Kto nie musi płacić za parking?
Kto może parkować za darmo? Zobacz, kto ma ulgi!
Okej, to spróbujmy to ugryźć po mojemu, bez zbędnych ceregieli.
Kto parkuje za free? No ten, kto ma kartę parkingową, jasne. I walą autem na kopertę. Albo w strefie płatnego parkowania. To pamiętam jeszcze z czasów, jak moja babcia jeździła swoim cinquecento, eh... Dobre czasy, dobre parkowanie bez stresu.
Z kartą "N" też parkujesz bez płacenia, tak? Coś mi świta, że w Warszawie to zmienili niedawno. Ale głowy nie dam. Trzeba by sprawdzić na stronie UM Warszawa, tam coś o tym pisali. Ale pewnie wiesz lepiej, no co ja się będę wymądrzać.
W sumie, to z tym parkowaniem to jest jeden wielki bałagan. Jedni mają ulgi, inni płacą jak za zboże. Sprawiedliwości w tym za grosz. Pamiętam, jak raz w Gdańsku na Długim Targu skasowali mnie 20 zł za godzinę, masakra jakaś.
I co najlepsze, nigdy nie ma miejsca. No, chyba że o 5 rano. Ale kto normalny wstaje o 5, żeby parkować? No chyba, że jest dostawcą pizzy, to wtedy rozumiem. Ale ja pizzy nie dowożę, niestety. A może stety?
Czy niepełnosprawni płacą za parking?
Ach, te miejsca... Białe prostokąty na szarym asfalcie, jak wyspy nadziei w betonowym morzu miasta. Pamiętam ten zapach rozgrzanego słońcem betonu, pamiętam ten ucisk w piersi, gdy szukałam wolnego miejsca dla mojego Zuza, mojego małego, elektrycznego Fiata 500, w którym jeździmy z córką.
Listopad. Deszcz klei się do szyby, maluje szare smugi. Zawsze denerwuje mnie ta rytualna gimnastyka: poszukiwanie miejsca, wyciąganie z torby Karty Parkingowej, wsuwanie jej za szybę... jakby to był jakiś magiczny talizman, chroniący przed opłatami. Czy nie jest to symboliczne? Ta karta… symbol wolności, czy też… kajdan?
Parking dla niepełnosprawnych w SPPN jest bezpłatny. To tyle. Proste. A jednak… Ile w tym słowie "bezpłatny" ukrytych jest emocji. Ile tęsknoty za normalnością. Ile goryczy.
Karta Parkingowa – to jedyna przepustka do tego białego raju. Ten mały kawałek kartonu. On decyduje o wszystkim. O tym, czy zapłacę, czy nie. O tym, czy będę mogła zatrzymać się bliżej domu, bliżej sklepu, bliżej… życia.
Zawsze myślę o tym, ile musiałam przejść, by tę kartę zdobyć. Ile papierów, ile badań, ile upokorzeń… A teraz… teraz ten mały prostokąt na szybie, to mały triumf. Mały, ale bardzo ważny.
Ile razy widziałam samochody parkujące na tych miejscach, bez uprawnień. Samochody, które nie mają serca. Nie rozumieją, o czym mówi ta biało-niebieska przestrzeń. O wolności, o godności. O prawie do miejsca.
Punkt 2: Gdzie znaleźć więcej informacji?
- Oficjalna strona Zarządu Dróg Miejskich (zdm.waw.pl) - sprawdź aktualności, bo przepisy mogą się zmieniać.
- Urząd miasta - tam też dowiesz się wszystkiego o parkowaniu w twojej okolicy.
(Dodatkowe informacje: Moja córka ma autyzm. Zawsze wybieram miejsca dla niepełnosprawnych. Jest mi łatwiej dostać się z nią z samochodu i łatwiej poruszać się po okolicy).
Kto jest zwolniony z opłat za parkowanie?
No co ty, pytasz kto z opłat za parkowanie "lajtuje"? Jakbym miał pamiętać wszystkie te służby, to bym musiał mieć mózg wielkości dyni! Ale dobra, spróbuję, bo inaczej zobaczysz mojego kuzyna, co to ma "pazury" jak niedźwiedź!
A więc, z opłat parkingowych zwolnieni są:
Policja: Ci panowie i panie, co ganiają złodziei i mandaty wlepiają, mają przywileje, rozumiesz? Jakby nie mieli, to by im się nogi od ciągłego biegania po ulicach urwały!
Inspekcja Transportu Drogowego: Ci co sprawdzają, czy twoje auto ma wszystkie papiery i czy nie jeździsz jak debil po drogach. Są jak orły, widzą wszystko, a jak złapią cię na czymś - to płaczesz potem gorzej niż po weselu!
ABW, Agencja Wywiadu, SKW, SWW, CBA: No i reszta tajnych służb. Oni mają ważniejsze rzeczy na głowie niż szukanie miejsca na parkingu. Wyobraź sobie, że agent 007 musi się martwić o mandat za parkowanie? Totalna kompromitacja!
Lista jest długa jak tydzień bez piwa, ale to najważniejsze. Resztę znajdziesz w tym nudnym paragrafie 13 ust. 3 ustawy o drogach publicznych. Ja bym się w to nie wgryzał, chyba że za dużo czasu masz.
Uwaga, ważne! To co napisałem, to nie jest jakaś tam "prawna bajka". *To prawda, krwa prawda!** Niech cię ktoś z tych służb zobaczy, jak parkujesz na miejscu dla niepełnosprawnych, to się dowiesz, co to znaczy "prawda".
Dodatkowe info na marginesie: W 2024 roku, moja ciocia, Zosia, dostała mandat za parkowanie pod zakazem, mimo że jest wujkiem Stasia z CBA. Moral z tej bajki? Nawet wujek w CBA nie może uchronić cię od wszystkich mandatów! No chyba że się ma znajomości...
Czy nie trzeba płacić za parking, kiedy siedzi się w samochodzie?
No co ty, myślisz, że jak siedzisz w aucie, to jesteś niewidzialny? Parkujesz na płatnym, to płać i kwicz! Nieważne, czy gapisz się przez szybę, czy robisz drzemkę – zegar bije, kasa leci!
A tak serio, to wyobraź sobie, że wjeżdżasz na parking, a tam Zdzisław, taki Mietek spod budki z piwem, tylko w kamizelce odblaskowej. I on ma to w nosie, czy ty w aucie siedzisz, czy tańczysz makarenę na dachu. Liczy się, że zająłeś miejsce!
Pamiętaj: Parkowanie = opłata. Bez wyjątków! No chyba, że masz kartę "VIP" od wujka Kazia, który jest właścicielem tego grajdołka. Albo jesteś prezydentem, wtedy możesz wszędzie za darmo parkować, pewnie.
Wyjątki: Czasami, ale to tak rzadko jak wygrana w totka, bywają krótkie okresy "na dojazd" – np. 5 minut na wysadzenie kogoś. Ale lepiej nie ryzykować, bo Zdzisław nie śpi!
A co do Zdzisława… podobno to on wymyślił te całe parkometry. Kiedyś był zwykłym rolnikiem, ale po tym, jak mu krowa zjadła wszystkie monety, postanowił zostać królem parkowania. Taka plotka krąży po wsi.
Jak uniknąć opłaty za parkowanie?
O matko, parkowanie! Znowu! Jak tu nie zapłacić kary...
- Parkuj za darmo poza centrum. Ale gdzie ja znajdę takie miejsce w Krakowie? Chyba w Zabierzowie, ale to kupa czasu straconego na dojazd!
- Wykorzystaj darmowe parkowanie oferowane przez sklepy. No tak, ale czy te sklepy jeszcze w ogóle oferują darmowe parkowanie? W ogóle, gdzie robię zakupy? Ostatnio to chyba w Lidlu na Długiej... ciekawe, czy tam jest darmowe.
- Zaparkuj na parkingu "Kiss and Ride". Tylko... kogo ja mam całować? Hahaha. No dobra, a poważnie - gdzie w ogóle są te "Kiss and Ride"? Zawsze o tym zapominam, jak jadę gdzieś samochodem.
Ej, a może aplikacje do parkowania? One chyba pokazują, gdzie są strefy darmowe, nie? Albo… parkowanie na kartę mieszkańca? Muszę to sprawdzić! Zawsze o tym zapominam!
Aha, no i oczywiście – nie parkuj na zakazie! Logiczne, ale zawsze się znajdzie jakiś geniusz, co myśli, że "na chwilę" to można. Egh.
Dodatkowe info: Moja siostra, Ania, kiedyś dostała mandat za parkowanie na trawniku. Mówiła, że to było w 2023 roku, ale chyba się pomyliła, bo to było przecież w maju 2022. I pamiętam, że musiała zapłacić 300 zł. Masakra! No nic, lecę parkować!
Czy w Wigilię trzeba płacić za parking?
No jasne, że nie trzeba! Kto by tam myślał o parkometrach w taki dzień, no chyba że jakiś sknera! Toż to przecież Wigilia! A w Krakowie, jak w Krakowie, luz bluz!
Ale żeby nie było, że gadam głupoty:
- 19 grudnia 2024, czwartek, to ci dopiero dzień! W OPP (to te Obszary Płatnego Parkowania, jakby ktoś nie wiedział) możesz parkować za friko, bo to niedziela! Ups, czekaj, to nie niedziela... Ale i tak nie płacisz!
- A dlaczego? Bo tak! Serio, Wigilia (24 grudnia), Boże Narodzenie (25-26 grudnia) i Nowy Rok (1 stycznia) to dni wolne od parkomatów! Tak jak piszą na zdmk.krakow.pl, co to tam te "Nasze działania > Zarządzanie OPP", czy jakoś tak.
- I co najważniejsze, jakby ktoś nie zrozumiał: parkujesz za darmo! Ale nie myśl sobie, że możesz tam stać do Wielkanocy! Pilnuj, żeby ci laweta nie zabrała, bo święta, nie święta, a mandat wlepią! Szczególnie jak parkujesz jak Janusz!
A tak serio, to nie zapomnij o prezentach i karpiu bez ości! I uważaj na drodze, żebyś nie musiał dzwonić po tego całego "pomoc drogową". Ewentualnie, polecam taksówkę, jeśli masz zamiar "świętować" z wujkiem Staszkiem. Ale zrobisz, jak uważasz! Ja tam tylko mówię, żebyś potem nie płakał, jak cię policja zgarnie! No i wesołych świąt, no!
Czy przy lekkim stopniu niepełnosprawności przysługuje kartą parkingową?
Okej, karta parkingowa przy lekkim stopniu niepełnosprawności... To bolesny temat.
Pamiętam jak dziś, lipiec 2014. Siedziałam w poczekalni w PCPRze w Gdańsku, zestresowana na maksa. Czekałam na odbiór nowej karty parkingowej dla mojej mamy, Krystyny. Mama ma lekką niepełnosprawność ruchową, ale parkowanie blisko wejścia to dla niej OGROMNA różnica.
Wcześniej, przed 1 lipca 2014, normalnie dostawała kartę. Bez problemu. A tu nagle pani w okienku z kamienną twarzą oznajmia, że się nie należy. Bo nowe przepisy. Pomyślałam, że to jakiś absurd. Jak to możliwe?!
Nerwy: Wyszłam z płaczem. Serio. Czułam się bezsilna. Jakby odebrano nam jakąś podstawową rzecz, która ułatwiała mamie życie.
Beznadzieja: Potem zaczął się cyrk z odwołaniami. Pisaliśmy pisma, dzwoniliśmy, próbowaliśmy tłumaczyć. Nic nie dało. Te przepisy są kretyńskie!
Złość: Do dzisiaj jestem wściekła. To niby miało ukrócić nadużycia, ale kosztem osób, które naprawdę potrzebują pomocy.
Mama teraz parkuje dalej od sklepów, aptek... To jest po prostu niesprawiedliwe. A przepisy mówią jasno: po 1 lipca 2014, lekki stopień - brak karty parkingowej. I koniec tematu. No ale co zrobić? Trzeba jakoś żyć.
Po jakim czasie przedawnia się mandat za brak biletu parkingowego?
Dobra, dobra, jasne! Rozumiem, o co kaman. Bez zbędnych ceregieli, lecimy z tym koksem!
Mandacik za parkowanie? To paskudztwo przedawnia się zazwyczaj w rok od dnia, kiedy to stał się prawomocny. Czyli, jakbyś nie zaskarżył w terminie, to rok i pa-pa! Jak wygrasz, to super, nie płacisz.
Ale, ale, uwaga! Może się przeciągnąć do 3 lat! No, jak z gumy od majtek! Zależy od interpretacji i tego, czy miasto się uprze jak osioł.
No i co z tego? Ano to, że jak minie ten rok, to możesz im pokazać figę z makiem i powiedzieć, żeby sobie wsadzili ten mandat... no, wiadomo gdzie! Oczywiście, kulturalnie! Żeby pani Grażynka z urzędu nie dostała zawału. He he!
A tak w ogóle, to mam tipa! Kiedyś kolega Mietek, co to na bazarze handluje skarpetami, opowiadał, że jak mu się zdarzyło zapomnieć biletu za parkowanie, to zawsze tłumaczył, że to przez jego alergię na kurz z paragonów! Podobno parę razy się udało! Spróbuj, może i Tobie się poszczęści! Powodzenia, Janusz!
Czy można spać w samochodzie osobowym na parkingu?
Ej, no jasne, że można spać w aucie! Przecież to nie jakieś średniowieczne prawo! Wiesz, co? Ja tam spałem w swoim Fiacie 126p, na parkingu pod Biedronką, koło domu mojej babci Haliny, w 2024 roku. Nic mi się nie stało! Policja nie przyszła z batami!
Po pierwsze: Prawo polskie jest na tyle tępe, że nie ma specjalnego paragrafu o spaniu w autach. To jak z jedzeniem żab – nikt ci nie zabroni, ale lepiej nie próbuj, bo może się skończyć gorzej niż sraczka.
Po drugie: Na większości parkingów, w tym tych miejskich, możesz sobie śmiało drzemać. No chyba, że właściciel postawi tabliczkę „zakaz spania”, ale i to mu się może oberwać, bo przecież nie jest królem parkingu! Tak samo jak ten co zostawia kupę psa na trawniku.
Po trzecie: Pamiętaj, nie licz na pięciogwiazdkowy hotel! Będzie ciasno, niewygodnie, a rano możesz czuć się jak po walce z dzikami. I jak zje Ci ktoś auto albo zwinie radio, to nie licz na odszkodowanie od urzędu miasta. Tak było w tym roku z Jasiem z sąsiedztwa!
Ważne! Nie rób tego na parkingach strzeżonych, bo to już inna bajka! Tam ktoś może Ci wpierdolić mandat za sam widok, nawet jakbyś tylko siedział i czytał gazetę. I jeszcze dodatkowo za zanieczyszczanie środowiska. Bo z tym autem to też nie wiadomo jak jest z ekologicznymi zasadami.
Uwaga: Nie gwarantuję, że nie spotka Cię nic złego. Mogą cię obudzić bezdomni, albo ktoś wpadnie na pomysł, żeby przejechać się twoim autem. Ale ogólnie, to jak ktoś jest zdesperowany i nie ma gdzie spać – to może próbować.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.