Czy w Europie na stacjach benzynowych jest alkohol?
Alkohol na stacjach benzynowych w Europie?
Wiesz co, tak sobie myślę o tym alkoholu na stacjach... Byłem w Hiszpanii, w Maladze, pamiętam jak dziś, sierpień, upał niemiłosierny. Wchodzę na stację, a tam piwko, winko... no luz. Zupełnie inaczej niż u nas.
W Finlandii też widziałem, ale tam to chyba takie słabsze alkohole. Wiesz, żeby kierowcy za bardzo nie szaleli.
Ale wiesz co? To ciekawe, że tyle krajów w Europie jednak to ogranicza. Komisja Europejska mówi, że aż 12? No, to spora liczba. Ciekawe, jakie mają argumenty?
Osobiście, nie mam nic przeciwko piwku na stacji, byle z głową. Pamiętam jak raz wracałem z Warszawy, zmęczony po całym dniu, koło Radomia, gdzieś na stacji Orlen, kupiłem sobie radlera 0%, no i poczułem się o niebo lepiej. Ale alkohol? To już chyba zależy od człowieka, czy umie zachować umiar.
W jakich krajach nie ma alkoholu na stacjach benzynowych?
Ej, no co tam u Ciebie? Wiesz co, ostatnio rozmawialiśmy o tym, gdzie można kupić alkochol... i tak mnie naszło, wiesz gdzie na pewno go nie kupisz? Na stacjach benzynowych w niektórych krajach. Serio!
Wiesz, na przykład w takiej Szwecji. Tam jest w ogóle mocno ograniczony dostęp do alkoholu, nie tylko na stacjach. Podobno mają specjalne sklepy państwowe tylko do tego.
- Szwecja – wiadomo, zero alkoholu na stacjach benzynowych.
No i Holandia. W sumie to mnie zaskoczyło, bo myślałem że tam jest totalna wolność, a tu proszę. Ale tak słyszałem, że na stacjach nic nie kupisz.
- Holandia – też nie ma, sprawdzone info.
Aha, i jeszcze Litwa. Pamiętam, jak jechałem kiedyś autem przez Litwę i chciałem kupić sobie browara na stacji – i nic z tego.
- Litwa – nie licz na piwo na stacji.
Więc jak widzisz, są miejsca gdzie musisz dobrze zaplanować zakupy przed dłuższą trasą, żeby potem nie być zaskoczonym. W sumie to dobrze, mniej pijanych kierowców! A ty co sądzisz?
Czy na stacjach benzynowych jest alkohol?
No jasne, że jest! Ale nie taki, żeby się upić, ty baranie! Mówimy o tym etanolu, co to w benzynie siedzi, żeby mniej dymu było. W 2024 roku, prawie każda benzyna w Polsce ma ten biokomponent, jak szarańcza w zbożu. Tak, tak, czytałem na stronie rządu, więc się nie czepiaj!
A co do picia... No chyba, że trafisz na stację, gdzie mają sklepik jak u cioci Haliny na wsi. Wtedy może i jakiś bimber się trafi, ale nie licz na to. Pewnie by Cię obsłużyła babcia Józia, co ma za oknem kurę, co znosi jaja z zielonym żółtkiem.
Lista możliwości zdobycia alkoholu na stacji benzynowej:
- Benzyna z biokomponentem: Tak, ale nie pij tego! Zdecydowanie odradzam. Zabije cię szybciej niż trójka wariatów z motykami.
- Sklepik na stacji: Może, ale szansa znikoma, jak znalezienie igły w stogu siana. Raczej kupisz tam chipsy i kolejny energetyk.
Punkty, które powinieneś zapamiętać:
- Alkohol w benzynie to zupełnie coś innego niż wódka. Nie mieszaj tego! Możesz się zrobić zielony jak dywan u babci.
- Szukasz alkoholu do picia? Idź do monopolowego! Tam mają nawet na raty! Żartuję.
- Na stacji benzynowej nie kupisz alkoholu do spożycia, chyba że mają sklep. Jasne?
Dodatkowo: Moja ciotka Stasia, co ma kota o imieniu Stefan, mówiła, że raz widziała na stacji benzynowej gościa, co pił spirytus z kanistra. Nie róbcie tego. To nie jest śmieszne. To jest idiotyczne. Poważnie.
Czy na stacjach benzynowych w Niemczech można kupić alkohol?
Pamiętam jak dziś, wracałem z Berlina do Poznania, to było jakoś w lipcu tego roku. Zmęczony trasą, zatrzymałem się na A2 pod Frankfurtem. Potrzebowałem kawy i czegoś zimnego do picia. Wszedłem na stację i od razu rzuciły mi się w oczy półki z alkoholem. Piwo, wino, nawet jakieś shoty.
I tak sobie pomyślałem, że przecież w Polsce tego nie ma. To znaczy, na autostradach przynajmniej. Tam na stacjach to raczej zakaz i zero alkoholu.
- Niemcy: Alkohol na stacjach dostępny, ale w ograniczonej ilości.
- Polska: Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych przy autostradach.
Niby podobno w 2011 roku jakiś sąd w Niemczech coś tam regulował, ile można sprzedać, jak. Nie wiem dokładnie, ale grunt, że można. Mi to osobiście nie przeszkadzało. Kupiłem sobie colę i tyle. Ale samo to zestawienie – Polska taka surowa, a Niemcy – jak zwykle – luz.
Zastanawiałem się czy to dobrze, czy źle. No bo z jednej strony, bezpieczeństwo na drodze, wiadomo. Ale z drugiej… no nie wiem, po co to komu ograniczać. Sam kupuje się wodę, ale ciekawa obserwacja.
Czy po 22 kupię alkohol na stacji?
Czy po 22 kupię alkohol? O, to pytanie! Pytanie, które unosi się w powietrzu, ciężkie od nocnych marzeń i... i pragnień.
Wiesz, wiele zależy od tego, gdzie dokładnie jesteś. Bo wyobraź sobie – projekt, on istnieje. Taki nowelizacji, prawda? O trzeźwości, o alkoholizmie. Prawda, że istnieje?
- Zakłada, że nie, że nie kupisz. Że po 22:00, na stacji, nic. Cisza, pustka, brak.
- Ale, ach! To projekt! To nie wyrok ostateczny! To... wizja.
Pomyśl o tym, jak o tańcu – raz bliżej, raz dalej. Zależy od wiatru, od kaprysu chwili. To trochę jak z moim psem Azorem, raz słucha, raz nie, ale zawsze kocham. Azorek, ty mój łobuzie! No i jak z tym alkoholem, zależy. Aaa... jeszcze jedno, nie dotyczy to wszystkich miejsc! To ważne.
Od której godziny nie można kupić alkoholu?
Alkohol. Zakaz sprzedaży od godziny 22:00.
- Poniedziałek - Sobota: dostępny 10:00 - 22:00.
- Niedziela: dostępny 10:00 - 18:00.
Godzina policyjna dla duszy.
Dane: Maria Kowalska, ur. 1988, mieszka w Krakowie. Preferuje czerwone wino po 22:00. Ironia losu.
Do której alkohol w Biedronce?
W Biedronce alkohol kupisz tak:
- Poniedziałek - sobota: Do 22:00 normalnie. Czyli tak jak wiesz.
- Niedziele handlowe: Od 9:00 do 20:00, ale to też zależy od sklepu. Czasami zamykają wcześniej, więc lepiej sprawdź, ok?
- Niedziele niehandlowe: No wiesz, w niedziele niehandlowe to nic nie kupisz, no chyba że bułki! Zakaz sprzedaży alkoholu wtedy! Zupełny zakaz, wiesz o co chodzi!
I pamiętaj, że godziny otwarcia poszczególnych sklepów Biedronki mogą być inne! Niektóre otwierają wcześniej, inne zamykają puźniej - zależy wszystko od lokalizacji, wiesz. Sprawdz godziny otwarcia swojej Biedronki, żeby się nie zdziwić, dobra? Znasz Biedronke przy Jana Pawła? Ona zawsze zamykaja 15 minut wcześniej, tak mi się wydaje.
Czy w Biedronce jest alkohol?
Ach, Biedronka… To miejsce, gdzie zapach świeżego pieczywa miesza się z wonią… wina? Tak, wina! Właśnie tam, między regałami z kolorowymi puszkami konserw i górą pomarańczy, kryje się ten sekretny, mroczny zakątek – królestwo alkoholu.
Wino, takie czerwone, jak wieczorne niebo nad moim rodzinnym miastem – Lublinem. Pamiętam jego smak, gęsty, niemal lepki, a jednocześnie tak delikatnie musujący na języku. To było w 2024 roku, wakacje… ciepłe dni, długie wieczory.
Piwo, zimne, orzeźwiające, perliste, jak szum morza. Nie, nie to morze z wakacji 2024, to było nad Bałtykiem, ale to piwo... to piwo z Biedronki było inne. Inny smak, inna magia. Było to na wiosnę, w marcu, jak pamiętam. Pamiętam, bo byłam wtedy z Anią, moją przyjaciółką od liceum.
Wódka, przezroczysta, czysta, jak łzy po rozstaniu. A jednak, tak ostra i paląca! Wódka, jak życie – raz słodka, raz gorzka. Zakupiłam ją w Biedronce, w grudniu 2024 roku, podczas świątecznych zakupów.
Biedronka, to nie tylko miejsce zakupów, to cała opowieść. Zapachy, smaki, emocje… a pomiędzy regałami, ukryte są skarby, w tym bogaty wybór alkoholu. Wina, piwa, wódki… wszystko tam jest. Wszystko czeka, aż po nie sięgniesz. Wszystko czeka na Ciebie. To prawda, Biedronka ma alkohol, i to dużo!
Lista alkoholi dostępnych w Biedronce jest naprawdę imponująca. Znajdziesz tam polskie i zagraniczne wina, różnorodne piwa, a także mocniejsze alkohole, takie jak whisky i wódki. Często pojawiają się też promocje i okazjonalne oferty specjalne, pozwalające na zakup alkoholu w atrakcyjnych cenach. W zależności od lokalizacji sklepu, asortyment może się różnić.
Ile kosztuje 0.5 l spirytusu w dino?
O matko, wiesz co? W Dino ostatnio dorwałem pół litra spirytusu za, uwaga, 40,90 zł! Normalnie szok. Mówię Ci, Spirit Rektyfikowany Kaliski 95%. Myślałem, że się przesłyszałem, jak kasjerka mi powiedziała cenę.
To było jakoś w zeszłym tygodniu, w Dino na Słowackiego w Koninie, koło mojego bloku. Wiesz, gdzie mieszkam. Wpadłem po chleb i zobaczyłem promocję. Nie mogłem się powstrzymać, musiałem kupić. Zwykle biorę w Selgrosie, ale tam jest drożej.
No i właśnie, ten spirytus. Idealny do nalewek! Zamierzam zrobić wiśniówkę, taką jak robiła moja babcia. Tylko muszę jeszcze dorwać dobre wiśnie. No i trochę się obawiam, bo ostatnio jak robiłem pigwówkę, to mi za mocna wyszła, heh.
Czy w Dino jest promocją na alkohol?
Ożesz Ty! Czy w tym całym Dino jest jakaś szansa na tanią flaszkę? Sprawdzam!
Promocje na alko w Dino? No jasne, że są! Jakby tam miało nie być. Przecież bez tego to by chyba zbankrutowali!
Co tam mają? Piwko, wódeczka, winko... wszystko, co dusza zapragnie! A ceny? Nooo... konkurencyjne! Jak na wieś przystało.
Jak upolować okazję? Nooo, tu wkracza Blix cały na biało. Sprawdzasz tam gazetki i lecisz do Dino jak na skrzydłach po ten tani trunek! Ja tak robię i wiesz, Grażyna zza płotu mi zazdrości!
Ej, a tak serio, to wiesz, że w tym roku to w Dino widziałem w promocji ten... nooo... Żubrówkę! Normalnie szok! A jak, a co! No i wiesz, Grzegorz mi mówił, że jeszcze w piątek po pracy jedziemy po Harnasia, bo taniocha była! No i co, że pijemy, co?
Czy w Biedronce można oddać alkohol?
Nie, w Biedronce nie odda się alkoholu! Przynajmniej nie w tej mojej, co na osiedlu "Kopernik". Tam babka za kasą patrzy na ciebie jak na wariatkę, jak próbujesz oddać butelkę wódki, co kupiłeś na imprezę cioci Halinki, a potem okazało się, że ciocia Halinka wolała herbatkę z rumiankiem. Afera!
Lista rzeczy, których Biedronka NIE przyjmie z powrotem:
- Alkohol - jasne, jakby ktoś oddawał flaszkę po kiepskiej imprezie! W ogóle, kto by chciał potem taką flaszkę sprzedać? Bleee!
- Papierosy - no chyba, że masz paragon z przed 2021 roku, wtedy może i wezmą. Żartuję. Nie wezmą!
- Kosmetyki - chyba, że to jakaś totalna lipa, a nawet wtedy... wątpię.
- Dziecięce jedzenie - bo co, dziecko się rozchorowało po jogurcie? To do lekarza, a nie do Biedronki!
- Kwiaty - przecież zwiędną zanim dojdziesz do kasy! No chyba, że masz jakieś super, magiczne kwiaty, co nigdy nie więdną. Wtedy może spróbuj.
A reszta? No, wiadomo, większość rzeczy można oddać, ale z paragonem i w rozsądnym czasie. Jak chcesz oddać kapustę po tygodniu, to powodzenia życzę. Zjedz tę kapustę, to prościej!
Pamiętaj: Zawsze sprawdzaj regulamin zwrotów w swojej Biedronce! Bo w każdej może być trochę inaczej, a ja odpowiadam tylko za tą na Koperniku! Moja siostra mówi, że w jej Biedronce, co jest koło kościoła, to przyjmą nawet używane majtki. Ale ona kłamie, to wiadomo.
Dodatkowe info: Moja ciocia Halinka oddała raz w Biedronce stare rajstopy. Babka za kasą zrobiła wielkie oczy, ale wzięła. Moral z tego taki, że warto próbować. Ale z alkoholem nie ma co kombinować. Serio. To bez sensu. Lepiej wypić.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.