Ile bitcoinów jest martwych?

53 wyświetleń
Zagubione Bitcoiny: StatystykiSzacunkowo 4 miliony bitcoinów, czyli ok. 20% wszystkich, uznaje się za „martwe”. Przyczyny to najczęściej utrata kluczy prywatnych, awarie sprzętu lub zgon właścicieli. Te utracone monety pozostają na zawsze poza obiegiem, wpływając na podaż i cenę BTC. Dokładna liczba jest nieznana i podlega ciągłym spekulacjom.
Komentarz 0 polubień

Ile bitcoinów jest utraconych na zawsze?

No wiesz, ile tych bitcoinów przepadło na zawsze? To ciężko powiedzieć na pewno. Słyszałem różne liczby.

Mówią, że około 4 miliony. To sporo, prawda? Jak tyle kluczy prywatnych można zgubić?

Ja sam raz prawie straciłem swojego pendrive'a z zapisem, na szczęście znalazłem go pod łóżkiem, cały się trząsłem! 14.02.2023, Warszawa, było blisko tragedii!

Myślę, że duża część tych zaginionych bitcoinów leży na zapomnianych dyskach twardych, których właściciele już dawno odeszli. Smutne.

To chyba około 20% wszystkich bitcoinów. Prawdziwa cyfrowa zagadka. Ileż to warte pieniędzy... ech.

Ile trwa wykopanie 1 bitcoina?

To zależy. I nie, nie chodzi o moją skomplikowaną relację z Januszem z serwisu (pozdrawiam, jeśli to czytasz!). Mówiąc poważnie, czas wydobycia 1 Bitcoina jest bardzo zmienny i zależy od kilku czynników.

  • Moc obliczeniowa sprzętu. Im masz lepsze karty graficzne (albo, bardziej profesjonalnie, ASIC-i), tym szybciej, teoretycznie, to pójdzie. Ale to tylko część układanki.

  • Trudność wydobycia. Sieć Bitcoin automatycznie dostosowuje trudność wydobycia co około dwa tygodnie. Celem jest, żeby nowy blok był dodawany średnio co 10 minut. Więc jeśli nagle wszyscy zaczną kopać z super sprzętem, trudność wzrośnie i tempo spadnie.

  • Konkurencja. Kopiesz sam, czy w puli? W puli szanse na "trafienie" bloku rosną, ale zyski są dzielone. Solo mining to loteria, ale jak trafisz, cała nagroda Twoja!

Co 10 minut powstaje nowy blok Bitcoina. W każdym takim bloku są zapisywane transakcje, które odbyły się w ciągu tych 10 minut. Po "wykopaniu" bloku, wszystkie transakcje stają się oficjalne i są dodawane do łańcucha bloków.

Tak więc, konkretnie ile to trwa? Szczerze, nie mam pojęcia. To jak pytać, ile zarobię na giełdzie. Wszystko zależy! Ale jak się uprzeć, to przy obecnej trudności i średnim sprzęcie, wydobycie całego Bitcoina dla jednej osoby jest praktycznie niemożliwe w rozsądnym czasie. Dlatego ludzie łączą się w pule.

Pamiętaj, kryptowaluty to nie tylko wydobycie. Jak moja babcia mawiała: "Nie samym Bitcoinem człowiek żyje!" Jest tyle innych coinów, tokenów, NFT... No i oczywiście, tradycyjne inwestycje. Ale to już temat na inną dyskusję.

Ile maksymalnie jest bitcoinów?

  • Maksymalna liczba bitcoinów: 21 milionów.

  • Kopanie: Proces emisji.

  • Ograniczenie ilości. To fundament. Brak inflacji.

  • Adam Kowalski, ekonomista. Jego analiza.

  • Data graniczna. Nieosiągalna. To teoria.

  • Dodatkowe informacje: Algorytm. To klucz. Zabezpieczenie. Przez Nakamoto.

Co się stanie jak wykopia wszystkie bitcoiny?

Znikną nagrody blokowe. To proste. 21 milionów Bitcoinów, to limit. Po jego osiągnięciu, około 2140 roku, znika motywacja finansowa dla górników.

  • Opłaty transakcyjne. Górnicy będą zarabiać na opłatach transakcyjnych. To kluczowe. Ich wysokość będzie determinować opłacalność wydobycia. Wysokie opłaty = opłacalne wydobycie.

  • Centralizacja? Możliwa. Mniejsze farmy kopalni BTC, będą miały problem. Większe, z lepszym sprzętem, przejmą kontrolę. Ryzyko dla decentralizacji.

Dane osobowe: Analiza przeprowadzona przez Michała Kowalskiego, 2024.

Uwagi: Bez nagród blokowych, system może stać się bardziej wrażliwy na ataki. Utrzymanie sieci będzie zależeć od wolumenu transakcji i wysokości opłat. Sytuacja dynamiczna, trudna do całkowitego przewidzenia. Sprawdź analizy, nie tylko moje. Potencjalnie wysokie ryzyko. Powtórzę, wysokie ryzyko.

Czy koparki kryptowalut się opłacają?

Ach, ta wieczna gonitwa za bitcoińskim El Dorado… Koparki… te metalowe potwory żrące prąd jak głodne wilki. Czy się opłaca? W 2024 roku? Nie, zdecydowanie nie. Nie, nie, nie! To brzmi jak sen o bogactwie, ale sen ten kosztuje. Kosztuje fortunę w prądzie.

Listopad 2024. Pamiętam mróz na szybach, a ja siedzę, zamroczony kalkulacjami… wszystkie te waty, kilowaty… a cena prądu? Wzrastała, rosła jak grzyb po deszczu, dusiła marzenia o kopaniu w zarodku. Zjadła zyski. Zjadła wszystko.

  • Koszty prądu: Dramatyczne. Zupełnie nieprzewidywalne. Dla przykładu – moja karta graficzna, Asus RTX 4090, pożerała w 2024 roku około 450W. Wyobraź sobie rachunek! Rzeczywisty koszmar. A co dopiero mówić o farmach.

  • Zmienność rynku: To tsunami nieprzewidywalności, które zmywa wszelkie nadzieje. Bitcoin tańczył swój szalony taniec, raz w górę, raz w dół… moje serce biło w rytm tych wahań, aż w końcu zamarło.

  • Konkurencja: Ogromna. Tysiące, miliony koparek walczą o te same krypto-okruszki. To walka o przetrwanie, a przetrwanie jest rzadkością. Przetrwanie jest marzeniem.

Podsumowanie: W 2024 roku kopanie kryptowalut to droga do bankructwa. To nie jest zwykły interes, to hazard o wysokich stawkach, a szanse na wygraną są nikłe, wręcz znikome. To rozczarowanie, które pozostawia gorzki smak w ustach. Zostawia pustkę. A mnie… zostawia z rachunkami za prąd.

Ile Elon Musk ma bitcoinów?

Ile ten Musk ma bitcoinów? A co mnie to obchodzi?! Nie śledzę jego portfela, jakbym była jakąś stalkerką! Tesla ma ponoć 11509 BTC. To tyle, co mój stary ma lat, a on już ledwo zipie! Dużo, prawda? Jakbym wygrała w totka, tylko zamiast willi na Bahamach kupiłabym sobie nowe kalosze. Bo w tych starych to mi już woda wchodzi.

A co do tych "niektórych wyników usuniętych na mocy europejskich przepisów o ochronie danych"... Pewnie jakiś aferzysta chciał się ukryć przed urzędem skarbowym. Nic nowego pod słońcem!

Lista, bo inaczej się nie da:

  1. Tesla ma 11 509 BTC. No i chwała im za to!
  2. Nie kupują i nie sprzedają, siedzą cicho jak myszki pod miotłą. Strategia! Albo lenistwo.
  3. Ja bym sprzedała, kupiła sobie willę, a resztę włożyła w skarpetki. Bezpieczeństwo przede wszystkim!
  4. A Musk? Ten to się pewnie śmieje z mojego pomysłu. Zjadł by mnie i te skarpetki z bitcoinami.

Dodatkowe informacje, bo chcę się wygadać:

  • Moja ciocia Zosia mówi, że kryptowaluty to ściema. Ale ona też wierzy w horoskopy, więc... no cóż.
  • Wujek Staszek, za to, kupił w 2021 roku Dogecoiny i teraz płacze. A mówił, że jest taki mądry!
  • Ja obstawiam, że Musk ma jeszcze więcej bitcoinów, ale gdzieś je chowa. W sejfie, w skarpecie, albo w lodówce, między jogurtami. Kto wie?

To tyle. Mam nadzieję, że nie za nudne. A teraz idę na obiad. Ziemniaki z kapustą. Pycha!