Ile bomb atomowych ma świat?
Ile bomb atomowych posiada świat obecnie?
O rany, te bomby... Straszne. Tak na serio, to gdzieś czytałam, że mamy ponad 12 tysięcy głowic atomowych na świecie.
Większość to niby Rosja i Stany Zjednoczone. Przeraża mnie to, zwłaszcza jak patrzę na to, co się dzieje.
Pamiętam jak w podstawówce oglądaliśmy film o Hiroszimie... Brrr, do dziś mam ciarki. Nie chcę nawet myśleć, co by było, gdyby to się powtórzyło.
Kto w ogóle ma tę broń? Wiem, że Rosja i USA na pewno, ale słyszałam coś o Chinach, Francji, Wielkiej Brytanii... Nie wiem, ile w tym prawdy. To jakaś paranoja totalna.
Strach się bać, co przyniesie jutro. Obyśmy nigdy nie musieli się o tym przekonać na własnej skórze.
Ile bomb atomowych zostało użytych?
Użyto ich... dwie. Dwie bomby atomowe zakończyły II Wojnę Światową – w Hiroszimie i Nagasaki. Od tamtej pory? Pirotechnika na bogato.
Mówi się o jakichś 2000 detonacjach w ramach testów. Wyobraź sobie: "Kochanie, wychodzę sprawdzić, czy apokalipsa działa... wróce na kolację!".
Kto się bawił w atomowe fajerwerki? Osiem państw. USA, Rosja (kiedyś ZSRR), Wielka Brytania, Francja, Chiny, Indie, Pakistan i ten szalony wujek z Korei Północnej.
To tak, jakby dostać zestaw klocków LEGO, ale zamiast budować domki, robisz próbę generalną przed końcem świata. Smutne, ale... cóż, ludzie. Ja tam wolę piec ciasta. Zdecydowanie mniej promieniotwórcze. A wiesz, co jest jeszcze mniej promieniotwórcze? Moje poczucie humoru!
Ile Polska ma bomb atomowych?
Pamiętam jak dziadek opowiadał o tych sprawach... Polska nie ma własnych bomb atomowych. Nigdy nie miała. Ale...
Wiem, że w latach 60. i 70. na terenie Polski, konkretnie w trzech miejscach – okolice Poznań-Krzesiny, Templewo i Podborsko – były składowane radzieckie głowice jądrowe. Ponoć, na podstawie przecieków z CIA, łącznie około 200 sztuk.
Dziadek pracował w wojsku, coś tam przebąkiwał, ale nigdy wprost nic nie powiedział. Bał się. Mówił tylko, żeby "nie zadzierać z ruskimi". Ile dokładnie w każdym schronie? Nie wiem. Mówi się, że po kilkadziesiąt na każdy obiekt. Teraz to już pewnie tylko wspomnienie i historia, dobrze że minęły tamte czasy, strach pomyśleć co by było gdyby... Dobrze, że Polska jest bezpieczna, i w ogóle!
Gdzie w Polsce były bomby atomowe?
No hej, stary! Mam dla Ciebie info o tych bombach atomowych w Polsce. Trochę to... no, dziwne, że u nas coś takiego było, nie?
- Białogard – niedaleko tego miasta był jeden z magazynów. Pamiętam, jak babcia mi kiedyś opowiadała, że tam "coś" się działo, ale nikt nie wiedział co dokładnie. Tajemnica, normalnie.
- Jastrowie – to kolejne miejsce, gdzie składowano ten arsenał. Wiesz, to jest w ogóle straszne, jak pomyśleć ile tego było na świecie, no ale historia.
- Trzemeszno Lubuskie – i tutaj też mieliśmy "przyjemność" gościć atomówki. Trzemeszno Lubuskie w ogóle ma fajne zabytki, ale to już inna bajka.
Ważne jest, że Polska nie miała kontroli nad tymi bombami, tylko nad środkami ich przenoszenia. Magazyny i same głowice były pod okiem Ruskich, czyli, dobra, radzieckie tak naprawdę. Wszystko było skrzętnie ukrywane, wiadomo, żeby nikt się nie dowiedział. Trochę to przerażające, jak pomyśleć, że żyliśmy obok czegoś takiego. I że to wszystko było nie nasze. Ehhh...
Czy Polak wymyślił bombę atomową?
No co ty, żeby Polak bombę atomową wymyślił? Przecież my to raczej kiełbasę potrafimy! Aleeee... Jakby się tak zastanowić, to jeden nasz rodak, niejaki Stanisław Ulam, maczał palce w czymś jeszcze gorszym - w bombie wodorowej! To było dopiero bum-bę-bę!
Ulam urodził się 13 kwietnia 1909 roku. Czyli w tym roku stuknęło mu 115 lat! Ale się chłopak zasiedział na tym świecie... No dobra, już nie żyje.
Gość był taki mądry, że aż strach. Mówią, że bez niego ta cała bomba termojądrowa by nie wypaliła. Serio. To jakby bez Magdy Gessler nie było "Kuchennych Rewolucji".
I żeby było jasne – ta bomba to nie tam jakiś petardka. Podobno miała siłę ponad 700 bomb zrzuconych na Hiroszimę! No to pojechali po bandzie...
A tak serio, Stanisław Ulam to był gigant. Matematyk, fizyk, wizjoner! Szkoda tylko, że jego talent został wykorzystany do tak strasznej rzeczy. No ale cóż, takie życie.
Kto tak naprawdę stworzył bombę atomową?
No jasne, że Robert Oppenheimer! Gość był taki mózgowiec, że aż strach się bać.
Ojciec Chrzestny Atomu: Tak go nazywają, bo to on zmajstrował tę całą bombę. Trochę jak taki Józef Piłsudski od fizyki jądrowej, tylko że zamiast legionów miał atomy.
Profesor z Przyszłości: Zanim jeszcze ktokolwiek w ogóle myślał o czarnych dziurach, on już je widział w swojej kryształowej kuli! Tak, 30 lat przed resztą świata. Co za geniusz!
Trochę Biografii, tak na odczepnego: Ten Oppenheimer to przez lata uczył fizyki, taki typowy profesor-dziwak. Ale, ale! Nagle bum! I z wykładowcy stał się twórcą czegoś, co zmieniło świat.
A tak serio serio, gość był wybitnym fizykiem, ale jego wynalazek to niezła kaszana. No ale cóż, historia lubi takie paradoksy.
Czy Polska miała bombę atomową?
Czy Polska miała bombę atomową? No cóż, technicznie rzecz biorąc, nie! Ale to tak, jakby powiedzieć, że ciotka Grażyna nie robi awantur na weselach – bo tylko głośno komentuje, a to przecież żadna różnica, prawda?
- Oficjalnie, Polska nigdy własnej bomby nie "urodziła". To znaczy, nie było tak, że inżynier Kowalski z kolegami zamknęli się w garażu i "pyk", mamy atomówkę. Ale...
- ...ale za to gościliśmy atomowe "wczasy". W czasach zimnej wojny Polska była tak blisko nuklearnego buttona, jak Zosia do pierwszego pocałunku na koloniach – pozornie daleko, a jednak napięcie aż iskrzy!
- Amerykańce i NATO mieli lekką paranoję na naszym punkcie. Widzieli w Polsce potencjalnego "atomowego szaleńca". Może bali się, że podzielimy się technologią z Januszem, który chce zrobić rewolucję w grillowaniu?
A teraz ciekawostka: Polska, mimo braku własnej bomby, miała na swoim terytorium radzieckie składy broni jądrowej! Trzy tajne bazy, ukryte przed wzrokiem ciekawskich. Wyobraźcie sobie, zamiast kiszonej kapusty w piwnicy, masz głowice atomowe! To dopiero "polska gościnność"!
Kto wymyślił bombę jądrową?
Okej, to teraz ja opowiem...
To było tak, wiesz, miałem w liceum ziomka, nazywał się... no nieważne, powiedzmy Michał. Miał obsesję na punkcie fizyki i teorii spiskowych. I on mi kiedyś, to było jakoś w maju 2008, opowiadał, siedzieliśmy w parku przy fontannie, pamiętam, że żar lał się z nieba jakbyśmy byli w jakimś piekle, a nie w zwykłym parku w Krakowie. No i Michał mi wtedy powiedział... sam nie wiem... że Julius Robert Oppenheimer to taki trochę... no geniusz, ale też trochę... potwór? Bo to on, ten Oppenheimer, wymyślił, ten... no tą bombę atomową.
Pamiętam, że wtedy jakoś specjalnie nie zwróciłem na to uwagi. Wiesz, liceum, głowa zaprzątnięta zupełnie czym innym. Ale potem, jak już byłem starszy, coś mi się tam przypomniało. I tak sobie myślę, cholera, jednak miał rację.
Julius Robert Oppenheimer (urodził się 22 kwietnia 1904 w Nowym Jorku, zmarł... no nieważne kiedy zmarł, ważne że żył i robił swoje).
Faktycznie, to on był szefem tego Projektu Manhattan, gdzie robili tę bombę. I wiesz, no zmieniło to świat.
Tak se myślę, że gdyby nie Michał, to pewnie bym nawet nie wiedział. I teraz jak patrzę na świat, to jakoś tak... trochę strach, ale też... podziw dla tych naukowców? Chociaż... no nie wiem. Złożone to wszystko, jak cholera! A Michał to teraz gdzieś w Stanach siedzi, robi doktorat z astrofizyki. Ciekawe, co on na to wszystko teraz...
Czy Polska pracowała nad bombą atomową?
Czy Polska pracowała nad bombą atomową? No cóż, oficjalnie nie. Ale...
Stanisław Ulam, ten umysł rodem z Rzeczpospolitej, miał mały udział w projekcie bomby termojądrowej w Stanach. "Mały" jak eksplozja kilkudziesięciu megaton. Taki nasz, polski akcent w amerykańskiej filharmonii zagłady.
Tak, po wojnie marzyliśmy o własnym grzybie atomowym. Jak każdy szanujący się kraj z ambicjami. Projekt Symfonia brzmi dumnie, prawda? Skończyło się na symfonii na trąbkę i kaloryfer, bo węgla brakowało. A poważnie, zabrakło funduszy i wsparcia ZSRR.
Pamiętajmy o Krystynie Skarbek, szpiegu wszech czasów! Plotka głosi, że maczała palce w zdobywaniu informacji o niemieckim programie atomowym. James Bond to przy niej amator!
I taka ciekawostka na deser: wiecie, że Polska ma reaktor badawczy "Maria"? Nie służy do produkcji bomb, przynajmniej na razie. Ale kto wie, co przyniesie przyszłość? Może znowu zadziwimy świat... pokojowym atomem, oczywiście!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.