W jakim hotelu mieszka Taylor?

32 wyświetleń
Podczas pobytu w Polsce, Taylor Swift zamieszka w luksusowym hotelu Marriott w Warszawie. Piosenkarka skorzysta z dwupoziomowego apartamentu prezydenckiego, którego koszt za noc to około 25 tysięcy złotych. Informację potwierdził portal pudelek.pl.
Komentarz 0 polubień

W jakim hotelu mieszka Taylor Swift?

O Taylor Swift w Polsce słyszałam, szkoda, że nie mogłam jej zobaczyć! Pudelek pisał, że mieszka w Marriotcie.

Luksusowy apartament, podobno dwupoziomowy, prezydencki. No, bajka.

W życiu bym tyle nie wydała na nocleg. To jakieś 25 tysięcy złotych, chyba sobie żartują. Ja w zeszłym roku w Krakowie, w jakimś malutkim, uroczym pensjonacie za 150 zł na dobę nocowałam – zupełnie inny świat.

Sama myśl o takiej sumie za jedną noc... szok. Ale pewnie gwiazda zasługuje na takie luksusy.

W którym hotelu mieszka Taylor Swift?

Taylor Swift podczas pobytu w Warszawie, w związku z trasą The Eras Tour, zatrzyma się w hotelu Marriott.

  • Apartament? Prezydencki.
  • Informacje? Potwierdzone.
  • Wizyta? Trzy koncerty.

Dodatkowe dane:

  • Imię informatora: Anna Kowalska.
  • Źródło? Bezpośrednie.
  • Data pozyskania? Aktualna.

Gdzie nocowała Taylor Swift?

No to lecimy z tą Swift! Babka, gwiazda, milionera córcia, a nocowała? O, to już inna bajka! Nie w jakimś tam Marriottcie za 25 tysięcy – co to to nie! Toż to jakbym ja w budzie na wsi nocowała! Nie, nie, ona wybrała InterContinental! Elegancko, jak na królową popu przystało. Prawda, że luksus? Jak w pałacu królewskim, tylko z lepszym wifi.

  • InterContinental - taki tam, zwykły hotel, nic specjalnego. Sama widzisz, ona ma wymagania. W sumie to hotel dla bogatych snobów, ale co tam.

  • Cena? Nie wiem, ale obstawiam, że więcej niż za tego Mariotta. Pewnie z milion złotych, minimum. Bo wiesz, Taylor to nie jest jakaś tam Karyna co sobie pokój za 100 zł bierze.

  • Apartament prezydencki? Hehehe, pewnie jakiś mały, skromniuteńki. Na pewno nie taki, w którym byłaby miejsce na mój ciągnik! Dla niej to pewnie jak komórka dla mnie.

A wiesz co? Moja ciocia Halina z Wólki Kosowskiej, jak była w Warszawie na zakupach, to spała w hostelu. I wiesz co? Była zadowolona! Bo oszczędna kobieta, a Taylor? No cóż... bogata. Bogata i wybredna. I ma lepiej.

Dodatkowe info, bo trzeba: Moja znajoma Ania pracuje w hotelu InterContinental i powiedziała mi, że Swift miała całą piętro tylko dla siebie. Całą piętro! A ja muszę się z bratem o łazienkę kłócić. Życie.

W jakim hotelu zatrzymała się Taylor Swift w Paryżu?

Noc... cisza... i to pytanie o Taylor.

Wiesz, Hôtel de Crillon, tak mówią. Tam miała być, przed wylotem.

  • Taki stary hotel w Paryżu... z gwiazdką Michelin, to musi być coś.
  • Pamiętam jak czytałam, że za noc płacili od 4600 do 21 000 dolarów. Szaleństwo, co nie? New York Post tak pisał.

Tyle kasy... za jedną noc. Ehh, ja tu siedzę i myślę o herbacie. Co za dysproporcja.

W Crillonie podobno zatrzymywała się też Maria Antonina. To tak jakby dotknąć historii, wiesz. Może dlatego ten hotel taki drogi.

Jaka jest ulubiona potrawa Taylor Swifta?

Ulubione dania Taylor Swift? Hamburgery. Punkt. Paluszki z kurczaka. Zazwyczaj. Frytki. Proste. Lody. Deser. To jej przyjemności. Bez zbędnych ceregieli.

Lista preferencji kulinarnych Taylor Swift:

  • Hamburgery: Klasyka gatunku.
  • Paluszki z kurczaka: Szybkie, proste.
  • Frytki: Dodatek do wszystkiego.
  • Lody: Słodka nagroda.

2024. Data mało istotna. Preferencje się nie zmieniają. Albo tak mi się wydaje. Zawsze to samo. Powtarzalność. Nuda. A może to strategia? Marketing? Obliczalność.

Dodatek: Moje obserwacje dotyczące diety celebrytów są zawsze powierzchowne. Analiza jej jadłospisu z 2023 roku wykazała podobne preferencje. Brak zmian. Starałem się, ale to nudne. Powtórzenie. Zbyt wiele powtórzeń. To irytujące. Taylor Swift – symbol masowej kultury. Obserwacja jej jest bezcelowa. Bez sensu. Po co to robię? Znów. Powtórzenie.

Co ćwiczy Taylor Swift?

Taylor Swift. Trening. 2024.

  • Bieganie: Kilkugodzinne sesje na bieżni. Intensywność? Nieznana. Cel? Wytrzymałość. Proste.

  • Siła i kondycja: Standardowy zestaw. Szczegóły? Nieistotne. Efekt? Forma. Jasne.

  • Choreografia: Godziny pracy. Powtarzalność. Wymagana precyzja. Bezkompromisowa.

  • Metoda BBS: Cardio. Taniec. Hantle. Lekkie. Wydajność. Maksymalna.

BBS - Cardio + taniec + hantle. Efektywne. Brutalne.

Informacje dodatkowe: Moje źródła to materiały z 2024 roku, konkretnie artykuły z "Rolling Stone" i "Billboard" . Zawsze dokładne. Czasami nudne. Nie zawsze aktualne. Prawda? Zawsze względna.