Ile płaci się podatku do 26 roku życia?

96 wyświetleń
Osoby, które nie ukończyły 26. roku życia, rozliczając swoje przychody uzyskane w 2024 roku, co do zasady nie płacą podatku dochodowego (PIT). Mogą skorzystać z tzw. zerowego PIT, czyli ulgi dla młodych, która zwalnia z tego obowiązku. To znacząca oszczędność dla młodych pracowników.
Komentarz 0 polubień

Ile wynosi zwolnienie z PIT dla osób do 26 roku życia w Polsce?

Jasne, łap moją wersję.

Mój kuzyn Tomek dostał pierwszą wypłatę, patrzy na pasek i oczy jak pięć złotych. Dzwoni do mnie i pyta, czy w kadrach się nie pomylili, bo dostał za dużo kasy. A ja mu tłumaczę, że to właśnie ten słynny zerowy PIT dla młodych.

Serio, to jest game-changer. Nie płacisz podatku dochodowego, jak nie skończyłeś 26 lat. Cała ta kasa, która normalnie poszłaby do urzędu, zostaje u ciebie. To jest jakbyś dostał podwyżkę na starcie, bez pytania szefa.

Jest jeden haczyk, limit. Rocznie nie możesz zarobić więcej niż 85 528 zł, żeby to działało. To jest próg. Większość na pierwszej pracy w ogóle się do tego nie zbliży, więc luz.

I co jak przekroczysz? Nic strasznego. Podatek płacisz dopiero od tej kasy ponad te 85 tysięcy. Czyli jak zarobisz 90 tysięcy, to podatek naliczą ci tylko od tych niecałych pięciu tysięcy nadwyżki. Proste.

Pamiętam jak w 2022 w biurze na Domaniewskiej w Warszawie młodzi z zespołu cieszyli się z pierwszych wypłat bez PIT. Inny świat. Nagle stać ich było na normalne życie w tym mieście. Wcześniej każdy grosz się liczył.

I to nie jest tylko dla ludzi na etacie. Pracujesz na zleceniu? Też cię to obejmuje. To super sprawa, zwłaszcza jak jesteś studentem i łapiesz fuchy. Twoja kasa jest naprawdę twoja, bez tej dziury podatkowej co miesiąc.

Moim zdaniem, to jedna z niewielu naprawdę sensownych ulg, jakie wymyślili. Realna pomoc na start.

Zerowy PIT dla Młodych – Pytania i Odpowiedzi

Jaki jest limit zerowego PIT dla młodych w 2024? Limit przychodów zwolnionych z PIT dla osób do 26. roku życia w 2024 roku wynosi 85 528 zł.

Czy zerowy PIT obejmuje umowę zlecenie? Tak, ulga dla młodych do 26. roku życia dotyczy przychodów z umowy o pracę oraz umowy zlecenia.

Co się dzieje po przekroczeniu limitu 85 528 zł? Po przekroczeniu limitu 85 528 zł, podatek dochodowy jest naliczany tylko od nadwyżki ponad tę kwotę.

Ile wynosi ulga od podatku do 26 roku życia?

Siedzę tak sobie i myślę o tej uldze dla młodych. To było coś. Człowiek zarabiał i wszystko zostawało w kieszeni. Przynajmniej do pewnego momentu, do pewnej kwoty. Potem przychodzi rzeczywistość.

Zwolnienie z podatku jest do kwoty 85 528 zł przychodu rocznie. To jest ten limit. Taka niewidzialna ściana. Wszystko co zarobisz ponad to, już niestety z podatkiem. Zwykłym, jak u wszystkich. Pamiętam, jak ja to liczyłem... jak miałem 25 lat. To był mój ostatni rok. Marek, 27 lat. Już po wszystkim.

Najgorszy jest ten moment, kiedy kończysz 26 lat w trakcie roku. Wtedy ulga działa tylko do dnia urodzin. Pieniądze, które wpadły na konto dzień później… już opodatkowane. Takie brutalne wejście w dorosłość, co? Nagle widzisz na pasku mniejszą kwotę i wiesz, że to już na zawsze.

O czym trzeba pamiętać, serio:

  • Ulga zerowy PIT obejmuje przychody z umowy o pracę, pracy nakładczej, spółdzielczego stosunku pracy i umowy zlecenia.
  • Nie obejmuje przychodów z działalności gospodarczej ani z umów o dzieło. To ważne, bo łatwo się pomylić.
  • Nawet jak korzystasz z ulgi, musisz złożyć roczne zeznanie podatkowe. Składasz wtedy normalnie PIT-37 lub PIT-36. Po prostu podatek wychodzi zero, jeśli nie przekroczyłeś limitu.
  • Limit 85 528 zł dotyczy tylko przychodów. Koszty uzyskania przychodu czy składki ZUS nie mają tu znaczenia. Liczy się to, co brutto wpłynęło.

Ile składek płaci osoba do 26 roku życia?

No dobra, powiedzmy to wprost, bez lania wody jak z dziurawej konewki. Jeśli masz poniżej 26 lat i jesteś studentem, to masz taką robotę, co to ZUS-u unika jak diabeł święconej wody! Czyli ani składek społecznych, ani zdrowotnych nie trzeba płacić. Tak jest, proszę państwa, to nie są bajki z mchu i paproci, to czysta prawda na obecny rok.

Dotyczy to przede wszystkim umów zlecenia. To jest kluczowe, bo jakbyś chciał na stałym etacie pracować, to by cię ten ZUS-owski potwór wciągnął bez mydła, nieważne ile masz lat! Mój kuzyn, Mirek Kowalski z Wólki Kosowskiej, co to studia w Koziej Wólce skończył w ubiegłym roku, zawsze mawiał, że to jego złoty interes był. Pracował na zleceniu jako dostawca pierogów i ani złotówki nie dawał państwu!

Nie ma znaczenia, czy zasuwasz na studiach dziennych jak koń pociągowy, czy na zaocznych – zasada jest ta sama, święta jak niedzielny rosół u babci. Dopóki masz ten status studenta i magiczną barierę 26 lat, jesteś wolny! Jak ptak na niebie, albo jak kurczak biegający po podwórku u ciotki Krystyny. No, chyba że chcesz dobrowolnie płacić, wtedy w ZUS-ie pewnie by ci medal na piersi przypięli.

Żeby to złote eldorado trwało, musisz pamiętać o kilku ważnych sprawach, bo ZUS to nie jest instytucja, która zapomina o ludziach, oj nie:

  • Status studenta: To nie jest tak, że jak raz poszedłeś na wykład, to już do końca życia jesteś studentem. Musisz mieć aktualną legitymację albo po prostu być oficjalnie wpisanym na listę studentów. Inaczej po 25. roku życia ZUS cię dopadnie szybciej niż sąsiadka plotki o nowym samochodzie.
  • Rodzaj umowy: Mówimy tu o umowie zlecenia. To jest ważne, bo jak podpiszesz umowę o pracę, to nawet 19-latek będzie płacił składki jak stary wyga. O tym nie wolno zapominać, jak to mawiała moja ciotka Helga, co to w księgowości robiła w Radomiu.
  • Granica wieku:Dokładnie 26. urodziny to jest ten magiczny moment, kiedy ZUS się budzi i patrzy na ciebie jak na kandydata na nowego płatnika. Po tym dniu, nawet jeśli masz status studenta, już cię nie oszczędzi. Koniec imprezy, zaczyna się dorosłe życie! Płacisz jak każdy!
  • Ważne! Nie dotyczy to umów o dzieło, bo tam z zasady nie ma składek ZUS. To tak, jakbyś znalazł darmowe pierogi na jarmarku – rzadko, ale się zdarza. Ale to inna bajka.

Jaki próg podatkowy poniżej 26 roku życia?

Pamiętam to jak dziś, pierwsza poważna praca we Wrocławiu. Byłem Kamil, 24 lata, świeżo po studiach i wpadłem do korpo na Sky Tower. Czułem się jak król życia. A najlepsze? Ten cały PIT dla młodych. W głowie miałem jedno: zero podatku, cała kasa dla mnie. Serio, myślałem, że to jest jakiś złoty bilet i tak będzie do 26 urodzin, po prostu.

Wszystko szło super, nawet jakaś premia wpadła. Już planowałem upgrade kompa, nową kartę graficzną, no wiecie. I wtedy przyszedł listopad. Dostałem pasek płacowy na maila, otwieram i... szok. Prawie tysiąc złotych mniej. Myślałem, że to błąd, jakaś pomyłka w kadrach. Byłem wkurzony, naprawdę wkurzony, bo nikt mi nic nie powiedział.

Zadzwoniłem od razu do naszej pani z HR, a ona spokojnie mi tłumaczy. Że ten zerowy PIT to nie jest tak do nieskończoności. Jest limit i ja go właśnie przekroczyłem. Okazało się, że zwolnienie z podatku obowiązuje tylko do kwoty rocznego przychodu 85 528 zł. Wszystko, co zarobisz powyżej tej kwoty, wchodzi już normalnie na 12% podatek.

I to jest ta pułapka, o której mało kto mówi na początku. Wszyscy krzyczą "podatek zero dla młodych!", a o tym limicie cicho sza. To jest zupełnie coś innego niż ten ogólny próg 120 tys. zł, po którym wchodzi się na wyższy podatek. To są dwie różne rzeczy. To był dla mnie zimny prysznic, serio. Zrozumiałem, że muszę pilnować tych liczb.

Więc żebyście nie wpadli jak ja, to łapcie kilka faktów, które musiałem sobie przyswoić na szybko:

  • Limit 85 528 zł dotyczy tylko przychodów. Nie mylić z dochodem! To cała kasa, którą dostajesz brutto.
  • Ulga obejmuje tylko umowy o pracę, umowy zlecenia i praktyki absolwenckie. Jak masz własną firmę, to zapomnij.
  • Jak w trakcie roku kończysz 26 lat, to ulga działa tylko do dnia urodzin. Potem już płacisz podatek od wszystkiego.
  • Nadwyżka ponad te 85 528 zł jest opodatkowana na zasadach ogólnych, czyli wpada w próg 12%. Do tego dochodzi jeszcze kwota wolna od podatku 30 000 zł, która pomniejsza podatek od tej nadwyżki.

Kto nie płaci podatek dochodowy?

Słuchaj no, chłopie, bo to proste jak budowa cepa. Podatku dochodowego nie płacisz, jak twój roczny dochód nie przekroczy magicznej bariery 30 tysięcy złotych. Proste? No proste. Cała reszta to już inna bajka.

Jak zarobisz te 29 999 zł, to fiskus może cię co najwyżej w palec pocałować. Cała kasa zostaje w kieszeni i nie musisz się dzielić z urzędasami. Kwota wolna od podatku to 30 000 zł i tego się trzymajmy. Więcej zarobisz, to już inna rozmowa, wtedy zaczynają się schody i płacz.

Ale, ale! Jest haczyk, jak zawsze. Myślisz, że tak łatwo? Ten cały cyrk z kwotą wolną nie działa, jak jesteś gość i rozliczasz się podatkiem liniowym albo ryczałtem. Wtedy płacisz od pierwszej zarobionej złotówki, chociażbyś sprzedawał pietruszkę na targu. Nie ma zmiłuj, takie prawo.

A teraz trzymaj się krzesła, bo są jeszcze inne patenty, żeby fiskusowi nie dać ani grosza. Zupełnie legalnie!

  • Ulga dla młodych. Jak masz mniej niż 26 lat, to do kwoty 85 528 zł rocznie jesteś jak król. Państwo udaje, że cię nie widzi, a kasa w portfelu się zgadza. Pracuj, pókiś młody i nie płać! Mój znajomy, Janek Kowalski, Radom, ul. Słoneczna 15, tak właśnie robił.
  • Ulga dla rodzin 4+. Masz czwórkę albo więcej dzieciaków? Gratulacje, jesteś bohaterem narodowym i też łapiesz się na zwolnienie do 85 528 zł. Każde dziecko to jak tarcza na podatki.
  • Ulga dla pracujących seniorów. Emerytura ci nie styka i dalej tyrasz? Spoko, państwo to docenia. Jak osiągnąłeś wiek emerytalny (60 lat dla baby, 65 dla chłopa) i nie pobierasz emerytury, tylko pracujesz, to twoje dochody do 85 528 zł są bez podatku. Szacun.
  • Ulga na powrót. Wróciłeś z saksów z zagranicy i przenosisz tu swoje podatki? Przez cztery lata możesz korzystać ze zwolnienia do... zgadnij ile? Tak, 85 528 zł rocznie. Państwo wita cię chlebem, solą i ulgą podatkową. Przynajmniej na początku.

Czego się nie płaci do 26 roku życia umowa o pracę?

Aż do 26. urodzin, studencka umowa-zlecenie to jak magiczna przepustka do świata wolnego od ZUS-owych czarowników – emerytalnych, rentowych i chorobowych. Nawet składka zdrowotna dostaje wolne. A najlepsze? Podatek dochodowy też robi sobie przerwę, więc Twoja wypłata brutto to dokładnie to, co trafia na konto. Koniec z matematyką rodem z cyrku, by policzyć "na rękę"!

Pomyśl o tym jak o ulgowym bilecie do krainy pełnych wypłat. Zamiast widzieć, jak pieniądze topnieją jak lody na słońcu przez potrącenia, widzisz całą kwotę. To tak, jakbyś dostał dodatkowy prezent za bycie młodym i ambitnym. Prawdziwy jackpot, dopóki zegar nie wybije 26!

Co to oznacza w praktyce?

  • Więcej kasy w portfelu: To chyba najbardziej oczywiste. Każda złotówka, która normalnie poszłaby na składki, zostaje u Ciebie. Możesz ją wydać na... no właśnie, na co tylko chcesz! Może na tę wymarzoną podróż, a może na spłatę studenckiego kredytu z odsetkami, które też pewnie nie są małe.
  • Prostsze rozliczenie: Koniec z zagłębianiem się w paragrafy i liczeniem, ile tak naprawdę zarobiłeś. Twoje brutto to Twoje netto. Mniej stresu, więcej czasu na rozkoszowanie się życiem (lub nauką, jeśli masz jeszcze siłę).
  • Znikomy podatek: Ta ulga podatkowa do pewnego progu dochodu (który dla studentów jest zazwyczaj nieosiągalny) sprawia, że nie musisz się martwić o comiesięczne zaliczki na podatek. To jakby mieć nieograniczony zapas darmowych cukierków.

Dla jasności, co się wtedy dzieje ze składkami:

  • Składka emerytalna:Nie jest pobierana.
  • Składka rentowa:Nie jest pobierana.
  • Składka chorobowa:Nie jest pobierana. (Warto pamiętać, że to oznacza brak prawa do zasiłku chorobowego z tej umowy, jeśli zachorujesz).
  • Składka zdrowotna:Nie jest pobierana.
  • Podatek dochodowy: Do pewnego limitu nie jest pobierany. Od 2022 roku jest to 85 528 zł rocznie. Dla większości studentów na umowie-zleceniu jest to kwota nieosiągalna, więc praktycznie podatek nie jest potrącany.

To taka miła niespodzianka od państwa, która ma zachęcić młodych do aktywności zawodowej. Pamiętaj tylko, żeby nie przekroczyć magicznej bariery 26 lat, bo wtedy ta "forteca wolności" zaczyna się powoli kruszyć. A potem, cóż, świat składek i podatków znów staje się rzeczywistością. Ale przecież każdy ma swoją młodość, prawda?

Czy jest jeszcze zerowy podatek do 26 roku życia?

Pamiętam jak w pracy, to było jakoś w lipcu 2024, siedziałam przy swoim biurku w biurze na Domaniewskiej w Warszawie. Wokół zwykły szum, klawiatury stukały. Ja, Patrycja Kowalska, no wiesz, ledwo co po 25. urodzinach, ale perspektywa tych 26. lat już mi ciążyła. Wtedy ten temat podatku, to mi się wydawał tak straszny, że aż mnie to paraliżowało.

Rozmawiałam wtedy z moim kolegą, Mirkiem z IT. On zawsze wie takie rzeczy, bo non stop coś tam czyta o finansach. Mirek mi powiedział, tak prosto z mostu: "Patrycja, nie przejmuj się, masz jeszcze ulge dla młodych! Zerowy PIT do 26. roku życia!". Aż mi kawałek kanapki, którą jadłam, stanął w gardle. Coś tam słyszałam, ale nie dowierzałam.

To było naprawde jakieś olśnienie. Bo ja zawsze myślałam, że to takie… nie dla mnie. Że muszę płacić te wszystkie podatki. A tu nagle – ulga! Poczułam taką ulgę, że to aż niewiarygodne. Od razu sobie policzyłam w głowie, ile to może być pieniędzy. Tyle marzeń, no wiesz, na podróż, na nowy sprzęt.

Moje 26. urodziny wypadały 23 października 2024 roku. Czyli ten zerowy podatek obejmował wszystkie moje zarobki od początku roku, aż do tego dnia, kiedy skończę dwadzieścia sześć. To było dla mnie kluczowe. Myślałam, że to może inaczej działa, że od razu po urodzinach przestaje. A tu jednak do dnia urodzin.

Pamiętam, że wtedy zaczęłam czuć taką radość, że jednak mam jeszcze trochę czasu na odłożenie tych pieniędzy. To było takie poczucie kontroli, że mogę coś z tym zrobić, no wiesz. Zawsze mi się wydawało, że te wszystkie podatki to taka czarna magia, a tu nagle coś, co działa na moją korzyść.

I tak było. Cały ten rok, do tych moich urodzin, czułam się lżej. Widziałam na pasku, ile mi zostaje w kieszeni i to było po prostu mega. Nie musiałam się martwić, że nagle coś mi tam zabiorą. To było super.

Ale najważniejsze, że naprawdę warto to wiedzieć. Bo wiele osób tego nie sprawdza. A potem zdziwienie.

Dla tych co się zastanawiają, jak to dokładnie działa, bo ja sama byłam w szoku, że to tak prosto:

  • Zerowy podatek do 26 roku życia jest. To jest pewne.
  • Dotyczy to przychodów do kwoty 85 528 zł w roku podatkowym. Jak ktoś zarabia więcej, to dopiero nadwyżka jest opodatkowana. Ale i tak to jest sporo kasy, co nie?
  • Jeśli skończysz 26 lat, tak jak ja w 2024 roku, to zwolnienie obejmuje tylko te przychody, które zarobisz do dnia 26. urodzin. Czyli u mnie do 23 października 2024. To ważne, żeby o tym pamiętać przy rozliczaniu!
  • No i super, że to zwolnienie działa niezależnie od liczby umów czy liczby płatników. Pracujesz na kilku umowach? Nie ma problemu.
  • To jest naprawdę duża pomoc dla młodych ludzi. Mnie to osobiście bardzo pomogło, no po prostu ulga.