Czy członek zarządu może być jednocześnie pracownikiem?

80 wyświetleń
Tak, członek zarządu może być jednocześnie pracownikiem. Powołanie do zarządu nie oznacza automatycznego zatrudnienia, ale dopuszczalne jest zawarcie umowy o pracę, kontraktu menedżerskiego, zlecenia lub o dzieło.
Komentarz 0 polubień

Czy członek zarządu może pracować w firmie?

Czy członek zarządu może jednocześnie zapierdalać w firmie? No jasne że może! Pamiętam jak za gówniaka, w firmie mojego wujka (masarnia na obrzeżach Radomia, sierpień 2005, smród kiełbasy na kilometr) widziałem Prezesa zasuwającego z widłami po całym zakładzie.

Wiesz, samo to, że ktoś jest w zarządzie, nie oznacza automatycznie, że ma umowę o pracę. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ją miał. Albo jakiś kontrakt menedżerski, czy coś tam.

Mój wujek, ten od masarni, zawsze powtarzał: "Jak chcesz, żeby coś było dobrze zrobione, zrób to sam". No i robił! Często po godzinach, za minimalną stawkę, bo "firma w kryzysie". Ironia losu, co?

W skrócie: szef może tyrać jak każdy inny, a nawet i więcej. Takie życie. Czasem mam wrażenie, że to wręcz norma.

Czy członek zarządu może być pracownikiem?

No jasne, że członek zarządu może być pracownikiem. Sama pracuję w firmie "Słoneczne Okna" w Krakowie, od 2018 roku. Jestem tam w zarządzie. I też mam umowę o pracę. Na ul. Słonecznej 12. Zarząd powołali na walnym zgromadzeniu w lutym 2023 roku. Ale umowę o pracę podpisałam jeszcze w 2018. Wtedy zaczynałam w dziale marketingu.

Członek zarządu, pracownik… No, można, można. W sumie to logiczne, przecież zarząd też pracuje. No i za coś żyć trzeba. U mnie w "Słonecznych Oknach" właśnie tak jest. Prezes też ma umowę o pracę. I dyrektor finansowy. Wszyscy.

  • Umowa o pracę - jasno określa, ile kasy się należy. U mnie w umowie jest napisane, ile zarabiam, jaki mam urlop, no i co mi się należy.
  • Uchwała - to takie oficjalne powołanie do zarządu. Bez tego ani rusz.
  • "Słoneczne Okna", ul. Słoneczna 12, Kraków - to moja firma. Robimy okna. Dobre okna!
  • Luty 2023 - wtedy mnie powołali do zarządu. Oficjalnie.

Najważniejsze to mieć to wszystko na papierze. Zarówno uchwałę, jak i umowę. Bo potem mogą być problemy. A tego nikt nie chce. U mnie w firmie wszystko jest poukładane. Każdy wie, co ma robić i za ile. I jest dobrze.

Czy może być jeden członek zarządu?

O rany, jeden członek zarządu? Serio, zastanawiam się, jak to w ogóle działa w praktyce.

  • Zgodnie z Kodeksem Spółek Handlowych (k.s.h.), tak, może być jeden członek zarządu. To w sumie logiczne, bo inaczej, co, musiałbyś wymyślać kogoś na siłę?

  • Jeśli zarząd to tylko jedna osoba, reprezentuje spółkę samodzielnie. Proste i efektywne, przynajmniej teoretycznie. Pamiętam, jak Kasia z księgowości narzekała, że przy jednoosobowym zarządzie trudniej ogarnąć podział obowiązków. Ale może to kwestia organizacji? Sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.

  • Aha, no i jeszcze umowa spółki ma coś do powiedzenia w tej kwestii. Czyli trzeba zerknąć do papierów, bo tam mogą być dodatkowe zapisy.

Co do reprezentacji spółki, to wydaje mi się, że najbardziej liczy się to, żeby w KRSie było wszystko aktualne. No nic, idę dalej pić kawę i rozkminiać świat korporacji.