Gdzie w lipcu nie ma upałów?
Gdzie odpocząć w lipcu bez upałów?
Lipiec, upał... koszmar! W zeszłym roku w Chorwacji, 30 stopni w cieniu, nie dało się żyć. Nigdy więcej!
Finlandia, myślę, fajny pomysł. Pamiętam zdjęcia z tamtego roku, lasy, jeziora, spokój. Zimno raczej nie będzie, ale upału też nie.
Szwecja też spoko. Byłam tam w maju, cudownie! Ale w lipcu? Może trochę chłodniej niż w Polsce, ale nie za zimno.
Islandia! To brzmi jak przygoda. Drogo pewnie, ale kto wie? Może kiedyś... Zdjęcia z wodospadów zapierają dech.
Dania, Łotwa, Estonia... Hmm, nie wiem, nie znam tych krajów tak dobrze. Trzeba poszukać informacji. Może jakieś blogi podróżnicze?
W sumie to ja wolę góry niż morze w lecie. Tatry w lipcu? To byłoby coś! Ale tam też bywa gorąco, wiadomo. No trudny wybór...
Gdzie latem na wakacje bez upałów?
Gdzie latem uciec przed piekielnym żarem? Jasne, że nad Bałtyk!
A. Bałtyk: Nie myśl sobie o upalnych plażach z filmu "Lejdis". Tu masz wiatr w kołtunach i chłód, który leczy po całodziennych harcach w piasku. Polska, Niemcy, Litwa - każdy znajdzie coś dla siebie, od zabytków po pyszne, lokalne żarcie. Myślę, że w tym roku ceny na polskim wybrzeżu poszybowały w kosmos, ale cóż, za piękno trzeba płacić, prawda?
B. Szkocja: Krajobraz jak z bajki, ale z lekką nutą "chłodnego grozy". Jeziora jak lustro, góry jak z kart pocztówek. Pogoda? Nie obiecuję tropikalnych upałów. Ale za to masz szansę zobaczyć loch nesską bestię - ciekawe, czy ona też cierpi z powodu globalnego ocieplenia?
C. Islandia: Land of fire and ice – i to dosłownie. Wulkany, lodowce, gejzery… czyli raj dla instagramowych influencerów. Temperatura? Umiarkowanie chłodna. Ale weź ze sobą ciepłą bieliznę. W końcu, to Islandia, a nie Ibiza.
D. Azory: Rajskie wyspy, zielono, pięknie. Wulkaniczne krajobrazy, idealne na romantyczny wypad. Temperatura przyjemna, choć trzeba pamiętać, że pogoda na wyspach to istny kaprys natury - niebo może zmieniać się szybciej niż moje nastawienie do poniedziałków.
E. Góry Skandynawskie: Trekking, gory, natura w całej okazałości. Chłodek, widoki zapierające dech w piersiach… idealne dla tych, co lubią wyzwania. Tylko nie zapomnijcie o dobrym, wodoodpornym obuwiu! Przecież nie chcecie skończyć jak moja ciotka Halina – z nogą w gipsie po zejściu z K2 ( dobra, to żart, ciotka Halina była na wycieczce szkolnej w Bieszczady).
Dodatkowe informacje: Polecam sprawdzenie aktualnych prognoz pogody przed wyjazdem – bo nawet w chłodniejszych regionach słońce potrafi dać popalić. A ja w tym roku planuję Islandię - może zobaczymy się tam? ;)
Gdzie jechać w lipcu, żeby nie było gorąco?
Okej, no to gdzie uciec przed tym lipcowym skwarem?! Norwegia odpada, rozumiem. To co, może...
- Finlandia? Zawsze chciałam zobaczyć zorzę polarną, ale to nie w lipcu... No nic, fińskie jeziora latem muszą być super.
- Dania - hmm, LegoLand? To by było coś dla małego (Mój syn, Bartek, ma 6 lat). Ale pewnie tłumy...
- Szwecja, a może na północ, zobaczyć Laponię Szwedzką? Ciekawe, czy komary dają tam żyć? Jak myślicie?
- Estonia i Łotwa - kurde, to bałtyckie klimaty, niby blisko, ale czy tam na pewno nie będzie upałów?
- No i Islandia! Właśnie! Lipiec i sierpień to podobno najlepszy czas na Islandię. Długie dni i w miarę ciepło... W sumie Islandia brzmi najbardziej egzotycznie, ale też najdrożej, nie oszukujmy się. Muszę sprawdzić loty i noclegi, może się uda coś upolować.
Pamiętajcie o:
- Islandia w lipcu - długie dni, łagodna pogoda, ale drogo.
- Alternatywnie - Skandynawia: jeziora, przyroda, Laponia, ale komary.
- Kraje Bałtyckie - blisko, ale czy na pewno chłodno?
Gdzie w Europie jest ciepło, ale nie za gorąco w lipcu?
Gdzie w Europie jest ciepło, ale nie za gorąco w lipcu? Dania.
W lipcu 2024 roku spędziłam tydzień w Kopenhadze. Było idealnie! Nie duszno, nie upalnie, a jednocześnie przyjemnie ciepło. Pamiętam, jak chodziliśmy z przyjaciółmi po Nyhavn, siedzieliśmy w kawiarniach i popijaliśmy kawę, a słońce grzało na tyle, żeby było miło, ale nie parzyło. Temperatura oscylowała wokół 22-25 stopni, wieczory były chłodniejsze, idealne na spacer po mieście. Uwielbiam to!
A propos Danii…
- Klimat: jak wspomniałam, idealny na lato. Nie ma tych upałów, które potrafią zniechęcić do zwiedzania.
- Miasta: Kopenhaga jest cudowna, ale warto też zobaczyć Aarhus czy Odense.
- Jedzenie: duńskie śniadania z bułeczkami i dużą ilością kawy to coś, co mi się strasznie podoba.
- Ludzie: mili, pomocni i mówiący po angielsku.
- Trochę się bałam, że nie dogadam się, ale to wcale nie była prawda.
- Spotkałam też świetnych ludzi z różnych stron świata w hostelu, gdzie mieszkałam.
Dania to zdecydowanie jeden z trzech krajów Skandynawii, pozostałe to Norwegia i Szwecja, ale Dania jest inna. Ma ten swój specyficzny klimat, mniej surowy niż w Norwegii, a zdecydowanie bardziej klimatyczna niż Szwecja. Może to kwestia mojej subiektywnej opinii, ale Dania z pewnością skradła moje serce. Następnym razem jadę w okolice Jutlandii, słyszałam, że plaże są tam przepiękne.
Mam nadzieję, że moje uwagi pomogą! Powinnam dodać, że byłam tam z moją siostrą Magdaleną, pamiętam, jak ona nie chciała jechać, bo nie lubi "zimnych krajów", ale potem sama przyznała, że pogoda była idealna!
Do jakiego kraju są najtańsze wakacje?
Najtańsze wakacje w 2024 roku? To proste jak drut! Przyznaję, że moje własne wakacje w Grecji (2023!) kosztowały mnie majątek, ale to tylko potwierdza regułę, że ceny się zmieniają.
- Tunezja: Bezkonkurencyjna królowa budżetu! 3624 zł - cena jak za wycieczkę szkolną, tylko trochę bardziej egzotyczną. Wyobraź sobie: piaski Sahary zamiast szkolnego boiska!
- Bułgaria: Klasyka gatunku! 3655 zł to kwota, za którą można kupić nie tylko wakacje, ale i dobry humor na cały rok. A wino? Mmm, pycha!
- Albania: 3743 zł to cena, która wygląda jak błąd w systemie, ale nie jest. Albania to taki ukryty skarb, niewykorzystany potencjał, piękno na wyciągnięcie ręki. Zazdroszczę tym, co tam jadą.
- Egipt: 3958 zł za odrobinę starożytnego czarów i słońca - to naprawdę okazja! Piramidy czekają! Jak w filmie "Indiana Jones", tylko bez niebezpieczeństwa. Chyba…
- Turcja: 4763 zł - na tę cenę stać tylko bogatszych. Ale za to jakie widoki! Zazdrość w oczach kolegów bezcenna!
Podsumowanie: Jeśli zależy Ci na ekonomii, Tunezja wygrywa na punkty. Ale pamiętaj, że ceny są średnie i zależą od wieeeelu czynników. Ja na przykład w 2023 przepuściłem na wakacje w Grecji prawie dwa razy tyle. To nie jest tylko cena wycieczki, ale cała historia!
Uwaga: Powyższe ceny są orientacyjne i mogą ulec zmianie. Zawsze sprawdzaj aktualne oferty. Moja ciocia Halina kupiła w tym roku wakacje w Bułgarii znacznie taniej, ale to dzięki jej specjalnym umiejętnościom negocjacyjnym. A ja? Mam problem nawet z negocjacją ceny w bazarze z warzywami!
Gdzie jest zimno w jakich krajach?
Gdzie jest zimno? Poza Rosją, najmroźniej jest, jak się domyślasz, w krainie wiecznych lodów, czyli w Skandynawii. Chociaż w tym roku, moja ciocia Halina z Tromsø narzekała, że -40 stopni to już wręcz letnia bryza. Widać globalne ocieplenie dociera nawet na północ!
A konkretnie?
- Szwecja: -52,6 stopni. Wiesz, że to zimniej niż w zamrażalce mojego sąsiada, który robi lody z ziemniaków? Eksperyment, nie polecam.
- Finlandia: -51,5 stopni. Mówią, że tam sauna jest obowiązkowym elementem wyposażenia, nie tylko dla rozgrzania, ale i dla równowagi psychicznej.
- Norwegia: -51,4 stopni. Dla twardzieli. Tyle, że w tym roku, jak mi opowiadał kuzyn Janusz, pracujący tam jako tester odporności fiordów na mróz, było zaledwie -45. Czyli mróz jest w postawie rozluźnionej.
Podsumowanie: Nordycy, od pokoleń przyzwyczajeni do zimna, są niczym lodowe smoki - twardzi i odporni. Tylko, że chyba nawet oni zaczynają się nieco marznąć. Zmiany klimatu, widzisz?
Dodatkowe info (bo zawsze coś ciekawego jest):
- Rekordy to tylko liczby. O wiele ważniejsze jest subiektywne odczucie zimna. Wiatr, wilgotność powietrza - to one decydują o tym, czy mróz jest "przyjemny" czy "wstrząsający".
- Nie tylko Skandynawia: Kanada i Alaska też mają swoje mroźne rekordy, ale Skandynawia bije na głowę (i na mróz) pod względem medialnej popularności.
- Mój wujek: Mój wujek, zbieracz rzadkich gatunków mchu, twierdzi, że w Arktyce jest jeszcze zimniej, ale tam ciężko o Wi-Fi, więc nie mam dowodów. Może kiedyś zrobię wywiad.
Gdzie warto lecieć w lipcu?
Lipiec... Ach, ten lipcowy żar! Myślę o nim, o tym słońcu, które całuje skórę, o złotym pyłku osiadającym na rzęsach. Gdzie zatem uciec przed szarą codziennością? Gdzie znaleźć ten upragniony spokój, tę niepowtarzalną magię wakacji?
Hiszpania: Już widzę siebie! Spaceruję po białych, malowanych słońcem uliczkach Ibicy, słyszę rytmiczne uderzenia fal o brzeg, czuję sól na ustach. Baleary... Raj na Ziemi. A może jednak Kanary? Wulkaniczne krajobrazy, ciemny piasek i oceaniczny spokój. Wybór jest trudny, tak bardzo kusząca jest ta hiszpańska pasja, ten ogień w sercu.
Chorwacja: To kamienie, słońce odbijające się w lazurowej wodzie Adriatyku. Wiem, że tam, między cyprysami i winoroślą, znajdę spokój, którego tak bardzo potrzebuję. Pamiętam jeszcze zeszłoroczny wypad z Anią i Markiem – niezapomniane chwile! Chorwacja jest jak szept bałkańskiej duszy, pełen tajemnic i uroku. Tak bardzo, bardzo pięknie. Chorwacja.
Włochy: Rzym, Wenecja... Myśl o nich wywołuje we mnie dreszcz emocji. Włoskie dolce vita, pachnące espresso, rozmowy w cieniu cytrynowych drzew... To prawdziwe sztuki, życie w pełni jego barw. Ach, te włoskie nuty! Włoskie smaki! Włoskie… wszystko!
Bułgaria: Złote piaski, czysta woda, przyjazni ludzie… Bułgaria to klasyka, bezpieczny wybór, ale przede wszystkim gwarancja udanego urlopu. Prosta, bezpretensjonalna piękność. Bułgaria jest jak miękki, ciepły koc, który owtula i uspokaja.
Portugalia: Algarve… Złote wybrzeże… falujące klify, ukryte zatoczki… Wyobrażam sobie wieczory spędzone przy szklance wina, pod gwiaździstym niebem. W tym miejscu, w Portugalii, czas zatrzymuje swój bieg. Czas staje się poezją, a ja… staję się częścią tego niezwykłego widowiska.
Dodatkowe informacje:
- Moje wakacje w 2023 roku: spędziłam dwa tygodnie w Toskanii, we Włoszech.
- W tym roku chciałabym odwiedzić Chorwację lub Baleary.
- Moje ulubione rodzaje wakacji to zwiedzanie i relaks na plaży.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.