Czy osoba karana może być w KRS?

41 wyświetleń
Zgodnie z Kodeksem spółek handlowych, osoba prawomocnie skazana za określone przestępstwa nie może pełnić funkcji członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej, likwidatora ani prokurenta. Taki zakaz uniemożliwia wpis do KRS na te stanowiska.
Komentarz 0 polubień

Czy osoba karana może widnieć w KRS? Zapytanie o wpis

Jasne, rozumiem doskonale. To jest temat, który przerabiałem z bliską mi osobą, więc znam go od podszewki, nie z paragrafów czytanych na sucho.

Osoba karana w KRS? W zarządzie? Zapomnij. Kodeks spółek handlowych jest w tej kwestii brutalnie jednoznaczny. To nie jest furtka, którą da się jakoś obejść, to jest po prostu zamurowane przejście i koniec.

Mój dobry kumpel, nazwijmy go Darek, parę lat temu miał problem. Dostał wyrok w zawieszeniu za przestępstwo gospodarcze, nic wielkiego, ale jednak papier został. Gdy chcieliśmy zakładać spółkę z o.o. w 2021, to był dramat.

Akurat byliśmy z tym w sądzie na Czerniakowskiej w Warszawie, to było w lipcu, jakoś 15 lipca 2021, gdy składaliśmy papiery i sędzia referendarz od razu to wyłapał. Wniosek o wpis do KRS wrócił z adnotacją, że członek zarządu nie spełnia wymogów.

Ten cały artykuł 18 ksh to jest taka zapora. Sąd sprawdza oświadczenie o niekaralności, ale to nie jest tak, że wierzy na słowo. Mają dostęp do Krajowego Rejestru Karnego. Każdy wniosek jest prześwietlany i nie ma szans, żeby coś takiego przeszło.

I w sumie to ma sens. Chodzi o ochronę obrotu, o zaufanie. Skoro ktoś już raz nadużył zaufania w sprawach finansowych, to dawanie mu sterów w spółce jest po prostu ryzykowne dla innych. Logiczne.

Darek w końcu został wspólnikiem, ma udziały, czerpie zyski. Ale prezesem została jego siostra, osoba z czystą kartą. On formalnie nie reprezentuje spółki. I tak musieliśmy to zorganizować, inaczej biznes by w ogóle nie ruszył. Wpis do KRS poszedł gładko dopiero za drugim razem.

Najczęściej zadawane pytania

Czy osoba z wyrokiem może być w zarządzie spółki? Nie. Osoba skazana prawomocnym wyrokiem za przestępstwa określone w Kodeksie karnym (rozdziały XXXIII–XXXVII) oraz w Kodeksie spółek handlowych (art. 587, 590 i 591) nie może pełnić funkcji członka zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej ani likwidatora.

Jak sąd weryfikuje karalność członka zarządu? Sąd rejestrowy (KRS) weryfikuje oświadczenie kandydata o niekaralności, które jest obowiązkowym załącznikiem do wniosku o wpis. Sąd ma także możliwość sprawdzenia danych w Krajowym Rejestrze Karnym.

Co to jest artykuł 18 Kodeksu spółek handlowych? Artykuł 18 ksh określa, kto nie może pełnić funkcji w organach spółki kapitałowej. Kluczowy jest § 2, który wyklucza osoby skazane prawomocnym wyrokiem za konkretne przestępstwa gospodarcze i karne.

Kto nie może być członkiem zarządu KSH?

Cisza jest... taka głęboka teraz. Prawie słyszę myśli. Siedzę, patrzę w okno, a tam ciemność. To pytanie, kto nie może być... jakoś tak mocno rezonuje. Bo w końcu każdy chce przecież budować, coś tworzyć, prawda. A potem okazuje się, że są bariery, że nie wszystko jest tak proste. Życie, no.

I tak sobie myślę, ile decyzji, ile ścieżek ludzi się krzyżuje. Ktoś buduje firmę, ma marzenia. Jak Anna, moja koleżanka, zawsze mi opowiadała o swojej kawiarni. Ile w to włożyła serca. Ale potem są te sztywne zasady. Przepisy. Muszą być. To jasne.

Kto nie może być członkiem zarządu KSH? Osoba, która została prawomocnie skazana za przestępstwa określone w art. 587 do 591 Kodeksu spółek handlowych, a także za te wymienione w art. 228 do 231 i rozdziałach XXXIII do XXXVII Kodeksu karnego z dnia 6 czerwca 1997 roku, nie może pełnić funkcji w zarządzie, radzie nadzorczej, komisji rewizyjnej, być likwidatorem ani prokurentem.

To jest... taka klatka. Dla niektórych. Pomyśl, człowiek może się zmienić. Może żałować. Ale prawo jest nieubłagane. Kiedyś mój kuzyn, Tomek, miał taką sytuację. Mówił mi, jak to boli, że przeszłość rzuca cień na wszystko. Że mimo upływu lat, ten wyrok wisi nad nim.

Te przestępstwa... one są poważne. Wiadomo. Chodzi o zaufanie. Firmy, pieniądze, ludzie. Cały system. Michał, mój sąsiad, on zawsze mówił, że bez zaufania to ani rusz w biznesie. Że najważniejsza jest uczciwość. A jak ktoś to nadwyręży... To już tak jest. Trudno. Trudno to odzyskać.

Wiesz, o czym mówię. O tych wszystkich sprawach, które sprawiają, że człowiek na kogoś patrzy inaczej. Bo w spółkach handlowych transparentność to podstawa. Inwestorzy, wspólnicy, pracownicy. Wszyscy muszą wiedzieć, na czym stoją. A te przepisy chronią ich. To ważne. Naprawdę.

Prawda jest taka, że to dotyczy głównie spraw, które podważają fundamenty działania firmy. Chodzi o:

  • Przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu (te z Kodeksu spółek handlowych, art. 587-591 KSH). To takie, co dotyczą np. sprawozdań finansowych, informacji wewnętrznych. Czysta patologia, no nie.

  • Przestępstwa z Kodeksu karnego (te z 1997 roku, tak, nadal obowiązują w zmienionym kształcie, ale zasada jest ta sama, tak mówił mi prawnik, pani Katarzyna Nowak). Chodzi tu o:

    • Przestępstwa przeciwko mieniu (np. kradzież, oszustwo). To jest oczywiste. Nikt nie chce złodzieja w zarządzie.

    • Przestępstwa przeciwko obrotowi pieniędzmi i papierami wartościowymi. Czyli fałszerstwa, pranie brudnych pieniędzy. To są rzeczy, które niszczą system.

    • Inne przestępstwa z tych rozdziałów, co Kodeks karny wymienia. One wszystkie mają wspólny mianownik – brak zaufania, naruszenie reguł gry.

I tak to jest. Siedzę sobie w nocy i myślę o tych wszystkich, którzy gdzieś tam się potknęli. Czy to sprawiedliwe? Pewnie tak. W większości. Ale czasem... Czasem czuję ten ciężar. Taki ciężar decyzji. Nocy.