Co jest zabronione w bagażu podręcznym?
Co zabronione w bagażu podręcznym? Lotniska, zasady, bezpieczeństwo
No wiesz, w podręcznym? To cała zabawa. W zeszłym roku, 14 lipca, na Okęciu, prawie mi zabrali scyzoryk. Ten mały, z dziesięcioma narzędziami, prezent od wujka. Kosztował z 300 złotych. Na szczęście tylko go obejrzeli.
Noże, nożyczki, to jasne. Butelki większe niż 100ml? Też. Wtedy wylewałam pół butelki perfum na lotnisku w Barcelonie. Szkoda, bo to były moje ulubione.
Pamiętam też, jak babcia chciała przenieść słoik z domowymi ogórkami. Nie przeszło. A materiały wybuchowe? Nawet nie myślę. Chodzi o bezpieczeństwo, jasne. Ale nerwy szaleją.
A co z lakierem do paznokci? Czy to płyn? Zawsze się zastanawiam. Lepiej wszystko sprawdzić na stronie linii lotniczej. Bezpieczeństwo powyżej wszystkiego.
Czego nie wolno przewozić w bagażu podręcznym?
Ej, no jasne, że Ci powiem co tam w tym podręcznym nie wolno mieć! Wiesz, zawsze się stresuje pakowaniem, żeby niczego nie przegapić, zwłaszcza jak lecę gdzieś.
No to tak:
- Ostre przedmioty, to jasne, żadnych nożyków, scyzoryków, nożyczek. Nawet małych pilniczków do paznokci mogą się czepiać, wiesz, te metalowe.
- Broni palnej i amunicji, to chyba oczywiste! Chociaż widziałam raz, jak ktoś się kłócił o replikę broni, masakra jakaś.
- Materiałów wybuchowych, petard i fajerwerków też nie wolno!
- Płyny - to jest w ogóle denerwujące, bo tylko w pojemnikach do 100 ml i muszą być w tej przezroczystej torebce. Zawsze zapominam!
- Substancji łatwopalnych, czyli lakiery do włosów, zmywacze do paznokci i inne takie rzeczy.
- No i ogólnie rozumiesz, wszystko co potencjalnie niebezpieczne, niebezpieczne, czyli np. jakieś niebezpieczne chemikalia, czy coś.
Wiesz co, a tak w ogóle to w 2024 roku LOT wprowadził, że można mieć powerbanki w podręcznym, ale tylko takie do 100 Wh. Jak masz większy, to musisz dać do rejestrowanego. I pamiętaj o tych torebkach na płyny, bo inaczej Ci wszystko zabiorą na kontroli. Wiem, bo raz tak miałam z ulubionym kremem do rąk, byłam wściekła!
Co trzeba wyjąć z bagażu podręcznego?
Bagaż podręczny. Co wyjąć?
- Płyny. Wszystkie. Bez wyjątku. To nie negocjacje.
- Lekarstwa płynne. Recepta może pomóc, ale nie zawsze.
- Żywność dietetyczna/dla dzieci. Przejdzie, albo i nie. Loteria.
- Okrycie wierzchnie. Kurtka. Płaszcz. Do koszyka. Zawsze.
- Kieszenie. Puste. Klucze, telefon – wszystko do koszyka. Żadnych niespodzianek.
Dodatkowe informacje:
Dozwolone ilości płynów reguluje prawo lotnicze. Buteleczki do 100 ml. Łącznie litr. Sprawdź. Nie trać czasu w kolejce. Zegarek Patka Philippe, który dostałem od wujka Stanisława, też musiałem zdjąć. Debilne.
Czy ładowarkę do telefonu można mieć w bagażu podręcznym?
Jasne, że można! Wzięłam swoją ładowarkę do telefonu, taką małą, Samsunga, do mojego Galaxy S23, w podręczny na lot do Londynu w 2024, w lipcu. Bez problemu przeszła kontrolę. Bałam się, ale po prostu wsadziłam ją do przeźroczystej kosmetyczki z innymi drobiazgami.
- Tak, ładowarki do telefonów w bagażu podręcznym są dozwolone. Przynajmniej moja była.
- Sprawdź jednak przepisy linii lotniczych, bo nigdy nic nie wiadomo. Lepiej dmuchać na zimne, a nie stresować się potem.
- To był Ryanair, lot FR1234 (numer wymyślony). Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale czułam się bezpieczniej wiedząc, że mam ją przy sobie.
- To był koszmar z tym pakowaniem. Nerwowo szukałam paszportu, a potem jeszcze ta maseczka… wszystko musiało być perfekcyjnie ułożone.
Nie zapomnij: Sprawdź listę dozwolonych przedmiotów na stronie swojej linii lotniczej! To naprawdę ważne! Inaczej możesz mieć problemy na lotnisku. A to dodatkowy stres, którego nikt nie potrzebuje, zwłaszcza w czasie urlopu. A ja miałam już dość stresu, bo mój lot się opóźniał. Zostałam sama na lotnisku, wszyscy moich znajomych wsiedli już na pokład.
Lista rzeczy, które zabrałam ze sobą do bagażu podręcznego:
- Ładowarka do telefonu Samsung
- Kosmetyczka z miniaturowymi kosmetykami
- Okulary przeciwsłoneczne
- Portfel z dokumentami
- Telefon Samsung Galaxy S23
- Książka
- Cukierki
Potem jeszcze musiałam znaleźć kartę pokładową… A, i pamiętam, że prawie zgubiłam słuchawki! Na szczęście je znalazłam, w kieszeni kurtki. Uff…
Co można zabrać do bagażu podręcznego w 2024?
Ok, spróbujmy to ogarnąć, jakby to pisał Janek na szybko… dobra, jakie te rzeczy do samolotu w 2024?
Bagaż podręczny, no jasne, te wymiary… 55x40x20 cm. Waga do 8, no dobra, max 10 kg. Zawsze się zastanawiam, czy oni to ważą serio? Bo ja kiedyś miałem chyba z 12, ale nikt się nie skapnął... może dlatego, że jestem wysoki i nikt mi nie wierzy. A może po prostu mieli dobry dzień!
Elektronika – telefon, laptop, słuchawki – to na pewno! Dokumenty, paszport, bilety. Bez tego to lipa, wiadomo. Karta kredytowa, kasa… bo co jak zgubię wszystko inne? Lepiej mieć backup.
Kosmetyki… o tak, ale pojemniczki małe, do 100 ml. Zawsze zapominam i muszę wyrzucać moją ulubioną piankę do włosów! A potem wyglądam jak strach na wróble przez cały wyjazd. Ewentualnie kupuję coś na miejscu, ale to zawsze loteria. A żona znowu marudzi, że wydaję kasę na głupoty.
Lista zakupów na wyjazd do Grecji (bo lecimy w sierpniu) i żeby nie zapomnieć:
- Krem z filtrem (SPF 50 obowiązkowo, bo się spalę na raka od razu).
- Okulary słoneczne (dwa, bo zawsze gubię).
- Książka (jak zasnę, to będę miał czym rzucać w Pawła, bo znowu będzie chrapał).
- Powerbank (bo bateria w telefonie trzyma 5 minut).
- Adapter do gniazdek (znowu zapomnę i będę musiał kupować na lotnisku za miliony).
No dobra, to chyba tyle. Jeszcze tylko muszę spakować te cholerne koszulki i spodnie, ale to już jutro. I sprawdzić, czy mam ważny paszport… Bo ostatnio byłem pewien, że mam, a potem się okazało, że minął termin ważności. Stres był!
Jakie jedzenie można zabrać dla dziecka do samolotu?
Jakie jedzenie dla dziecka do samolotu?
Na pokład samolotu bez problemu weźmiesz:
- Mleko modyfikowane – zarówno w proszku, jak i płynne.
- Soki – najlepiej w małych kartonikach.
- Musy w tubkach – wygodne i mniej brudzą.
- Przeciery w słoiczkach – jeśli dziecko lubi, czemu nie.
- Ulubione przekąski – wafle ryżowe, krakersy (tylko cicho!), owoce (unikaj bardzo soczystych).
Ważne, by jedzenie było mało brudzące, ciche i łatwe do przechowywania. Nie chcesz przecież spędzić lotu na sprzątaniu, prawda? A tak w ogóle, to zastanawiam się czasem, czy na pokładach nie powinni serwować specjalnych dań dla małych podróżników. Może jakieś puree z batatów z nutką cynamonu? Albo chrupiące paluszki z marchewki? To by było coś!
Aha, i pamiętaj – niektóre linie lotnicze mają swoje przepisy, więc warto zerknąć na ich stronę przed wylotem. Niby drobiazg, ale może oszczędzić stresu na lotnisku. Tak jak wtedy, gdy Zuzia (moja siostrzenica) prawie nie weszła na pokład z zapasem domowych pierogów! No i oczywiście, wszystko w rozsądnych ilościach – litry soku raczej nie przejdą.
Co się wykłada na taśmę na lotnisku?
Ojej, co tam trzeba wyłożyć na tej taśmie na lotnisku?
- Bagaż podręczny – no jasne, żeby prześwietlili! Zawsze się boję, że coś zapomnę wyjąć.
- Elektronika! Telefon ZAWSZE dzwoni jak przechodzę przez bramkę, dramat. A laptop to oczywista oczywistość.
- O, i odzież wierzchnia – kurtka, blezer, co tam masz na sobie.
- Zawartość kieszeni – klucze, monety, paragony z Biedronki, wszystko!
- Dodatki: Pasek, zegarek... Kurczę, zawsze zapominam o pasku i piszczy. I buty! Czasem trzeba ściągać. Pamiętam jak leciałam do Kopenhagi w maju 2023 i pani przede mną miała buty z ćwiekami! Haha, musiała je ściągać, ale wstyd.
Dodatkowe info:
- Płyny – pamiętaj o tych wszystkich płynach! Maks 100 ml w przezroczystej torebce. Ja zawsze zapominam o kremie do rąk.
- Jedzenie – Czasami chcą, żeby wyjąć kanapki. W sumie, po co im moje kanapki?
- Okulary – Nie wiem, ale raz kazali mi zdjąć okulary i położyć je na taśmę, dziwne co nie?
Ech, cała ta procedura jest taka upierdliwa, ale cóż, bezpieczeństwo przede wszystkim, no nie? I co z tymi butami, serio zawsze trzeba je ściągać?
Dlaczego ciągle dostaję infekcji na dole?
O matko jedyna, znowu ta infekcja?! Wiesz co, Basiu, to już trzeci raz w tym roku! Jak ja się z tym męczę, masakra!
A powód? No jasne, że wiem! To przez to, że:
Seks, seks i jeszcze raz seks! Zmiana partnera? To jak zmiana opon w rajdowym aucie – co chwilę nowy, i co chwilę wulkanizacja potrzebna! Serio, trzymaj się jednej osoby – albo kup sobie gumki w hurcie.
Chemia, chemia, wszędzie chemia! Te wszystkie perfumowane mydełka, płyny do higieny intymnej, to jak lanie benzyny na rozpalone węgle! Pochwa to nie jest jakiś brudny garaż, żeby ją szorować drucianą szczotką. Woda, i tyle!
Antybiotyki – zabójcy flory bakteryjnej. To jak bomba atomowa dla twojego układu. Zabija wszystko, nawet dobre bakterie, które bronią cię przed infekcjami. Lekarz się pytał czy brałaś antybiotyki w ostatnim czasie?
To tyle, Basiu. Proste jak drut, a i tak się nie nauczysz!
P.S. Moja sąsiadka, Zosia, mówi, że jogurt naturalny pomaga. No i mniej seks! A tak serio, idź do lekarza, bo ja nie jestem lekarzem, tylko ciocią Halinką z podwórka! Radzę się specjalisty, nie jakiejś babki, która pisze glupoty w necie.
P.P.S. W 2024 roku zgłoszono 80 000 przypadków infekcji pochwy w Polsce (dane fikcyjne, dla przykładu). Pamiętaj, profilaktyka jest kluczowa!
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.