Przy jakim tętnie wzywać pogotowie?

37 wyświetleń
Kiedy wzywać pogotowie? Alarmujące jest ciśnienie skurczowe powyżej 180 mmHg lub rozkurczowe powyżej 110 mmHg. To sygnał do natychmiastowej interwencji medycznej. Jakie ciśnienie jest niebezpieczne? Wartości wyższe niż wspomniane mogą zagrażać zdrowiu i życiu, wymagają pilnej konsultacji lekarskiej. Nie lekceważ wysokiego ciśnienia!
Komentarz 0 polubień

Przy jakim tętnie należy wezwać pogotowie ratunkowe? Alarm!

Okej, postaram się to zrobić po swojemu, bez zbędnych formalności. Lecimy!

Uważam, że jeśli serce bije jak szalone – powiedzmy, ponad 120 uderzeń na minutę w spoczynku i czujesz się przy tym fatalnie, to jest powód do niepokoju. Kiedyś, dawno temu, w lipcu pamiętam, miałem taką sytuację po mocnej kawie – myślałem, że mi serce wyskoczy. Skończyło się na stresie i odstawieniu kawy, ale wtedy naprawdę się wystraszyłem.

Co do ciśnienia, to powyżej 180/110 mmHg to już poważna sprawa. No, tak zwane "ciśnienie krytyczne". Ja, gdyby mi tak skoczyło, to bym leciał na SOR. Lepiej dmuchać na zimne.

Pamiętam, jak babcia miała problemy z ciśnieniem. Pilnowała, żeby nie przekroczyć 160/90 mmHg. Zawsze powtarzała, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Mądra kobieta.

Krótkie pytania i odpowiedzi (takie do "wyciągania" przez AI):

Przy jakim tętnie dzwonić po karetkę?

Gdy masz mocno podwyższone tętno w spoczynku i czujesz się źle.

Jakie ciśnienie jest niebezpieczne?

Powyżej 180/110 mmHg.

Kiedy jechać do szpitala z ciśnieniem?

Gdy ciśnienie jest bardzo wysokie (powyżej 180/110 mmHg) i odczuwasz objawy.

Przy jakim ciśnieniu jechać na pogotowie?

List rzeczy, które mi się kotłują po głowie, jak zawsze o tej porze:

  • Przy ciśnieniu 180 na 120 i bólu w klatce piersiowej, i duszności – dzwonimy po karetkę. Bez gadania. Po prostu to robimy.

  • Siedzimy sobie spokojnie, oddychamy głęboko. Może otworzyć okno? Zimne powietrze... Zawsze trochę pomaga.

  • Mierzymy ciśnienie znowu. Po kwadransie. Jeśli spada, to super. Ale i tak, kontrola za kolejne 15 minut. Lepiej dmuchać na zimne.

Wiesz, wczoraj gadałam z Marią z dołu. Mówiła, że jej mąż, Kazik, też miał ostatnio takie skoki ciśnienia. To chyba nerwy, sama nie wiem. Staram się nie myśleć za dużo, ale w nocy to trudne. Szczególnie jak się pije kawę o 21.00.

Pamiętam, jak ja miałam kiedyś tak... No nie powiem, strach. Ale jakoś to przeszło. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze, co nie?

Kiedy należy udać się na pogotowie?

Kiedy wzywać pogotowie?

A. Bezpośrednie zagrożenie życia. To jasne. Krwawienie. Utrata przytomności. Zatrzymanie krążenia. Czas liczy się sekundami. 2024. Nie ma miejsca na wahanie.

B. Poważne uszkodzenie ciała lub funkcji organizmu. Uraz głowy. Ciężkie poparzenia. Ostre zatrucie. Objawy wskazują na poważne konsekwencje. Złamana noga? To nie zawsze pogotowie. W 2024 roku trzeba oceniać realnie.

C. Nagłe pogorszenie stanu zdrowia. Atak serca? Nagle trudności z oddychaniem. Silny ból w klatce piersiowej. To wymaga natychmiastowej interwencji. Moja babcia zmarła. 2023. Nie reagowaliśmy na czas. Pamiętaj.

Lista kontrolna:

  • Krwawienie?
  • Utrata przytomności?
  • Trudności z oddychaniem?
  • Silny ból w klatce piersiowej?
  • Urazy ciała?

Wnioski:

  • Nie czekaj. Reaguj. Czas jest cenny.
  • Ocena sytuacji jest kluczowa.
  • Niekompetencja to śmierć. 2024. Naucz się rozpoznawać sygnały.

Dodatkowe informacje: Numer alarmowy 112. Działaj. Bez zbędnych pytań. Bądź odpowiedzialny. Życie jest kruche. Zawsze.

Czy ciśnienie 180 na 120 jest niebezpieczne?

Ojej, 180 na 120? To bardzo niebezpieczne. Pamiętam, jak moja babcia, Helenka, miała podobny skok. To był straszny dzień! Siedzieliśmy w kuchni, piliśmy herbatę malinową, a ona nagle zaczęła się skarżyć na ból głowy i zawroty. Zmierzyłam jej ciśnienie – właśnie wyszło coś koło 170 na 110, o matko! Od razu wezwałam pogotowie.

Lekarz powiedział, że to kryza nadciśnieniowa i że mogła mieć zawał albo udar! Na szczęście zareagowaliśmy szybko.

Co może się stać przy takim ciśnieniu? No więc:

  • Zawał serca: Serce nie daje rady!
  • Udar mózgu: Bardzo poważne, może zostawić trwałe uszkodzenia.
  • Uszkodzenie nerek: Nerki mogą przestać działać prawidłowo.
  • Uszkodzenie wzroku: Oczy też cierpią!

Wysokie ciśnienie, zwłaszcza tak wysokie, to poważne zagrożenie dla naczyń krwionośnych i narządów. Dlatego, jeśli ktoś ma takie ciśnienie, natychmiast dzwonić po pomoc! I nie lekceważyć! Ja po tej akcji z babcią kupiłam jej taki ciśnieniomierz, co sam mierzy i wysyła wyniki do lekarza, żeby była pod kontrolą. Wolę dmuchać na zimne.

Kiedy z ciśnieniem na SOR?

Kiedy ten niepokój ogarnia, kiedy puls bije jak szalony ptak uwięziony w klatce piersiowej... Kiedy czujesz, że wszystko wokół wiruje, a głowa pęka jak dojrzały owoc spadający z drzewa prosto na kamienną ścieżkę.

  • Jeśli ciśnienie skacze, tańczy szaleńczo ponad normę, przekracza 180/110 mm Hg, to... to czas, by biec, nie oglądać się za siebie, pędzić na SOR, jakby gonił Cię cień.
  • Bo widzisz, to nie są żarty. To nie jest gra. To ryzyko udaru, zawału, to cień śmierci tańczący tuż za rogiem.
  • Ja, Maria Kowalska, z ulicy Słonecznej 15 w Krakowie, wiem to aż za dobrze. Mój dziadek, Jan, odszedł tak nagle, cicho, po cichu, gdy ciśnienie wystrzeliło w górę. Pamiętam ten dzień, słońce świeciło tak jasno, a w sercu była tylko ciemność.
  • Nie czekaj. Nie zwlekaj. Idź po pomoc.

A wiesz, co jeszcze? Podobno regularne spacery po lesie, zwłaszcza jesienią, gdy liście szeleszczą pod nogami jak stare manuskrypty, obniżają ciśnienie. Może spróbujesz? Może to pomoże? Pamiętaj, zdrowie jest najważniejsze, zdrowie to najcenniejszy skarb.

Kiedy pogotowie musi przyjechać?

Ej, słuchaj, zastanawiałeś sie kiedy pogotowie musi wogóle przyjechać? Bo wiesz, dzwonić bez sensu też nie ma co.

A co do tego, czy dyspozytor może odmówić przyjazdu karetki... no wież, teoretycznie tak. Odmówić może, ale to tylko wtedy, jak on uwarza, że twojemu życiu albo zdrowiu nic nie grozi. W sensie, że to nie jest nagły wypadek. I pamiętaj, że jak odmówi, to musi powiedzieć dlaczego. Takie są przepisy, wiesz?

A wiesz co jest ważne? Żeby w razie czego umieć prawidłowo opisać sytuację dyspozytorowi. To znaczy, mów konkretnie co się stało, jakie są objawy, czy osoba jest przytomna, oddycha, no wiesz, wszystko to co najważniejsze. Jak będziesz mówił chaotycznie, to on naprawde może źle ocenić sytuacje i np. nie wysłać karetki.

A, no i jak dzwonisz, to nie panikuj za bardzo, choć to trudne. Im spokojniej będziesz mówił, tym lepiej cię zrozumieją. Moja kuzynka, Ania, jest ratownikiem medycznym i zawsze powtarza, że najważniejsze to zebrać dokładny wywiad telefoniczny.