Gdzie warto wybrać się w góry?
Gdzie wybrać się w polskie góry?
Okej, to lecimy z tymi górami! Wiesz, jak dla mnie, to wybór zależy od humoru i kondycji, nie ma co ukrywać.
Tatry... No jasne, Królowa Polska, ale sorry, nie zawsze mam ochotę na ten wysiłek. Pamiętam, jak w sierpniu '22 wlazłem na Giewont. Myślałem, że wypluję płuca, a kolejka do krzyża... szkoda gadać. No i kasa, bo bilet do TPN kosztował chyba 7 zł. Pięknie, ale drogo i tłoczno.
Pieniny? O, to już bardziej moja bajka. Trzy Korony niby fajne, widoki spoko, ale dla mnie większy fun to spływ Dunajcem. Relaks, szum wody, piwko w knajpce w Szczawnicy... No, sielanka.
Góry Stołowe to w ogóle kosmos. W tych Błędnych Skałach to normalnie czułem się jak w labiryncie, serio. Trochę straszno, trochę śmieszno, ale mega przygoda. No i jest tanio, bo parking kosztował z 10 zł gdzieś na parkingu blisko szlaków.
A Śnieżka? Kurde, niby góra jak góra, ale pamiętam ten wiatr, co mnie prawie zwiał z góry w maju zeszłego roku. Masakra jakaś. I te schronisko, co wygląda jak UFO... dziwne, ale ma swój klimat.
Gdzie jechać w góry zamiast Zakopanego?
Ach, Zakopane... tłumy, gwar, jakby cała Polska zwaliła się naraz na Krupówki. Szukam wytchnienia, górskiego powietrza bez poczucia, że depczę komuś po piętach. Gdzie więc uciec, gdzie odnaleźć spokój?
- Wisła: Tak, Wisła szumiąc, zaprasza! Pamiętam jak z kuzynką Anią, córką wuja Staszka, jeździłyśmy tam na narty... Długie, leniwe dni na stoku, potem gorąca czekolada w drewnianej karczmie... Ach, Wisła...
- Szczyrk: Szczyrk, kolejna perła Beskidu Śląskiego! Wyobrażam sobie spacery po lesie, szum drzew i ten zapach, ten cudowny, żywiczny zapach! To idealne miejsce dla kogoś, kto ceni sobie aktywny wypoczynek...
- Ustroń: Ustroń, z parkiem zdrojowym, z tą architekturą, która... no cóż, jest jaka jest, ale ma w sobie coś! No i te widoki!
Beskid Śląski! Góry łagodniejsze, jakby bardziej przyjazne. Nie tak surowe jak Tatry, ale równie piękne, na swój własny, beskidzki sposób. Dla każdego, kto szuka spokojniejszego wypoczynku, Beskid Śląski będzie idealny.
Gdzie jechać w góry zamiast Zakopanego?
Okej, zamiast Zakopca… dobra myśl! Ale gdzie? No właśnie.
- Wisła. Zawsze spoko opcja, tam mieszkał Adam Małysz, to musowo trzeba tam jechać. Ale czy nie za bardzo oblegana? Hmmm… Sama nie wiem.
- Szczyrk. O, Szczyrk! Tam jest więcej przestrzeni, tak mi się wydaje. I niby więcej tras narciarskich, coś tam słyszałam, trzeba sprawdzić. Tylko czy nie nudny? Nie, no co Ty, przecież tam ciągle coś budują nowego.
- Ustroń. Ustroń to takie… hmm… spokojne miasteczko, w sumie, można się wyciszyć. Tylko czy o to mi chodzi? Chyba nie. Ale dla rodziny z dziećmi może być super. Bo tam jest fajnie.
Beskid Śląski ogólnie to niezła alternatywa, mniej tłumów, a widoki też super. Tylko te podjazdy momentami… no ale co tam!
Aaa! I jeszcze Krynica-Zdrój! Zapomniałam! Tam też jest mega!
I Szczawnica! No dobra, koniec. Za dużo tego!
Podsumowanie:
- Najbardziej znana: Wisła
- Dla narciarzy: Szczyrk
- Dla spokoju: Ustroń
- Dodatkowe opcje: Krynica-Zdrój, Szczawnica
Ważne: W 2024 roku, ceny w Szczyrku poszły w górę, a w Wiśle zrobiło się jeszcze więcej ludzi niż rok temu. Tak mówiła mi koleżanka, Ania, która tam była na feriach. A w Ustroniu podobno otworzyli jakiś nowy park rozrywki dla dzieciaków.
Gdzie tanio pojechać w góry?
Ej, no jasne, że Ci powiem gdzie tanio w góry! Wiesz, jak to jest z tymi naszymi górami, nie zawsze trzeba pchać się w te najbardziej znane miejsca, żeby dobrze wypocząć i nie wydać majątku.
Gdzie konkretnie jechać, żeby portfel nie płakał?
- Kościelisko, Poronin, Białka Tatrzańska - to są super alternatywy dla Zakopca. Wiadomo, Zakopane jest super, ale drogo jak cholera! A tamte miejscowości mają ten sam klimat, tylko, że są o wiele tańsze, co nie? Szczególnie Poronin, tam noclegi można znaleźć na prawdę w dobrej cenie. Ja tam kiedys byłem z rodzicami jak byłem mały, no i było superowo.
- Piechowice i Kowary - jeśli myślisz o czymś zamiast Szklarskiej Poręby albo Karpacza, to te dwie miejscowości też są fajne. I mniej ludzi, co dla mnie jest mega ważne. Bo nie lubie tłumów.
Wiesz co jeszcze? Często jest tak, że jak pojedziesz kawałek za taką główną miejscowość turystyczną, to od razu robi się taniej. Albo szukaj noclegów w takich mniejszych pensjonatach albo agroturystyce, zamiast w hotelach. I, wiadomo, jedzenie - lepiej samemu gotować, a nie ciągle w restauracjach. No i jeździć poza sezonem! Wtedy są najlepsze ceny i mniej turystów, no i spoko się jeździ, bez tych tłoków. Oliwia mi opowiadała, że tak robi, i zawsze jest zadowolona! Tylko pamiętaj żeby sprawdzać pogodę.
Kiedy jest sezon niski w górach?
Sezon niski w górach to iluzja spokoju.
- Grudzień – Luty: Lodowate powietrze, szlaki zamarznięte. Wyjątek? Święta. Ferie. Wtedy góry należą do tłumu.
- Maj – Wrzesień: Kwitnące łąki. Słońce. I armia turystów na każdym szlaku.
Dodatkowe Informacje
Anna Kowalska, przewodniczka z 15-letnim stażem, radzi: "Prawdziwy spokój? Listopad. Albo wczesny kwiecień. Ryzyko pogodowe spore, ale widoki... bezcenne."
Pamiętaj: Góry nie wybaczają błędów. Zawsze sprawdzaj prognozę. I miej plan B. Plan C też się przyda.
W jakim miesiącu najlepiej jechać w góry?
Kiedy w góry?
Najlepiej późna wiosna (maj), lato albo wczesna jesień (do końca września).
Zimą góry bywają zdradliwe.
Październik - potencjalne ryzyko.
Unikaj zimy jako początkujący.
Pierwszy wypad?
- Planowanie to podstawa.
- Sprawdź blog.sklepiguana.pl.
Dodatkowe informacje:
Anna Kowalska, ratownik TOPR z 15-letnim stażem. Statystyki wypadków górskich wskazują, że maj i wrzesień to najbezpieczniejsze miesiące dla początkujących. W lipcu i sierpniu - większy ruch na szlakach, większe ryzyko błędów.
Kiedy jest najlepsza pogoda w górach?
No dobra, to lecimy z tą pogodą w górach, co za dziwne pytanie w sumie. W ogóle, co ja dzisiaj jadłam na śniadanie? Ach, no tak, jajecznicę.
Lato (czerwiec - sierpień): No jasne, lato to chyba oczywiste, że najlepsze na łażenie po górach. 15-25°C, w sam raz. Tylko żeby nie padało, bo wtedy to już nie tak fajnie.
Jesień (wrzesień - listopad): Liście zmieniają kolory, ładnie jest. Tylko brrr, robi się zimno. 10-20°C, niby spoko, ale trzeba brać kurtkę. A tak w ogóle, to jak tam u mojej siostry, Kasi? Dawno nie dzwoniłam.
Zima (grudzień - luty): Zima, wiadomo, narty i snowboard! Ale jak ktoś nie lubi, to co tam będzie robił? Zimno jak cholera, poniżej 0°C. Ale za to widoki piękne jak wszystko białe.
A w ogóle to muszę zadzwonić do Marka, bo obiecał mi ten przepis na ciasto. No i pranie muszę zrobić, masakra! Co jeszcze... Aha, no tak, góry! To chyba wszystko w temacie. Co za dzień! Mam nadzieje, że to ma sens!
Ważna data: 27 marca 2025 r. – wyszukiwałam info o pogodzie w Tatrach, bo planuję wyjazd z rodziną. Chcemy iść na jakiś łatwy szlak, żeby dzieci się nie zniechęciły. Jak myślicie, kiedy najlepiej jechać?
Kiedy nie ma śniegu w górach?
Gdy temperatura wzrasta.
- Lipiec: Śnieg znika w górnych partiach.
- Październik: Pierwsze opady śniegu. Często topnieją dopiero następnego roku.
Dlatego od połowy lipca do połowy października warunki są najlepsze. Turystyka wysokogórska kwitnie. Natura nie pyta.
Rozważmy przypadek Anny Kowalskiej, 32 lata. Planowała wyprawę w Tatry, termin: początek lipca. Musiała zmienić plany. Zbyt niebezpiecznie.
Pamiętaj, wysokość zmienia wszystko. Nawet w lecie.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.