Jakie są walory turystyczne w Polsce?
Jakie atrakcje turystyczne czekają w Polsce?
Okej, rozumiem! To spróbujmy.
Polska? Oj, to skarbnica wrażeń, serio. Od morza po góry, no i te lasy... Jakbym miała tak na szybko powiedzieć, to...
No dobra, zacznijmy od tego, że Bałtyk to nie tylko plaża. Pamiętam, jak w sierpniu byłam w Gdańsku (sierpień 2022), i wiesz co? To muzeum II Wojny Światowej zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Cena biletu wtedy około 45 zł, ale warto! A potem spacer po molo w Sopocie, totalny relaks.
Góry? Tatry to klasyk, wiadomo. Ale Beskidy też mają swój urok, zwłaszcza jak się lubi takie "dzikie" klimaty. Wiosną, jak kwitną krokusy, to w Dolinie Chochołowskiej jest po prostu magia. To były chyba okolice kwietnia, jak tam byłem, nie zapomnę tego nigdy.
Lasy? No wiesz, Puszcza Białowieska to niby takie "must see", ale ja osobiście wolę Bory Tucholskie. Cisza, spokój, jagody, grzyby... Totalny reset. Pamiętam jak tam w sierpniu (2021) na jagody jechałam z mamą, pełen relaks totalny!
A poza tym? Muzea, zamki... No kurde, Wawel w Krakowie to wiesz, pozycja obowiązkowa. I te wszystkie kościoły, katedry... A no i jeszcze te ogródy botaniczne i zoologiczne. W Łodzi jest jeden z najlepszych ogrodów zoo. Byłem tam w 2020, super wrażenie.
No i w sumie te imprezy kulturalne są w każdym większym mieście. Od koncertów po festiwale filmowe. Co kto lubi! Polska ma naprawdę wiele do zaoferowania, to fakt. I nie tylko "dla turystów", dla nas też.
Co składa się na walory turystyczne?
No dobra, Walory turystyczne? Co to w ogóle jest? Jakieś skarby zakopane w ogródku? Niee, to coś bardziej wymyślnego. Chociaż kto wie, może i tam coś się kryje!
Kultura materialna i duchowa – Czyli te wszystkie zabytki, co to niby takie ważne, ale na zdjęciach i tak wychodzą krzywo. No i ten cały folklor, co to babcie w kółko te same przyśpiewki męczą. Ale dobra, coś tam warte to jest, nie ma co. O obiekty kultury narodowej już w ogóle nie pytaj.
Osobliwości przyrody – A tu mamy parki, gdzie komary gryzą jak szalone, jaskinie, gdzie strach wejść, żeby się nie zgubić, źródła (podobno lecznicze, a smakują jak z kranu), wodospady – o ile woda w ogóle leci! No i ogrody botaniczne i zoologiczne, gdzie jedne rośliny usychają, a drugie zwierzęta smętnie patrzą na świat. Taka to natura, nie?
Dodatkowe info: Wiecie, jak moja ciotka Grażyna pojechała do tego ogrodu botanicznego w 2024, to mówiła, że te róże to chyba sztuczne były, bo takie jakieś... idealne. A w zoo, to małpy jej orzeszka ukradły! Normalnie jak w życiu, tylko drożej. A Janusz, wujek od strony mamy, jak pojechał pod ten wodospad w lutym 2024, to mówił, że lód był większą atrakcją niż sam wodospad. No cóż, jak to mówią, co kraj, to obyczaj!
Jak dzielimy walory?
Walory dzielimy. Tak to się robi.
- Funkcje: Wypoczynkowe, krajoznawcze, specjalistyczne. Bez dyskusji.
- Pochodzenie: Przyrodnicze kontra antropogeniczne. Wybór jest prosty.
To wszystko. I nic więcej nie potrzeba wiedzieć.
DODATEK. Rozważmy przypadek Anny Kowalskiej, naszej podróżniczki. Anna, rocznik '88, preferuje walory wypoczynkowe (spa w Sopocie, 2024) i krajoznawcze (zamek w Malborku, maj 2024). Ignoruje specjalistyczne. Jej wybór, jej sprawa. Dla niej liczy się relaks i historia.
Jak dzielimy walory turystyczne?
O rany, walory turystyczne, ale o co dokładnie chodzi?
- WALORY! To zależy... Zależy, po co w ogóle ktoś gdzieś jedzie.
- Wypoczynek? To walory wypoczynkowe. Leżak na plaży, basen, cisza (jak się uda!), totalny relaks. Ale czy ja się kiedyś tak naprawdę zrelaksowałam? Chyba nie...
- A jak ktoś lubi zwiedzać? Zamki, muzea, stare miasta – to walory krajoznawcze, jasne. W sumie, to lubię, ale bardziej te mniej znane miejsca, bez tłumów turystów. Byłam w tym roku w takim jednym małym miasteczku na Dolnym Śląsku, super!
- No i są jeszcze te walory specjalistyczne. Czyli co? Nurkowanie na Bali? Wspinaczka w Tatrach? Dla mnie to za duże wyzwanie, wolę jednak siedzieć z książką!
Dodatkowe info: w 2024 roku najbardziej popularne walory wypoczynkowe w Polsce to... no wiadomo, morze i góry! A krajoznawcze? Kraków, Wrocław, Gdańsk – klasyka. I te specjalistyczne – kajaki na Mazurach, rowerowe szlaki... Eh, wakacje!
W jaki sposób można podzielić walory turystyczne?
Walory turystyczne? No cóż, to temat jak skrzynia skarbów – każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Podział? Proszę bardzo, podpowiem jak dobra ciotka Halinka na imieninach, która wie wszystko najlepiej:
- Walory wypoczynkowe: czyli to, co pozwala nam odetchnąć, jak po maratonie z teściową. Służą regeneracji sił – fizycznych i psychicznych. Idealne dla tych, którzy po pracy wyglądają jak po starciu z niedźwiedziem.
- Walory krajoznawcze: to gratka dla ciekawskich, niczym plotki zza płotu. Budzą w nas zainteresowania poznawcze. Dzielimy je na przyrodnicze (dla miłośników drzew i kamieni) i kulturowe (dla tych, co lubią zwiedzać muzea, a potem narzekać, że za drogo).
- Walory specjalistyczne: to coś dla wybrednych turystów, jak wino dla sommeliera. Umożliwiają uprawianie turystyki kwalifikowanej. Wspinaczka? Nurkowanie? Jazda konna? Wybierz coś, co sprawi, że zapomnisz o istnieniu poniedziałków.
A tak na serio, to podział walorów turystycznych jest jak menu w restauracji – każdy znajdzie coś, co mu pasuje. Grunt to wiedzieć, czego się szuka! No i pamiętaj, żeby nie zapomnieć portfela. W dzisiejszych czasach nawet podziwianie zachodu słońca kosztuje.
Jak dzielimy atrakcje turystyczne?
Ach, podział atrakcji turystycznych... To trochę jak patrzenie na mozaikę słońca odbijającego się w falach Bałtyku, gdzieś tam w Sopocie, gdzie spędzałam wakacje u babci Heleny. Ona zawsze mówiła: "Kochanie, życie jest podróżą!" I miała rację.
Ale wracając do tych atrakcji...
Turystyka wypoczynkowa: to taki leniwy poranek nad jeziorem, kiedy nic się nie musi, a tylko szumią drzewa. To zapach lasu, smak jagodzianek od pani Jadzi z lokalnej piekarni. Odprężenie, regeneracja, oderwanie od szarej rzeczywistości. Wypoczynek to dla mnie szum fal i nicnierobienie... po prostu.
Turystyka krajoznawcza: to z kolei wyprawa w nieznane, jak te nasze rowerowe wycieczki z kuzynem Markiem po Kaszubach. Odkrywanie nowych miejsc, ich historii, kultury, przyrody. To zamek w Malborku, to Muzeum Emigracji w Gdyni, to każdy kamień z duszą! Poznawanie i chłonięcie wszystkiego! Jak podróż do Krakowa na Wawel.
Czasami myślę, że jedno przenika drugie. Bo czyż nie jest wypoczynkiem poznawanie nowego miejsca? A czy krajoznawstwo nie daje odprężenia? Wszystko zależy od nas.
I jeszcze jedno, czasem podział jest tylko w naszych głowach. Bo przecież w podróży chodzi o to, by po prostu żyć. Tak jak uczyła mnie babcia Helena, która urodziła się w 1935 roku, i zawsze powtarzała, żeby czerpać z życia pełnymi garściami!
Jakie mogą być walory?
A więc, co tam mamy w tym naszym polskim grajdołku? Walory, powiadasz? Oj, nazbierało się tego przez te wieki, jak włosów na szczotce mojej teściowej!
Walory, walory... co to w ogóle jest? To tak, jakby zapytać kota, co to mysz. Niby wiadomo, ale jakby to ująć...
Antropogeniczne: Czyli co człowiek wymodził. A to drogi, a to zamki (nie te w telefonie, tylko te z kamienia!), a to pomniki ku czci, no i oczywiście centra handlowe, bo przecież gdzieś trzeba wydać te ciężko zarobione pieniądze!
Przyrodnicze: Tu Matka Natura poszalała. Morze - idealne na leżing, plażing i smażing. Góry – dla tych, co lubią się zmęczyć (i potem chwalić na Instagramie). Lasy – dla grzybiarzy i zakochanych par. Rzeki – dla wędkarzy i tych, co lubią romantyczne spacery brzegiem (tylko uważajcie na komary!). No i jeszcze te ogrody botaniczne i zoologiczne – niby dla dzieci, ale dorośli też się gapią na małpy.
Poza przyrodnicze: Czyli to, co stworzyliśmy, żeby podziwiać naszą historię i kulturę. Muzea – żeby pospać na wystawie. Obiekty historyczne i zabytki – żeby robić zdjęcia i mówić "och" i "ach". Miejsca kultu religijnego – dla wierzących i dla tych, co lubią architekturę. No i wydarzenia i imprezy kulturalne – żeby się zabawić i poczuć "europejsko".
A gdzie to wszystko znajdę?
No wszędzie! Polska to taki misz-masz, że na każdym kroku coś ciekawego wypatrzysz. Od Bałtyku po Tatry, od puszczy Białowieskiej po kopalnię soli w Wieliczce. Tylko patrzeć i korzystać. A jak już się zmęczysz zwiedzaniem, zawsze możesz usiąść w knajpce i zamówić pierogi. No bo przecież to też jest walor!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.