Czym zastąpić lorazepam?
O Jezu, Lorazepam… To był mój ratunek, a jednocześnie koszmar. Pamiętam, jak się bałam, że już nigdy nie wyjdę z tego dołka. Lorafen… taki mały, niepozorny, a potrafił zamknąć cały świat na klucz. A teraz co? Mam go odstawiać?
Lekarz wspominał o Lorabexie, ten z Polpharmy podobno. Słyszałam o nim, ale czy na pewno będzie tak samo działał? Czy mnie uspokoi? Czy nie będę się czuła jeszcze gorzej? Bo wiecie, próbowałam kiedyś sama zmienić leki, na własną rękę, i skończyło się to koszmarnie. Tydzień nieprzespanych nocy, drżenie rąk, ogólne rozdrażnienie… nie życzę tego nikomu. Naprawdę.
Dlatego teraz jestem taka ostrożna. Lekarz musi się wypowiedzieć. Muszę z nim pogadać. Bo sama nie jestem w stanie podjąć takiej decyzji. Przecież to nie jakieś witaminy, to leki psychotropowe! To nie żarty, a ja nie jestem ekspertem, tylko zwykłą, przestraszoną kobietą.
Czytam w internecie, że dużo osób szuka zamienników, że podobno około 70% pacjentów, coś takiego mi się obiło o uszy, ma podobne problemy z lorazepamem. Może to i prawda, ale co z tego? Ja potrzebuję pomocy lekarza, nie statystyki. Potrzebuję kogoś, kto mnie wysłucha, kto zrozumie moje lęki, kto dobierze lek, który mi pomoże, a nie zaszkodzi. Bo ja naprawdę się boję. Bardzo.
- Po jakim czasie kapusta kiszona jest gotowa do spożycia?
- Komu można udostępniać dane osobowe?
- Ile napiwku daje się przewodnikowi w Chinach?
- Jak wycenia się wartości niematerialne i prawne na dzień bilansowy?
- Jakie wynagrodzenie dla prezesa zarządu?
- Jak rozpoznać odwrócenie trendu na rynku?
- Czy podnoszenie ciężarów niszczy kręgosłup?
- Czy kopanie Bitcoin jest opłacalne?
- W jakich godzinach przelewy SEPA?
- Ile trzeba mieć procent, żeby zdać maturę 2026?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.