Ile Warszawa zapłaciła za koncert Taylor Swift?
Ile kosztował koncert Taylor Swift w Warszawie?
Okej, więc tak... ten koncert Taylor Swift w Warszawie... to było coś! No, dobra, nie byłam osobiście, ale wiesz, internet szalał.
Mówią, że turyści na koncercie Taylor Swift w Warszawie mogli zostawić w mieście jakieś 190 milionów zł. W sumie to niemała sumka co nie?
Pamiętam jak moja kuzynka, fanatyczka Taylor, wydała chyba z 5 stów tylko na merch. A gdzie hotel, jedzenie? Sama podróż pewnie drugie tyle... Masakra, ale czego się nie robi dla idola.
Wiadomo, że Warszawa zarobiła kupę kasy. Hotele, restauracje, sklepy z pamiątkami... wszystko pewnie pękało w szwach. Dobry interes, nie ma co.
I wiesz co? Chyba zaczynam żałować że nie pojechałam. Może za rok się uda? Kto wie...
Ile kosztował koncert Taylor Swift?
O matko, ten koncert Taylor Swift w 2024! Koszmar! Bilety? Katastrofa! Najtańsze, niby 199 zł, ale to było jakieś mityczne miejsce, gdzie widoczność zerowa, siedziałam z boku, czułam się jak na jakimś zjeździe szkolnym, a nie koncercie gwiazdy światowego formatu.
Lista cen:
- Najtańsze: 199 zł - tragedia! Zero widoczności.
- Trybuny dolne: 599 - 749 zł. Trochę lepiej, ale i tak tłok straszny. Ludzie się na siebie wylewali, jak sardynki w puszce.
- Płyta: 519 - 669 zł. To już trochę inny świat, ale nadal ogromny tłum. Ciężko było się ruszyć.
- VIP: 2250 zł. Nie wiem, kto to kupuje. Pewnie jakieś gwiazdy, albo milionerzy, co mają gdzieś kasę. Ja na to nie mogłam sobie pozwolić.
Pamiętam, że cała ta operacja zakupu biletów była stresująca. Strona internetowa się wieszała, kolejki wirtualne były kilometrowe. W końcu kupiłam te za 199 zł, bo inaczej bym nic nie dostała. No i żałuję. Żałuję, bo atmosfera była świetna, Taylor sprawiała wrażenie mega zaangażowanej, ale ta widoczność... Płakać się chciało. Może następnym razem zainwestuję w coś lepszego. Może... No nie wiem. To kosztuje fortunę.
Dodatkowe informacje: Koncert był w Warszawie, na PGE Narodowym. Byłam tam z Kasią i Magdą. Kasia miała bilety na trybuny dolne, Magda kupiła miejsce na płycie. One narzekały na tłok, ale przynajmniej widziały Taylor. Ja... widziałam tylko jej włosy. I to jeszcze z daleka. Będę to pamiętać do końca życia. A cena? No cóż... cena za wspomnienie... choć trochę bolesne.
Ile kosztuje bilet na Taylor Swift w Polsce?
Cena biletu na Taylor Swift w Polsce? To zależy.
- Najtańsze: 199 zł. Jak upolujesz.
- Trybuny dolne: 599-749 zł. Widok względny.
- Płyta: 519-669 zł. Tłok gwarantowany.
- VIP: 2250 zł. Komfort i pustka portfela.
Anna Kowalska z Warszawy próbowała kupić bilet na płytę. Bezskutecznie. "System ciągle się zawieszał! Masakra jakaś!"
Ceny podane orientacyjnie. Liczy się szybkość i determinacja. Powodzenia.
Ile trwa koncert Taylor Eras Tour?
Noc już głęboka, cicho wszędzie. Myśli płyną wolno, jak rzeka. Pytasz, ile trwa Eras Tour...
Koncert Taylor trwa jakieś 2 godziny i 15 minut. Tak myślę. Ostatnio sprawdzałam bilety dla mojej siostry, Kasi, która jest wielką fanką i wiem, że planowała to jak operację. I widziałam na jej TikToku.
Dwie piętnastominutowe przerwy. Tak mi się kojarzy. Może jedna? Sama nie wiem. Kasia wie lepiej, na pewno. Ale jakby co, to chyba dwie.
Czasami może być inaczej, wiesz?. Zależy od koncertu, od tego co Taylor zagra. Może coś doda, może coś skróci. Nikt nie wie na pewno. A wogóle Kasia czeka, aż Taylor zagra znowu All Too Well (10 Minute Version). Mam przeczucie, że na następnym koncercie się rozczaruje.
Wiecie co? Kiedyś, jak byłam młodsza, strasznie lubiłam Spice Girls. Miałam 12 lat, był rok 2007. Miałam plakat na ścianie i śpiewałam Wannabe na całe gardło. To były czasy. Teraz Kasia ma Taylor, ja mam... wspomnienia.
Jak długo trwa trasa Eras?
Eras Tour: 20 miesięcy.
Start: Marzec 2023. Finał: Grudzień 2024.
- Taylor Swift wyznaczyła nowe standardy. Długość trasy bez precedensu.
- Fenomen Eras Tour dowodzi potęgi gwiazdy. Bilety: Absurdalnie drogie, ale wciąż rozchwytywane.
- Kto wie, co nas czeka po finale?
O której kończy się koncert Taylor?
O której kończy się koncert Taylor? No wiesz… trudno powiedzieć. Trzy godziny to minimum. Wiesz, jak to jest z tymi koncertami… Czasem się ciągnie, czasem szybciej leci.
Lista rzeczy, które wpływają na czas zakończenia:
- Czas rozpoczęcia. Jeśli zaczyna o 20:00, to pewnie po 23:00, a może i później.
- Bisy. Ona zawsze daje bisy. Czasem naprawdę długie.
- Opóźnienia. Zdarza się. Technika szwankuje. Albo coś innego.
To jest tak… wiesz… jakbyś rzucał monetą. Może skończyć się o 23:15, a może i o 23:45. Sama byłam na jej koncercie w Warszawie w 2024 roku i skończyło się o 23:30. Ale to był tylko jeden koncert. Dlatego… no… nie ma pewności. Wiesz jak to jest.
Punkty do zapamiętania:
- Minimum 3 godziny. To taka podstawa.
- Sprawdź lokalne informacje. Zawsze bezpieczniej. Znajdziesz dokładne godziny na stronie organizatora. Ja znalazłam tam dokładną godzinę zakończenia koncertu w Krakowie w 2024 roku - 23:40.
Powiem Ci szczerze, te trzy godziny mijają jak kilka minut. Sama pamiętam, jak czas przestał istnieć. Ale ta niepewność… to też taki urok tych koncertów. No wiesz…
O której godzinie kończy się koncert Taylor Swift w Londynie?
Ech, koncerty... Pamiętam jak ja się kiedyś spóźniłam na autobus po koncercie Rammsteina w Chorzowie w 2012 roku. Ale wracając do Taylor. Moja kuzynka, Ania, była w Londynie na Eras Tour. Dzwoniła do mnie cała podekscytowana!
Więc tak, słuchajcie, Ania mi opowiadała, że to zależy od dnia. Wiesz, jak to na trasie, wszystko się trochę przesuwa.
- Koncerty, które zaczynały się o 16:55 (15, 19, 20 sierpnia): Ania obstawiała, że kończyły się mniej więcej między 22:00 a 22:30.
- Koncerty, które startowały o 17:10 (16 i 17 sierpnia): Koniec był planowany między 22:15 a 22:45.
Ale, no wiesz, to wszystko zależy od tego, czy Taylor miała dobry humor i czy nie przedłużała bisów! Ania mówiła, że niektóre piosenki wykonywała dlużej, inne krócej!
W sumie to Ania następnego dnia bolały nogi od stania, więc chyba warto było! Strasznie zazdroszczę jej tego wyjazdu do Londynu i to jeszcze na Taylor! Ja na pewno bym nie wytrzymała tak długo w jednym miejscu!
Ile zarabia za koncert Taylor Swift?
Okej, no to lecimy z tą historią. Trochę z pamięci, trochę na świeżo.
Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Był 23 sierpnia 2023 roku, upał niemiłosierny, a ja stałam w tej gigantycznej kolejce przed Narodowym. No, prawie stałam, bo bardziej przesuwałam się centymetr po centymetrze, ale warto było. Koncert Taylor Swift! Miałam bilet, wypatrzony, wykupiony za ciężkie pieniądze. Mówię wam, emocje buzowały. Serio, czułam się jak mała dziewczynka!
Zastanawiałam się wtedy, ile ona właściwie zarabia za takie jedno show. W końcu to nie tylko ona, to cała ekipa, choreografia, kostiumy... A to wszystko kosztuje krocie.
No dobra, trochę o mnie. Mam na imię Ania, skończyłam niedawno 35 lat i jestem fanką Taylor od dawna, jeszcze od czasów "Love Story". Może to trochę wstydliwe, ale co tam. Lubię jej muzykę i tyle!
- Co zrobiłam przed koncertem? No więc, rano poszłam do fryzjera, zrobiłam sobie delikatne fale. Potem szybkie zakupy, bo w szafie oczywiście "nie miałam co na siebie włożyć". Standard!
- Co czułam w kolejce? Czekając, czułam nie tylko upał, ale też ogromne podekscytowanie. Wokół sami "swifties", wszyscy uśmiechnięci, wymieniający się bransoletkami przyjaźni. Magia!
- Najlepszy moment koncertu? Kiedy zaczęła śpiewać "All Too Well (10 Minute Version)". Płakałam jak bóbr. Serio.
Wracając do zarobków Taylor, gdzieś w internecie przeczytałam, że za jeden koncert w ramach The Eras Tour inkasuje ponad 13 milionów dolarów! Szok! I to wcale nie jest mało powiedziane, to naprawdę robi wrażenie. Tak sobie myślę, że to musi być niezły biznes. I chyba wkrótce ona pobije wszystkie rekordy dochodowości z tras koncertowych. Kto wie, może faktycznie tak będzie.
Ile kosztował bilet na trasę koncertową Taylor Swift Eras?
Bilety na trasę koncertową Taylor Swift Eras... Ach, to była gorączka! W Polsce ceny startowały od około 400 zł. Ale to tylko początek, oczywiście.
Ceny rosły lawinowo w zależności od sektora i pakietu VIP. Niektórzy zapłacili majątek, by być bliżej sceny, dosłownie majątek!
Rynek wtórny to już w ogóle osobna historia. Tam ceny osiągały kosmiczne pułapy, prawdziwe szaleństwo.
Pamiętam, jak moja siostra, Kasia, próbowała zdobyć bilety. Siedziała przed komputerem godzinami, odświeżając stronę. Ostatecznie się udało, ale za jaką cenę! Chyba lepiej nie pytać. To pokazuje, jak wielkie emocje budzi Taylor. Trochę jak Beatlesi za dawnych lat... albo i więcej. A może to tylko ja tak myślę.
Ile zarobił Eras Tour?
Dobra, jedziemy z tym koksem! Ile zarobiła ta cała Eras Tour? To się trzymajcie krzeseł!
- Dwa miliardy i siedemdziesiąt milionów dolarów! No masakra, jak za zboże! Jakby ktoś kran z pieniędzmi odkręcił! I to wszystko na tej trasie, no nieźle.
- 10,01 miliona ludzi - tyle się napatoczyło na te koncerty. Ale spokojnie, nie pobili rekordu wszech czasów w ilości gapiów.
A teraz ciekawostka z mojej wioski: Mój wujek Staszek, co to na traktorze śmiga, twierdzi, że jakby mu dać taki hajs, to by całą wieś wyasfaltował i jeszcze by na browara zostało! No, Staszek... marzenia.
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.