Czy można obejść własny wkład?
Jak sfinansować mieszkanie, nie mając wkładu własnego?
Jasne, mam to. No bo widzisz, ja też kiedyś stałem przed podobnym dylematem, chciałem kupić swoje pierwsze cztery kąty, a kasy na wkład własny jak na lekarstwo. To był rok 2018, szukałem czegoś w okolicach Wrocławia, marzył mi się mały metraż, żeby było taniej.
Nie miałem oszczędności, to był jakiś dramat. Słyszałem o takich kredytach, gdzie można to jakoś obejść. Jedną z opcji był ten cały "kredyt współdzielony". To znaczy, że bierze się kredyt z kimś innym.
Na przykład, mogliby mi pomóc rodzice, bo oni mieli już mieszkanie. I wtedy to ich mieszkanie mogłoby zostać potraktowane jako ten wkład własny, rozumiesz. Fajnie, nie. Ale to nie jest takie hop-siup.
Bank musiałby się na to zgodzić, a oni potrafią być wybredni. Z tego co wiem, to zależy od wielu rzeczy, od ich oceny ryzyka, od tego, czy rodzice też mają dobrą historię kredytową. Niby proste, ale w praktyce, cholera wie.
Co zrobić jak się nie ma na wkład własny?
No dobra, jeśli chodzi o kredyt na mieszkanie bez wkładu własnego, to od 2022 roku jest taka opcja, serio. Nazywa się to Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy. To jest super sprawa, bo właśnie pomaga ludziom, którzy nie mają tych 20% na start, co jest strasznie dużo, prawda. Czyli jak np. chcesz kupić chatę za 500 tysięcy, to normalnie musiałbyś mieć 100 tysięcy, a tak, to możesz się starać o ten kredyt i oni ci to jakoś tam rekompensują, że nie masz tej kasy.
Co do szczegółów, to trzeba sprawdzić w bankach, bo to nie jest tak, że każdy daje, ale jest taka opcja dostępna w Polsce. Pamiętaj, że to jest program rządowy, więc zasady mogą się zmieniać, ale główna idea, że nie musisz mieć od razu całej tej gigantycznej kwoty na wkład własny, to jest fakt.
Dodatkowe sprawy, o których warto wiedzieć:
- Warunki: Zazwyczaj są jakieś progi dochodowe, żeby ten kredyt dostać. Nie dla każdego, niestety. Trzeba mieć stabilne zatrudnienie.
- Kwota: Maksymalna kwota kredytu też jest określona. Nie kupisz tak za to willi z basenem, ale na pierwsze mieszkanie albo mniejsze lokum spokojnie.
- Dopłaty: Czasem te programy obejmują też jakieś dopłaty do odsetek albo inne formy wsparcia. Warto dopytać.
- Gwarancje: Banki dostają gwarancje od państwa na tę część kredytu, która zastępuje wkład własny. To dla nich mniejsze ryzyko, dlatego są chętni.
- Gdzie pytać: Najlepiej iść do kilku banków, które oferują takie rozwiązania. Doradcy kredytowi na pewno będą wiedzieli więcej i pomogą ci sprawdzić, czy się kwalifikujesz. Nie daj się zbyć od razu.
Także jak widzisz, nie jesteś skazany na wieczne wynajmowanie, jeśli nie masz góry kasy. Trzeba tylko poszukać i dowiedzieć się, co i jak.
Co jako wkład własny?
Jasne! Twoja działka to nie jest zwykły kawałek ziemi z perzem, to Twój as w rękawie w starciu z bankowym smokiem. To jak wejść na imprezę z własnym, doskonałym trunkiem – od razu zyskujesz szacunek gospodarza. Bank patrzy na taki grunt nie jak na błoto i chwasty, ale jak na solidny, namacalny kapitał.
Bank traktuje wartość działki budowlanej jako pełnoprawny wkład własny. To oznacza, że nie musisz sprzedawać rodzinnych pamiątek ani nerki, by uzbierać wymaganą kwotę. Twoja ziemia, niczym wierny giermek, wykonuje za Ciebie brudną robotę. Nagle analityk kredytowy, który wcześniej patrzył na Ciebie z podejrzliwością, zaczyna się uśmiechać jak do dawno niewidzianego krewnego z Ameryki.
Oczywiście, ten medal ma dwie strony, a bank to nie instytucja charytatywna. Aby Twoja działka mogła zagrać główną rolę, musi spełnić kilka warunków rodem z castingu dla nieruchomości:
- Nieskazitelna reputacja prawna: Musisz być jedynym i niekwestionowanym właścicielem. Księga wieczysta musi lśnić czystością, bez żadnych hipotek, roszczeń czy innych duchów przeszłości. Bank nie lubi dramatów rodzinnych ani tajemniczych spadkobierców.
- Oficjalna wycena: Bank nie uwierzy Ci na słowo, że Twoja działka jest warta fortunę. Potrzebny będzie operat szacunkowy, przygotowany przez rzeczoznawcę majątkowego. To on, niczym surowy sędzia, wyda ostateczny werdykt o wartości Twojego gruntu.
- Odpowiednie przeznaczenie: Działka musi być budowlana. Jeśli masz malownicze bagno lub pole uprawne, bank co najwyżej zaproponuje Ci kredyt na kalosze lub traktor, a nie na dom. Liczy się potencjał i dostęp do cywilizacji.
Mój znajomy, nazwijmy go Bogumił, przez lata słyszał od rodziny, że jego działka po dziadku to tylko kłopot i koszenie trawy. Gdy poszedł z aktem notarialnym do banku, okazało się, że ten "kłopot" pokrył z nawiązką 20% wymaganego wkładu własnego. Mina Bogumiła – bezcenna.
Pamiętaj o jednej, dość zabawnej zasadzie. Jeśli wartość działki znacznie przewyższa wymagany wkład, bank nie wypłaci Ci różnicy w gotówce na nowe auto. Zamiast tego, uzyskasz niższy wskaźnik LTV (Loan to Value), co przekłada się na korzystniejsze warunki kredytowania. To taka nagroda pocieszenia za bycie przezornym posiadaczem ziemskim. A to się ceni. Czasami nawet bardziej niz nowa kanapa.
Jak uniknąć wkładu własnego?
Ten wkład własny to jakaś masakra. Serio, 20% przy tych cenach... jak to uzbierać? Ja, Adam, 32 lata, Kraków. Patrzę na ceny i mnie ściska. Na sensowne mieszkanie trzeba mieć ze 150 tysięcy w gotówce. Absurd, po prostu absurd. Wynajmujesz, to nie oszczędzasz. Chcesz oszczędzać, to gdzie mieszkać? Błędne koło.
Ale chwila, jest coś takiego… program rządowy. To jest to. To jest to rozwiązanie. Nie trzeba mieć tej całej kasy od razu. Jakim cudem? Bo państwo wchodzi do gry. Inaczej bym chyba nigdy nic nie kupił.
Kredyt na mieszkanie bez wkładu własnego jest możliwy dzięki programowi Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) udziela gwarancji, która zastępuje wymagane 20% wkładu.
Czyli to nie tak, że bank przymyka oko. Nie. BGK gwarantuje bankowi spłatę tej części, której ja nie wnoszę. Dla banku to bezpieczne, a dla mnie to jedyna opcja, żeby kupić cokolwiek swojego. Musisz mieć zdolność kredytową, to jasne. Bez tego ani rusz. Bank musi wiedzieć, że dasz radę spłacać resztę.
- Kto może skorzystać? Małżeństwa, osoby samotnie wychowujące dzieci, a nawet single. Warunek jest taki, że nie można mieć prawa własności do innego mieszkania lub domu jednorodzinnego. Chyba, że masz dzieci – wtedy są wyjątki.
- Wysokość gwarancji: BGK gwarantuje do 20% wartości nieruchomości, ale nie więcej niż 100 000 zł. To pokrywa wkład własny.
- Spłata rodzinna: To jest hit. Urodzi ci się w trakcie kredytowania drugie dziecko? Państwo spłaca za ciebie 20 000 zł kredytu. Trzecie i kolejne? Po 60 000 zł za każde. To realna kasa, która zmniejsza zadłużenie.
- Brak limitu ceny za m2: W przeciwieństwie do innych programów, tutaj nie ma narzuconego limitu ceny za metr kwadratowy mieszkania. Kupujesz to, na co cię stać i co znajdziesz na rynku.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.