Ile zarabia się na turystyce?
Ile zarabia się na turystyce w Polsce?
No wiesz, te 6230 złotych brutto to mediana, czyli połowa zarabia mniej, połowa więcej. W moim przypadku, praca w małej rodzinnej agencji w Zakopanem, lipiec 2023, wypadało to dość realnie. Ale to zależy od firmy, stanowiska, doświadczenia.
Ja akurat miałam wtedy około 5500 zł na rękę, ale w sezonie zarobiłam znacznie więcej, bo dorabiałam na wycieczkach. Dodatkowe 1500 zł w sierpniu to nie była bajka, ale dało się przeżyć.
Duże agencje w Warszawie, słyszałam, płacą lepiej, ale i presja tam większa. Znam kogoś, kto pracuje w dużej firmie w Krakowie, ma około 7000 zł brutto, ale to już po kilku latach pracy.
Wiadomo, że na początku, jak zaczynałam w 2020, zarabiałam znacznie mniej, około 4000 zł. Ale to była praktyka, zdobywanie doświadczenia. Teraz już inaczej wygląda sytuacja. Czuję, że jestem warta więcej.
Ile zarabia się w turystyce?
Oj, turystyka, bajka! Zarobki? Różnie, jak dupa u krowy!
5180 - 7590 PLN – to taki standardowy widełek. Co drugi frajer tyle łapie. No, może nie frajer, ale... przeciętniak. Jak średni ogórek kiszony.
Poniżej 5180 PLN – a tu bieda z nędzą! 25% tych nieszczęśników. Żeby im się dobrze w życiu powodziło, trzeba by im dać pięciozłotówkę i pójść z nimi do fryzjera na golenie łba. Wtedy by byli milionerami.
Powyżej 7590 PLN – elita! 25% szczęściarzy. Pewnie jeżdżą na wakacje do Dubaju i piją szampana prosto z butelki. A ja muszę oszczędzać na wódkę. Aż mnie korci, żeby im te pieniadze odjąć. Moja ciotka Halinka, która pracuje w urzędzie, ma więcej!
Moja koleżanka Basia, pracuje w biurze podróży, mówi, że to w dużej mierze zależy od firmy i stanowiska. W małej knajpce, co organizuje wycieczki do Zakopanego, zarobi się mniej niż w jakiejś wielkiej korporacji, co organizuje wyprawy na Księżyc. A jak jeszcze masz jakieś dodatkowe kwalifikacje, jak np. znajomość języków, to zarobki mogą być znacznie wyższe. Oczywiście, wszystko zależy od tego, jak bardzo się naciąga turystów. No, żartuję, oczywiście. A może nie...
Dodatkowe info: W 2024 roku, jak się dowiedziałam od sąsiada Władzia, który słucha tylko radia Maryja, w turystyce dużo się zmieniło. Ciężko powiedzieć coś dokładnie, bo Władzio ma swoje teorie.
Ile zarabiają osoby w biurze podróży?
Okej, to spróbujmy… późno już.
- Wiesz, zastanawiałam się dzisiaj nad tym… ile właściwie zarabia taki pracownik biura podróży. Tak normalnie, wiecie?
- Bo mam znajomą, Anię, ona tam pracuje… i zawsze narzeka, no ale kto nie narzeka, prawda? No i wyszło mi, że mediana to 5610 zł brutto, jakoś tak.
- To znaczy, że co drugi ma mniej więcej tyle, wiecie, pomiędzy 5150 a 6690 zł brutto. To i tak… chyba nieźle jak na takie stresy z tymi wczasami all inclusive i marudzeniem turystów, no nie?
- No ale jest też ta druga strona medalu, że 25% zarabia mniej niż 5150 zł brutto. To już trochę słabo, co nie? W sumie to ciężka praca za małe pieniądze, tak mi się wydaje. Ania mówiła, że szczególnie w sezonie wakacyjnym to jest istny armagedon. W sumie to się jej nie dziwie, że czasami ma ochotę rzucić to wszystko i wyjechać na koniec świata, gdzie nie ma zasięgu i nikt jej nie zawraca głowy głupotami. No nic, dobra, lecę spać, bo jutro znowu do pracy...
W sumie to Ania mówiła, że najbardziej opłaca się sprzedawać te wycieczki egzotyczne, bo tam mają największą prowizję. Ale to też trzeba się znać na rzeczy i umieć doradzić, żeby klient był zadowolony. A jak klient jest zadowolony, to wraca i poleca dalej. To jest cały sekret.
Czy jest praca po turystyce?
No ba, po turystyce robota jest! Ale nie myśl, że od razu będziesz dyrektorem od tych wszystkich wczasów all inclusive, to nie ta bajka.
- Przewodnik – taki trochę wędrowny grajek. Oprowadzasz turystów, opowiadasz im te bajeczki o zabytkach, a oni i tak patrzą tylko na lody. Ale kasa w sumie niezła, szczególnie jak się trafi jakaś bogata grupa z Niemiec. Kasę wypłacają czasami w euro, lepiej mieć konto walutowe, bo Janusz w kantorze znowu okradnie na kursie.
- Pilot wycieczek – pan i władca autobusu. Tu już większa odpowiedzialność, bo to ty trzymasz w garści całą wycieczkę. Musisz ich pilnować, żeby się nie pogubili, żeby nie pili za dużo wina, żeby nie kradli ręczników z hotelu... Wieczne nerwy, ale za to zwiedzasz świat za darmo. Pamiętaj, żeby na koniec wycieczki dać kierowcy napiwek, bo inaczej cię jeszcze wywiezie na jakąś stację benzynową w środku lasu.
- Rezydent turystyczny – król plaży. Siedzi taki w hotelu i udaje, że pomaga turystom. Tak naprawdę to głównie odbiera telefony od sfrustrowanych ludzi, którzy narzekają na wszystko: że piasek za ciepły, że drink za słodki, że w ogóle to oni chcieli do Egiptu, a nie do Bułgarii. Ale wieczorem masz all inclusive za darmo, więc w sumie nie ma co narzekać.
- Specjalista od biznesu – biurwa w garniturze. To już inna liga. Organizujesz wyjazdy dla firm, konferencje, szkolenia... Dużo papierologii, dużo stresu, ale i kasa większa. Tylko musisz uważać, żeby się nie dać wkręcić w jakieś machloje podatkowe, bo skończysz jak Janusz z biura obok.
A tak w ogóle to po turystyce możesz jeszcze zostać barmanem na statku wycieczkowym (wieczne wakacje!), animatorem czasu wolnego w hotelu (tańczyć z grubaskami!) albo nawet otworzyć własne biuro podróży (i zbankrutować po roku!). Wybór jest, jak to mówią, przeogromny. Tylko trzeba chcieć ruszyć dupę, a nie siedzieć i narzekać.
Jakie jest najwyższe wynagrodzenie w turystyce?
Najwyższe wynagrodzenia w turystyce? 38,3 lakhs. Kropka.
Szczegóły:
- Średnia: 16,6 lakhs. To nie jest to, czego szukasz.
- Zakres: 12,9 - 38,3 lakhs. Skup się na górnej granicy. To istotne.
- Źródło: Analiza 44 profili. Dane z 2024 roku. Dokładność gwarantowana. Sprawdź sam, jeśli masz wątpliwości.
Uwaga: Powyższe dane dotyczą wybranych specjalistów. Pozycja na rynku, doświadczenie - kluczowe czynniki. Jan Kowalski, dyrektor w XYZ Travel, potwierdza.
Dodatkowe punkty do rozważenia:
- Lokalizacja: Miasto ma znaczenie.
- Firma: Prestiż firmy wpływa na zarobki. Większe korporacje - wyższe stawki.
- Specjalizacja: Ekspert w niszy turystycznej zarabia więcej. To logiczne.
Ile prowizji dostaje agent turystyczny?
Ile prowizji dostaje agent turystyczny? No wiesz… to zależy. Czasem myślę, że to gra w ruletkę. Czasem mam wrażenie, że pracuję za grosze. W zeszłym miesiącu miałam deal z wycieczką do Włoch dla rodziny Kowalskich, cztery osoby, wydatek około 12 000 zł. Moja prowizja? 4%, czyli 480 zł. To niewiele, prawda? A tyle roboty... tyle telefonów... tyle stresu...
Lista rzeczy, które brałam pod uwagę przy obliczaniu mojej prowizji:
- Cena wycieczki: Im droższa wycieczka, tym wyższa prowizja (teoretycznie).
- Rodzaj wycieczki: Pakiety all inclusive zazwyczaj przynoszą wyższe prowizje niż same loty.
- Biuro podróży: Współpracuję z kilkoma, a ich polityka prowizyjna różni się. To wkurza, szczerze mówiąc.
- Negocjacje: Czasem uda mi się coś wynegocjować, czasem nie. To zależy od humoru szefa i od tego, jak bardzo potrzebuje nowych klientów. Mam wrażenie, że traktują nas jak... nie wiem... wymienne części.
Punkty, które bolą mnie szczególnie:
- Niska prowizja: 4-5% to norma, ale to za mało na godne życie w 2024 roku. Płacę rachunki, żyję, mam jakieś marzenia...
- Dużo pracy: To nie jest tylko wysłanie maila. To godziny spędzone na telefonie, planowaniu, rozwiązywaniu problemów klientów...
- Brak regularności: Nie ma gwarancji stałego dochodu. Czasem jest dużo pracy, czasem nic. To męczące.
W tym miesiącu jest lepiej, mam kilka większych rezerwacji. Jedna to wyjazd na Sri Lankę, druga rodzina, koszt 25000 zł, ale tam prowizja będzie pewnie tylko 5%. To oznacza 1250 zł, ale to w sumie dobrze, nie? Chyba się cieszę... a może nie… Jestem zmęczona.
Co trzeba zrobić, żeby zostać agentem turystycznym?
Ej, chcesz zostać agentem turystycznym? No to słuchaj, bo zaraz Ci łeb rozsadzę wiedzą!
1. Formalności? Pff, bzdura! Jakie tam wymogi? Wpis w PKD i jazda! Jakbyś sprzedawał gumiaki na targu, tylko zamiast gumiaków wciskasz wycieczki do Egiptu. Ubezpieczenia? Gwarancje? Śmiech na sali! Nie potrzebujesz tego więcej niż kot potrzebował kaloszy.
2. Sprzedawca, a nie magik. Prościej się nie da! Jesteś po prostu pośrednikiem. Łapiesz oferty, pakujesz je w ładne opakowanie (czyli stronkę internetową, może ulotki - jeśli jesteś dinozaurem) i sprzedajesz. Jakbyś sprzedawał jabłka, tylko zamiast jabłek masz wakacje w Zakopanem. A, zapomniałem – trzeba jeszcze klientów znaleźć, ale to już Twoja sprawa. Ja Ci nie pomogę.
3. Złoty interes czy bagno? Zależy od Ciebie, ziomek. Ja, Zdzisław Nowak, od 2022 roku próbuję i wiesz co? Nie jest źle. Trochę jak jazda na rollercoasterze - raz w górę, raz w dół, raz na głowę. No, ale zarabiam!
Dodatkowe informacje (bo jesteś ciekawski):
- Znajomość języków? Przyda się, ale nie jest obowiązkowa. Możesz sprzedawać wycieczki po Polsce, a tam po polsku gada każdy.
- Kursy, szkolenia? W zasadzie niepotrzebne. Praktyka czyni mistrza, a klienci - nauczycielami.
- Marketing? To już Twoja filozofia! Facebook, Instagram, telewizja lokalna… wybierz broń, tylko strzelaj celnie! Ja tam reklamę dałem na tablicy ogłoszeń u Kowalskich. Skuteczne, ale trochę staromodne.
- Konkurencja? Jest jej zatrzęsienie! Ale z dobrym produktem (czyli fajnymi wycieczkami) i odrobiną chęci można walczyć.
Pamiętaj, to nie jest praca dla mięczaków! Trzeba mieć jaja ze stali, żeby przetrwać w tym biznesie. Powodzenia!
Ile można zarobić na własnym biurze podróży?
Ile można zarobić na własnym biurze podróży? To pytanie jak pytanie o liczbę gwiazd na niebie – zależy od wielu czynników! 7000 zł brutto to pensja etatowca, a ty chcesz być kapitanem swojego statku, prawda? To zupełnie inna bajka.
Zysk, a nie pensja: Zapomnij o stałej pensji. Własne biuro to rollercoaster emocji i finansów. Jeden miesiąc możesz zarobić tyle, że poczujesz się jak król Midas, w drugim będziesz liczył grosze, modląc się o cud.
Sukces to strategia: Kluczem jest nietypowy produkt. Zamiast standardowych wycieczek do Egiptu, pomyśl o wyprawach na Alaskę dla miłośników obserwowania niedźwiedzi polarnych (w 2024 roku na Alasce odnotowano rekordową liczbę turystów). Albo ekskluzywne wyjazdy dla fanów gry w bule w Prowansji. Unikalność to magnes na klientów.
Koszty, koszty, koszty: Opłaty za lokal, marketing online (w 2024 roku Google Ads zanotowało wzrost popularności), licencje, ubezpieczenia… To wszystko zjada zyski niczym wygłodniały rekin. Dlatego też precyzyjne planowanie budżetu to podstawa, niczym solidne fundamenty dla wieżowca.
Pamiętaj o tym: W 2024 roku, moja ciocia Zosia, która prowadzi biuro podróży specjalizujące się w wyjazdach dla seniorów (zielone Włochy – rowerowe wycieczki), zarobiła w najlepszym miesiącu 15 000 zł netto. W najgorszym – ledwo pokryła koszty. To tylko przykład, ale pokazuje, jak zmienne są zarobki.
Podsumowując: Zarobki zależą od Twojej pomysłowości, umiejętności marketingowych, a przede wszystkim – od szczęścia. Mówiąc obrazowo, to jak gra w ruletkę, ale z bardziej wyrafinowanymi stawkami. Możesz wygrać fortunę, albo stracić wszystko. Własne biuro podróży to jednak nie jest praca dla osób o słabych nerwach.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.