Czy w Bułgarii zostawia się napiwki?

71 wyświetleń
W Bułgarii? Napiwki? Hmm, to zależy! Jeśli jedzenie było pyszne, a obsługa urocza – zostawiam z radością 10%, bo czuję, że zasłużyli. Ale jeśli coś było nie tak, to szczerze mówiąc, zastanawiam się, czy w ogóle zostawić coś poza rachunkiem. Dla mnie to kwestia uznania i satysfakcji z przeżytego wieczoru.
Komentarz 0 polubień

Dobra, spróbujmy to przerobić tak, żeby brzmiało jak... no, jak ja, opowiadająca o napiwkach w Bułgarii.

Czy w Bułgarii zostawia się napiwki? No właśnie, czy się zostawia? Pytanie rzeka! Słuchajcie, bo to wcale nie jest takie proste, jakby się wydawało.

Powiem tak: bywałam w Bułgarii i powiem wam szczerze – wszystko zależy! Wiecie, jak to jest. Jeśli kelner był super miły, jedzenie palce lizać (takie, że aż mam ochotę wrócić!), no to wiadomo, że te 10% z radością zostawię. Czuję się wtedy tak jakoś... wdzięczna? Doceniam, że ktoś się postarał.

Ale... no właśnie. Ale jak mi przyniosą letnią zupę, a kelner będzie miał minę, jakby robił mi łaskę, to sorry, bardzo mi przykro, ale napiwek będzie dyskusyjny. Serio. Czasem się zastanawiam, czy w ogóle cokolwiek zostawić ponad to, co jest na rachunku. To brzmi okropnie, wiem, ale tak po prostu czuję. To ma być wyraz mojej wdzięczności, prawda? A nie obowiązek.

Pamietam raz, byłam w takiej małej knajpce w Sozopolu. No, jedzenie przepyszne! A kelner... taki chłopak, młodziutki, ale tak się starał! Taką atmosferę stworzył, że naprawdę, czułam się jak w domu. No i wtedy to nie 10, tylko prawie 20% poleciało! Bez wahania!

Z drugiej strony, raz w Warnie... no masakra. Czekałam na kawę 40 minut. Czterdzieści! Rozumiecie to w ogóle? I nikt się nawet nie pofatygował, żeby przeprosić. No to co ja miałam zostawić? Pytam was... nagrodę za lenistwo?

Dla mnie to jest tak, wiecie... kwestia uznania. Satysfakcji z tego, jak spędziłam wieczór. Czy miło było, czy mnie zirytowali. Może i powinnam być bardziej hojna, nie wiem. Ale tak po prostu czuję. A wy, zostawiacie napiwki w Bułgarii? I dlaczego? Jestem ciekawa waszych doświadczeń!