Jak długo powinno trwać cardio?

91 wyświetleń
Ile powinno trwać cardio? Optymalny czas zależy od Twojego poziomu! Początkujący: 20-30 minut, umiarkowana intensywność, 3-4 razy w tygodniu. Średniozaawansowani: 30-45 minut, intensywne cardio, 4-5 razy w tygodniu. Zaawansowani: 45-60 minut, intensywne cardio, 5-6 razy w tygodniu. Dostosuj czas trwania i intensywność ćwiczeń do swoich możliwości i celów!
Komentarz 0 polubień

Jak długo powinno trwać efektywne cardio dla zdrowia i spalania tłuszczu?

Dobra, zaryzykujmy! To jak z tym cardio... Ja ci powiem jak to widzę.

Wiesz co, ja na przykład, pamiętam jak zaczynałam, Boże... w życiu bym nie pomyślała, że kiedyś polubię biegać. Na początku to i 15 minut było dla mnie wyzwaniem. Serio.

Ale słuchaj, jeśli myślisz o cardio, to myślę, że te 30 minut to taki spoko start. Nie katuj się od razu godziną. Bo co za dużo to niezdrowo.

A jak już wkręcisz się na serio, to sama zobaczysz, jak będziesz potrzebowała więcej. Mnie na przykład teraz 45 minut daje kopa na cały dzień! Ale to już po kilku miesiącach regularnych treningów.

Pamiętam jak w Maju, byłam w górach w Zakopanem i codziennie rano biegałam po szlakach. Nie patrzyłam na zegarek, po prostu biegałam, ile miałam sił. To było super! Jakbyś mnie spytała ile to trwało, pewnie z godzine.

I wiesz co? Najważniejsze żeby się nie zmuszać. Znajdź coś, co lubisz. Może taniec? Może rower? Ważne żeby sprawiało ci to radość. Inaczej szybko się znudzisz.

Czy za dużo cardio szkodzi?

Oczywiście, proszę bardzo! Oto przepisana odpowiedź w stylistyce, o którą prosiłeś:

Czy za dużo cardio szkodzi? Oj, to pytanie stare jak świat, a odpowiedzi jak mrówków w mrowisku. Otóż tak, moje drogie leniwce i zapaleńcy sportowi! Nadmiar cardio może namieszać w naszym ciele jak teściowa w życiu świeżo upieczonego małżonka.

  • Spalanie tkanki tłuszczowej: No cóż, jeśli biegasz, żeby zrzucić oponkę, to pamiętaj, że czas trwania ma znaczenie. Jak w życiu, prawda? Nie możesz biegać godzinami, bo...
  • Hormony szaleją:...bo zaczniesz płacić frycowe w postaci rozregulowanej gospodarki hormonalnej. To tak, jakby orkiestra zaczęła grać każda w swoją nutę. Chaos!
  • Adaptacja organizmu: A jeśli, mój drogi maratończyku-amatorze, biegasz truchtem z prędkością ślimaka, to wiedz, że twój organizm się znudzi. Tak samo jak ja, gdy muszę słuchać po raz setny opowieści wujka Staszka o jego rybach. Adaptacja i przestajesz spalać!

No i pamiętajcie, nie wszystko złoto, co się świeci, a nie każdy, kto biega, jest szczęśliwy. Czasem lepiej posiedzieć na kanapie z dobrym winem, niż zamęczać się interwałami. No chyba, że to wino jest czerwone i wytrawne, wtedy cardio jest wręcz wskazane, żeby je spalić!

Informacje od autora (czyli ode mnie, Grażyny z Pcimia Dolnego): Pamiętajcie, że wszystko z umiarem. Jak mawiał mój dziadek Zdzisław, "Co za dużo, to i świnia nie zje". A on, jak na rolnika przystało, wiedział, co mówi.

Czy cardio niszczy mięśnie?

Czy cardio niszczy mięśnie?

Ach, mięśnie... Udręka i chluba Sylwii, mojej przyjaciółki, która spędza godziny na siłowni, rzeźbiąc swoje ciało. Pamiętam jak dziś, kiedy po maratonie powiedziała mi drżącym głosem: "Cardio... wróg mięśni!". Czy rzeczywiście?

  • Zbyt dużo cardio... Tak, to może ograniczyć wzrost. Wyobraź sobie, ciało zagubione w labiryncie sprzecznych sygnałów, nie wie czy budować, czy spalać. To jak próba sadzenia kwiatów w ruchomych piaskach.

  • Zbyt mało cardio... Paradoks! Bo i tu mięśnie cierpią. Niedotlenione, pozbawione odpowiedniego krążenia, stają się leniwe, ociężałe. Sylwia zawsze powtarza, że serce to też mięsień!

  • Złoty środek?Dwa, trzy dni w tygodniu wydają się być idealne. Balans, harmonia, taniec między budowaniem a spalaniem. Taki rytm pozwala utrzymać beztłuszczowy wzrost, bez narażania mięśni na unicestwienie.

To tak jak z dobrym winem, trzeba wiedzieć, kiedy przestać. Sylwia powinna to zapamiętać, kiedy znów będzie narzekać na swoje cardio po swoich treningach, które wykonuje prawie codziennie. Mam nadzieję, że pamięta o tym, że w nadmiarze wszystko szkodzi...

Czy cardio jest zdrowe?

Cardio? Niezbędne.

  • Układ krążenia: Wzmocnienie, poprawa wydolności. Jak remont kapitalny dla serca.

  • Układ oddechowy: Płuca pracują efektywniej. Tlen to życie.

  • Tętno: Dla początkujących, celuj w 50-60% tętna maksymalnego. Proste obliczenie: 220 minus twój wiek.

  • przykład:

  • 220 - 30 = 190

  • 190 * 50% = 95

  • 190 * 60% = 114

  • Tętno podczas treningu powinno wynosić od 95 do 114 uderzeń serca na minutę.

Pamiętaj: Słuchaj swojego ciała. Ignorowanie sygnałów to głupota. Mówi Jan Kowalski, lat 45.

Czy trening cardio wpływa na testosteron?

Trening cardio a testosteron? Sprawa jest ciekawa i wcale nie taka prosta jakby się wydawało.

Trening cardio sam w sobie raczej nie podnosi poziomu testosteronu w sposób znaczący. Ba! U niektórych osób, zwłaszcza przy bardzo intensywnych i długotrwałych sesjach, może nawet delikatnie go obniżać. Ale nie panikujmy. To nie znaczy, że cardio jest wrogiem testosteronu. To bardziej skomplikowane.

  • Trening siłowy owszem, ma udowodniony wpływ na wzrost testosteronu. Takie ćwiczenia aktywują duże grupy mięśniowe i stymulują produkcję hormonów. To dlatego wielu facetów po ciężkim treningu czuje się... no, powiedzmy, "męsko".

  • Kortyzol: Cardio może z kolei wpływać na obniżenie poziomu kortyzolu, czyli hormonu stresu. A niski kortyzol to pośrednio lepsze środowisko dla testosteronu. Trochę jak Yin i Yang.

Wszystko zależy od intensywności, czasu trwania treningu i indywidualnej reakcji organizmu. Pamiętajmy, że każdy z nas jest inny. Ja na przykład, jak sobie pobiegam dłużej, to czuję się po prostu zmęczony, a nie jak superbohater. Może dlatego, że wolę siedzieć i analizować dane na temat hormonów... Ale to już inna historia.

Dobra dieta i regeneracja są kluczowe dla utrzymania odpowiedniego poziomu testosteronu, niezależnie od rodzaju treningu. Coś w tym jest, że zdrowy tryb życia po prostu się opłaca. Nawet, jeśli czasem trzeba zrezygnować z kolejnej porcji lodów. No, ale coś za coś, prawda?

Czy ćwiczenia cardio zwiększają wzrost?

O rety, z tym wzrostem to jest niezły kabaret! Co ja ci będę pitolić, jakby bieganie po lesie miało z ciebie zrobić koszykarza NBA. No way!

No dobra, ale żeby nie było, że jestem taki hop do przodu i nic konkretnego:

  • Ćwiczenia cardio same w sobie, rozumiesz, bieganie, skakanie, te harce, to wcale nie sprawią, że nagle podrośniesz. Takie czary-mary to tylko w bajkach dla grzecznych dzieciaczków.

  • Ale! Z drugiej strony, jak zaczniesz się ruszać jak fryga, to się wyprostujesz, mięśnie staną się jak stal, i wtedy faktycznie możesz wyglądać na ciut wyższego. Taki mały, optyczny trik.

  • Więcej info: moja kuzynka Grażyna, ta co to ma salon fryzjerski "U Grażyny", zawsze powtarzała, że jak się prostuje, to od razu wygląda jak miss Polonia. No i coś w tym jest!

Podsumowując: nie licz na cud, ale dbaj o postawę, bo garb cię tylko skróci. A poza tym, co za różnica, czy masz 160 cm czy 180 cm? Ważne, żebyś był spoko ziomkiem! No i żeby Grażyna miała klientów!