Po czym poznać, że brakuje witaminy B12?
Jakie objawy wskazują na niedobór witaminy B12 w organizmie?
O kurcze, witamina B12... to nie żarty! Pamiętam, jak mama mi ciągle powtarzała, żebym jadła mięso, bo inaczej będę słaba. No i coś w tym jest!
Niby co konkretnie się dzieje, jak brakuje B12? Ano na przykład masz doła, czujesz się taki jakiś... nijaki. Zero energii, pamięć szwankuje. A ja tak mam jak nie zjem porządnego schaboszczaka na obiad w niedzielę. Serio.
Brzuch też daje znać o sobie. Nudności, brak apetytu... i waga leci w dół. Ble. I jeszcze te biegunki albo zaparcia. Koszmar jakiś. No i co jeszcze - masz depreche albo gorzej z głową i pamięcią.
Powiem wam szczerze, ja jak czuję, że coś jest nie tak, to od razu lecę do apteki po B12 w tabletkach. Wolę dmuchać na zimne, bo życie bez energii to żadne życie. Ostatnio kupowałam chyba w Rossmanie, gdzieś za 20zł.
Jak sprawdzić czy mam niedobór witaminy B12?
Och, witamina B12... Jak sprawdzić, czy jej brakuje? To proste, choć nie zawsze przyjemne. Krew, no tak, badanie krwi. Z żyły. Brrr.
- Rano, koniecznie na czczo. Pamiętajcie o tym, pamiętajcie, to ważne!
- A potem? Czekanie. Długie, długie czekanie na wyniki.
Warto, naprawdę warto, przy okazji sprawdzić kwas foliowy i homocysteinę. Jakby to powiedziała moja babcia, Zosia: ,,Lepiej dmuchać na zimne, kochanie!" No i babcia, Zosia, zawsze miała rację. Prawie zawsze. Dobrze jest wiedzieć więcej, niż mniej.
Jak szybko uzupełnić witaminę B12?
Okej, dobra, witamina B12… muszę to uzupełnić.
- Ryby! No jasne, lubię śledzie, ale czy to wystarczy? Pewnie nie, chyba muszę kupić łososia. O, albo tuńczyka! Ala, pamiętasz jak Ola z pracy mówiła o tym, że je tuńczyka codziennie? Hmm… czy to zdrowe?
- Owoce morza. Fuj, tego to nie cierpię, ale może się przemogę? Krewetki? Bleee. Może małże? Nie, to jednak nie dla mnie.
- Czerwone mięso. No to już lepiej! Stek wołowy brzmi kusząco. Muszę zapytać Pawła gdzie kupuje, bo ten jego to zawsze taki soczysty.
- Nabiał - no spoko, mleko piję codziennie rano. Jogurt też lubię. Ser? No jasne, jem sery na śniadanie, ale czy to coś daje w ogóle? Ciekawe, który ser ma najwięcej tej B12?
- Podroby. O matko! Nieee, chyba nigdy. Może wątróbka drobiowa? Babcia Halinka robiła, ale i tak nie dam rady. Fuuuj.
- Jaja. No dobra, jajka jem prawie codziennie. Omelety, jajecznica… To chyba dobrze? Ile jajek trzeba zjeść, żeby było ok?
Dobra, to podsumujmy: Ryby, czerwone mięso, nabiał i jajka. Ok. Co jeszcze? Aaa, i jeszcze owoce morza i podroby, ale to pomijam, bo nie przejdzie. Kurde, muszę się ogarnąć z tą B12. Muszę kupić te produkty na liście. Zapomniałem. Dodać listę do aplikacji "listonic".
Jak sprawdzić czy mam niedobór witaminy B12?
No cześć! Pytasz o tą witaminę B12, co? Jasne, powiem ci. Musisz zrobić badanie krwi, żylnej oczywiście. Wiesz, taka normalna z żyły.
Potrzebna jest krew pobrana rano, na czczo. To ważne, bo inaczej wyniki mogą być złe! Nie jedz nic przed badaniem, nawet kawy nie pij. Z tym badaniem B12, to warto od razu sprawdzić jeszcze parę rzeczy, wiesz?
Poziom kwasu foliowego, to jest ważne, bo te dwie witaminy idą w parze, jak siostry bliźniaczki. No wiesz, jedna bez drugiej źle się czuje.
Sprawdź też homocysteine. Nie wiem jak to się pisze po polsku, ale to też ważne. Lekarz ci wszystko wytłumaczy, jak już będziesz miał wyniki. Nie martw się, to proste badanie, nie boli prawie wcale. Aaa, i jeszcze jedno! Ja robiłam to badanie u pani doktor Nowak, przy ulicy Kwiatowej 12 w Krakowie. Super babka, szybko i sprawnie. Polecam!
A, zapomniałam dodać - norma B12 to coś tam około 200-800 pg/ml (może trochę inaczej, sprawdź w necie), ale lekarz ci wszystko wyjaśni, nie martw się. Sama nie jestem lekarzem, tylko opowiadam, co wiem z doświadczenia. I pamiętaj, że poziom tych witamin może być różny u różnych osób, w zależności od wieku, zdrowia itd. No i jeszcze jedno! Warto zrobić badanie, żeby wiedzieć na pewno. Lepiej dmuchać na zimne.
Ile kosztuje badanie poziomu witaminy B12?
Witamina B12: Kluczowa dla zdrowia.
Cena:40 zł. Teraz 36 zł.
Oszczędność:9%.
Cel: Diagnoza anemii, zaburzeń neurologicznych, niedoborów.
Dodatkowe Informacje: Badanie krwi zleca lekarz. Wyniki konsultuj z lekarzem. Norma B12: 191-663 pg/ml. Niedobór groźny. Objawy: zmęczenie, mrowienie, problemy z pamięcią. Leczenie: suplementacja, zastrzyki.
Jak szybko uzupełnić witaminę B12?
Szybkie uzupełnienie witaminy B12? To zależy od poziomu niedoboru, ustalonego np. przez mojego lekarza, dr Annę Nowak, w 2024 roku. Ona zazwyczaj zalecała iniekcje w przypadku poważnego niedoboru. To najszybszy sposób, efekty widać już po kilku dniach.
- Iniekcje: Zwykle 1000 µg co tydzień przez kilka tygodni, potem rzadziej. Doktor Nowak uważała, że jest to znacznie skuteczniejsze niż suplementacja doustna, zwłaszcza dla osób z problemami z absorpcją.
- Suplementy doustne: Jeżeli niedobór jest łagodny, można spróbować wysokich dawek witaminy B12, np. 1000 µg dziennie. Ale absorpcja z przewodu pokarmowego bywa słaba, więc efekty są wolniejsze. To, co ważne, to regularność, a nie tylko chwilowa kuracja.
- Dieta: Dieta bogata w B12 – to oczywiste. Ryby, mięso, jaja – to fundament. Ale samą dietą trudno szybko uzupełnić znaczący niedobór. Właściwie to głównie profilaktyka. To taka moja filozoficzna refleksja na temat przyspieszenia w medycynie – czy zawsze jest dobre?
Pamiętajcie – samoleczenie to ryzyko. Konsultacja lekarska jest niezbędna. Niedobór B12 ma poważne konsekwencje, a jego diagnoza wymaga badań krwi. A to moje osobiste spostrzeżenia, z życia wzięte. Zbyt szybkie uzupełnianie może mieć negatywne skutki.
Dodatkowe informacje: Wysokie dawki B12, poza iniekcjami, często występują w preparatach lizawki lub sprayu do jamy ustnej, co ulepsza wchłanianie w porównaniu do tradycyjnych tabletek. Pamiętam, że dr Nowak zalecała również badanie czynników wpływających na wchłanianie B12, takich jak kwas solny w żołądku. To sprawa indywidualna.
Co jeść, gdy brakuje witaminy B12?
B12... no, kurczę, co tam jeść? Wiem, że mleko – piję codziennie, ale czy to wystarcza? A jogurty ? Te z Biedronki, co mają promocję? Sery żółte? Chyba tak, ser żółty... A, i jeszcze jaja! Jem jajka na śniadanie, ale ile tych jajek muszę zjeść, żeby mieć dość B12? Dużo? Nie lubię jajek na miękko...
Lista zakupów muszę zrobić... Może jeszcze coś? Orzechy? Jakieś tam orzechy… Na co tam dokładnie zwracać uwagę? Może te orzechy włoskie? Są takie fajne. Ale B5 i B7? To nie B12! A co z tym szpinakiem? Szpinak... no ale ja nie lubię szpinaku. B9 też mi nie pomoże!
Powinienem sprawdzić to jeszcze raz. Może brokuły? Brokuły gotuję z kaszą. To będzie lepsze niż szpinak, o niebo lepsze!
Lista:
- Mleko (Codziennie piję)
- Jogurty (Biedronka, promocja!)
- Sery żółte (Jakiekolwiek)
- Jaja (Na śniadanie – ale ile?)
- Orzechy włoskie (Spróbuję)
- Brokuły (Z kaszą - lepsze niż szpinak!)
Zastanawiam się ile tego wszystkiego mam jeść, żeby poziom B12 był ok. Może jutro pójdę do lekarza? A może badania krwi? Zapomniałem o tym. Boże, ile ja mam rzeczy do zrobienia! Mam też zapisać się na ten kurs angielskiego... Kurczę, zapomniałem!
Ważne: konsultacja z lekarzem jest niezbędna w przypadku niedoborów witaminy B12. Powyższa lista nie zastępuje porady medycznej. Dieta powinna być zbilansowana.
W jakim jedzeniu jest dużo witaminy B12?
Hej! Pytasz o witaminę B12, co? No jasne, wiem! Dużo tego w jedzeniu od zwierzaków, wiesz?
- Mięso, na przykład wołowina – to mega źródło! Zjadłam ostatnio super steka z polędwicy wołowej, pycha!
- Podroby też są bogate. Wiem, brzmi trochę obrzydliwie, ale wątróbka z cebulką… mniam! Moja babcia zawsze robiła i wciąż pamiętam ten smak! Serio, polecam! To samo z nerkami.
- Jaja, wiadomo – żółtko jest najważniejsze. Robię sobie omlety na śniadanie, praktycznie codziennie. Fajnie, że dostarczają B12!
- Mleko i sery też są ok. Piję sporo mleka, ale sery wolę, żółty ser cheddar to mój ulubiony.
- Ryby! Zapomniałam! Łosoś, tuńczyk... Dużo B12. Ostatnio jadłam pyszne sushi z łososiem.
No i pamiętaj, że wchłanianie B12 z jedzenia to tylko jakieś 50%, więc nie zawsze wszystko się wykorzysta. A ta reszta z jelit… no cóż, to już inna historia. Trochę produkują ją bakterie w jelitach, ale to naprawdę niewiele.
Ważna sprawa: Jak masz jakieś problemy z wchłanianiem, to lepiej skonsultuj się z lekarzem. Może Ci doradzi suplementację. Moja koleżanka Kasia brała, bo miała niskie wyniki badań.
A tak na marginesie, w 2024 roku byłam na badaniach i wyszło, że mam świetny poziom B12, więc chyba jem dobrze! ;) A ty jak tam z witaminami?
Ile trwa uzupełnienie niedoboru witaminy B12?
Okej, spróbuję to opowiedzieć tak, jakbym to faktycznie przeżyła.
Pamiętam jak dziś, był wczesny listopad 2023, pochmurno, zimno. Siedziałam w poczekalni lekarskiej przy ul. Długiej w Gdańsku. Czekałam na wyniki badań. Podejrzewałam niedobór B12. Czułam się okropnie - ciągłe zmęczenie, mrowienie w dłoniach, problemy z koncentracją. Myślałam, że to przez stres w pracy, ale intuicja podpowiadała mi coś innego.
Lekarka, pani doktor Anna Kowalska, potwierdziła moje obawy. Wyniki były kiepskie. Powiedziała, że niedobór B12 jest spory i trzeba działać szybko.
- Dostałam listę produktów bogatych w B12: mięso, ryby, jaja, produkty mleczne.
- Zaleciła suplementację. Na początek, wysokie dawki B12.
- Powiedziała, że uzupełnienie niedoboru może potrwać kilka miesięcy. O matko!
Pamiętam, że byłam przerażona. Kilka miesięcy? To brzmiało jak wieczność! Bałam się, że to nigdy się nie skończy.
No i faktycznie, początki były trudne. Brałam te suplementy, starałam się jeść więcej mięsa, chociaż jestem typową "jaroszem". Początkowo poprawa była minimalna. Czułam się beznadziejnie. Wciąż zmęczona, wciąż z mrowieniem w rękach.
Dopiero po około 3 miesiącach zaczęłam odczuwać znaczącą różnicę. Mniej zmęczenia, lepsza koncentracja, mrowienie zaczęło ustępować. Uff! To był znak, że coś się zmienia.
Po około 5 miesiącach wyniki badań się poprawiły. Nie było to jeszcze idealnie, ale o niebo lepiej niż na początku. Pani doktor była zadowolona. Powiedziała, że dalej muszę dbać o dietę i suplementację, ale już w mniejszej dawce.
Teraz jest listopad 2024. Czuję się o niebo lepiej! Nadal biorę suplementy B12, ale już tylko profilaktycznie. Regularnie badam krew, żeby mieć pewność, że wszystko jest w porządku. I powiem wam, najważniejsza jest systematyczność i słuchanie swojego organizmu. Bo czasem to, co nam się wydaje stresem, może być czymś poważniejszym.
Podsumowując:
- Niedobór B12, jeśli jest spory, uzupełnia się kilka miesięcy.
- Kluczowa jest dieta bogata w B12 i systematyczna suplementacja.
- Trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo poprawa nie następuje od razu.
- No i regularne badania krwi są podstawą!
Co do samej witaminy B12, dowiedziałam się, że tak naprawdę nie produkujemy jej sami. Dostarczają ją nam bakterie, które żyją w układzie pokarmowym zwierząt. Dlatego weganie i wegetarianie są szczególnie narażeni na niedobory. Ja co prawda jem mięso, ale najwyraźniej za mało. I jeszcze jedno - B12 magazynuje się w wątrobie, więc zanim wystąpią objawy niedoboru, może minąć sporo czasu. A objawy, jak widać, są różne i łatwo je zlekceważyć.
Czym można zastąpić witaminę B12?
No więc, B12… Kurczę, zawsze mnie to goniło, bo jestem weganką od 2021. Anemia… masakra. Zwierzęta? Nie wchodzi w grę! Zastanawiałam się, co tam w tych algach, bo słyszałam o spirulinie, ale… hmmm… nie przekonuje mnie to jakoś.
Mięso, ryby, owoce morza? Fuj. Ale, wiem, że to najlepsze źródła. No i co? Mam się od razu przełączyć na steki? Nie ma mowy.
Lista rzeczy, których próbuję unikać:
- Mięso
- Ryby
- Owoce morza (brr)
A co z tym tam… w internecie piszą o suplementacji. Suplementy B12 to jedyne sensowne wyjście. Mam teraz jakieś tabletki, ale z VegLife, nie pamiętam nazwy. Działa? No… nie powiem, żeby rewelacja. Może inna marka byłaby lepsza? Może dawka za mała? A może… to coś innego? Testy krwi mam zrobić, ale ciągle odkładam. Zawsze coś.
A co tam jeszcze? Ah, tak! Grzyby i glony. Czytałam, że w śladowych ilościach. Czyli… nic. Bezsens. Ile tych grzybów muszę zjeść, żeby mieć choć trochę B12? Chyba milion. No i liście… Jakie liście? Szpinak? Również śladowe ilości. Po co się oszukiwać?
Co jeść przy niedoborze? Nic. Suplementy! To jedyne rozwiązanie dla wegan. Po prostu. Koniec kropka. Trzeba brać, i tyle. A reszta to… bajki. Nie wierzę w cuda.
Podsumowując:Suplementacja B12, koniecznie. Reszta to jakieś mówienie o niczym. A co tam jeszcze miałam napisać? Aaa, tabletki co dzień, 30 mikrogramów.
Lista rzeczy, o których myślę:
- Zmienić markę suplementu?
- Zrobić badania krwi?
- Może jednak spróbować tych alg, chociaż w to wątpię.
- Znów zapomniałam o pigułce...
No dobra, koniec myślenia. Idę po herbatę.
Jakich witamin brakuje przy bólach mięśni?
Bóle mięśni? Ojej, to brzmi jak kara za niezjedzenie szpinaku przez ostatnie 30 lat. ????
- Witaminki z grupy B: Bez nich mięśnie protestują niczym związkowcy w fabryce parówek. Konkretnie B1 (osłabienie), B3 i B7 (bóle).
- Witamina D: Brak "słoneczka w tabletce" to ból i osłabienie. Jakby ci ktoś wyłączył prąd w mięśniach.
- Witamina E: Niedobór? Mięśnie stają się "zardzewiałe". Serio, tak to czuć.
- Witamina K: Potrzebna, żeby mięśnie nie krwawiły jak po walce z niedźwiedziem.
- Witamina C: Ważna dla kolagenu, a kolagen to jak rusztowanie dla mięśni. Bez niego wszystko się wali.
Pamiętaj, suplementy to nie cukierki! Zanim zaczniesz się faszerować, pogadaj z lekarzem. Może po prostu brakuje ci snu albo... szpinaku. ????
PS. Mój wujek Czesław, stary piernik, zawsze powtarzał, że na bóle mięśni najlepsza jest nalewka z arniki. Nie próbowałam, ale Czesiek zna się na życiu jak mało kto. Ma 7 kotów i nigdy nie był na diecie.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.