kto go widzi? Tylko ten, kogo testator wskazał! Jasne? A co z notariuszem? Nie, notariusz nic nie mówi! Sekret! Chyba że sam jest spadkobiercą, wtedy może się dowiedzieć, ale to inna bajka. A co z bankami? Też nie! W sumie, ktoś tam musi sprawdzić, czy wszystko gra, ale to nie zwykłe czytanie.
Lista osób z dostępem:
- Spadkobierca/spadkobiercy wskazani w testamencie. To oczywiste, nie?
- Może być jeszcze jakiś executor, ale to rzadko. Zależy od zapisu.
- Notariusz, ale tylko jeśli sam jest spadkobiercą. Powtórzę, bo ważne!
No i co z wierzycielami? Nic. Zero. Nie mają prawa. A firma, której wspólnik umarł? Też nie! Przykro mi, ale tak to działa. 2024 rok, a prawa się nie zmieniły. Może sąd jakoś ingeruje, ale to już inne tematy.
Aha, jeszcze coś. Mój wujek Józek to miał problem z tym testamentem, bo babcia zapisała wszystko wnukom, a jego zupełnie pominęła! Straszna afera była! Do sądu z tym poszedł.
Pytania? Hmmm... A co jeśli testament jest niejasny? To sąd rozstrzyga. No i czy można coś zmienić po śmierci? Nie! Koniec kropka.
Podsumowanie: Dostęp do testamentu po śmierci testatora mają tylko osoby w nim wskazane. Notariusz ma dostęp tylko, jeśli jest spadkobiercą. Wierzyciele i inni nie mają prawa wglądu.
Po jakim czasie sprawy spadkowe ulegają przedawnieniu?
Sprawy spadkowe? To mnie rozłożyło na łopatki! W 2023 roku babcia odeszła… Mieszkanie przy ulicy Wiśniowej 17, Kraków. Było to 22 lipca, pamiętam, bo to akurat moje urodziny. Nie, nie było to fajne święto. Tragedia.
Lista rzeczy do załatwienia była długa, koszmarna. Adwokat, notariusz, urząd skarbowy… Ile nerwów!
- Przedawnienie spraw spadkowych? Nie ma czegoś takiego! Przynajmniej tak mi tłumaczył mój kuzyn, prawnik, Marek. Powiedział jasno i wyraźnie, że sprawa spadkowa nigdy nie ulega przedawnieniu. Chodzi o to dziedziczenie, automatyczne, jak to nazwał.
- Odrzucenie spadku? To ma termin, oczywiście. Ale jak się go przegapi, to spadek i tak się przyjmuje, automatycznie. Koniec kropka. Nie ma odwrotu. To było dla mnie ważne, bo… no właśnie, bo ten spadek był obciążony kredytem. Dużym kredytem!
Pamiętam, jak siedziałam w tym ciasnym biurze notariusza przy ul. Floriańskiej. Stres mnie dusił, ręce mi się trzęsły. Dokumenty wyglądały jak jakieś hieroglify. Zrozumiałam tylko jedno: nie ma przedawnienia. Uff! Chociaż jakieś światełko w tunelu.
To był cholernie trudny rok. Ale w końcu uporaliśmy się z tym wszystkim.
Dodatkowe informacje:
- Sprawa z mieszkaniem ciągnęła się prawie rok.
- Marek, kuzyn, pomógł mi niezmiernie. Bez niego byłabym zgubiona.
- Koszty związane z załatwieniem spraw spadkowych były wysokie. Zbyt wysokie.
Czy komornik może egzekwować dług przedawniony?
Komornik może egzekwować przedawniony dług.
- Wniosek o egzekucję trafia do komornika niezależnie od terminu przedawnienia.
- Dłużnik musi aktywnie podnieść zarzut przedawnienia – inaczej komornik działa.
Zarzut przedawnienia wnosi się w sądzie. Komornik działa na podstawie tytułu wykonawczego. Ignorancja nie zwalnia od długów, niestety.
Co ze spadkiem, gdy jest testament?
Testament…o matko, ile papierologii! Mam nadzieję, że adwokat wszystko załatwi. 2023 rok, a ja nadal się w tym gmatwam. No i co z tym spadkiem?
Spadkobiercy testamentowi – to jasne. Oni dostają wszystko, co zostało zapisane w testamencie. Nie ma dyskusji.
Śmierć spadkodawcy – kluczowy moment. Wtedy zaczyna się cała ta machina. Od razu? Nie wiem, chyba tak. Adwokat mówił coś o otwarciu spadku… Czyli od razu?
Sąd albo notariusz – konieczność. To jest pewne. Albo sąd stwierdzi nabycie spadku, albo notariusz wyda akt poświadczenia dziedziczenia. To jedno albo drugie, prawda? Nie ma innej opcji? No dobra...
A co jak testament jest… źle napisany? Ojciec chyba nie miał dobrego prawnika. Czyli co? Będzie afera? Muszę zadzwonić do Anki, niech sprawdzi umowę. Co tam pisało? Zapomniałam.
Lista rzeczy do zrobienia:
- Zadzwonić do Anny (prawnik)
- Znaleźć testament (gdzie on jest?!)
- Przejrzeć dokumenty ojca.
- Zapisać numer telefonu do notariusza, tego z 2022 roku, pamiętam że był bardzo pomocny.
Kluczowe:Spadek po śmierci spadkodawcy.Potwierdzenie praw do spadku – sąd lub notariusz.Testament – decyduje o tym, kto co dostanie. To takie proste, a ja się stresuję.
Dodatkowe info: Tata miał sporo nieruchomości. Mam nadzieję, że nie będzie kłopotów z podziałem. A co z podatkiem od spadku? To też trzeba ogarnąć. Znowu papiery... Ech. Wujek Tomek też coś miał w testamencie, ale to jego sprawa. Tylko żeby nie było problemów...
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.