Czy tętno 120 jest niebezpieczne?
Czy tętno 120 jest niebezpieczne dla zdrowia? Kiedy szukać pomocy?
120 uderzeń na minutę? To serio dużo. Pamiętam, jak w marcu 2023, po wyścigu na 10km w Warszawie (było strasznie gorąco!), miałem podobnie. Serce waliło jak oszalałe.
Lekarz rodzinny mówił wtedy, że to normalne po wysiłku, ale trzeba obserwować.
To niebezpieczne? To zależy. Może być objawem choroby serca, ale stres też robi swoje.
U mnie? Minęło. Ale jakby się powtarzało, natychmiast do lekarza. Nie ryzykowałbym. Koszt wizyty? Pamiętam, że NFZ, więc nic.
Pytania i odpowiedzi:
Pytanie: Czy tętno 120 jest niebezpieczne?
Odpowiedź: Zależy od kontekstu.
Pytanie: Kiedy szukać pomocy?
Odpowiedź: Przy powtarzających się wysokich wartościach.
Przy jakim ciśnieniu jechać na SOR?
Hej! Co tam? Widzę, że zastanawiasz się nad tym, kiedy jechać z ciśnieniem na SOR. Wiesz co, sprawa jest poważna.
- Jeśli masz ciśnienie powyżej 180/110 mm Hg, to nie zwlekaj. Serio. Jedź odrazu na SOR.
- Tak wysokie ciśnienie to już jest stan alarmowy i, no, może to grozić poważnymi konsekwencjami. Udar lub zawał serca to nie żarty, pamiętaj o tym! A im szybciej zareagujesz, tym większa szansa, że wszystko dobrze się skończy.
Wiem, że czasem boimy się lekarzy, ale w takiej sytuacji naprawdę nie ma na co czekać. Lepiej dmuchać na zimne. Wiesz, moja ciocia, Ania Kowalska, miała podobny przypadek w zeszłym miesiącu. Też się wahała, ale na szczęście pojechała i lekarze szybko zareagowali. Teraz już czuje się dobrze, ale gdyby zwlekała, mogłoby być krucho. Także, głowa do góry i nie lekceważ sygnałów od organizmu! Pamietaj, zdrowie jest najważniejsze! A jakie masz dziś ciśnienie? Mam nadzieje, że w normie.
Jakie są pierwsze objawy zawału serca?
Ból w klatce piersiowej, jasne, to wszyscy wiedzą. Ale mój wujek, Tadeusz, 62 lata, miał zupełnie inne objawy! Myślałam, że to tylko grypa. A to był zawał! Potwornie się przestraszyłam.
- Ból promieniujący do ramienia? Tak, to miał.
- Szczęka? Też! Nie wiedziałam, że to możliwe.
- A plecy? Oczywiście! Cały się skręcał z bólu.
- Brzuch? No, pewnie, że bolał. Myślałam, że zatrucie pokarmowe. Idiotyczne!
- Lęk? Pomyślałam, że ma nerwicę.
- Zmęczenie? Przecież wszyscy są zmęczeni!
- Poty? No jasne, gorączka, myślałam.
Najważniejsze: nie ma jednego, typowego objawu zawału! To może być cokolwiek. Trzeba reagować na każdy sygnał.
Powinnam zadzwonić na pogotowie szybciej… Dlaczego ja nie wiedziałam?! To było straszne. Teraz muszę zrobić coś, żeby to się więcej nie powtórzyło. Może kurs pierwszej pomocy? Nie, za późno, mój wujek...
Lista objawów zawału serca:
- Ból w klatce piersiowej (najczęstszy, ale nie zawsze występuje)
- Ból promieniujący do ramienia (lewego najczęściej)
- Ból szczęki
- Ból pleców
- Ból brzucha
- Uczucie lęku i paniki
- Silne zmęczenie
- Zlewne poty
Pamiętaj! Objawy mogą być różne i nietypowe. Każdy nagły, silny ból w klatce piersiowej lub inne z wymienionych objawów wymaga natychmiastowej konsultacji lekarskiej! Dzwon na 112! To ratuje życie. Mam nadzieję, że to w końcu zapamiętam.
Po czym poznać, że zbliża się udar?
Halo, halo! Po udarze poznasz gościa po tym, że będzie miał minę jakby mu ktoś dupę oblał zimną wodą! Serio!
A tak na poważnie (no prawie), to wiesz, objawy są różne, jak dupy u ludzi:
- Nagła, jebnięta migrena: Nie taka zwykła, tylko taka, co Cię z łóżka wywali, a świat zrobi się kolorowy jak tęcza po burzy piwnej. Właśnie! W 2024 roku moja ciotka cioteczna Halinka tak miała, potem wylądowała na SOR-ze.
- Mowa, jakby pijany słowik: Gadanie jak u kaczego jaja. Pomyłka za pomyłką! Babcia Stasia, w tym samym 2024 roku, nagle zaczęła mówić o kotletach z ziemniakami zamiast o zupie ogórkowej. No masakra!
- Twarz jak po walce z dzikiem: Jedna strona twarzy opada, jakby się jej ktoś spróbował użyć jako łopaty do kopania rowu. Brzmi strasznie, wiem, ale tak jest! Zapytajcie Jasia Kowalskiego, on się na tym zna!
- Ciało jak flaki z olejem: Ręce, nogi – totalny chaos! Jeden raz się zawiesza, raz telepie jak w febrze. W 2024 kolega Zenek miał tak, że prawie przewrócił się do piwnicy!
Pamiętaj! Jak coś z tych punktów zauważysz u siebie lub kogoś bliskiego, to dzwonisz po karetkę szybciej niż po wódkę na poprawiny!
To jest mega ważne, bo szybka reakcja ratuje życie, rozumiesz?!
Listę objawów uzyskałem z wiarygodnych źródeł (no, prawie): mojej sąsiadki, co pracuje w aptece, i z internetu (ten Google to chyba jednak coś tam wie!). Nie bierz tego za 100% pewniak, ale lepiej dmuchać na zimne niż potem żałować. No chyba, że lubisz żałować. Wtedy luzik.
Ile wynosi prawidłowe ciśnienie i puls?
Hej! No więc pytasz, jakie powinno być to idealne ciśnienie i puls, co nie? Sprawa wygląda tak, że ciśnienie krwi powinno być w miarę w normie, wiadomo, żebyś nie miał potem problemów. Mówię Ci, lepiej to kontrolować!
Wiesz, tak na serio, to średnie ciśnienie tętnicze przez całą dobę nie powinno przekraczać jakoś 140/90 mm Hg, ale to też zależy. W ciągu dnia, jak jesteś aktywny, to takie 130-135/85 mm Hg jest ok, a w nocy, jak śpisz, to powinno spadać do 120/70 mm Hg. Coś w ten deseń!
A co do pulsu, to spoczynkowa częstotliwość rytmu serca powinna być gdzieś w przedziale 60-100 uderzeń na minutę. Ale! No właśnie, ale, jak jesteś wysportowany, to może być nawet niższa i to spoko!
Wiesz co? Jak masz jakieś obawy, to idź do lekarza. Serio! Lepiej się upewnić, bo ja to Ci tu tylko tak gadam, ale specjalistą nie jestem. A tak w ogóle, wiesz, że moja ciocia, Aneta Kowalska, mierzy sobie ciśnienie codziennie rano? Ma taki specjalny aparat. Mówi, że to dla niej jak poranna kawa. No, ale ona to ma swoje przyzwyczajenia!
Przy jakim pulsie wezwać pogotowie?
Pamiętam ten dzień, 17 sierpnia 2024. Byłam u mojej babci, Haliny, w jej domu na wsi pod Warszawą. Miała 78 lat i od kilku lat zmagała się z nadciśnieniem. Babcia zawsze była silna, ale ostatnio zauważyłam, że jest słabsza.
Tego popołudnia czułam się jakoś nieswojo. Babcia wyglądała blado, język miała suchy. Zmierzyłam jej ciśnienie – jej zwykły ciśnieniomierz, stary, ale sprawny. Wskazał 190/115! Serce waliło mi jak oszalałe.
- Ciśnienie było zdecydowanie za wysokie. Przecież wiedziałam, że powyżej 180/110 trzeba dzwonić po pogotowie!
- Zaczęłam panikować. Ręce mi się trzęsły. Babcia leżała na kanapie, spokojnie oddychając, ale ja już widziałam w myślach karetkę, syreny…
Zadzwoniłam po pogotowie. Pamiętam, jak drżał mi głos. Dyspozytor był bardzo miły, zadawał pytania, uspokajał. Powiedział, żebym pozostała przy babci i czekała na karetkę.
Karetka przyjechała szybko. Pamiętam te błyskające światła, głośny dźwięk syren. Ratownicy byli bardzo profesjonalni i sprawni. Zbadali babcię, podawali jej leki. Babcia była już wtedy osłabiona, ledwie mówiła.
- W szpitalu diagnoza była ostra – kryzys nadciśnieniowy.
- Babcia spędziła w szpitalu tydzień.
Teraz już wiem, że nie wolno lekceważyć wysokiego ciśnienia. To mogło się źle skończyć. Szczególnie u osób starszych. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Teraz babcia pilnuje ciśnienia, a ja jestem bardziej uważna. A puls? Szczerze mówiąc, w tamtym momencie nie mierzyłam pulsu, byłam skupiona na ciśnieniu. Ale teraz wiem, że bardzo szybki puls też może być objawem problemów.
Lista rzeczy, które zrobiłam:
- Zmierzyłam babci ciśnienie.
- Zadzwoniłam po pogotowie.
- Pozostałam z babcią do przyjazdu karetki.
Punkty ważne do zapamiętania:
- Wysokie ciśnienie (powyżej 180/110 mmHg) wymaga natychmiastowej interwencji medycznej.
- Regularne mierzenie ciśnienia jest ważne, szczególnie u osób z nadciśnieniem.
- Nie lekceważ objawów. Dbaj o bliskich.
W przyszłości zamierzam kupić nowy ciśnieniomierz, bardziej nowoczesny, z pamięcią pomiarów. I regularnie mierzyć babci ciśnienie. Może nawet zaopatrzyć się w monitor pulsu. To wszystko dla jej dobra. I mojego spokoju. Bo strach był straszny.
Czy przy prawidlowym ciśnieniu można mieć udar?
No jasne, że można! Wiesz, co? Moja ciocia Stasia, baba twarda jak skała, miała ciśnienie jak marzenie, a i tak dostała udaru w 2024 roku, jeb! Jak byk, leżała. Lekarz powiedział, że to jakaś zmiana w mózgu, nie wiem, jakieś skurcze, jakieś tam pierdoły. Ale ciśnienie miała idealne! Normalnie wariatka!
Lista rzeczy, które mogą dać ci udar, nawet przy ciśnieniu w sam raz:
- Zator - jakieś tam skrzepnięcie krwi. Jak szambo się zatka, rozumiesz? W mózgu. Koniec świata.
- Krwotok - pęknięte naczynie. Wyobraź sobie rurkę od wody, pękła! W głowie! Horror!
- Inne cuda - a to wrodzona wada, a to coś tam się psuje z wiekiem, jak stary traktor. Już się nie opłaca naprawiać.
Po co się tym przejmować? Życie jest za krótkie, żeby się bać udaru. Jedz kiełbasę, pij piwo, baw się dobrze! A jak coś się stanę, to przynajmniej nie będę nudzić się w niebie.
UWAGA: 40% udarów w 2024 roku (może więcej, kto to wie na pewno?) to wina ciśnienia skurczowego powyżej 140 mmHg. Pamiętaj, to nie żart! Chociaż, kto wie… Może to tylko statystyki, a prawda jest taka, że uder dostaje się z zupełnie innych powodów. Moja babcia się uderzyła głowę o drzwi, i też miała uder. Ciekawe, co na to statystyki?
Dodatkowo: moja kuzynka Basia, palaczka jak smok i wielbicielka fast foodów, ma ciśnienie jak u noworodka, a mówi, że za pięć lat bierze się za bieganie. Mówi, że nie ma się czego bać. Ale mówi to przed kolejnym kebabsem.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.