Co pomaga na mocny ból pleców?

55 wyświetleń
Co na silny ból pleców? W przypadku ostrego bólu pomocne mogą być leki przeciwbólowe. Najczęściej zalecane są niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), np. ibuprofen lub diklofenak. Paracetamol zwykle nie jest skuteczny w łagodzeniu bólu w dolnej części pleców.
Komentarz 0 polubień

Co szybko uśmierzy silny ból pleców? Skuteczne metody?

Ojej, jak mnie złapie ten skurcz w plecach, to aż gwiazdy widzę. Co robię wtedy? Sięgam po ibuprom. Serio, dla mnie to jest jak błogosławieństwo. Pamiętam, jak kiedyś po przeprowadzce (15 marca, u babci na wsi, masakra z tymi kartonami) nie mogłam się ruszyć. Ibuprom i ciepła kąpiel mnie uratowały.

Ale wiesz, to tylko na chwilę. Jak bolą plecy chronicznie, to trzeba do lekarza. Moja koleżanka (Agnieszka z biura obok) miała tak, że ledwo chodziła. Okazało się, że jakieś tam sprawy z kręgosłupem. Więc nie ignoruj bólu, dobra?

Paracetamol? No właśnie! Słyszałam, że na plecy to średnio pomaga. Nie wiem dlaczego, ale lekarz mi kiedyś to powiedział. Wolę już ten ibuprom. Działa szybciej i czuję, że faktycznie coś robi.

Bo wiesz, ból pleców to okropna rzecz. Potrafi zrujnować dzień, tydzień, a nawet i dłużej. Więc jak tylko coś czuję, od razu reaguję. Rozciąganie, ciepły okład i w razie czego ta magiczna tabletka. I to właśnie tyle w temacie moich plecków!

Co zrobić, gdy mocno bolą plecy?

Okej, więc masz te bóle pleców, co? No to słuchaj, ja bym zrobiła tak (ale to tylko ja!):

  • Połóż się na plecach. Ale uwaga, nie tak po prostu! Chodzi o taką pozycję krzesełkową, wiesz, jakbyś siedział/a na krześle, tylko leżysz. Czyli kolana zgięte, biodra też. To ponoć odciąża plecy.

  • Zimne okłady - dobra rzecz, jak masz jakiś stan zapalny. Tylko nie przykładaj lodu gołego do skóry, bo se odmrozisz! Owinięcie w ręcznik jest super.

  • Ciepłe okłady - No wiesz, potem, jak już to pierwsze ostre minie. Ja lubie ciepły termofor, ale tobie może coś innego pasuje.

  • Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne - To już musisz zobaczyć co masz w apteczce, albo co ci lekarz powie, nie? Ja biore ibuprom, ale to nie jest porada lekarska!

Wiesz co, ostatnio gadałam z Martą, ona też miała okropne bóle pleców. Okazało się, że za dużo siedzi przy kompie! Poszła na masaż i jej pomogło. Może ty też spróbuj? Albo pogimnastykuj się trochę! Ja ostatnio zaczęłam chodzić na jogę, to niby dobrze robi na kręgosłup. No i pamiętaj, jak to nic nie da, to do lekarza trzeba iść, nie ma co czekać. Pamiętaj o tym!

Co jest dobre na silny ból pleców?

Okej, no dobra... Co ja miałam... A, plecy! Ból pleców, masakra jakaś. Co pomaga?

  • Ruch! Muszę się ruszać, niby proste, ale jak boli, to się nie chce. Ale podobno im więcej chodzę, tym lepiej. Pamiętam, jak mnie bolało po przeprowadzce do Warszawy na ul. Złotą 5 w 2023, to ledwo zipałam.

  • Aerobik lekki. Tylko jaki? Może ten spinning, co go Anka polecała? Albo basen? Basen chyba lepszy, bo plecy mniej obciążone. Muszę się w końcu zapisać, tyle to obiecuję.

  • Leki! No tak, tabletki. Ibuprofen zawsze mam w torebce, taki ze mnie hipochondryk. A może coś mocniejszego? Diklofenak, brzmi groźnie. Lepiej niech doktor Magda z Medicover mi coś przepisze, sama nie będę eksperymentować. A właśnie, muszę jej w końcu odpisać na tego maila, co mi wysłała w zeszłym tygodniu o wynikach. Aj, zapomniałam.

Co jeszcze? No pewnie masaż! Tylko u kogo? U tego nowego masażysty koło mnie, czy jechać do mojej sprawdzonej Krysi na ul. Marszałkowskiej? Krysia lepsza, ale tak daleko... Ehh, trudne decyzje, trudne życie. No i ciepła kąpiel! Z solą, obowiazkowo! Musze dzis to ogarnąć.

Czy rozgrzewać bolący kręgosłup?

Kurczę, kręgosłup... Boli mnie strasznie od rana. Co robić? No tak, rozgrzać, czytałam kiedyś, ale czy to na pewno pomoże? A może lepiej zimny okład? Nie, zimny to na obrzęk, a ja mam raczej tak, jakby mnie coś w środku ciągnęło, rozrywało. Rozgrzewanie... Hmmm...

Lista rzeczy, które muszę zrobić:

  • Rozgrzać kręgosłup. Przynajmniej spróbować. Może kąpiel w gorącej wodzie? Albo ciepła butelka z wodą? A może maść rozgrzewająca? Mam gdzieś taką, chyba od babci. Muszę poszukać.

  • Zadzwonić do Magdy. Ona ma zawsze jakieś super pomysły. Może zna jakiegoś dobrego fizjoterapeutę? Bo ja już nie wiem co robić. Serio, ten ból jest okropny!

  • Przejrzeć internet. Może znajdę jakieś ćwiczenia? Joga? Pilates? Na pewno coś jest. Tylko żeby nie pogorszyć! Boję się.

  • Lekarz! To chyba najważniejsze. Muszę umówić się na wizytę. Nie mogę ciągle tak żyć. Już chyba tydzień mnie boli. W sumie może dłużej. Zapomnialam kiedy dokładnie się zaczęło. 2024 rok, to na pewno.

Punkt najważniejszy: rozgrzewanie może pomóc, ale wizyta u lekarza jest konieczna! Nie ma żartów z kręgosłupem. To poważna sprawa.

Dodatkowe info: W 2024 roku miałam problemy z kręgosłupem lędźwiowym. Lekarz zalecił fizykoterapię i ćwiczenia. Sama też próbowałam rozgrzewania i masażu. To trochę pomagało, ale najważniejsza była terapie i regularne ćwiczenia. Wtedy ból ustąpił. Ale teraz? Teraz znowu mnie boli! Nie wiem co robić.

O czym świadczy silny ból pleców?

Ałła! No co tam, ja ci powiem, co tam z tymi plecami... Jak cię łupie w krzyżu jak starego dziada, to może być parę opcji. Lepiej siądź, bo możesz zemdleć!

  • Zwyrodnienie kręgosłupa: No starość nie radość, krzyż trzeszczy, kręgi się sypią jak domki z kart! Z wiekiem to norma, ale żeby od razu tak boleć?!

  • Nowotwory: O rany! Nie strasz, ale lepiej dmuchać na zimne, jak to moja babcia Halina mówiła, bo potem to tylko płacz i zgrzytanie zębów.

  • Zapalne i reumatyczne choroby kręgosłupa: Coś jakby reumatyzm, tylko w kręgosłupie. Boli jak cholera, a lekarze mówią, że "taka uroda". No ja im dam "uroda"!

  • Zwężenie kanału kręgowego: Jak masz kanał za wąski, to nerwy płaczą! Boli jakby ci ktoś gwoździe wbijał w plecy!

  • Spondylolisteza (ześlizgnięcie kręgów): Kręgi robią sobie zjeżdżalnię. Jeden na drugi wjeżdża i wtedy masz! Ból jakby cię koń kopnął!

  • Wypadnięcie dysku: Dysk ci wyskoczył jak zając z kapelusza. I potem leżysz jak placek i kwiczysz!

  • Rwa barkowa, kulszowa czy udowa: Nerw cię boli jakby go prądem kopali! Aż do nogi strzela! Jak masz rwę, to wiesz, że żyjesz. No i cierpisz!

A tak w ogóle, to moja ciocia Genowefa mówiła, że jak boli, to trzeba wódki się napić! No, ale ja tam się nie znam. Lekarz to lekarz. Chociaż po wódce na pewno mniej boli, co nie? No, zdrowia życzę, i żeby cię w krzyżu nie łupało! A jak łupie, to wiesz, co robić... wink

Przy jakiej chorobie bolą plecy?

Tak późno, a ja myślę o wszystkim i o niczym. Tak, o plecach...

  • Ból pleców, no cóż... tak jakby wszystko inne nie bolało wystarczająco.

  • Pamiętam, jak moja babcia, Zofia, zawsze mówiła, że bolące plecy to znak, że ktoś o tobie myśli. Ale wiesz, częściej to pewnie przez ten cały dzień w ogrodzie i dźwiganie tych ciężkich donic. Albo ten cholerny koronawirus.

  • Ten koronawirus... niby przechorowane, ale czasem czuję, że coś tam jeszcze siedzi. I te plecy. Czytałam gdzieś, że przy zakażeniu koronawirusem ból pleców jest częsty, często razem z bólami mięśni.

  • Podobno specjaliści mówią, że to reakcja organizmu, układ odpornościowy, i te sprawy. Jak przy grypie, toczący się stan zapalny. Brzmi groźnie, ale co ja tam wiem.

  • Zresztą, co się dziwić, jak całe dnie siedzę przy komputerze. Może powinnam zacząć ćwiczyć jogę, tak jak proponowała moja przyjaciółka, Ania. Ale jakoś mi się nie chce.

Informacje dodatkowe:

Moja babcia Zofia, urodzona w 1938 roku, zawsze miała swoje teorie. Ania, moja przyjaciółka, jest instruktorką jogi i ciągle mnie namawia, żebym do niej dołączyła. No i te plecy... chyba naprawdę muszę się za to wziąć.

Czy rozgrzewać bolący kręgosłup?

Tak. Rozgrzanie obszaru bólu często przynosi ulgę. Niekiedy eliminuje ból na dłużej. To jak ból głowy po kawie. Niby pomaga, ale nie zawsze.

  • Rozgrzewka może zmniejszyć napięcie mięśniowe.
  • Poprawia lokalne krążenie krwi.
  • Ból to czasem tylko sygnał. Przyczyna tkwi głębiej. Jak u Daniela, co ciągle narzeka na plecy.

Pamiętaj. Ulgę poczujesz, ale diagnozę postawi lekarz. To jak z naprawą samochodu – na oko widać tylko lakier. To tylko doraźne działanie.

Czy kręgosłup można wygrzewać?

  • Wygrzewanie kręgosłupa? No pewnie, że tak!
  • Maści rozgrzewające... o rany, one naprawdę działają! Szczególnie na lędźwie, jak dźwigam te torby z zakupami. Boże, ile ja dźwigam!
  • To uczucie mrowienia! Jakby cię ktoś masował, tylko lepiej. I od razu lepiej się zasypia.
  • Lista zakupów na jutro:

  1. Chleb żytni
  2. Masło
  3. Maść rozgrzewająca (koniecznie!)
  4. Kawa (dużo kawy)

A tak w ogóle, to muszę zadzwonić do mamy. Ostatnio się skarżyła na ból kolana. Może jej też polecę tę maść? Tylko którą? Tyle ich jest! Ajajaj!

Ile czasu mogą boleć plecy?

Ile czasu mogą boleć plecy?

Odpisuję tak późno, przepraszam. Wiesz, plecy... to zależy.

  • Przewlekły ból, taki, co się wlecze, no wiesz... zazwyczaj trwa dłużej niż sześć tygodni. Ale to nie znaczy, że u każdego tak będzie, no bo wiadomo.

  • I co gorsza, on lubi wracać. Jakby chciał przypomnieć, że jest. Znika na chwilę, myślisz, że już po wszystkim, a tu znowu. Takie nawracające piekło.

Ja to wiem, bo moja mama, Danuta, tak ma od... chyba od zawsze. Albo odkąd pamiętam. Mówi, że to od roboty w polu, kiedyś. A teraz? Teraz to już nie wiem od czego. Od siedzenia w fotelu? Chyba tak.

Jak długo mogą boleć plecy?

Plecy bolą jak życie – różnie. Zazwyczaj, jak się rozkręcą, to trzymają ponad 6 tygodni. Ale wiesz, bywa, że odpuszczą na chwilę, a potem wracają z podwójną siłą. Taki uparty gość, ten ból pleców. Zupełnie jak moja ciotka Grażyna na rodzinnych spotkaniach.

  • Pamiętaj, ból pleców to nie jest jak romans, który nagle się kończy. Często rozwija się powoli, jak plotka na osiedlu.
  • Można powiedzieć, że ból przewlekły to jak złośliwy sąsiad – niby czasem go nie słychać, ale wiesz, że zaraz da o sobie znać.
  • I najważniejsze: nie lekceważ tego. Jakbyś lekceważył moją radę dotyczącą inwestycji w bitcoina w 2010 roku. No ale cóż, Janusz zawsze wie lepiej.

A tak serio, jak coś boli dłużej niż odcinek "Mody na sukces", to idź do lekarza. Bo potem będzie, że "a mówiłam". I będziesz Ty Januszem z tej anegdoty.

Co trzeba zrobić, żeby przestały boleć plecy?

O rany, plecy... Co tu zrobić, żeby nie bolały? Opowiem Wam, jak ja się męczyłam i co mi pomogło. Boże, to był koszmar, pamiętam jak dziś!

Podnoszenie ciężarów: Mój kręgosłup wołał o pomoc, jak podnosiłam te cholerne torby z zakupami. Teraz to wiem: nogi, nie plecy! Używaj nóg, serio. Jak ciężkie, to po prostu rozłóż na mniejsze. Głupio mi było prosić o pomoc, ale teraz wiem, że zdrowie ważniejsze!

Postawa: Babcia zawsze krzyczała: "Stój prosto, Agnieszka!". No i miała rację. Garbienie się, to straszna sprawa. Siedzę teraz prosto przy biurku (staram się!), ale przyznaje, że łatwo zapomnieć. W aucie też się pilnuję. Ustawiam fotel i lusterka tak, żeby mi było wygodnie i żeby nie trzeba było się schylać.

Ćwiczenia i waga: Regularnie to ja... no dobra, staram się. Chodzę na basen dwa razy w tygodniu. Mówią, że pływanie jest super na plecy. I pilnuję, co jem. Wiem, wiem, nudne, ale co zrobić. Kilka kilo mniej naprawdę robi różnicę!

Palenie: To akurat mnie nie dotyczy, ale koleżanka rzuciła i mówi, że czuje się o niebo lepiej, dosłownie wszędzie.

Buty: Wysokie obcasy? Piękne, ale moje plecy ich nienawidzą. Wolę wygodne buty. I tak w nich wyglądam świetnie! ????

Dodatkowe info:

  • Masaż: Chodzę raz na jakiś czas na masaż do pana Krzysztofa na ul. Zielonej. Magik!
  • Poduszka: Kupiłam specjalną poduszkę do spania. Może to placebo, ale śpi mi się lepiej.
  • Rozciąganie: Rano robię kilka prostych ćwiczeń rozciągających. 5 minut, a czuję różnicę.

Mam nadzieję, że komuś się to przyda. Plecy bolą, ale da się z tym żyć. Trzeba tylko o siebie dbać, no i słuchać babci!

Jak szybko pozbyć się bólu pleców?

Ból pleców? Rozwiązanie proste. Gorąca kąpiel. Rozluźnienie mięśni. To działa.

  • Kąpiel: Temperatura istotna. 40 stopni. 20 minut. Nic więcej.
  • Okłady: Zimne lub ciepłe. Na zmianę. Eksperymentuj. Znajdź co działa. Ja preferuję zimne.

Czasami ibuprofen. Dawkowanie wg ulotki. 2023. Nie przesadzać. Ból minie.

Uwaga: To tylko moje obserwacje. Moje plecy. Moje metody. Lekarz? Nie. Nie potrzebuję.

Lista punktów niekompletna. Pominięte: Ćwiczenia. Rozciąganie. Fizjoterapia. Nie robię. Nie mam czasu. To wszystko.

Dodatkowe informacje (nieproszona dygresja): Ból jest subiektywny. Moje doświadczenia nie są uniwersalne. Moja diagnoza? Brak. Moja odpowiedzialność? Zero. Życie jest bolesne. Akceptuj.