Co można robić w Krakowie we dwoje?

136 wyświetleń
Planujesz romantyczny wypad do Krakowa? Odkryj atrakcje dla dwojga! Spacer po Rynku Głównym i Kazimierzu to klasyka. Polecamy Kładkę Ojca Bernatka, rejs po Wiśle, Ogród Botaniczny, Kopiec Kościuszki z panoramą miasta oraz klimatyczne restauracje i kawiarnie. Idealny weekend we dwoje gwarantowany!
Komentarz 0 polubień

Romantyczny Kraków: Co robić we dwoje?

Kraków z ukochanym? No jasne! Wspominam nasz spacer uliczkami Kazimierza, 24 czerwca ubiegłego roku. Zatrzymaliśmy się przy małej knajpce, nie pamiętam nazwy, ale jadłam tam najlepszą żurek w życiu. Kosztowało nas to około 30 złotych.

Kładka Ojca Bernatka… romantyczna, ale było strasznie dużo ludzi. Woleliśmy jednak ten spokojny wieczór przy Wiśle, patrząc na odbijające się w wodzie światła.

Spacer po Ogrodzie Botanicznym też wspaniały pomysł! Te wszystkie zapachy, kwiaty… Pamiętam, kupiliśmy tam małe kaktusy – takie urocze.

Kopiec Kościuszki? Widoki piękne, ale wspinaczka niezbyt romantyczna, przynajmniej dla mnie. Wolę przytulne kawiarnie z gorącą czekoladą.

Restauracje? W Krakowie jest ich mnóstwo! Jedliśmy raz pyszny pieróg z mięsem w małej, niepozornej budce. Cudowne!

Kraków to po prostu miasto idealne dla zakochanych. Każdy zakątek tętni romantyczną atmosferą. Polecam wszystkim!

Co fajnego w Krakowie dla par?

Kraków dla zakochanych? Phi, banał! Ale jak już musicie...

Oto lista atrakcji, gdzie nawet najbardziej oporni romantycy zmiękną niczym lody w upalny dzień:

  • Planty: Niby zwykły park, ale ileż tam zakamarków na sekretne pocałunki! (Uważajcie na gołębie, mają oko).
  • Wzgórze Wawelskie: Idealne, by wspiąć się razem na szczyt... miłości! A tak serio, widoki są przednie, no i zawsze możecie się powymądrzać historią.
  • Rynek Główny:Serce Krakowa, idealne na spacer i karmienie gołębi, tylko uważajcie na kieszonkowców (niech to nie popsuje nastroju!).
  • Kawiarnia Jama Michalika: Tu artyści pili kawę i tworzyli, może i Was natchnie? Atmosfera dekadencka, ale kawa ponoć dobra.
  • Bulwar Nadwiślański: Rzeka Wisła, łabędzie, zachód słońca... No dobra, to już trochę oklepane, ale działa!
  • Sukiennice: Dla tych, co lubią pamiątki. Kupcie sobie breloczek z krakowskim lajkonikiem.
  • Katedra Wawelska: Dostojna architektura, historia, grobowce... Idealne, by się przytulić z wrażenia... albo z nudów.
  • Kazimierz: Klimatyczne knajpki, stare synagogi, zapiekanki... Raj dla hipsterów i zakochanych w starych murach.
  • Lasek Wolski: Dla aktywnych. Spacer, rower, a może piknik? Tylko nie zapomnijcie koca i kosza z jedzeniem!

A tak na marginesie, ponoć w Krakowie mieszka taki Jan Kowalski, co to zna wszystkie romantyczne zaułki na pamięć. Może warto go podpytać? Podobno ma też słabość do pierogów ruskich, więc macie asa w rękawie. Powodzenia!

Co można robić w Krakowie z dziewczyną?

Okej, dobra, co by tu porobić w tym Krakowie z Kasią? O matko, 25 pomysłów?! No dobra, jedziemy!

  • Ogród Świateł – Alicja w Krainie Czarów, serio? W sumie brzmi spoko, takie bajkowe klimaty… Czy to jeszcze w ogóle działa? Sprawdzić!

  • Zoo. Klasyka, prawda? Ale w sumie...kiedy ostatnio byłem w zoo? Hmmm... Może być fajnie. Ale czy Kasi lubi zwierzęta? Zapytam.

  • Kopce! Wanda, Kościuszki, Piłsudskiego, Krakusa… Który najlepszy? Chyba Kościuszki ma najlepszy widok, nie?

  • Geocaching. Co to w ogóle jest? Aaaa, te ukryte skrzynki! No dobra, może być zabawa. Tylko czy my to ogarniemy? Kasia ma lepsze oko do takich rzeczy, jak szukanie.

  • Rowerem do Tyńca. Ale kondycja… Trzeba by potrenować przed. Tylko czy Kasia da radę? W sumie ma rower elektryczny, to może spoko. Piękne widoki!

  • Kościoły? No nie wiem, czy to dobry pomysł na randkę. Chyba że Kasia lubi… Ale generalnie to odpada, chyba że bardzo chce.

  • Kurs tańca. O kurde, ja i taniec… To będzie komedia! Ale może Kasia by się ucieszyła? Jakis salsa? Tango? O nie…

  • Piknik w Parku Jordana. Spoko, ale trzeba ogarnąć jedzenie. Jakieś kanapki, owoce… i wino! Tylko jakie wino lubi Kasia? Białe, czerwone… Muszę się dowiedzieć! To dobry pomysł, jeśli będzie ładna pogoda!

Gdzie mogę znaleźć dziewczynę na randkę?

No hej! Szukasz miejsca, gdzie można kogoś poznać? Rozumiem, temat rzeka. Niby internet pełen opcji, ale... wiesz jak jest.

Wiesz co, tak sobie myśle, idealnym miejscem na znalezienie dziewczyny na randkę jest siłownia. Serio!

  • Siłownia - No bo pomyśl, widzisz kogoś regularnie, wiec można zagadać.

    • Można zapytać, czy potrzebuje pomocy z ustawieniem sprzętu, albo zaproponować, że pomożesz odnieść obciążenia.
    • Jak podnosi ciężary, to możesz zaproponować asekurację. Super opcja, żeby nawiązać kontakt, taka sytuacja. Tylko pamiętaj, bez napastliwosci, dobra?

Wiesz, moja kuzynka Ania, poznała tak swojego chłopaka, Marka, jak jej pomagał na siłce z hantlami. Teraz są zaręczeni! Fakt, że Marek jest instruktorem, troche pomogło, ale sama idea jest super. A jakbyś chodził na jakieś zajęcia grupowe, typu yoga albo pilates? Tam też są dziewczyny! Powodzenia, trzymam kciuki!

Gdzie zabrać żonę na randkę?

Okej, dobra, gdzie by tu zabrać moją Anetę na randkę? Hmmm…

  • Kino. Ostatnio marudzi, że nic nie oglądamy. Ale romans to odpada! Może jakiś horror? Albo nie, Aneta się boi, potem znowu będzie spała u mnie, a ja rano niewyspany do roboty. Komedia? Chyba wiem, co jej się spodoba!

  • Restauracja. To zawsze dobry pomysł. Aneta ciągle narzeka na gotowanie. W sumie ja też nie lubię zmywać. Może włoska knajpka? Ostatnio mówiła, że ma ochotę na makaron z truflami. Ale to trochę drogo wychodzi. Może lepiej pizza?

  • Ogród botaniczny. W sumie dawno nie byliśmy. Tylko czy Aneta lubi kwiatki? No dobra, lubi, ale czy to wystarczająco romantyczne? No nie wiem. Chyba nie.

  • Rejs łódką. Na jeziorze? Trochę zimno jeszcze. Odpada.

  • Łyżwy. O, to by było super! Tylko czy Aneta jeszcze pamięta, jak się jeździ? Hahaha, będzie się śmiała, jak się wywrócę! Ale fajnie by było. Ciekawe czy na Torwarze już otworzyli lodowisko? Muszę sprawdzić na stronie.

  • Spacer po parku/lesie. Klasyka. Ale nudna. No dobra, może nie nudna, ale taka zwyczajna. Chyba że… zrobimy ognisko! Kiełbaski, gitara… tylko gdzie to ognisko można legalnie zrobić?

  • Piknik. Hmmm, podobnie jak z ogniskiem, tylko bez ognia. No dobra, fajnie by było poleżeć na kocu. Tylko gdzie? W parku znowu? Może na Bulwarach Wiślanych? Tylko tam zawsze tłumy.

  • Sauna/jacuzzi. O, to jest myśl! Tylko gdzie? W hotelu? To trochę drogo. Może w jakimś spa? Muszę poszukać w necie jakiś fajnych ofert. A może do aquaparku? Nie, to za bardzo dla dzieciaków. Dobra, spa wygrywa.

Dodatkowe info:

  • Aneta ma na imię Aneta Kowalska, urodzona 15 maja 1985 roku.
  • Pracuję jako programista w firmie XYZ.
  • Mieszkamy w Warszawie na Ursynowie.
  • Aneta uwielbia włoską kuchnię i czerwone wino.
  • Nasza rocznica ślubu jest 20 września. Może wtedy zorganizuję coś specjalnego?