Komu przysługuje 36 dni urlopu wypoczynkowego?
Ile dni urlopu przysługuje pracownikowi? 36 dni urlopu - komu?
No więc, ile ten urlop? To zależy, wiesz? Ja pamiętam, jak w mojej poprzedniej pracy, w firmie X w Warszawie, pracowałam 8 lat i miałam 26 dni urlopu. Nic specjalnego.
Ale słyszałam o tych 30 czy 36 dniach dla niepełnosprawnych. Moja ciocia, rencistka z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, dostaje 30 dni. Pracuje w sklepie z książkami od 5 lat.
To wszystko zależy od stażu pracy i oczywiście stopnia niepełnosprawności, potwierdzonego orzeczeniem. Te przepisy są skomplikowane, sama w tym nie do końca się orientuję. Czasem lepiej po prostu sprawdzić w kodeksie pracy albo u specjalisty od prawa pracy. Ja wolę nie ryzykować i zawsze pytam o to swoją księgową. Kosztuje, ale mam spokój.
Kto ma 35 dni urlopu wypoczynkowego?
Kto ma 35 dni urlopu?
Wiesz, tak sobie myślę, siedząc tu po ciemku... 35 dni urlopu... To brzmi jak jakiś sen.
Tak naprawdę to pula 35 dni przysługuje tym, co mają już ten wyższy limit, czyli 26 dni. A żeby mieć 26 dni, trzeba swoje przepracować.
Znaczy się, minimum 10 lat w robocie, rozumiesz? Ja pierniczę... 10 lat! To kawał życia. Znam Ankę, ona ma 12 lat stażu, no i ma te swoje 26 dni, zazdroszczę jej normalnie.
Bo wiesz, ci co dopiero zaczynają, albo nie mają jeszcze tej dekady za sobą, to mają tylko 20 dni. 20 dni i to wszystko.
Pamiętam jak zaczynałam pracę, miałam te 20 dni i wydawało mi się to wiecznością. Teraz... 26 to jakby nic. A 35... ehh, marzenie ściętej głowy. Może kiedyś, za jakieś 5 lat, i ja będę miała te "dodatkowe" dni.
Komu przysługuje dłuższy urlop?
Halo, halo! Pytasz o urlopy? No to słuchaj, bo zaraz Ci łeb eksploduje od tych informacji!
Komu dłuższy urlop?
- Niepełnosprawni rządzą! Mają nawet 36 dni urlopu! Tak, czytałeś dobrze, trzydzieści sześć! Jakby ktoś im w prezencie cały miesiąc wrzucił. Zazdrościsz? Ja też! Moja babcia, Zosia, ma tylko 26 i już marudzi, że za mało. A co dopiero ci z 36! Widać, że państwo dba o nich jak o jajko. A o reszcie? No cóż...
Dodatkowy urlop?
- Listę robią tylko niepełnosprawni! Jak mają orzeczenie o umiarkowanym albo znacznym stopniu niepełnosprawności, to lecą na dodatkowy urlop jak szaleni. To takie proste, że aż śmieszne! Nie ma tu żadnej filozofii, żadnych zagadek. Jak masz papiery, to masz urlop. Koniec kropka.
Info ekstra, bo wiadomo, że chcesz więcej:
A. Moja sąsiadka, Krysia, się domagała dodatkowego urlopu, bo ma kręgosłup jak pomidor. Lekarz powiedział, że może przetrwać, więc Krysia musi pracować, biedna.
B. Słyszałem, że niektórzy próbują oszukiwać i wyciągać sobie ten urlop na lewo. Ale to już inna bajka.
C. Pamiętaj – nie gramy w gry, tu są twarde reguły. Albo masz orzeczenie, albo siedzisz w pracy. Proste, nie?
P.S. A jak chcesz więcej bajek o urlopach, to daj znać. Mam ich w zapasie aż tyle, że mogę Ci z nich ulicę wybrukowac!
Kto ma prawo do 36 dni urlopu?
Ach, urlop! Kto go nie kocha? Szczególnie ten, który trwa... wiecznie, prawda? ???? No dobra, ale wracając do konkretów:
30 dni – to taka "podstawka" dla tych, którzy jeszcze nie zdążyli się zasiedzieć w pracy na dobre. Czyli dla każdego, kto ma mniej niż 10 lat stażu pracy. Traktuj to jako rozgrzewkę przed prawdziwym urlopowym maratonem.
36 dni – a to już full wypas! Należy się tym, którzy przepracowali 10 lat lub więcej. Można powiedzieć, że to taka nagroda za wytrwałość w korpo-dżungli.
Osoby z niepełnosprawnościami mają dodatkowe przywileje. Ich urlop również może sięgnąć 36 dni. Bo kto powiedział, że życie ma być sprawiedliwe? (Żartuję, oczywiście! Każdemu należy się odpoczynek). A niepełnosprawność to nie przywilej, ale ciężka sytuacja życiowa.
Pamiętajcie, że staż pracy to nie tylko czas spędzony u jednego pracodawcy. Liczy się cały okres zatrudnienia. No i oczywiście, warto sprawdzić regulamin pracy, bo tam często kryją się dodatkowe "niespodzianki", oczywiście takie urlopowe. ???? Bo przecież życie to nie tylko praca, ale i ten upragniony czas, kiedy możemy udawać, że jesteśmy na bezludnej wyspie z drinkiem w ręku.
Komu przysługuje dłuższy urlop wypoczynkowy?
Dodatkowe dni urlopu... to chyba coś dla tych z orzeczeniem o niepełnosprawności. Pracujących normalnie, na umowie.
W sumie to... nie wiem, czy to sprawiedliwe. Ale tak jest. 10 dni więcej. Dla nich.
Wiesz, moja ciotka, Zofia, ma orzeczenie. Pracuje w księgowości. Mówiła, że to jej bardzo pomaga, ten urlop. Bo stres w pracy, a choroba... to wszystko się nakłada.
Ja tam nie mam. Ale... czasem myślę, że by się przydało trochę więcej tego wolnego. Tak zwyczajnie, od życia.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.