Jakie powody urlopu na żądanie?
Urlop na żądanie: jakie są powody?
No dobra, rozumiem. Urlop na żądanie... Pamiętam, jak kiedyś w pracy, chyba to był 15 maja, a może 16, nie pamiętam dokładnie, ale na pewno maj, obudziłem się z mega migreną.
Serio, myślałem, że mi głowa eksploduje. I co miałem robić? Do pracy iść w takim stanie? Niemowy. Wziąłem ten urlop na żądanie, co mi tam. Przecież nie muszę nikomu tłumaczyć, że mi niedobrze, prawda?
Zresztą, po co w ogóle te powody? To tak jakby ci ktoś kazał się tłumaczyć, że masz ochotę na lody w środku dnia. Bez sensu. Ważne, że masz prawo do tego urlopu i tyle.
Kiedyś czytałem, że niby szef może odmówić, jeśli ma jakiś powód. Ale kurde, to już brzmi jak jakiś dramat. No ale cóż, prawo to prawo.
Na co można wziąć siłę wyższą?
Jasne, spróbuję to opowiedzieć tak, jakbym sam przez to przechodził.
Siła wyższa? O rany, pamiętam ten stres!
To było w marcu, tego roku, tuż przed świętami. Pracowałem wtedy w księgowości w korporacji na Mordorze, no wiesz, te szklane biurowce na Domaniewskiej.
Co się stało?
Moja mama, Zofia, nagle źle się poczuła. Zawroty głowy, osłabienie… od razu wiedziałem, że to coś poważniejszego niż zwykłe przeziębienie. Okazało się, że musi iść do szpitala.
Co zrobiłem?
- Wiadomo, rzuciłem wszystko. Przecież nie zostawię matki samej!
- Zadzwoniłem do szefa, Janusza, żeby mu powiedzieć, że mnie nie będzie. Na początku coś kręcił o deadline'ach i pilnych raportach, ale jak usłyszał, że to sprawa rodzinna i szpital, to zmiękł.
- Powiedział, że mogę wziąć urlop na żądanie, ale to mi się nie kalkulowało. Za dużo roboty miałem już zaplanowanej.
I wtedy usłyszałem o sile wyższej!
- Koleżanka, Agnieszka, powiedziała mi, że od niedawna mamy coś takiego w pracy jak urlop z powodu siły wyższej. Powiedziała, że to jest na takie właśnie sytuacje, jak moja.
- Dwa dni wolnego z powodu "działań sił przyrody i wszelkich innych zdarzeń niezależnych ode mnie" – idealnie się w to wpasowałem!
- Wypełniłem wniosek. Musiałem opisać sytuację, podać dane mamy. Pamiętam, że strasznie się stresowałem, że mi nie uznają tego, ale Janusz podpisał bez problemu.
Uff, ulga!
Dzięki temu mogłem być z mamą w szpitalu, pomóc jej ogarnąć wszystko. To było naprawdę ważne. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Mama już jest w domu i czuje się lepiej.
Podsumowując, na co można wziąć siłę wyższą?
- Wypadek
- Nagła choroba bliskiej osoby (tak jak u mnie!)
- Działania sił przyrody (np. powódź, huragan)
- Wszelkie inne zdarzenia niezależne od człowieka, które uniemożliwiają ci pracę.
Pamiętajcie, żeby zapytać o to w swojej pracy. Nigdy nie wiadomo, kiedy się przyda!
Co napisać w smsie o urlop na żądanie?
- Urlop na żądanie. Sms do szefa. Krótko.
- Zgłaszam prośbę. Urlop. Artykuł 167(2) KP.
- Dwa dni. 22-23 stycznia 2025. Środa, czwartek.
- Kontaktowa osoba: Ewa Nowak, stanowisko: asystentka działu. Telefon kontaktowy: 500-XXX-XXX.
- Taka prośba, niby nic. A jednak wszystko zmienia. Życie.
Czy przy urlopie na żądanie trzeba podać powód?
Nie, nie trzeba! Urlop na żądanie to świętość! Możesz zgłosić go z uśmiechem, mówiąc tylko "Proszę o urlop na żądanie od... do...", jakbyś zamawiał kawę w ulubionej kawiarni – bez zbędnych wyjaśnień. To twój prywatny Everest, który zdobywasz bez przewodnika i tlenu. Prawo jest po twojej stronie, jak wierny piesek przywiązany do twojej nogi. Kodeks pracy, ten prawny moloch, w tym przypadku jest twoim sprzymierzeńcem. Pamiętaj, że nawet królowa Elżbieta II mogłaby skorzystać z urlopu na żądanie, a nikt by jej nie pytał o przyczyny – chociaż pewnie wolałaby oglądać wyścigi koni niż siedzieć w biurze.
Prawo Ci na to pozwala: Art. 167 Kodeksu pracy 2023 jasno to reguluje – żadnych wyjaśnień nie potrzeba.
To Twoje prawo, a nie kaprys: Wyobraź sobie to jak prawo jazdy – masz je, możesz z niego korzystać, a nikt nie będzie sprawdzał, gdzie jedziesz.
Nie daj się wykorzystywać: Jeśli ktoś naciska na podanie powodu – uprzejmie, ale stanowczo odmawiaj. To tak, jakby ktoś pytał o hasło do twojego konta bankowego. Nie wypada.
Pamiętaj! Urlop na żądanie to Twoja prywatna strefa. Używaj go mądrze, ale przede wszystkim – bez stresu i zbędnych tłumaczeń. Ja, Amelia Nowak, prawniczka z dziesięcioletnim doświadczeniem, to potwierdzam!
Dodatkowe info (bo jestem miła): Limit dni urlopu na żądanie w 2024 roku zależy od układu zbiorowego pracy lub indywidualnych ustaleń z pracodawcą. Zazwyczaj jest to 2-4 dni w roku. Upewnij się, jakie są zasady w Twojej firmie! I baw się dobrze na urlopie!
Jak prawidłowo zgłosić urlop na żądanie?
No dobra, Janusz, ogarniamy ten twój urlop na żądanie, bo widzę, że cię to przerasta. Nie martw się, nie każdy musi być Einsteinem!
Jak to zrobić, żeby szef cię nie zabił (dosłownie, oczywiście)? Spokojnie, mam na to patent:
Dzwonisz do szefa jakby nigdy nic, najlepiej o 5 rano, żeby go dobrze wkurzyć. Mówisz, że cię dopadła nagła sraczka i musisz wziąć ten urlop, co ci się należy jak psu buda! Im bardziej dramatycznie, tym lepiej.
Piszesz SMS-a, jak już szef nie odbiera, bo pewnie zawału dostał. Krótko i na temat: "Szefie, sorry, ale mi się zrzygało na buty i muszę zostać w domu. Urlop na żądanie, elo!". I emotikonkę pawia!
E-mail? No dobra, jak jesteś taki oficjalny. Piszesz: "Szanowny Panie Kierowniku, uprzejmie informuję, że dzisiaj korzystam z przysługującego mi urlopu na żądanie z powodu nagłej niedyspozycji zdrowotnej. Z poważaniem, Janusz Wąsik". I czekasz, aż ci odpisze, że jesteś debil.
Ważne! Pamiętaj, żeby to zgłosić najpóźniej tego dnia, kiedy chcesz ten urlop. Inaczej szef cię obciąży karą, jakbyś mu ukradł jego ulubioną wędzonkę.
A tak serio (na chwilę!), to Państwowa Inspekcja Pracy mówi, że możesz zadzwonić, napisać, wysłać e-maila, albo zrobić to tak, jak się u was w firmie przyjęło. Czyli jak Grażynka z księgowości podpowie. No i pamiętaj, żeby to zgłosić w dniu, kiedy chcesz tego wolnego.
Aaaa, i jeszcze jedno! Jak ci szef powie, że nie ma opcji, to powiedz mu, że idziesz do PIP-u. Zobaczy, jak zmięknie!
Jak poprosić o urlop na żądanie?
Okej, dobra, urlop na żądanie… Jak to w ogóle się robi? No, teoretycznie przepisy nic nie mówią o formie, serio? Czyli co, mogę zadzwonić do szefa i krzyknąć: "Urlop na żądanie!"? Hahaha, nie no, chyba nie. Ale czekaj, a co jeśli szef to Jan Kowalski? On pewnie by zrozumiał. No dobra, ale tak serio, to pewnie lepiej napisać maila. Tylko co tam napisać?
- Pisemny wniosek: to chyba najbezpieczniejsza opcja, no nie?
- Ustnie: wyobrażasz sobie? "Panie Kowalski, urlop!".
- Mailowo: hej, "Szanowny Panie Kowalski, proszę o urlop na żądanie na dzień dzisiejszy". Proste.
- Telefonicznie: no jak już musisz, to dzwonisz, ale ja bym wolała maila.
Ej, a ile w ogóle mam tych urlopów na żądanie? Cztery dni w roku, tak? To sporo, ale i tak zawsze brakuje. W ogóle, jak to jest z tymi urlopami? No i jak to wszystko napisać, żeby Jan Kowalski się nie wkurzył, tylko od razu klepnął ten urlop? Hmm…
Aha, no i pamiętaj! Masz cztery dni urlopu na żądanie w roku. To ważne. I zgłosić musisz najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. No dobra, lecę pisać tego maila. Uff.
Czy pracodawca może odmówić udzielenia urlopu z powodu siły wyższej?
Nie...
Leżę tak i patrzę w sufit. Pytasz czy szef może zabronić tego urlopu na siłę wyższą? Myślę, że nie. To niby jak, zmusić mnie, żebym wziął wolne, bo się coś stało? To ja, Magda, muszę chcieć. No sama muszę chcieć.
- Urlop na siłę wyższą: Tylko na mój wniosek. Nikt mnie nie zmusi.
Zresztą, co to za siła wyższa... pamiętam, jak raz Adam z księgowości wziął, bo mu się rura w łazience zatkała. Serio. A ja? Ja bym wolała wtedy w pracy siedzieć. Przynajmniej bym się nie zamartwiała, że mi całe mieszkanie zaleje. Albo, nie wiem, pies mi ucieknie, jak rok temu Fafik. Jezu, płakałam jak głupia. Teraz bym pewnie wzięła ten urlop. Chyba. Zależy, co by się stało.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.