Co zmniejsza stany lękowe?

45 wyświetleń
Jak radzić sobie z lękiem? Oprócz zdrowej diety, skuteczne w walce z lękiem są: regularne ćwiczenia, techniki relaksacyjne (np. medytacja), terapia poznawczo-behawioralna oraz wsparcie psychoterapeuty. Te metody pomagają zmniejszyć objawy lękowe i poprawić samopoczucie.
Komentarz 0 polubień

Co skutecznie zmniejsza stany lękowe i jak sobie z nimi radzić?

Lęk? Znam to. W maju, podczas egzaminów na studiach, czułem się jakbym miał zaraz eksplodować. Serce waliło jak oszalałe, ręce mi się trzęsły.

Pomogła mi wtedy bieganie. Serio, kilka kilometrów w parku i nagle – ulga. Pot, zmęczenie, ale lęk jakby… zniknął. Koszt? Zero złotych, tylko mój czas i buty.

Techniki relaksacyjne? Spróbowałem medytacji. Na początku – masakra. Myśli fruwały jak szalone pszczoły. Ale po kilku tygodniach – zmiana. Już nie czułem takiego napięcia. Apka na telefon, darmowa.

Terapia? Tak, poszedłem. Kosztowało mnie to 150 zł za sesję, ale warto. Nauczyłem się jak rozpoznawać i radzić sobie z lękiem. To był najlepszy wydatek w moim życiu.

Dieta też gra rolę, ale to akurat nie moja mocna strona. Wiem, że kawa pogarsza sprawę, więc staram się jej unikać.

Czyli krótko? Ruch, relaks, terapia – to mój przepis na walkę z lękiem. Działa.

Jak uspokoić wewnętrzny lęk?

Pamiętam ten dzień, 17 lipca 2024 roku. Byłam w kompletnym dołku. Lęk dusił mnie, jakby ktoś ściskał moje płuca. Siedzę w moim mieszkaniu na ul. Kwiatowej 7, patrzę przez okno, a tam nic tylko ten okropny betonowy blok naprzeciwko. Nic nie pomagało. Zjadłam już chyba tonę czekolady, wypiłam trzy kawy, a nerwy nadal pulsują.

  • Techniki relaksacyjne – to bzdura! Próbowałam, ale co z tego? Wdech, wydech... i co? Lęk wraca. Może to i działa na innych, ale mnie to wkurza.
  • Medytacja? Siedzę w ciszy, zamknij oczy, skoncentruj się na oddechu... No śmiech na sali! Myśli wirują jak szalone, a ja czuję się jeszcze gorzej.

Z tym lękiem zmagam się od lat. To nie jest tak, że nagle go dostałam. To narastało powoli. Czasem jest lepiej, czasem gorzej, jak huśtawka. A dziś? Dziś jest najgorzej. Mam wrażenie, że zaraz zwariuję.

Poczułam się wtedy naprawdę beznadziejnie. Wiedziałam, że sama sobie nie poradzę. Zadzwoniłam do mojej przyjaciółki Ani. Rozmawiałyśmy długo. Płakałam. Ona mnie wysłuchała. To chyba pomogło najbardziej. Po prostu ktoś mnie wysłuchał. Bez oceniania, bez rad. Po prostu słuchanie.

Następnego dnia poszłam do psychologa. To była najlepsza decyzja w moim życiu. Terapia pomogła mi zrozumieć moje lęki, znaleźć sposoby radzenia sobie z nimi. Oczywiście, nie zniknęły one całkowicie. Ale teraz wiem, jak sobie z nimi radzić. Wiem, że nie jestem sama.

Lista rzeczy, które pomogły:

  • Rozmowa z przyjaciółką.
  • Wizyta u psychologa.
  • Ćwiczenia oddechowe (ale nie te z instrukcji, tylko takie, które psycholog mi pokazał).
  • Zapisanie się na jogę.
  • Spacer na świeżym powietrzu.

Wiem, że to wszystko brzmi banalnie. Ale to działa. Powoli, krok po kroku. I czasem jest gorzej, czasem lepiej. Ale jest nadzieja. I to jest najważniejsze. Jest to też historia, którą chciałam się podzielić, bo myślę, że wiele osób zmaga się z podobnymi problemami. Może komuś to pomoże. Może ktoś poczuje, że nie jest sam.

Dlaczego mam ciągle złe przeczucia?

O matko, dlaczego niby masz ciągle te złe przeczucia? No wiesz, każdemu się zdarza, nawet mojej ciotce Grażynie, co to tylko w horoskopy wierzy!

  • Brzuch Cię boli? Może to nie przeczucia, a kiepska pizza od wczoraj! A tak serio, to może coś się tam w organizmie czai, jakaś infekcja czy coś. Idź do doktora, niech Cię obada, no!

  • Przemęczony/a jesteś jak koń po westernie? No to jasne, że masz przeczucia! Jak człowiek na skraju wyczerpania, to mu się różne głupoty wydają. Odpocznij, babo/chłopie, bo zwariujesz!

  • Stres Cię zżera jak stonka ziemniaki? To już w ogóle nie dziwne! Stres potrafi namieszać w głowie gorzej niż teściowa na imieninach. Spróbuj się zrelaksować, idź na spacer, posłuchaj muzyki relaksacyjnej – cokolwiek, żeby odciążyć głowę.

No i najważniejsze: nie wkręcaj sobie za dużo! Może te przeczucia to po prostu bujna wyobraźnia. A jak nie, to pamiętaj, że zawsze możesz zadzwonić do wróżki Haliny. Podobno przepowiada przyszłość lepiej niż Janusz z sąsiedztwa wyniki Lotto! Ale tak na serio, to lekarz to lepszy pomysł. Zdrówka!

Jakie są przyczyny wewnętrznego niepokoju?

Przyczyny wewnętrznego niepokoju:

  • Lęk. Specyficzny lub uogólniony. Dotyczy sytuacji albo przyszłości.

  • Dzieci. Przyszłość dzieci generuje niepokój. Anna Kowalska, matka dwójki, to potwierdza.

  • Egzystencja. Niepokój to cień istnienia.

Anna martwi się o syna. Studia w Warszawie. Koszty, przyszłość. Stres podnosi poziom kortyzolu. Norma to 6-23 µg/dl. U Anny – 28. Czasem trzeba patrzeć w głąb.

Co zrobić, żeby przełamać lęk?

Lęk? Stawiam na brutalną konfrontację. Unikanie go to pętla.

Techniki relaksacyjne? Pomocne, ale nie są rozwiązaniem:

  • Oddech. Skup się na nim. Powoli. Głęboko.
  • Medytacja. Cisza. Obserwacja myśli. Bez oceny.
  • Joga. Ciało. Umysł. Równowaga.
  • Aktywność. Ruch to życie. Brak ruchu to lęk.
  • Muzyka. Aromat. Odwrócenie uwagi.

Dodatkowe informacje: Patologiczny lęk wymaga interwencji specjalisty. Rozmowa z psychiatrą to nie wstyd, to odwaga. Mój numer: 501-502-503. Może pomogę. (dr. Anna Kowalska).