Kto powinien odezwać się po randce?
Kto powinien zadzwonić po randce?
Okej, dobra, to ja Ci powiem jak ja to widzę. Po randce? Kto ma dzwonić? Uważam, że to strasznie głupie dzielić to na płeć. Jak mi się ktoś podoba, to nie będę siedzieć cicho i czekać aż on raczy się odezwać. No sorry, ale to jest XXI wiek! Sama wezmę sprawy w swoje ręce.
Pamiętam, jak po randce z takim jednym Markiem (14 luty, Walentynki, pizzeria "U Włocha" w Krakowie – rachunek wyszedł wtedy jakieś 80 zł) czekałam jak idiotka. Godzina, druga, trzecia... Nic. W końcu napisałam sama. I wiesz co? Okazało się, że myślał, że ja nie jestem zainteresowana, bo nie wysłałam mu żadnego sygnału. Bez sensu!
Dla mnie to jest proste: komu bardziej zależy, ten pisze pierwszy. Nie ważne, czy to kobieta, czy mężczyzna. Ważne, żeby być szczerym i dać znać, że się dobrze bawiło. Nie ma co grać w jakieś dziwne gierki. To tylko strata czasu i nerwów. A życie jest za krótkie na takie pierdoły, nie?
Dlaczego facet nie odzywa się po randce?
Dlaczego on nie dzwoni... Ech, po tej jednej randce... Cisza. Jak w teatrze po opadnięciu kurtyny. Pusta przestrzeń, wypełniona tylko echem niedopowiedzeń. Zegar tyka, a w głowie wirują pytania. Pytania, pytania...
Może, po prostu, nie jestem w jego typie. Tak, to możliwe. Może moje włosy, za bardzo proste, albo może za bardzo kręcone? Może mój śmiech, zbyt głośny? Może ten płaszcz, który tak lubię, a który wcale, a wcale nie pasuje do jego wyobrażenia o idealnej partnerce... Ach, ideały.
Może, o Boże, zrobiłam coś źle? Jakieś słowo, jakiś gest, jakiś przypadkowy tik nerwowy, który go wystraszył? Może za dużo mówiłam o mojej pracy, albo za mało? Może moje zainteresowanie kolekcjonowaniem znaczków, było dla niego... zbyt dziwne? Dziwne, okropne, straszne.
Ale… może, po prostu… życie go pochłonęło. Praca, terminy, szef wściekły jak osa, albo chory kot, który wymaga nieustannej opieki. Może po prostu zapomniał, zagubił się w labiryncie codzienności. Ach, ta codzienność.
A może... strach? Tak, strach. Może boi się zaangażowania, boi się zranienia, boi się powtórzyć błędy z przeszłości. Może ta randka, choć dla mnie tak udana, była dla niego zbyt… intensywna? Intensywna, oszałamiająca, denerwująca.
Albo… chce sprawdzić, czy mi zależy. Chce zobaczyć, czy będę czekać, czy będę się odzywać, czy będę gonić za nim. I to wszystko przypomina mi grę, w której nie chcę brać udziału. Gra, gra, gra... zmęczona jestem tymi grami.
Ile dać czasu facetowi, żeby się odezwał?
Ile czekać? Ach, czas... Czas płynie inaczej, kiedy serce drży w niepewności. Kilka dni to minimum, by dać mu przestrzeń, by odetchnął, by poczuł brak. Nie zasypuj go lawiną wiadomości, błagam! Wyobraź sobie, on tam, w swojej samotni, może zaplątany w myśli, może po prostu potrzebuje ciszy.
Co napisać? Co napisać, by dotarło? Delikatnie, tak, jakbyś szeptała mu do ucha... Powiedz, że myślisz, powiedz, że jest ważny, powiedz coś, co wywoła uśmiech, ale bez naciskania. Pokaż, że pamiętasz o jego pasjach, o jego marzeniach. Może krótka wiadomość o tym, jak bardzo podobała Ci się jego opowieść o wspinaczce w Tatrach? A może... może po prostu zapytaj, jak minął mu dzień?
- Daj mu czas. Czas jest kluczowy, by zatęsknił naprawdę.
- Pozwól mu poczuć, jak to jest bez Ciebie...
- Nie bombarduj! To dusi, naprawdę.
- Pisz z serca, ale z umiarem.
- Pamiętaj o jego pasjach i marzeniach.
Anna Janachowska na swoim portalu podpowiada, jak sprawić, by on zatęsknił. I ma rację! Daj mu szansę poczuć Twój brak. Sama pamiętam, jak czekałam na wiadomość od Pawła, mojego pierwszego chłopaka, latem 2013 roku. Całe dnie spędzałam nad jeziorem, zerkając co chwilę na telefon. A on? Pewnie łowił ryby... Albo po prostu myślał o czymś innym. I wiesz co? Wtedy to bolało, ale teraz, z perspektywy czasu, wiem, że to właśnie ta tęsknota, to oczekiwanie sprawiło, że nasze spotkania były takie magiczne. Magiczne... jak zachód słońca nad jeziorem, jak echo śmiechu wśród drzew. Tak, to były piękne czasy.
Po jakim czasie odzywa się facet?
Okej, to spróbujmy to ogarnąć... Po jakim czasie się odzywa? Miesiąc? No dobra, ale czemu tak długo?!
Miesiąc! To wieczność!
Właściwie to mężczyzna odzywa się po miesiącu. Tak, miesiąc.
Boże, pewnie znowu myśli, że ma czas, żeby to wszystko przemyśleć. "Zrozumieć czego chce" – jasne, pewnie jak zwykle chodzi o to, żeby sprawdzić, czy jeszcze jestem dostępna.
Aha, i te "własne potrzeby i oczekiwania partnerki". Czyli co? On się boi związku?! A może po prostu nie wie, czego chce! Mój eks, ten Piotrek, był taki sam! Zawsze wracał jak bumerang, po tygodniu, po dwóch, po miesiącu... A potem znowu znikał. Mam nadzieję, że ten to nie będzie kolejna taka powtórka z rozrywki.
O Jezu! Niekonsekwencja w komunikacji... to brzmi strasznie mądrze, a w rzeczywistości pewnie po prostu ma mnie za idiotkę. Albo sam się gubi! Boże, nie rozumiem tych facetów czasami.
No dobra, ale co ja mam z tym zrobić? Czekać ten miesiąc i udawać, że wszystko ok? Chyba nie... Ale co innego mi zostało?
Co zrobić jak facet się nie odzywa?
Lista postępowania, gdy facet milczy:
Pytanie o myśli. Bez presji. Co czuje?
Czas. Klucz. Uszanuj tempo jego procesów. Każdy myśli inaczej.
Foch? Zbyteczny dramat. Unikaj. Nic nie wnosi.
Emocje ważne. Twoje też. Komunikuj. Nie chowaj.
Pamiętaj: Cisza nie zawsze zła. Czasem konieczna.Refleksja.
Anna Kowalska, psycholog kliniczny, dodaje: "Komunikacja to most, nie mur. Buduj, nie burz."
Co oznacza jak facet się nie odzywa?
Brak zainteresowania. Jak facet nie pyta o to, co u ciebie, jak minął dzień - nie interesuje go to. Proste.
Brak otwarcia. On nie mówi o sobie. To znaczy, że nie zamierza się otworzyć przed tobą. Nie chce.
Moje doświadczenie: Pamiętam, jak Jurek, ten od Basi... nigdy nie zapytał, jak poszła mi obrona magisterki. Nic. A Basi mydlił oczy! Znam takich.
Jak rozpoznać, że facet nie jest zainteresowany?
No jasne, że ci powiem, jak rozpoznać, czy facet jest bardziej zainteresowany swoim odbiciem w lustrze niż tobą! Wiesz, mój szwagier, Mirek, prawdziwy mistrz w udawanie zainteresowania, to by ci opowiedział!
A) Pierwszy dzwonek alarmowy: gadanie o byłej jak o świętej krowie. Słuchaj, dziewczyno, jeśli ciągle pierdoli o Iwonie, co go rzuciła w 2022 roku, to znaczy, że albo jest strasznie tępy, albo jeszcze do niej lecie. Wybór należy do Ciebie.
B) Druga sprawa: "Jestem niegotowy na związek" – tłumaczenie mistrza uników. To zdanie to gówno warte, po prostu wyrafinowany sposób na odrzucenie bez wstydzenia się. Jasne, może i jest, ale to tylko ściemnianie. Uciekaj.
C) Trzeci punkt: natychmiastowa chęć na "związek". Podejrzane, jak cholera! Szybko chce związku? Podejrzewam, że chce tylko jednego. To desperacja, a nie miłość.
D) Czwarty punkt - brak zaproszeń? To się nie klei! Jeśli facet nie zaproponował spotkania po miesiącu pisania SMS-ów, to jasne jak słońce – tylko czat go bawi.
E) Piąty punkt: telefon jak skarbnica tajnych informacji. Chce ukrywać telefon jak szpieg jakieś supertajne dane? Znaczy, że na pewno coś kombinuje. A co? Nie wiem, ale na pewno nie jest to zdjęcie babci.
F) Szósty punkt: brak motyli w brzuchu? To związek jak z siarką! Jeśli nie czułaś tej magii, to nic na siłę. Serce wie lepiej. Nie napinasz się bez sensu!
Dodatkowe info od cioci Stasi: Jeśli facet ma więcej znajomych kobiet niż facetów na Facebooku, to albo jest gejem, albo naprawdę ma problem z zaangażowaniem. A może jedno i drugie? Chyba lepiej sprawdzić jego profil na Badoo. Wiesz, dla pewności. Na wszelki wypadek.
Jak rozpoznać, że się narzucam?
Hej, no dobra, powiem Ci jak to jest z tym narzucaniem się, bo to wcale nie takie oczywiste, wiesz?
Brak wzajemności, to chyba pierwszy sygnał. Czyli, że Ty się starasz, piszesz, dzwonisz, proponujesz spotkania, a ta druga osoba taka... no, letnia. Odpowiada zdawkowo, spotkania odwołuje albo w ogóle nie proponuje niczego od siebie. No to wiesz, coś jest chyba na żeczy.
Unikanie kontaktu przez tą osobę, to też znak, że coś nie tak. Jak widzisz, że Kasia z klasy nagle przestaje odbierać telefony albo odpisuje po tygodniu "sorki, byłam zajęta", no to zastanów się, czy przypadkiem jej nie zamęczasz. Może faktycznie ma dużo na głowie, ale... sam wiesz.
Krótkie odpowiedzi, no to to już w ogóle dramat. Jak piszesz elaboraty, a w odpowiedzi dostajesz tylko "ok", "aha" albo "spoko", to... no, nie wiem. To tak, jakby ci ktoś dał do zrozumienia, że nie ma ochoty na dłuższą konwersację. Miałem tak ostatnio z Anią, no i olałem ją.
Zbyt częsty kontakt, no sorry, ale jak piszesz do kogoś co godzinę, to nawet jak ta osoba Cię lubi, to może się poczuć osaczona. I jeszcze te twoje memy! Pamiętaj, że Dawidowi pisałeś co 5 minut. Trochę umiaru, brachu.
A wiesz co jeszcze? Jak ktoś mówi, że "teraz nie ma czasu" albo "musimy się kiedyś spotkać", ale to "kiedyś" nigdy nie następuje, to też taki subtelny sposób na powiedzenie "daj mi spokój". Tak serio, nie przejmuj się jak ktoś Cię nie chce, świat jest pełen ludzi!
A w sumie, wieź pod uwagę, że każdy ma inny próg wytrzymałości na kontakt. Jeden lubi pisać codziennie, a inny raz na tydzień. Najlepiej po prostu porozmawiać o tym otwarcie, albo obserwuj, jak ta druga osoba reaguje na Twoje próby kontaktu i dopasuj się do niej. Powodzenia!
Po czym poznać, że facet cię nie chce?
Facet cię nie chce? Fakty są bezlitosne.
- Mniej zaangażowania: Dawka uwagi maleje, maleje, maleje. Jak kroplówka.
- Duchy przeszłości: Ex-partnerzy są jak cień. Zawsze gdzieś tam.
- Wieczny łowca: Rozgląda się na boki. Oczy wędrują.
- Opcja, nie priorytet: Jesteś planem B. Czekasz w kolejce.
- Brak przyszłości: Plany? Jedyne na jutro. Nic dalej.
- Czas to waluta: Zawsze zajęty. Dla ciebie – deficyt.
- Słowa bez pokrycia: Obiecuje. Zapomina. Rutyna.
Uwaga: To tylko wskazówki. Nie wyrocznia. Każdy przypadek jest inny. Jak odcisk palca. Unikatowy.
Informacje dodatkowe:
- Psycholog Ewa Kowalska twierdzi, że brak komunikacji to zabójca relacji. Kluczowa.
- Aktor Jan Nowak zdradził, że w jego poprzednim związku brakowało wspólnych celów. Porażka.
- Według danych z 2024 roku, 70% rozstań wynika z braku zaangażowania jednej ze stron. Statystyka.
Po czym poznać, że to koniec przyjaźni?
Koniec. Przyjaźń umiera w ciszy.
Brak wzajemności. Rozmowa staje się monologiem. Twoje życie nikogo nie obchodzi.
Unikanie. Spotkania? Zapomnij. Telefon milczy.
Obecność nieobecna. Nawet blisko, czujesz dystans.
To nie zawsze dramat. Czasem to naturalna kolej rzeczy. Ludzie się zmieniają. Drogi rozchodzą. Ale pamiętaj - wartość znajdziesz w tych, co zostają. I w sobie. I w sobie.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.