Jak alkohol wpływa na jelita?
Okej, postaram się! Oto jak to widzę, pisząc trochę od serca, jakbym gadała z Tobą przy kawie:
No dobra, ten alkohol... Wszyscy wiemy, że lubi namieszać, co? Ale czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co on tak naprawdę robi z naszymi jelitami? Bo ja ostatnio zaczęłam, i wiesz, to wcale nie jest takie miłe odkrycie.
Słuchajcie, to jest tak: alkohol po prostu rozwala ten cały mikrobiom jelitowy. Wiesz, te wszystkie dobre bakterie, które tam siedzą i ciężko pracują, żebyśmy my się dobrze czuli. Alkohol, taki elegant, wchodzi i robi tam masakrę. Mówią na to dysbioza. I powiem Ci szczerze, samo słowo brzmi paskudnie, a skutki? Jeszcze gorsze!
Dysbioza, czyli co? Czyli, że nagle te bakterie, co powinny trzymać stronę dobra, zaczynają się kłócić, zmieniają proporcje, a niektóre w ogóle wyginają. I co wtedy? Wtedy jelita zaczynają szwankować. Tak naprawdę, to zaczyna się od tego, że czujesz się wzdęta, masz gazy. O, pamiętam jak kiedyś... dobra, nieważne, nie będę wchodzić w szczegóły. Ale uwierz mi, nie jest to przyjemne.
A tak na poważnie, to czytałam gdzieś (chyba w jakimś artykule na temat zdrowia jelit, wiesz, człowiek się edukuje), że nawet niewielkie ilości alkoholu mogą zaburzyć ten cały system. Wiadomo, każdy z nas jest inny, i jednemu szklanka wina krzywdy nie zrobi, a inny poczuje się gorzej już po łyku. Ale generalnie, lepiej uważać, co? Ja tam staram się pić dużo wody i jeść kiszonki, żeby te moje bakterie miały co jeść. A Ty co robisz dla swoich jelit? Warto się nad tym zastanowić, bo w końcu to one trzymają nas w kupie, dosłownie i w przenośni! ????
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.