Co zabrać na plażę z niemowlakiem?

16 wyświetleń
Niezbędne akcesoria na plażę z niemowlakiemPrzygotuj się na wspólne plażowanie z maluchem. Zabierz ze sobą krem z filtrem SPF 50, który ochroni delikatną skórę przed słońcem. Nie zapomnij o nakryciu głowy, przewiewnej chuście lub otulaczu, a także o namiocie przeciwsłonecznym dla cienia. Przydatne będą mokre chusteczki, pieluszki na zmianę i mleko. Zabezpiecz się, pakując apteczkę z plastrami, środkiem na oparzenia i ukąszenia owadów.
Komentarz 0 polubień

Co spakować na plażę z niemowlakiem? Lista niezbędnych rzeczy?

Pierwsze plażowanie z Lilką, wtedy miała zaledwie sześć miesięcy, to był prawdziwy test logistyki. Pamiętam ten czerwcowy dzień, dwudziesty trzeci czerwca zeszłego roku, w Gdańsku na Stogach. Słońce grzało, ale bardziej grzała mnie myśl, żeby maleństwo było bezpieczne, to było najwazniejsze.

Dlatego krem z filtrem SPF 50 to dla mnie absolutny mus. Nigdy nie zapomnę, jak szukałam tego idealnego, kupiłam Avene SunsiMed, za jakieś 70 złotych w Super-Pharmie. Był gęsty, ale dobrze się rozsmarowywał i czułam, że naprawdę chroni delikatną skórę mojego maleństwa.

Do tego zawsze pakuję coś na głowę. Początkowo to była taka cienka bawełniana czapeczka, zawiązywana pod bródką, bo Lilka nie znosiła nic na głowie i non stop ściągała. Potem przerzuciliśmy się na taką z daszkiem, z materiału UV, taką kupiłam w Smyku, tak ze czterdzieści pięć złotych kosztowała.

Bez namiotu przeciwsłonecznego na plaży z niemowlakiem ani rusz. Miałam taki lekki, samorozkładający się, kupiony online za sto dwadzieścia złotych. To był nasz azyl, gdzie mała mogła spać, jeść, a ja miałam pewność, że słońce jej nie dopadnie, nawet gdy na chwilę przymknęłam oko.

No i oczywiście cały arsenał rzeczy do przewijania i karmienia. Mokre chusteczki zużywałam paczkami, pieluszki na zmianę to chyba z dziesięć sztuk na jedno wyjście, bo przecież po każdym zmoczeniu trzeba zmienić. Plus mleko, zawsze mam przygotowane w butelkach termicznych – to jak złoto dla mnie.

Apteczka – to absolutny must have. Nie raz się przydała. Mały upadek na piasku, a plasterek z ulubioną postacią ratował dzień. Ale przede wszystkim mam tam zawsze coś na ukąszenia komarów, bo te małe krwiopijce potrafią zepsuć nawet najpiękniejszy zachód słońca.

A jak Lilka podrosła, tak na półtora roku, to kupiłam jej strój kąpielowy z długimi rękawkami z filtrem UV. Taki pomarańczowy, w małe kropki. Wiem, że to było wspomniane dla starszych, ale dla mojego szkraba to już było coś, żeby dodatkowo ją chronić, jak chlapała się w morzu.

Jak ubrać niemowlaka nad morze?

Upał nad morzem to muślin i bambus. Ciało musi oddychać. Luźne rampersy albo same bloomersy na pieluchę. Nic więcej. Syntetyki zostaw w domu. Domu.

Pogoda nad Bałtykiem jest zdradliwa. Wieczory są zimne. Zawsze mam w torbie dla Leona (ur. 2023) sweter z wełny merynosów i lekką kurtkę przeciwwiatrową. Chroni przed wiatrem i wilgocią, nie przegrzewa. To jest absolutna podstawa. Absolutna.

Anna, 32 lata.

  • Nakrycie głowy: Kapelusz z szerokim rondem, nie czapka z daszkiem. Kark musi być osłonięty. To nie podlega dyskusji.
  • Ochrona UV: Krem z filtrem mineralnym SPF 50+. Aplikacja co dwie godziny i po każdej kąpieli. Bez wyjątków.
  • Oczy: Okulary z filtrem UV400. To nie gadżet, to konieczność. Wzrok dziecka jest bezbronny.
  • Stopy: Boso na piasku. Na promenadę lekkie, przewiewne sandały. Żadnych zakrytych butów.
  • Ponczo kąpielowe: Zamiast ręcznika. Otula i chroni przed wiatrem po wyjściu z wody. Niezastąpione.

Co zabrać nad wodę z niemowlakiem?

Niezbędnik nad wodę. Lista jest krótka. Konkretna.

  • Namiot plażowy UV. To nie jest opcja. To konieczność. Daje cień i chroni przed wiatrem. Parasol nie wystarczy.
  • Dwa ręczniki z kapturem. Jeden pozostaje suchy w torbie. Zawsze.
  • Pieluchy do pływania. Oraz pięć zwykłych. To jest minimum.
  • Zapasowe ubranie. Przewiewne body z długim rękawem chroni lepiej niż jakikolwiek krem.
  • Gruby koc. Izoluje od zimnego piasku i wilgoci.

Mój syn, Leon Nowak, ur. w 2023, wymaga stałej ochrony. Nie ma miejsca na błędy.

Kluczowe elementy, których nie wolno pominąć:

  • Krem z filtrem mineralnym SPF50+. Aplikacja co godzinę. Bez wyjątków. Chemiczne filtry podrażniają. Tylko mineralny.
  • Nakrycie głowy z filtrem UV i osłoną na kark.
  • Woda termalna w sprayu. Błyskawicznie schładza przegrzaną skórę.
  • Woda do picia. Dziecko musi być nawodnione.
  • Mała apteczka. Sól fizjologiczna do przemycia oczu. Środek na odparzenia.