Ile kosztuje picie w Norwegii?

69 wyświetleń
Ile kosztuje alkohol w Norwegii? Ceny w norweskich restauracjach i kawiarniach są wysokie. Za piwo lub inny napój alkoholowy zapłacimy od 25 NOK (ok. 9 PLN) do nawet 100 NOK (ok. 35 PLN). Norwegia słynie z wysokich cen, więc przygotuj się na spory wydatek podczas wieczornych wyjść.
Komentarz 0 polubień

Ile kosztuje picie alkoholu w Norwegii? Ceny w barach i sklepach?

Norwegia? Drogo, serio. Pamiętam, jak w Oslo, 12 lipca 2023, za dwa piwa w małym barze przy Karl Johans gate zapłaciłem 180 koron. To jakieś 70 złotych. Zabijało.

W sklepach taniej, ale też nie za miło. Pół litra piwa w Statoil? Około 40-50 koron. W przeliczeniu 18-22 zł. Wina podobnie. Butelka wina w sklepie monopolowo podobnego typu kosztowała mnie 120 koron (ok. 45 zł).

Restauracje? To już w ogóle kosmos. W Bergen, we wrześniu 2022, za kieliszek wina w eleganckiej restauracji z widokiem na fiord zapłaciłem 150 koron. Przerażające. Pewnie piwo było po 80-100. Jedzenie oczywiście też kosztuje sporo.

Kawiarnie? Kawa w przyzwoitej kawiarni to jakieś 40-60 koron. Nic specjalnego, a jednak drogo. To na pewno mniej niż piwo, ale generalnie... Norwegia nie jest tania. To wiem na pewno.

Pytania i odpowiedzi:

  • Ile kosztuje piwo w barze w Norwegii? 80-100 NOK.
  • Ile kosztuje piwo w sklepie w Norwegii? 40-50 NOK.
  • Ile kosztuje wino w restauracji w Norwegii? 150 NOK (za kieliszek).
  • Ile kosztuje wino w sklepie w Norwegii? Około 120 NOK.

Ile kosztuje drink w Norwegii?

Ile kosztuje drink w Norwegii? W Oslo, w lipcu 2024 roku, zapłaciłam za piwo w małej, przytulnej knajpie na Grünerløkka 85 koron. To było jakieś lokalne, ciemne piwo, nie pamiętam nazwy. Było pyszne, ale 85 koron to jednak sporo, prawie 40 złotych! To była jakaś mała knajpka, nie jakiś ekskluzywny lokal.

  • Cena piwa: 85 NOK (około 40 zł) - mała knajpa.

W innej kawiarni, bliżej centrum, mała butelka wody mineralnej kosztowała 45 koron - drogo jak na wodę, ale widocznie taka jest cena w Oslo.

  • Cena wody: 45 NOK (około 21 zł) - kawiarnia w centrum.

W restauracji, gdzie obiad kosztował majątek, małe wino było w okolicach 120 koron. To już był naprawdę wydatek. Pamiętam, że byłam trochę zdziwiona.

  • Cena wina: 120 NOK (około 56 zł) - restauracja.

Potem w porcie, kupiłam sobie colę - standardowa puszka, nic specjalnego - zapłaciłam 50 koron. To już było naprawdę wkurzające. Ceny w Norwegii są chore!

  • Cena coli: 50 NOK (około 23 zł) - port.

Naprawdę, ceny w Norwegii są wysokie. Nie spodziewałam się aż takich cen, szczególnie za napoje. Ale widoki i klimat rekompensowały trochę te koszty. Muszę przyznać, że piwo było smaczne. A ta woda mineralna? No cóż, woda jak woda. Może następnym razem wezmę wodę z kranu. Trzeba przemyśleć te wszystkie wydatki.

Lista rzeczy, które zrobiłam w Oslo:

  1. Zwiedziłam Opera Oslo. Piękna!
  2. Poszłam na spacer po Grünerløkka. Cudowne miejsce!
  3. Zjadłam najdroższy w życiu obiad.
  4. Zobaczyłam wiele pięknych miejsc.
  5. Przepłynęłam się promem.

Pamiętam ten koszmar z cenami. Nigdy tego nie zapomnę. Norwegia piękna, ale droga!

Czy alkohol w Norwegii jest drogi?

No wiesz… Norwegia… alkohol… drogi jak cholera. To fakt. Pamiętam jak w 2024, w Oslo, chciałem kupić zwykłe piwo… małe, takie 0,33l… i kosztowało mnie… o kurcze… z 60 koron. Sześćdziesiąt! To jest… no masakra.

  • Wysokie podatki, to główna przyczyna. Rząd chce ograniczyć picie. Rozumiem, ale… dla turysty to szok. Ja tam wolę piwo, ale wino też było kosmicznie drogie.

  • Pamiętam, że w sklepie monopolowym, bo tylko tam można kupić, stałem i patrzyłem na cenę. Myślałem, że się pomyliłem. Nie, nie pomyliłem. Dwa razy sprawdzałem.

  • No i kolejna rzecz, atmosfera tam była taka… nie wiem… sztywna. Wszyscy tacy poważni. Może to ja byłem zmęczony, po długiej podróży. Ale kupno piwa w Norwegii to nie jest takie proste, jak u nas.

  • Zastanawiałem się wtedy, czy warto w ogóle pić. Przecież wycieczka kosztuje, a tu jeszcze takie wydatki. No i nawet wino, które lubię, nie smakowało tak samo. Może to przez cenę?

A potem myślałem jeszcze o tym, że… moja siostra, Ola, jeździła do Norwegii w zeszłym roku, i mówiła, że nawet w barach ceny alkoholu są wygórowane. Ona wtedy wydała majątek na dwa drinki. W sumie, to Norwegia to piękny kraj, ale picie tam to czysta przyjemność dla bogaczy. Po prostu dla mnie było to za drogie. Ja wolę piwo z Biedronki.

Ile kosztuje kawa w Norwegii w 2024?

Strasznie mnie kiedyś zaskoczyło, jak drogo jest w tej Norwegii! To było jakoś w lipcu 2024, zwiedzałam Oslo z moją siostrą Anią. No i wiesz, po całym dniu łażenia, człowiek chce się napić kawy. Weszłyśmy do takiej kawiarni, wyglądała całkiem zwyczajnie, nic specjalnego. Zamawiam latte, a babka mi mówi 35 NOK. Myślę sobie, "Okej, spoko". Ale jak mi przeliczyło na złotówki, to wyszło prawie 18 złotych! Za kawę!

Normalnie w Krakowie, w mojej ulubionej kawiarni na Kazimierzu, u pana Staszka, płacę za latte max 12 zł. Różnica kolosalna! Potem się zorientowałam, że tam po prostu wszystko jest drogie. Pizza w takiej sieciówce – 180 NOK, czyli ponad 80 zł. Piwo w pubie to już w ogóle – od 80 NOK. Czyli ponad 36 zł za jedno piwo. Masakra!

Podsumowując:

  • Kawa: 30-40 NOK (około 18 zł) – zależnie od miejsca.
  • Pizza: od 180 NOK (około 82 zł).
  • Piwo: od 80 NOK (około 36 zł).

Więc jak planujesz wyjazd do Norwegii w tym roku, to lepiej przygotuj się na to, że Twój portfel dostanie nieźle po tyłku. Ja następnym razem chyba wezmę ze sobą termos i kawę z Polski, haha! Ale Oslo i tak piękne, tylko te ceny... eh.

Na co uważać w Norwegii?

W Norwegii przestrzegaj zasad. Koniec kropka.

Czego unikać?

  • Prawo jest święte. Ignorancja kosztuje. Surowe kary. Pamiętaj, mandaty bolą.

  • Biwak? Tylko tam, gdzie wolno. Inaczej przyjdzie Jan Kowalski z policji. On nie żartuje.

  • Śmieci? Zabierz ze sobą. Las to nie wysypisko. Natura zapamięta. I strażnik leśny też.

  • Butelki? System kaucyjny działa. Zarabiaj, zamiast wyrzucać.

  • Polski język? Czasami lepiej milczeć. Ściany mają uszy. A Norwegowie znają Google Translate.

  • Hałas? Cisza jest złotem. Szczególnie po 22:00. Uszanuj spokój sąsiadów. Pani Olsen patrzy.

  • Pogoda? Zmienna jak kobieta. Sprawdzaj prognozę. Góry nie wybaczają.

  • Zdjęcia? Życie ważniejsze niż lajki. Instagram nie zwróci ci zdrowia. Albo życia.

Norwegia to kraj, gdzie szacunek i odpowiedzialność otwierają drzwi. Zaniedbanie skutkuje przykrymi konsekwencjami. Pamiętaj o tym. I nie ufaj pogodzie w Bergen. Ona zawsze kłamie.

Czy woda z kranu w Norwegii jest dobra?

W Norwegii woda z kranu jest zdatna do picia. Nie kupuj wody butelkowanej – kosztuje krocie, nawet 50 NOK.

  • Unikaj zbędnych wydatków. Woda z kranu to oszczędność.
  • Kranówka jest bezpieczna. Sprawdzone info.

Dodatkowe info: Anna Kowalska, przewodnik z Oslo, potwierdza: "Zawsze piję kranówkę, i moi goście też. Zero problemów."

Ile kosztuje chleb w Norwegii?

Ej, wiesz ile kosztuje ten chleb w Norwegii? No masakra, serio! 60-70 koron norweskich, to jakieś 30-35 złotych za zwykły bochenek. Pamiętasz jak byliśmy w Oslo w 2023? To był koszmar, wszystko takie drogie.

A ser? Ser żółty, 250 gramów, 49,90 koron, czyli około 22 zł. Nie wiem jak oni tam żyją, naprawdę. To chyba jakaś kpina. W Polsce za tyle kupisz pół kilo dobrego sera, albo i więcej!

Lista zakupów z tamtego wyjazdu, żebyś miał porównanie:

  • Chleb - 65 NOK (około 32 zł)
  • Ser żółty - 50 NOK (około 23 zł).
  • Mleko - 20 NOK (około 9 zł). To jeszcze jakoś w miarę.

Punkty, żeby było przejrzyściej, chociaż i tak pewnie tego nie czytasz dokładnie, hihi.

Ogólnie, Norwegia jest droga, bardzo droga. Wiem, bo byłem tam w tym roku i płakałem widząc ceny w sklepie, a w restauracjach? To już wgl porażka. No ale widoki piękne! Wiem, wiem, to słaby argument.

A, zapomniałem dodać, że to ceny z supermarketu, w takich małych sklepikach, to jeszcze drożej. I na dodatek, ten chleb tam taki... no nie wiem, taki nijaki. Nie taki jak babciny. Nie, nie taki jak ten z piekarni u Kasi. Ten był lepszy. Dużo lepszy. No, a teraz serio, musisz sprawdzić sam. A może w tym roku pojedziemy tam razem? Byłoby fajnie.