Ile kosztuje rozliczenie PIT z Norwegii?
Ojej, rozliczenie PIT z Norwegii… Nawet samo o tym pomyśleć mnie trochę stresuje. Ile to kosztuje? No właśnie, to jest pytanie, które mnie, i pewnie wielu innych, bardzo nurtuje. Widziałam cennik – 300 złotych za samo sprawdzenie i poprawienie tego Skattemelding… Serio? Trzysta złotych. To sporo, zwłaszcza jak się pomyśli, ile ja zarobiłam tam w sezonie. Pamiętam, jak wtedy gubiłam się w tych wszystkich formularzach, aż mi się w głowie kręciło. Myślałam, że oszaleję! Na szczęście teraz nie muszę sama się z tym męczyć.
A rezygnacja z kildeskattu? Też 300 złotych. Hmmm… Warto? Nie wiem, szczerze mówiąc. Wiem, że koleżanka z pracy miała z tym problem, strasznie się namęczyła, a potem okazało się, że wcale nie opłacało się jej z tego rezygnować. Chyba powinnam dokładnie policzyć, czy mi się to opłaca, chociaż to "bezpłatne wyliczenie opłacalności" jakoś mnie nie przekonuje. Zazwyczaj "bezpłatne" oznacza coś innego...
No i jeszcze ta ulga rodzicielska… 450 złotych! To już trochę boli, ale cóż, jak się ma dziecko, to trzeba jakoś kombinować. Pamiętam, jak moja siostra latami się z tym bawiła, bo chciała jak najwięcej odzyskać. Mówiła, że to jak układanka, a każdy dodatkowy złoty to jak mała wygrana w lotto. Tylko, że za tę wygraną trzeba zapłacić. A może w tym roku po prostu zrezygnuję z ulgi, żeby oszczędzić. Eh, te rozliczenia to sama nerwówka.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.