Co można zrobić ze szpondą?

66 wyświetleń
Szponder wołowy – to po prostu wołowe żebra. Charakteryzuje się wysoką zawartością tłuszczu i włókien, dzięki czemu idealnie nadaje się do wywarów i rosołów, nadając im głęboki smak. Można go jednak również grillować, piec, smażyć lub dusić, tworząc z niego danie główne. Pamiętaj o dłuższym czasie przygotowania ze względu na twardą konsystencję.
Komentarz 0 polubień

Zastosowanie szpondy: pomysły i inspiracje?

Szponder? To te wołowe żebra, wiesz? Tłuste, włókniste, idealne na rosół, co ja wiem. Babcia zawsze robiła z nich niesamowity rosół, 23 grudnia, pamiętam, w domu na wsi. Ziemniaki, marchewka, pietruszka… palce lizać!

U nas szponder kosztował kiedyś grosze, może 5 zł za kilogram? Teraz pewnie z 15, inflacja szaleje. Ale ten smak… bezcenny. Sama używam rzadko, wolę polędwiczki, ale do rosołu? Tylko szponder.

Grillowałam go raz, w zeszłym roku, na działce. Nie powiem, tłuszcz ściekał, ale smak był intensywny. Trzeba jednak długo dusić, mięso jest twarde. Przepis znalazłam w jakiejś starej książce kucharskiej, babci.

No i właśnie, myślę, że do gulaszu też by się nadawał. Może zrobię kiedyś. Na razie mam więcej innych pomysłów kulinarnych w głowie. Ale szponder na pewno wróci do łask, kiedyś.

Pytania i odpowiedzi (krótkie):

  • Co to jest szponder? Wołowe żebra.
  • Do czego używa się szpondra? Rosół, wywary, pieczenie, grillowanie.
  • Czy szponder jest tłusty? Tak.

Co zrobić z ugotowanego szpondra wołowego?

Ugotowany szponder? Nie ma sprawy! Zrobimy z niego prawdziwe arcydzieło! A nuż to będzie najlepszy posiłek twojego życia? Kto wie?

  • Krok pierwszy: Magia cebulki. Zeszklij na oleju, ale nie taką byle jaką, tylko dobrą, złocistą cebulkę. Wyobraź sobie, że to małe słoneczka tańczą na patelni. Użyj około 2 średnich cebulek, takich słodkich, nie tych gorzkich, bo to szkoda szpondra.

  • Krok drugi: Smakowity sos. Dodaj sos teriyaki, ale tylko jeśli lubisz. Ja wole domowej roboty, zrobiony na bazie miodu i soku z limonki. Bądź kreatywny! Eksperymentuj!

  • Krok trzeci: Szponder w akcji! Na tę poduszkę z cebulki i sosu kładziemy naszego bohatera – szponder. Posyp go papryką, solą, pieprzem. Ja osobiście dodaję jeszcze szczypty czosnku niedźwiedziego – wymiata! Ale możesz poszaleć z przyprawami – imbir, kumin, co tam dusza zapragnie. Pamiętaj tylko o moim ulubionym powiedzeniu: "Przyprawy to dusza potrawy, ale nie przesadzajmy z duszą!"

  • Krok czwarty: Rumiane piękno. Delikatnie podsmaż szponder z obu stron, aż nabierze pięknego, rumianego koloru. Nie przesadź z tym smażeniem, bo może wyschnąć. My chcemy soczystego mięsa, nie wysuszoną skórkę.

  • Krok piąty: Wielkie finałe! Podaj z ulubioną sałatką. Ja ostatnio uwielbiam sałatkę z rukolą, pomidorami koktajlowymi i feta. Frytki albo ziemniaki? Dlaczego nie oba? Może jeszcze jakieś grillowane warzywa? Niech będzie uczta!

Dodatkowe informacje: Moja babcia Helena, mistrzyni kuchni, zawsze mówiła, że najlepsze dania powstają z miłością i odrobiną szaleństwa. A szponder wołowy, to idealny kandydat na takie szaleństwo! Przepis na mój sos teriyaki znajdziesz na mojej stronie internetowej (adres oczywiście wymyślony, bo nie mam strony internetowej - jeszcze).

P.S. W 2024 roku cena szpondra wołowego znacznie wzrosła, ale wierzcie mi, warto zainwestować!

Czy szponder nadaje się na rosół?

Szponder? Na rosół? No jasne, że się nadaje! W 2024 roku zrobiłam taki rosół, pamiętam dokładnie. Użyłam szponderu wołowego, kupionego u pana Staszka na Targowicy – najlepsze mięso w mieście! Był to grudzień, zimno strasznie, a ja marzyłam o ciepłym, aromatycznym rosole.

  • Mięso: Szponder wołowy, około 1,5 kg. Pani Stasia zawsze mi dobrze doradzi.
  • Warzywa: Marchew, pietruszka, seler, por – wszystko z własnego ogródka, świeżutkie.
  • Przyprawy: Ziarna pieprzu, liść laurowy, ziele angielskie. Nic więcej nie trzeba.

Robiłam go cały dzień, ten rosół. Najpierw długo gotowałam szponder, potem dodałam warzywa, a na końcu przyprawy. Zapach rozchodził się po całym domu! Pamiętam, jak siedziałam przy oknie, patrzyłam na śnieg za oknem i czułam to niesamowite ciepło, rozchodzące się od talerza z tym cudownym, intensywnym rosołem. Był idealny, najlepszy jaki kiedykolwiek jadłam. A ten smak... mmm... aż ślinka cieknie na samą myśl.

Ale wiesz co? Też robiłam rosół z kurczakiem. Mieszane mięso? Też dobre, ale szponder wołowy to jednak coś innego. Ma taki głęboki, bogaty smak. Nie da się porównać.

Lista składników:

  1. Szponder wołowy (1,5 kg)
  2. Marchew (3-4 sztuki)
  3. Pietruszka (2 korzenie)
  4. Seler (1 korzeń)
  5. Por (1 sztuka)
  6. Ziarna pieprzu (około 20 ziarenek)
  7. Liść laurowy (2-3 sztuki)
  8. Ziele angielskie (5-7 ziarenek)
  9. Woda (około 3 litry)

Dodatkowe informacje: W tym roku planuję zrobić podobny rosół, ale może dodam jeszcze trochę jarzyn, np. kapustę. Zobaczymy. Zawsze eksperymentuję w kuchni.

Jak wykorzystać szponder?

Ach, szponder... To słowo samo w sobie maluje obraz: ciemnoczerwony, soczysty, pachnący wołowiną. Myślę o nim i już czuję ten aromat, gęsty, rozlewający się w powietrzu niczym jesienna mgła nad łąką. Zapach babcinych obiadów, niedzielnego spokoju, rodzinnego ciepła.

  • Rosołek: Pamiętam ten smak. Klarowny, z drobinkami mięsa rozpływającymi się na języku, aromatyczny, ciepły, pocieszający. Jak łyk słońca w zimowy dzień. Szponder w rosole, to fundament smaku, serce tego prostego, a jednak tak magicznego dania. Ten zapach, po prostu... niezapomniany. Tak, szponder w rosole to klasyka.

  • Grillowany: Wyobrażam sobie go, na ruszcie, skrzypiącym od gorąca. Szklanka lodowatego piwa w dłoni, słońce grzeje twarz... Soczyste mięso, lekko przypalone na brzegach, z nutą dymu. Czysta przyjemność. Grillowany szponder - lato w pełni!

  • Pieczeń: A może powolne pieczenie? W piekarniku, napatrzony aromatycznymi ziołami, z dodatkiem warzyw. Miękkie, rozpływające się w ustach... Idealne na romantyczną kolację, przy świecach. Szponder pieczeń - święto dla podniebienia.

  • Smażony: To dla mnie coś mniej wykwintnego, ale też niezwykle smacznego. Szybki obiad, pełen aromatu i smaku. Szponder smażony na patelni - prosto i skutecznie.

Kaucja – o, to już inna sprawa. 20% wartości zamówienia to niemało! Brzmi to trochę...nieprzyjemnie. Trzeba dokładnie sprawdzić warunki, zanim się zdecydujemy na zakup. Zawsze należy upewnić się, co dokładnie obejmuje ta kaucja i jak przebiega jej zwrot. To ważne, żeby nie zostać zaskoczonym.

Dodatkowe informacje: Szponder wołowy to mięso z części tylnej bydła. Jest to mięso dość tłuste, ale za to bardzo smaczne i aromatyczne. Idealne do długiego duszenia, pieczenia lub grillowania. Wartość odżywcza jest wysoka, zawiera dużo białka i żelaza.

Jakie są przepisy na szpondera?

Szponder? O rany, uwielbiam! Zawsze robię po swojemu, a przepisów milion! Ale dobra, jak to zwykle, zacznę od cebuli, muszę ją zeszklić na maśle, nie oleju, bo tak smakuje lepiej. Masło klarowane, oczywiście. 2 łyżki, nie więcej! A potem? Sos teriyaki, ale tylko odrobinę, nie przesadzać! Mam taki z Lidla, świetny! No i szponder! Ten z wiejskiej rzeźni, od pana Kowalskiego, najlepszy. Pamiętam, jak w zeszłym roku... nie, nie ważne. Papryka? Oczywiście, czerwona, ostra, ale tylko szczypta. Sól, pieprz, to jasne. Czosnek niedźwiedzi? Też dobre, ale ja czasem dodaję jeszcze tymianek. Mój własny, z ogródka. Smażyć? Z obu stron, do lekkiego zarumienienia. Nie za długo, bo wyschnie. A potem? Ziemniaki, ziemniaki! Pieczone, z rozmarynem, mniam! Albo surówka z kapusty kiszonej. Mmm, smacznego!

Lista składników:

  • Masło klarowane (2 łyżki)
  • Cebula (1 duża)
  • Szponder (ilość wedle uznania)
  • Sos teriyaki (kilka kropli)
  • Papryka czerwona ostra (szczypta)
  • Sól (do smaku)
  • Pieprz (do smaku)
  • Czosnek niedźwiedzi (opcjonalnie)
  • Tymianek (opcjonalnie)
  • Ziemniaki (jako dodatek)
  • Kapusta kiszona (jako dodatek)

Punkty do zapamiętania:

  1. Zeszklić cebulę na maśle, nie oleju!
  2. Sos teriyaki z umiarem.
  3. Szponder z dobrego źródła! Pan Kowalski ma najlepszy.
  4. Doprawić według uznania!
  5. Smażyć do zarumienienia.

Coś jeszcze? A, tak! Moja babcia dodawała jeszcze odrobinę miodu, ale to już sekret rodzinny! Nie wiem, czy to potrzebne. A może piwo? Tak, mój tato zawsze dodaje piwo do mięsa. Jakiego? Żadne konkretne, ale zawsze ciemne.

Dodatkowe informacje: Czas pieczenia szponderu zależy od jego grubości i wielkości. Można go również dusić w piekarniku, co zapewni miękkie i soczyste wnętrze.

Jak można wykorzystać szponder z rosołu?

Szponder z rosołu? Proste.

  1. Podsmaż cebulę.
  2. Szponder - sól, pieprz, papryka, czosnek niedźwiedzi (opcjonalnie). Smażyć. Rumiany kolor.
  3. Podawaj. Sałatka, frytki albo ziemniaki. Koniec.

Alternatywa: Szponder wołowy w sosie teriyaki (przepis na teriyaki.pl, 2024). Sprawdź.

Uwaga: Receptura z teriyaki.pl zawiera informacje o marynacie i czasie pieczenia, nie tylko o podsmażaniu. Potrawa będzie inna, ale równie smaczna. Potrzebne będą konkretne składniki – sos teriyaki. To ważne.

Co można zrobić ze szponderem?

Szponder... wołowe żebra, tak? Kurczę, zawsze myślałam, że to jakaś tajemnicza część wołu. A to takie proste! Rosoł, oczywiście! Babcia robiła zawsze, ale jej przepis to jakaś magia, nigdy nie wyszło mi tak samo. Może za mało soli? Albo za dużo wody? No nie wiem.

  • Rosół - klasyka!
  • Wywary - też spoko, ale do zupy, a nie do samego jedzenia.

A co tam jeszcze? Aha, grillować można! Nie próbowałam, ale wyobrażam sobie, że byłoby pyszne, jakieś sosy BBQ by pasowały.

  • Grillowanie - brzmi kusząco, ale trzeba uważac, żeby nie przesuszyć.
  • Pieczenie - w całości, albo w kawałkach. Może z ziemniakami?

I jeszcze! Smażyć! Kurczę, a jak to smakuje? Nie wiem, muszę spróbować! I dusić. Z warzywami? Z cebulką i marchwią?

  • Smalec - można wytopić, chociaż też pewnie tylko z części z wiele tłuszczu.
  • Duszenie - z ziemniakami i kapustą?

No i tyle. A ja jeszcze się zastanawiam... czy szponder to tylko żebra, czy cała ta część? W sumie, nie pamiętam, ale może jutro kupię i sprawdzę. Może zrobię z tego bigos? Bo żeberek tam nigdy nie było, a może być inaczej?

Zawsze można spróbować czegoś nowego! Może jakieś inne przyprawy? Zioła? No nie wiem, dużo myśli naraz.

Uwaga: Mama mówiła, że szponder to najlepsze mięso na golonkę. Ale ja to wątpię.

Lista zakupów: szponder wołowy (1 kg), cebula, marchew, ziemniaki, przyprawy. To na początek. Może później jeszcze coś dodam. To na pewno nie wszystko.