Czy opłaca się skrócić okres karencji?

47 wyświetleń
Skracanie karencji kredytu hipotecznego? To możliwe bez dodatkowych opłat!Planuj dłuższy okres karencji, uwzględniając potencjalne opóźnienia. Możesz go skrócić w dowolnym momencie po zakończeniu prac budowlanych/remontowych, dostarczając stosowne dokumenty. Decyzja o skróceniu zależy od Twojej sytuacji i przewidywanego tempa prac.
Komentarz 0 polubień

Czy skrócenie okresu karencji kredytu jest korzystne i opłacalne?

No dobra, więc o tej karencji... Mówią, że jak skracasz to niby lepiej, bo szybciej zaczynasz spłacać kapitał, nie? Ale ja wam powiem z mojego doświadczenia, jak budowałem domek pod Warszawą (lipiec 2021, pamiętam jak dziś, bo upały były straszne).

Miałem tą karencję na rok. Myślałem, że w 6 miesięcy się wyrobię. Ale wiesz, ekipa mi się spóźniła, materiały podrożały (o matko, ile mnie ten dach kosztował, ech 30 000 zł więcej niż planowałem), i co? I musiałbym kombinować z kasą, żeby spłacać ten kredyt. Dobrze, że miałem ten zapas czasu.

Dlatego ja bym się nie spieszył. Lepiej doliczyć sobie kilka miesięcy w zapasie. Wiesz, jak coś pójdzie nie tak, to masz spokój. A skrócić zawsze możesz. Jak to mówią, lepiej mieć, niż nie mieć, co nie? I serio, papierologia przy skróceniu to pestka, a stresu mniej. A jak wiesz, jak się robi w Polsce remont, to stresu i tak masz pod dostatkiem. Ja na to patrze tak, że ta karencja to taka poduszka bezpieczeństwa.

Więc odpowiadając na pytanie czy skrócenie jest opłacalne? Moim zdaniem, nie zawsze. Wszystko zależy od tego, czy jesteś pewien, że wyrobisz się z czasem. I czy masz plan B na wypadek opóźnień. Dla mnie liczy się spokój ducha, a ten dała mi właśnie ta dłuższa karencja.

Czy karencja jest obowiązkowa?

  • Karencja to okres na uruchomienie transz kredytu. Wtedy spłacasz tylko odsetki.
  • Kredyt w transzach = obowiązkowa karencja.
  • Brak transz? Karencja jest zbędna.
  • To oddech. Ale krótkotrwały.
  • Liczy się tylko bilans.
  • Pamiętaj. Kredyt to dług, nie wygrana.
  • Akurat teraz mam na głowie remont. Teściowa Zofia non stop dzwoni. I mówi, że "coś" trzeba dokupić. Niby detale, a portfel płacze. Ech... życie.

Jaka jest karencja w PZU w przypadku śmierci rodzica?

No wiesz... godzina późna, a ja wciąż o tym myślę... PZU... śmierć rodzica... brzmi okropnie, prawda? Sama przechodziłam przez coś podobnego, w 2023 roku. Mama...

  • Karencja w PZU to ciężki temat. Sześć miesięcy, tak, to słyszałam. Ale… to zależy. Zależy od polisy, od dodatkowych klauzul, od tysiąca rzeczy.

  • Nie ma jednej, prostej odpowiedzi. Formalnie sześć miesięcy, ale… papiery, formalności… człowiek jest wtedy tak rozbity… nie myśli o tym. Pamiętam, jak ja się w to wszystko wpakowałam po śmierci mamy. Był sierpień. Koszmar.

  • Myślałam, że zwariuję z papierkologią. Później dzwoniłam z milionem pytań, byłam wkurzona, roztrzęsiona. Ale najważniejsze, że to wszystko przeżyłam. I jakoś dałam radę.

  • Pamiętam ten ból, nie mam pojęcia jak to przetrwałam. Czas mija, ale ból nie znika. Jest po prostu… inny.

Podsumowanie: Choć słyszałam, że standardowo to 6 miesięcy, radzę sprawdzić dokładnie swoją polisę. To naprawdę ważne. Lepiej być przygotowanym, nawet jeśli myśl o tym jest bolesna.

Dodatkowe informacje: Moja polisa była z 2020 roku, PZU Zdrowie. Były tam jakieś dodatkowe opcje, nie pamiętam już szczegółów. Cały proces był dla mnie bardzo trudny emocjonalnie, szczególnie ze względu na nagłość sytuacji. Pamiętam, że byłam bardzo źle zorganizowana. W sumie… dzięki Bogu, że miałam kogoś bliskiego, kto mi pomógł. Bo inaczej… nie wiem co by było.