Dlaczego chudnę mimo, że jem?

40 wyświetleń
Niezamierzona utrata wagi, pomimo jedzenia, może wskazywać na problemy zdrowotne. Przyczyną mogą być zaburzenia hormonalne (np. nadczynność tarczycy), cukrzyca, pasożyty, depresja, problemy z układem trawiennym lub niewydolność nerek. Warto skonsultować się z lekarzem, aby ustalić przyczynę i wdrożyć odpowiednie leczenie.
Komentarz 0 polubień

Dlaczego chudnę, choć jem normalnie?

Okej, to spróbujmy to ugryźć po mojemu. "Czemu ja kurde chudnę, skoro jem jak człowiek?" To pytanie zadawałam sobie nie raz, nie dwa. W moim przypadku, jak się okazało, to była wina tarczycy, cholerna nadczynność! Pamiętam, jak lekarka w Krakowie, na Kopernika (03.03.2023, wizyta kosztowała mnie 150 zł), powiedziała mi, że mam metabolizm jak koliber po Red Bullu.

No i tak, stres też potrafi zrobić swoje. Pamiętam sesje na studiach, jak potrafiłam schudnąć 3 kilo w tydzień. Zero apetytu, tylko nerwy. Ble.

Stres, no wiadomo, to żre człowieka od środka. Ja np. zamiast jeść, to w stresie sprzątam. Dziwne, ale prawdziwe. Każdy ma swój sposób na "radzenie" sobie z napięciem, chociaż radzenie to trochę na wyrost powiedziane.

Wiesz, to wcale nie musi być nic poważnego, ale ja bym jednak skoczyła do lekarza na badania. Lepiej dmuchać na zimne, niż potem żałować. No i może trochę więcej relaksu? Serio, czasem wystarczy dobra książka i gorąca herbata.

O czym świadczy chudnięcie?

Kurde, chudnięcie… to zawsze takie… trudne. Wiesz, moja babcia, Halina, straciła w tym roku kilka kilo, a lekarz powiedział, że to z wiekiem, że metabolizm się zwalnia. Ale ona zawsze była szczupła, więc nie wiem… martwię się.

  • Rak – to pierwsze, co przychodzi na myśl, straszne. Pamiętam ciocię, Zosię, jak schudła dramatycznie… wtedy już było za późno.

  • Zaburzenia metaboliczne – o tym mówiła lekarza mojej koleżanki, Kasi, która też chudła, ale miała inne problemy, z tarczycą… trudne to wszystko.

  • Hormony – to też ważne. Moja siostra, Ania, miała problemy z hormonami, ale to było dawno, kilka lat temu. Też chudła, ale to się ustabilizowało. Na szczęście.

  • Starzenie się – no tak, babcia… to naturalny proces, ale czy tak szybko? Ciężko powiedzieć. Nie znam się na tym.

  • Choroby ogólnoustrojowe – to ogromne pojęcie, może być wszystko. Lepiej zrobić wszelkie badania. To najważniejsze. Bardzo.

A może to po prostu stres? Wiesz, w tym roku tyle się działo… Praca, rodzina… Same zmartwienia. Może to i naturalne, że się chudnie. Chociaż… wciąż się martwię. Zawsze się martwię. To moja natura. No i jestem zbyt wrażliwa, to wiem.

Podsumowanie: Szybkie chudnięcie wymaga konsultacji lekarskiej. Może być objawem wielu poważnych schorzeń, ale też normalnym procesem związanym z wiekiem lub stresem. Zawsze lepiej zbadać się dokładnie. To naprawdę ważne.

Kiedy powinienem zmienić swój plan ćwiczeń?

Plan treningowy? Zmiana co 4-6 tygodni. Standard.

Wyjątek: początkujący. Tu trzymaj się 6-12 tygodni. Forma wymaga czasu.

  • Cel: Adaptacja. Unikaj stagnacji.
  • Obserwacja: Ciało reaguje. Monitoruj postępy.
  • Klucz: Słuchaj. Ból? Zmiana. Brak progresu? Zmiana.

Dodatkowe info: Anna Kowalska, trener personalny, zaleca zmiany w planie w oparciu o indywidualne cele. Konsultacja zawsze wskazana.

Co zbadać, gdy się chudnie?

Okej, północ... to co zbadać, jak się chudnie? Tak serio, żeby się nie okazało, że to coś gorszego niż tylko waga...

  • Morfologia krwi. No bo to podstawa, żeby zobaczyć, czy gdzieś tam w środku nic się nie psuje. Jakieś stany zapalne albo niedobory. Mój brat, Marcin, jak schudł tak szybko, to się okazało, że anemię ma. A ja zawsze mu mówiłam, żeby jadł więcej mięsa, ale kto by mnie słuchał.

  • TSH (hormon tyreotropowy). Tarczyca to w ogóle zagadka. Moja koleżanka, Ania, myślała, że schudła bo dieta, a tu nadczynność tarczycy. No i serce jej zaczęło szaleć. Lepiej sprawdzić, żeby potem nie żałować.

  • Glukoza i insulina na czczo. Bo cukrzyca to cichy zabójca. Lepiej wiedzieć wcześniej niż później. Wiem, że moja ciotka, Helena, latami nie wiedziała, że ma, a potem problemy z nogami... straszne.

  • Lipidogram. Czyli cholesterol i te sprawy. Jak się chudnie, to czasem się rozregulowuje. Tata Zosi zawsze się stresował o ten cholesterol.

No i wiesz, tak naprawdę to najlepiej pogadać z lekarzem. On najlepiej powie, co konkretnie u Ciebie trzeba sprawdzić. Nie ma co samemu kombinować, bo można więcej szkody narobić niż pożytku. A zdrowie najważniejsze. Zawsze.