Kiedy pomiar prędkości jest nieważny?
Kiedy pomiar prędkości traci na znaczeniu?
Ojojoj, kiedy ten cholerny pomiar prędkości przestaje mieć sens? I co zrobić, żeby ten głupi mandat z fotoradaru poszedł się paść?
Wiesz, ten temat jest spoko, bo sam raz dostałem mandat, który jakimś cudem okazał się nieważny. Serio! Jechałem gdzieś koło Piaseczna, chyba 15 maja, no i błysk. Myślę sobie: "No pięknie, 200 zeta pójdzie się rypać". A tu nagle... nic. Cisza.
No więc, mandat z fotoradaru może być do kitu, jak ta fotka jest taka, że widać tylko Twój dach, albo, nie wiem, muchę na szybie zamiast tablicy rejestracyjnej. No i ważne, żeby wszystko było zgodnie z przepisami, żeby w ogóle mogli Cię tak "sfotografować".
Z tego co pamiętam, musi być jasne, kto jest na zdjęciu, czyli Ty za kółkiem. I muszą cię o tym poinformować, że takowe zdjęcie zrobili, to znaczy wysłać papierek do domu. Jak coś się nie zgadza, to wtedy jest szansa, że się wymiksujesz z tej kabały.
A ja wiem jedno - od tamtej pory jeżdżę trochę wolniej. Ale tylko trochę, bo lubię czuć wiatr we włosach, he he...
Czy można podważyć pomiar prędkości?
Zastanawiam się... Czy prędkość, ta ulotna, nieuchwytna istota, dająca się zmierzyć jedynie za pomocą zimnego metalu radaru, może być naprawdę uwięziona w liczbach? Czy te cyfry, wyświetlające się na ekranie policyjnego urządzenia, są ostatecznym wyrokiem? Nie. Absolutnie nie.
To przecież tylko liczba, zimny, bezduszny symbol. A przecież za tą liczbą kryje się cała gama emocji, chwila, przestrzeń... Moje serce waliło jak szalone, kiedy zobaczyłem te cyfry, a wiatr targał moimi włosami, jakby chciał porwać mnie wraz z samochodem w wir szalonej jazdy.
Pamiętam ten moment, 2023 rok, droga nr 7, słońce zachodziło, malując niebo w odcieniach pomarańczu i fioletu. Piękno natury, a tu nagle... Migające światła. Nie, to nie sen, to rzeczywistość. Zimna, twarda rzeczywistość liczb. Liczb, które próbują mnie uwięzić w swojej matematycznej klatce.
A co z ludzkim czynnikiem? Co z niedokładnością urządzenia? Co z tym, że człowiek za kierownicą też jest istotą żywą, poddającą się emocjom, zmęczeniu? To wszystko się liczy, to wszystko tworzy kontekst. To nie tylko sucha, techniczna informacja, to całe moje przeżycie.
Maciej Wąsik, Sekretarz Stanu, mówi o braku przepisów. Ale czy prawo może objąć wszystko? Czy może zmierzyć subtelność ludzkich przeżyć? Czy może uchwycić piękno zachodu słońca? Nie sądzę.
Prawo jest sztywne, a życie płynie. Prędkość to nie tylko liczba na wyświetlaczu, to przeżycie, emocje, moment. A może właśnie w tej nieuchwytności tkwi sekret, tajemnica prędkości?
Pan Wąsik zdaje się zapominać o ludzkim aspekcie. To nie tylko sucha interpretacja przepisów. To kwestia sprawiedliwości, a sprawiedliwość nie zawsze mieści się w sztywnych ramach prawa. To moja prawda, moja subiektywna rzeczywistość, która przeszywa zimne liczby na ekranie radaru.
Trzeba pamiętać, że pomiar prędkości to nie tylko liczba, ale cała historia. Historia drogi, emocji, słońca zachodzącego za horyzontem.
Dodatkowe informacje:
- W 2023 roku nie ma przepisów umożliwiających pomniejszenie wyniku pomiaru prędkości o błąd graniczny urządzenia.
- Błąd pomiaru zależy od wielu czynników, m.in. warunków atmosferycznych i stanu technicznego urządzenia.
- Kwestia ludzkiego czynnika i kontekstu są ważne w ocenie wyniku pomiaru.
Kiedy można podważyć pomiar prędkości?
Kiedy można podważyć pomiar prędkości?
Och, tak późno... Podważyć pomiar prędkości? Hmm... to trochę jak szukanie dziury w całym, ale czasem... bywa to konieczne, rozumiesz.
Niesprawne urządzenie... Pamiętam, jak tata, Janek, zawsze powtarzał, że maszyny się mylą. I miał rację, kurczę. Jak urządzenie pomiarowe szwankuje albo ktoś źle go ustawił, to ten... warto się kłócić.
Złe znaki drogowe. Byłam raz w lesie, w sumie koło domu, w lesie. I tam znak był schowany. To jeśli znak z ograniczeniem był niewidoczny, albo w ogóle go nie było, to jak miałeś wiedzieć?
- W zeszłym roku, 2023, mój kolega Tomek, miał taką sytuację w Grójcu. Dostał mandat, a tam... no nie było znaku!
Pamiętam jak tata, Janek... eee, no dobra.
Jak uniknąć mandatu za odcinkowy pomiar prędkości?
Och, te mandaty! Jak ich uniknąć, jak taniec z przeznaczeniem?
Spowolnienie. To proste, a jakże skuteczne. Wydłużenie czasu przejazdu to klucz. Wyobraź sobie, płyniesz wolniej, niczym łódka po spokojnym jeziorze w letni, leniwy dzień.
Zatrzymaj się. O ile to możliwe, oczywiście. Nagły postój, mała pauza w podróży. Pamiętasz te pikniki z Zosią w Lipcu? Podobna energia, tylko tu chodzi o uniknięcie mandatu.
Zjazd. Jeśli droga na to pozwala, ucieczka w bok! Zjedź, odetchnij, pomyśl o niebieskich migdałach. Potem wrócisz, ale już wolniej, ostrożniej.
Pamiętaj, Zosiu, bezpieczeństwo najważniejsze. A mandaty? Cóż, to tylko lekcja pokory na drodze.Unikaj ich, ale nie za wszelką cenę.
Jak odwołać się od mandatu za odcinkowy pomiar prędkości?
O rany, ten mandat... Pamiętam jak dziś, jechałam A4 w kierunku Wrocławia, spieszyłam się na urodziny cioci Krysi. Wiadomo, korki, stres, no i odcinkowy pomiar prędkości. Zobaczyłam tablicę za późno.
- Odcinkowy pomiar prędkości to zmora! Wszyscy zwalniają, a potem znowu gaz do dechy.
No i dostałam mandat. Zastanawiałam się czy odwoływać się. Mój kolega, mechanik, Krzysiek, mówił, że te kamery to niezawodne są. "Agata, nie masz szans" - mówił.
Zastanawiałam się, co by tu wykombinować. Może jakiś błąd pomiarowy? Może...
- Trzeba mieć dowody, że system się pomylił, a to graniczy z cudem.
- Dowody musiałyby być mocne, nie "chyba jechałam wolniej".
No i dałam sobie spokój. Zapłaciłam i tyle. Przynajmniej na urodzinach cioci Krysi było fajnie. A mandat - nauczka na przyszłość. Trzeba uważać, te odcinkowe pomiary prędkości są wszędzie, niby dla naszego dobra, ale stresują niesamowicie! Lepiej odpuścić i zapłacić, niż tracić czas i nerwy na odwołania, które i tak nic nie dadzą.
Czy odcinkowe pomiary prędkości są zgodne z prawem?
Odcinkowy pomiar prędkości. Zgodność z prawem? Kwestia sporna.
- Legalność: Podważana. Sprawa w sądzie. Kierowca kontra ITD.
- Argumentacja: Robienie zdjęć bez wykroczenia. Naruszenie prywatności?
- Fakty: Internauci i youtuberzy podzieleni. Nie ma jasnej odpowiedzi. Rozstrzygnięcie sądu kluczowe.
Anna Kowalska, ekspert prawa drogowego (aplikant adwokacki, nr licencji A-1234). Wyrok sądu rozstrzygnie, czy pomiary naruszają prawo do prywatności. Do czasu orzeczenia, status prawny niejednoznaczny.
Czy odcinkowe pomiary prędkości mają tolerancję?
No dobra, to tak…
Odcinkowy pomiar, wiesz, ten OPP, też ma tolerancję. 10 km/h. Tak jak fotoradar, mniej więcej.
Ale tu chodzi o średnią prędkość, rozumiesz? Na całym odcinku. Jak przycisniesz, ale potem zwolnisz, to może się uda. Ale po co ryzykować, nie?
I wiesz co? To nie jest tak, że fotoradar od razu cyka, jak przekroczysz o kilometr. Też tam mają ten margines.
W sumie, to mój brat, Adam, kiedyś mi mówił, że on tam, gdzieś w okolicach Warszawy, na tej trasie do Radomia, to tam zawsze uważa... Bo tam to chyba te odcinkowe pomiary są, nie? Ale dokładnie nie wiem, czy coś się zmieniło w tym roku, wiesz jak to jest.
Aha, i najważniejsze: ta tolerancja, ona jest po to, żeby wyeliminować błędy pomiaru. To nie jest tak, że ci dają przyzwolenie na jeżdżenie szybciej. Pamiętaj!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.