Co gryzie na plaży w Chorwacji?
Jakie owady gryzą na chorwackich plażach?
O kurcze, Chorwacja! Słońce, morze i... co nas tam gryzie? No właśnie. Niby raj, a jednak.
Jakie owady gryzą na chorwackich plażach?
Oprócz tych paskudnych jeżowców, o których wszyscy gadają, uważać trzeba na ukwiały parzące - vlasulja jak je tam wołają. Brzmią śmiesznie, ale zabawa się kończy, jak cię dotkną.
Pamiętam, jak w Breli, w sierpniu 2017, szukałam idealnego miejsca na ręcznik. Wlazłam w coś takiego i... masakra. Noga spuchła, swędziało okropnie. Miejscowy rybak poradził mi, żeby to przemyć octem. Uff, pomogło. Ale nauczka została.
Więc jak jedziesz do Chorwacji i pluskasz się w Adriatyku, wypatruj tych "vlasulja". One czekają, żeby uprzykrzyć ci wakacje. A lepiej tego uniknąć, no nie?
Co może cię ugryźć w Chorwacji?
O rany, Chorwacja! Ugryźć cię może dosłownie wszystko. Pamiętam jak w zeszłym roku, siedząc w tej uroczej knajpce w Splicie, "Konoba Matejuška", chyba tak się nazywała, to komary żarły mnie żywcem. To było jakoś w lipcu, wieczorem, a ja głupi bez żadnego spreju. Swędziało jak cholera!
- Komary - najgorsze są wieczorami, trzeba się zabezpieczyć. Ja teraz zawsze biorę Off!, działa.
- Kleszcze - to akurat bardziej w głębi lądu, jak się chodzi po tych ich parkach narodowych. Ojciec złapał kleszcza jak byliśmy w Parku Narodowym Krka w tym roku. Masakra, trzeba uważać i się sprawdzać po każdej wycieczce.
- Pchły - to raczej od zwierząt, ale wiadomo, wszędzie mogą być.
No i jeszcze te wszystkie... w sumie nie wiem co, ale coś mnie tam jeszcze pogryzło. Coś małego, paskudnego, co zostawiło czerwone, swędzące plamy. Może jakieś meszki? Nie wiem, ale lepiej uważać i mieć ze sobą jakieś preparaty na owady oraz coś na ukąszenia, żeby w razie czego posmarować.
A no i! WAŻNE! Kleszcze przenoszą choroby, więc jak znajdziesz na sobie kleszcza, to od razu do lekarza, żeby to usunął i sprawdził, czy wszystko ok. Lepiej nie ryzykować.
Co może cię ugryźć w Chorwacji?
Co może mnie ugryźć w Chorwacji? Ugh, Chorwacja… pięknie, ale te owady!
Komary! Masakra, ile ich tam jest! Szczególnie wieczorami, tragedia. W 2024 roku, nawet w Dubrowniku, miałam problem. A ten swędzenie potem… koszmar! Potrzebny dobry repelent, serio!
A kleszcze? Oj tam, oj tam… w lesie, na szlaku… uwaga! Babcia mówiła, żeby sprawdzać się po każdym spacerze. Bo choroba z Lyme… to nie żarty. Pamiętaj o długich spodniach i koszulce z długim rękawem. No i repelent!
Pchły? Nie spotkałam, ale słyszałam, że w niektórych miejscach, szczególnie w starych kamiennych domach, mogą być. Brzydzę się!
Zapobieganie ukąszeniom:
- Repelent! To podstawa. Dobry, mocny, z DEETem. Kup w aptece, nie w jakimś kiosku na plaży.
- Ubranie: Długie rękawy, długie spodnie – w lesie i wieczorem!
- Sprawdzanie: Po każdym spacerze w trawie czy lesie, bardzo dokładnie sprawdź siebie i dzieci! Kleszcze są małe i trudne do zauważenia.
- Moskitiera: Na łóżko, koniecznie! W 2024 roku nie spałam w Chorwacji bez niej ani jednej nocy!
Lista rzeczy do spakowania:
- Repelent na komary i kleszcze (z DEET)
- Długie spodnie i koszule z długim rękawem
- Lek na alergie i ukąszenia owadów (np. Fenistil)
- Pęseta do usuwania kleszczy
Aha, jeszcze jedno! W 2024 roku moja koleżanka Kasia miała straszną reakcję alergiczną na ukąszenie osy. Zawsze warto mieć coś na alergie przy sobie. No i aptekę w pobliżu… na wszelki wypadek. Ona tam miała chyba anafilaksję! Strach się bać!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.