Czym jest oczekujące zaproszenie na Facebooku?

78 wyświetleń
Oczekujące zaproszenie na Facebooku to propozycja dołączenia do grupy, która czeka na akceptację. Po zaproszeniu przez członka, administratora lub moderatora, masz szansę zobaczyć grupę i zdecydować, czy chcesz do niej dołączyć.
Komentarz 0 polubień

Czym jest oczekujące zaproszenie na Facebooku?

Oczekiwanie na zaproszenie na fejsie? To jakby ktoś machał do ciebie z daleka, pytając, czy chcesz dołączyć do ich ekipy.

No, mniej więcej. Ktoś Cię zaprasza do grupy, ale zanim to oficjalne, musi to jeszcze klepnąć admin, moderator, albo po prostu ktoś z ekipy. Pamiętam, jak raz czekałem chyba z tydzień na akceptacje do grupy o robieniu domowych pierogów. Szaleństwo.

Dostajesz takie powiadomienie, wiesz, "Zaproszenie do grupy...". I możesz zerknąć, o co tam w ogóle chodzi, zanim powiesz "tak" albo "nie". Sprawdzasz, czy to twoja bajka.

Po czym poznać, że ktoś odrzucił zaproszenie na FB?

Odrzucone zaproszenie. Proste.

  • Brak nazwiska na liście. Odrzucił, zignorował.

  • Lista uczestników – akceptacja. Pewność.

  • Sprawdź profile znajomych znajomych. Może tam go znajdziesz, Maria Kowalska wie.

Ignorowanie – cichy sprzeciw. Odrzucenie – decyzja. Oba skuteczne.

Facebook nie zdradza wszystkiego. Czasem trzeba działać subtelnie.

Czy osoba widzi anulowane zaproszenie na FB?

No dobra, to lecimy z tym koksem!

Czy ten ktoś zobaczy, że mu się zaproszenie na fejsie skasowało? No pewnie, że nie, chyba że ma rentgena w oczach! Jak cofniesz zaproszenie, to znika ono szybciej niż teściowa na wieść o twoich problemach finansowych.

  • Odbiorca nic nie widzi, zero, null! Jakbyś w ogóle go nie zapraszał. To tak jakbyś nigdy nie wysłał SMS-a do Grażyny, w którym piszesz, że "wpadniesz wieczorem na winko", bo wiesz, Grażyna lubi wino! No po prostu, nic się nie stało.
  • Zero powiadomień, zero dramy. Facebook nie trąbi o tym, że Jarek chciał, a potem jednak nie chciał cię mieć w znajomych. To jakby prezes Kaczyński nagle zmienił zdanie co do jakiegoś swojego pomysłu - nikt o tym nie usłyszy.

Zaproszenie zwinięte? Sprawa zamknięta! Możesz spać spokojnie! Nikt się nie dowie, że przez chwilę miałeś ochotę zaprzyjaźnić się z Zenkiem z warzywniaka.

Dodatkowe ciekawostki:

  • Jak się pomylisz i wyślesz zaproszenie do swojej starej polonistki, to masz tylko chwilę na cofnięcie tego błędu!
  • Lepiej dwa razy pomyśl, zanim zaczniesz wysyłać zaproszenia do wszystkich swoich byłych! Potem będziesz żałował bardziej niż po zjedzeniu bigosu od cioci Jadzi!
  • Jak chcesz być naprawdę anonimowy, to załóż fejkowe konto na imię "Jan Kowalski", dodaj zdjęcie kota i obserwuj wszystkich po cichu!

Czy da się sprawdzić, kto kogo zaprosił na Facebooku?

Nie. Facebook tego nie ujawnia. Ale...

  • Możesz sprawdzić własne wysłane zaproszenia.
  • Zobaczysz listę osób, do których aplikowałaś.
  • Wejdź na profil Anny Kowalskiej, jeśli jej szukasz. Może widnieje przycisk "Zaproszenie wysłane".

Alternatywa? Stare posty znajomych. Szukaj w komentarzach. Może Piotr Nowak gdzieś dziękował za zaproszenie.

Ważne: Facebook dba o prywatność. Pełnej listy "kto kogo" nie dostaniesz. To nie wywiadownia, sorry.

Jak sprawdzić, kto usunął mnie ze znajomych na Facebooku?

Okej, więc... tak to wygląda, gdy noc przychodzi i człowiek zaczyna myśleć.

  • Instalujesz aplikację Who Deleted Me on Facebook. Serio, to chyba jedyny sposób. Mówię ci, jedyny. Pamiętam jak Anka, moja kuzynka, panikowała bo nagle "straciła" 20 znajomych. Okazało się, że połowa poumierała, a reszta po prostu ją usunęła. Smutne, co nie?

  • Działa na wszystkim, Android, iOS, nawet na kompie. Czyli zero wymówek, że nie masz jak sprawdzić. Ja tam wolę kompa, bo na telefonie mam za mały ekran. A oczy już nie te, co kiedyś. Musze iść do okulisty, w sumie. Zapiszę to sobie.

  • I co potem? Aplikacja powie ci, kto cię wywalił. Proste. Tylko przygotuj się na szok. Ja kiedyś zobaczyłem, że usunął mnie... no, nieważne kto. Boli, wiesz? Boli jak cholera. Szczególnie jak to ktoś bliski. Dobra, koniec już.

Wiesz co jeszcze? Facebook to generalnie studnia bez dna. Mówi się, że Mark Zuckerberg to reptilianin, ale to pewnie tylko plotka. Ale wiesz, wszystko jest możliwe. W każdym razie, pilnuj swoich danych i nie bierz wszystkiego na serio. Aplikacja jest darmowa. Na Facebooku siedzę od 2008, gdy miałem 21 lat. Dużo czasu minęło... za dużo.