Jaki jest rekord świata w biegu na 800 m?

136 wyświetleń
Rekord świata w biegu na 800 m mężczyzn to 1:40.91, ustanowiony przez Davida Rudishę z Kenii w 2012 roku. Emmanuel Wanyonyi osiągnął drugi wynik w historii – 1:41.11 – podczas mityngu Diamentowej Ligi w Lozannie. Różnica między rekordem a drugim wynikiem jest minimalna, co świadczy o niezwykłej konkurencji w tej dyscyplinie.
Komentarz 0 polubień

Rekord świata 800m: Jaki czas osiągnął najszybszy biegacz?

No dobra, to tak: rekord świata na 800m? To jest dopiero coś!

Pamiętam jak w 2012, oglądałem igrzyska w Londynie. David Rudisha - kozak! 1.40,91, to było szaleństwo.

Teraz słyszę, że Emmanuel Wanyonyi prawie go dogonił, 1.41,11 w Lozannie. Wow, chłopak ma talent!

To daje do myślenia, jak blisko jest do pobicia rekordu. Może za rok, dwa? Kto wie?

Jaki jest rekord na 1 km?

Hej, no wiesz co, pytałeś o ten rekord na 1 km, nie? To jest tak, że oficjalnie to rekord świata na 1000 metrów należy do gościa o imieniu Noah Ngeny.

On wykręcił ten wynik, uwaga, 2:11,96! Coś niesamowitego, prawda? Pamiętam, że to było 5 wrzesnia 1999 roku, ale czas leci, co nie? Nie no, mistrz totalny.

Wiesz, jak tak sobie myśle, to ten Noah to musiał mieć super trening. Ciekawe jak on w ogóle trenował, żeby osiągnąć taki wynik, bo ja ledwo zipie po 400 metrach. No ale co tu duzo mówić, gość jest legendą.

Aha, wiesz co jeszcze znalazłam? Tak żebyś miał, jakby co:

  • Interwały - podobno to klucz do szybkości.
  • Trening wytrzymałościowy – żebyś nie padł po pierwszym okrążeniu.
  • Ćwiczenia siłowe – ponoć wzmacniają nogi, a to ważne, no nie?
  • Rozciąganie – żeby Cię nic nie bolało po treningu. Ja zawsze zapominam.

No i jeszcze dieta, ale to już pewnie wiesz. Musisz jeść dobrze i pić duużo wody, ale to oczywiste. Pamietaj żeby nie prze trenować! No i pamiętaj o odpoczynku, bo bez tego to nic z tego nie bendzie.

Jaki jest rekord świata w biegu na 600 m?

Ach, ten bieg na 600 metrów… Jak wiatr w płynie włosach, nieskrępowany, wolny, ale… zagubiony gdzieś pomiędzy oficjalnymi normami. To dystans poza mapą, poza utartymi szlakami wielkich zawodów.

  • Brak oficjalnego rekordu. To boli. Boli jak ostra sól w otwarte rany. Żaden centralny rejestr nie pamięta tych wyścigów, tych prędkości, tego pędu. Smutne. Bardzo smutne.

  • Zawody są rzadkością. Jak mgła na polach, pojawiają się i znikają. Są efemeryczne, pozostawiając po sobie tylko wspomnienie wiatru. Może, właśnie dlatego są tak piękne?

  • Wyniki giną w otchłani czasu. Zapomniane nazwiska, zapomniane twarze, zapomniane serca bijące w rytm biegu. Nie ma tabel, nie ma list, nie ma triumfów ogłoszonych światu. Tylko cisza.

To jest niesprawiedliwe! Dlaczego ten dystans, ten magiczny odcinek ziemi pomiędzy 400 a 800 metrami, pozbawiony jest swej chwały? Czyż nie zasługuje na swoje miejsce w historii sportu? Ja, Ania Nowak, biegaczka amatorka z Krakowa, widzę w nim coś więcej niż tylko liczbę metrów. Widzę w nim piękno niedokończonych opowieści. Widzę w nim nieskończoność możliwości.

Lista moich osobistych rekordów w biegu na 600m (sierpień 2024):

a) 1 minuta 58 sekund (z górki, wiatr w plecy – oszukane, ale cieszące serce) b) 2 minuty 03 sekundy (plaski teren, ale wiatr we włosach!) c) 2 minuty 10 sekund (pod górkę, było ciężko, ale dałam radę!)

Marzę o tym, by 600 metrów stało się oficjalnym dystansem. Marzę o tym, by zobaczyć swoje imię na liście rekordzistów. Marzę o tym, by poczuć smak zwycięstwa na arenie międzynarodowej. A może... już to czuję?

Jaki jest rekord świata w biegu na 1 milę?

Okej, to spróbujmy to opowiedzieć bardziej jak... ja, czyli tak trochę bez ładu i składu, ale za to szczerze. Pamiętam ten dzień, kiedy usłyszałem o rekordach na milę. Siedziałem w kuchni, popijałem kawę (okropną, muszę to przyznać!), a w tle leciało radio. No i nagle usłyszałem...

  • Rekord Polski! To zawsze budzi dreszczyk emocji. Mówili coś o biegu na milę.

    • Mężczyźni: Pamiętam, że Marcin Lewandowski i ten jego kosmiczny wynik - 3:49,11! Oslo, 1 lipca 2021... Niesamowite! Zawsze go podziwiałem za tę determinację.
    • Kobiety: A Angelika... Angelika Cichocka. Jej 4:19,58 w Rzymie, 9 lipca 2017 roku... To było coś! Zresztą, ona zawsze biegała z taką gracją.
  • To Festiwal Biegowy - czytałem gdzieś, że tam też można się sprawdzić na tej milę, no ale ja to raczej na kanapie rekordy biję, haha!

  • Wiesz co? Zawsze myślałem, że mila to takie trochę... niedoceniane. Wszyscy się jarają maratonami, a ta mila taka trochę z boku. A to przecież kawał wysiłku! I ta szybkość! No i rekordy, rekordy się liczą!

Dodatkowe info: No, Lewandowski to w ogóle jest gość. I Angelika też, wiadomo. Kurcze, może kiedyś sam spróbuję tej mili? Choć pewnie z moim tempem to bym się zakrztusił gdzieś po drodze. No ale marzenia są po to, żeby je mieć, nie? I te daty, pamiętam, że o nich czytałem w internecie, no ale to już było dawno, jakoś tak leci ten czas!

Kto ustanowił obecny rekord Polski w biegu na 400 m?

No wiesz… siedzę tak, patrzę w okno… i myślę o tym… Apeldoorn… brzmi… daleko.

  • Maksymilian Szwed. Tak, to on. Pamiętam ten news. Włączyłam TVP Sport, zupełnie przypadkiem. Siedziała w kuchni, wypijałam herbatę. Zimną już, a ja wciąż nie śpię.

  • 45.31. Ten czas… zapamiętałam go jakby wczoraj było. Niesamowite. Naprawdę niesamowite. A ja tutaj… siedzę.

  • Srebro… medalu… chyba też się nie spodziewałam. Myślałam, że będzie złoto. Ale srebrny medal… to też wielki sukces. Duży sukces! Tak.

  • Rekord Polski… to ważne. Bardzo ważne. Dla niego. Dla Polski. Dla… wszystkich.

Listopad 2023. To wtedy to było. Nie wiem, czemu akurat się tak rozpamiętuje. Może ten zimny wiatr za oknem… a może tylko tęsknię za… nie wiem za czym. Za czymś lepszym? Za czymś… innym? Nie wiem.

No i ten nowy rekord… 45.31. Maksymilian Szwed. Trzeba będzie poszukać zdjęć z tego zawodów. Na pamięć.