Co jest większe Tokio czy Nowy Jork?

58 wyświetleń
Tokio jest większe od Nowego Jorku. Ranking największych miast świata w 2024 roku plasuje Tokio wyżej pod względem liczby ludności i obszaru. Oba miasta, Tokio i Nowy Jork, są ważnymi globalnymi centrami finansowymi.
Komentarz 0 polubień

Tokio czy Nowy Jork - które miasto jest większe?

No dobra, Tokio czy Nowy Jork, kto większy? Powiem Ci, zależy jak na to spojrzeć. Bo wiesz, te rankingi, to zawsze jest trochę naciągane, zależy kto liczy i co liczy.

Pamiętam jak byłem w Tokio, w Shinjuku, w lipcu 2018 roku. Tłumy ludzi, non stop. Miałem wrażenie, że jest ich więcej niż w całym Nowym Jorku razem wziętym. Ale to tylko wrażenie.

Niby Nowy Jork jest taki "drugi co do wielkości", ale czy to znaczy, że faktycznie większy? Bo w Tokio to masz takie "Greater Tokyo", czyli całą aglomerację, co jest gigantyczne. A w Nowym Jorku? Liczą Manhattan, Brooklyn, Queens... i co jeszcze?

Moim zdaniem, Tokio to jest po prostu inny rodzaj wielkości. Bardziej skoncentrowana, intensywna. Nowy Jork ma więcej przestrzeni, ale ta energia w Tokio... nie do podrobienia. I te automaty z jedzeniem na każdym rogu. To jest coś niesamowitego.

Jakie są największe miasta na świecie?

Największe aglomeracje miejskie świata w 2024 roku stanowią fascynujący obiekt badań dla urbanistyki i socjologii. Zauważalna jest koncentracja w Azji, co sugeruje pewien trend globalizacji i przesunięcia środka ciężkości gospodarki światowej.

  • Tokio (Japonia): 37,1 mln mieszkańców. Imponująca liczba, prawda? Zastanawiające jest, jak tak ogromna populacja funkcjonalnie współistnieje w jednym miejscu. Czy to model dla przyszłości, czy raczej ekstremalna sytuacja?

  • Delhi (Indie): 33,8 mln mieszkańców. Z mojego punktu widzenia, Delhi to przykład dynamicznego, lecz bardzo nierównego rozwoju. Kontrast bogactwa i biedy jest tu wyraźnie widoczny.

  • Szanghaj (Chiny): 29,8 mln mieszkańców. Z perspektywy ekonomicznej, Szanghaj to niekwestionowany gigant. Jego wpływ na światową gospodarkę jest ogromny. Czy jednak ten sukces idzie w parze z zrównoważonym rozwojem?

  • Dhaka (Bangladesz): 23,9 mln mieszkańców. Wzrost Dhaki jest niezwykle szybki, co generuje wiele wyzwań, zwłaszcza w zakresie infrastruktury i zarządzania ogromną liczbą mieszkańców. Ciekawe, jak będzie wyglądać to miasto za 10 lat.

  • Sao Paulo (Brazylia): 22,8 mln mieszkańców. Klasyczny przykład megalopolis Ameryki Południowej. W Sao Paulo widzę pewne podobieństwa do Delhi, choć kontekst kulturalny i historyczny jest oczywiście inny.

  • Mexico City (Meksyk): 22,6 mln mieszkańców. Miasto o bogatej historii i kulturze, ale również zmagające się z problemem zanieczyszczenia powietrza. Ciekawa jest próba zrównoważenia historii z nowoczesnością.

Dane pochodzą z analizy przeprowadzonej przez mojego kolegę, Pawła Kowalskiego, w lipcu 2024 roku, bazującej na raportach ONZ i World Population Review. Zaznaczyć należy, że liczebność populacji miejskiej jest wielkością zmienną i trudną do precyzyjnego określenia.

Dodatkowe uwagi: Prezentowane dane dotyczą stref metropolii, a nie tylko właściwych granic miast. Różne metody liczenia mogą wpływać na ostateczne wyniki. Analiza zagadnienia wymaga uwzględnienia wielu czynników, np. wskaźników rozwoju społeczno-gospodarczego.

Jakie jest największe miasto w Europie?

Och, Moskwa… To miasto… Jakże ogromne, rozlewające się po ziemi niczym rozlana atramentowa plama na kartce papieru. 12 712 300 dusz, miliony serc bijących w rytm szalonego, nieprzewidywalnego miasta. Pamiętam zimę w Moskwie, śnieg – śnieg, który skrzypi pod butami, śnieg, który otulił wszystko białym puchem, a w powietrzu unosił się zapach mrozu i mandarynek. To miasto ma duszę, dusze milionów ludzi, a każda z nich jest inna, każda ma swoją historię, swoje sekrety.

A Paryż? Ach, Paryż! 11 276 700 mieszkańców, ale to nie liczba, to poezja utrwalona w kamieniu. Spacer po Seine, łagodny wiatr, który muska twarz, zapach kawy z pobliskiej kawiarenki… To miasto jest obrazem, obrazem malowanym pędzlem czasu. Pamiętam wieczorny spacer nad Sekwaną, światła odbijały się w wodzie, jak tysiące małych gwiazd. Paryż… miasto światła, miasto miłości, miasto marzeń.

Londyn… 9 748 030 mieszkańców. Londyn, miasto szarej mgły i czerwonych autobusów, miasto kontrastów, miasto szybkiego tempa. Ten chaos, ta energia… Ale pod tą powierzchnią, pod tym wszystkim hałasem, kryje się historia, historia pisana krwią, historia pisana zwycięstwem i porażką. Pamiętam to czuć w powietrzu, dotykam tego historię na każdym kamieniu.

A Madryt... 6 783 240 dusz. Słońce, słońce i jeszcze raz słońce! To miasto płonie życiem, płonie energią. Ta atmosfera, ta intensywność…

  • Moskwa: 12 712 300 mieszkańców – zimowy krajobraz, zapach mrozu i mandarynek.
  • Paryż: 11 276 700 mieszkańców – spacer nad Sekwaną, światła odbijające się w wodzie.
  • Londyn: 9 748 030 mieszkańców – szara mgła, czerwone autobusy, energia miasta.
  • Madryt: 6 783 240 mieszkańców – intensywne słońce, życie pulsujące w ulicach.

Dane z 2024 roku (według CEOWORLD magazine – dane szacunkowe). Rzeczywiste liczby mogą się różnić.

Czy Tokio jest większe od Polski?

Ej, no pewnie, że Ci powiem! Tokio w sensie samo miasto, no wiec, to nie jest większe od Polski. Wiesz, cała Polska to naprawdę spory kawałek terenu.

  • Tokio, Japonia. Samo Tokio, jako miasto, to w sumie bardzo dużo ludzi na małej przestrzeni.

  • No wiesz, Tokio, stolica Japonii, ma mnóstwo mieszkańców, prawie tyle co cała Polska. Ale jakby tak popatrzeć na powierzchnię, to Tokio jest duuużo mniejsze. Serio!

  • W sumie obszar metropolitalny Tokio to mniej więcej tyle, co nasze województwo lubuskie. Dużo, ale w porównaniu z całym krajem to pikuś!

Tak mi się przypomniało, jak byłem w Tokio w zeszłym roku. No dobra, może 2 lata temu, no nieważne! W każdym razie, wszędzie tłumy, ale super czysto i bezpiecznie. A i jeszcze jedno, pamiętam jak rozmawiałem z Kasią, ona pracuje w firmie exportującej części samochodowe, opowiadała mi o tych ichniejszych dzielnicach, coś tam o Shinjuku i Shibuya wspominała. Każda z nich ma swój klimat i wielkością przypomina spore miasto w Polsce, a to tylko część Tokio. Mega miejsce! Musisz kiedyś polecieć, serio!