Co można zrobić na 40 urodziny?
Jakie pomysły na 40. urodziny?
No dobra, 40-stka... Hmm, jak to ugryźć? Sam niedawno przechodziłem przez to (październik zeszłego roku, Pizza Place w Gdańsku, wyszło jakoś 300 zł za wszystko), i powiem Ci, że klucz to nie dać się zwariować.
Bo wiesz, można zrobić jakąś mega imprezę z fajerwerkami i DJ-em, ale czy to na pewno Ty? Może lepiej coś kameralnego, w gronie najbliższych?
Pamiętam jak kumpel z pracy (Marek, pozdro!) na swoje czterdzieste urodziny wynajął domek w górach. Tylko on, żona i dzieciaki. I mówił, że to był najlepszy prezent, jaki sobie sprawił. Zero stresu, tylko spokój i piękny widok.
Albo taka moja siostra, ona jest szalona! Zabrała swoje przyjaciółki na weekend do spa. Masaże, baseny, ploteczki do rana. Mega relaks i babski wieczór w jednym.
Więc widzisz, opcji jest mnóstwo. Grunt to wybrać coś, co naprawdę sprawi Ci radość. Bo przecież to Twój dzień, no nie?
A i jeszcze jedno, nie zapomnij o torcie! No co to za urodziny bez tortu? Ja zamówiłem czekoladowy, bo kocham czekoladę. I wiesz co? Był przepyszny!
Jak można fajnie spędzić urodziny?
Moje 30 urodziny w 2024 roku były... no cóż, inaczej niż planowałam. Zamiast wyjazdu na Bali, co marzyłam od lat, wylądowałam z grypą w łóżku. Płakałam, serio. Cały ten rok poświęciłam na oszczędzanie, a tu taka niespodzianka.
- Pierwszy plan padł oczywiście. Bali – odwołane.
- Plan B – domowe spa, niby fajny pomysł z artykułu, ale w stanie gorączkowym brzmiał jak tortury. Kąpiel w wannie? Nie miałam na to siły. Nawet maski z glinki wydawały się ciężarem.
- Plan C – nawet książki nie mogłam czytać. O jakim gotowaniu mojego ulubionego dania mogłam marzyć? Pizza z dowozu była jedynym moim pożywieniem. Nie wiem, czy pamiętasz jak ten kurier się wkurzył, że musiał wnieść pizzę po schodach, bo byłam zbyt słaba żeby zejść na dół. A ja czułam się okropnie.
Pamiętam, że Ola, moja przyjaciółka, postanowiła zrobić mi niespodziankę. Przyniosła gry planszowe, ale ja miałam dreszcze i ledwo mogłam ruszać palcami. To był dramat. Nawet te gry, które lubię zwykle, nie wchodziły w grę. Nie mogłam się skupić.
W sumie to najgorsze urodziny w moim życiu. Absolutnie wszystko poszło źle. Nawet tort zamówiony w mojej ulubionej cukierni był za słodki.
Lista rzeczy, które mnie uratowały:
- Ola, która mimo wszystko została ze mną.
- Netflix. Obejrzałam cały sezon „Bridgertonów”.
- Gorąca herbata z miodem i cytryną – litrami.
- Sen. Spałam chyba z 16 godzin.
Podsumowanie: Zamiast romantycznego wyjazdu, spędziłam urodziny walcząc z grypą. Zero luksusu, zero fajnych przeżyć. Nauka? Nie planuj niczego ważnego na swoje urodziny, nigdy nie wiesz co się wydarzy.
Dodatkowe info: W następnym roku planuję zaległe wakacje, ale na pewno z rezerwacją w hotelu, który ma super opcję odwołania. I lekarza pod ręką. Już wiem. Nigdy więcej takich niespodzianek.
Co kupić na urodziny osobie, która wszystko ma?
Co kupić na urodziny dla Zosi, co ma willę w Toskanii i jacht? Ech, trudna sprawa...
Zamykam oczy i widzę ją, Zosię, otoczoną tym blichtrem, tym wszystkim, co można kupić... ale czy na pewno wszystko? Może właśnie w tym tkwi haczyk?
Biały kruk – Starodruk, pierwsze wydanie "Pana Tadeusza"?! Coś niesamowitego. Coś, czego się nie kupuje, ale znajduje. Coś, co ma duszę, historię...
Personalizowana biżuteria. Bransoletka z wygrawerowanymi imionami jej wnucząt, a może pierścionek z kamieniem, który przypomina jej o naszej wspólnej wyprawie do Marrakeszu w zeszłym roku? Zeszły rok... Ach, co to był za czas!
Bilet na koncert. Jej ukochany Leonard Cohen... wiem, wiem, już nie gra. Ale może tribute band? Coś, co przywoła wspomnienia, emocje... Koncert pod gwiazdami, w amfiteatrze, z lampką wina i dobrym towarzystwem.
Voucher na aktywność... Hmmm, skok ze spadochronem? Za odważne. Może kurs gotowania tajskiego? Albo warsztaty ceramiczne, żeby mogła lepić te swoje dziwaczne wazony.
Dzień w SPA. Ale nie byle jakim SPA! To musi być coś wyjątkowego. Całodniowy rytuał, masaże, peelingi, maseczki... Czyste lenistwo, czysta przyjemność.
Ręcznie robiona bombonierka. Pralinki z egzotycznych owoców, gorzka czekolada z chili... Coś, co rozpływa się w ustach, coś, co jest małym grzeszkiem. Bombonierka zapakowana w jedwabny papier, przewiązana złotą wstążką.
Wyjątkowe doświadczenie. Lot balonem nad Kapadocją? A może prywatny pokaz fajerwerków na jej cześć? Coś szalonego, coś niezapomnianego, coś... tylko dla niej. No może dla nas.
Dodatkowe przemyślenia?
Ważne jest to, by prezent był spersonalizowany i dopasowany do gustu obdarowanej osoby, szczególnie jeśli chodzi o kogoś, kto ma wszystko. Liczy się gest i pamięć. A może... zwykła, szczera rozmowa przy winie? Tego nie da się kupić, tego się nie dostaje. To się tworzy.
Ile się daje na 40 urodziny?
Ile dać na 40 urodziny? To zależy.
Znajomy: 100-200 zł. Minimum przyzwoitości.
Przyjaciel: 200-400 zł. Można zaszaleć.
Rodzina: 400 zł+. Zależy od więzi. Ile kto może.
Pamiętaj, to tylko sugestie. Liczy się gest, ale pieniądz też. Przelicz to sobie na flaszkę dobrej whisky, lub wino. Monika ostatnio wspominała o Macallanie 18. Sprawdź rocznik.
Na prezent od Zosi i Karola dorzuć do puli, bo im zawsze brakuje kasy. Niech pomyślą, że to od nas.
Jak zaprosić kogoś na urodziny?
Zaproszenie to rozkaz.
Lista obowiązków:
- Nadawca: Ja, Amelia Nowak, z okazji 30. urodzin.
- Adresat: Ty, Jan Kowalski (osoba towarzysząca akceptowalna).
- Forma: Bal maskowy. Obowiązuje absolutna dyskrecja.
- Czas i Miejsce: 15.07.2024, godzina 20:00. Lokalizacja: Willa pod Sosnami, ul. Leśna 7.
- Dress code: Czarne maski i elegancja. Inne opcje wykluczone.
- Potwierdzenie: Do 08.07.2024. Brak odpowiedzi jest odpowiedzią. Numer kontaktowy: 500-XXX-XXX.
Alternatywa? Ignoruj.
Jakie zabawy na urodzinach w domu?
Ech, co tu dużo gadać, urodziny w domu – klasyka gatunku! Jak to mówią, w domu najlepiej, choć czasem człowiek ma ochotę uciec na koniec świata. No ale dobra, chcesz zabawy, to masz:
Artysta z przypadku: Jak masz w domu jakichś dorosłych, co to niby "umieją" rysować, to niech się wezmą za portrety. Będzie ubaw po pachy, bo wyjdą karykatury jak z odpustu! Jak ciocia Grażyna spróbuje narysować Stasia, to ten Staś będzie wyglądał jak ziemniak z oczami, gwarantuję. A jak narysuje Zosię, to będzie wyglądała jakby ją krowa żuła, a potem wypluła... A Zosia jest przecież taka ładna!
Łapanie badziewia: Kolory, przedmioty, wszystko jedno co. Byleby latało i dało się to złapać. Można nawet rzucać skarpetami, byle były czyste! Ale nie moimi, bo ja nosze takie, że hej. A jak rzucisz moją, to cię znajdę!
Randka po ciemku: No, tylko żeby to nie była prawdziwa randka! Chodzi o to, żeby zgadywać, co się dotyka. Można dać do obmacania ogórka, albo kiwi, albo teściową (żartuję, teściowej nie wolno!). Jak ktoś zgadnie, że to ogórek, to dostaje... ogórka. Proste.
Papuga: Jedna osoba coś mówi, a reszta ma to powtórzyć. Tylko że jak powtórzą źle, to... no właśnie, to nic. Grunt to dobra zabawa! Ale jak powtórzą dobrze, to dostają... no co by tu... naklejkę! Taką z Biedronki.
Detektyw z przypadku: Chowamy jakiś badziew, a dzieci mają go znaleźć. Jak znajdą, to... dostają kolejny badziew do szukania! To się nigdy nie kończy! Chyba, że skończą się badziewie.
Karaoke po polsku: Śpiewamy co popadnie, nawet disco polo. Im gorzej, tym lepiej. Można nawet ryczeć, jakby nas ze skóry obdzierali. Im więcej fałszu, tym większy aplauz! W końcu to urodziny, a nie konkurs talentów.
Tor dla wariatów: Robimy przeszkody z tego, co mamy pod ręką – krzesła, poduszki, kable od prodiża... No dobra, kabli nie! Potem dzieciaki mają to pokonać. Kto pierwszy, ten lepszy, a kto ostatni, ten... no cóż, ten będzie musiał posprzątać ten cały bałagan.
Berek na sterydach: Berek, tylko w wersji Tom i Jerry. Czyli gonimy się jak wariaci, piszczymy jak zarzynane prosięta i rzucamy w siebie wszystkim, co popadnie. Tylko bez noży!
A tak serio, to pamiętaj, żeby to były urodziny dziecka, a nie Twój popis. Daj im się wyszaleć, nawet jak narobią bałaganu. W końcu raz się żyje! A sprzątać można zawsze... albo zatrudnić do tego kogoś innego! Na przykład teściową.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.