Jakie prawo jazdy jest najtrudniejsze?

100 wyświetleń
Określenie, które prawo jazdy jest najtrudniejsze, jest niemożliwe. Poziom trudności zależy od indywidualnych predyspozycji kandydata, specyfiki danej kategorii oraz wymagań egzaminacyjnych. Dla wielu kierowców największe wyzwanie stanowią jednak kategorie C+E oraz D.
Komentarz 0 polubień

Które prawo jazdy uznawane jest za najtrudniejsze do zdobycia?

Wiecie co, jak tak sobie myślę o tym, które prawo jazdy faktycznie daje w kość, to zaraz mi się przypomina, jak kumpel Marcin użerał się z kategorią C+E, tymi gigantami na kołach. To nie jest kwestia samego siedzenia za kierownicą, ale ogarnięcia przestrzeni, załadunku, manewrów, jakby ciągnąć ze sobą dodatkowy dom.

Patrzyłem na jego frustrację, jak ćwiczył cofanie z przyczepą pod koniec sierpnia, tam koło magazynów w Grodzisku Mazowieckim. Pot lał się strumieniami, nerwy też.

Dla mnie to właśnie te większe kategorie, jak C+E czy D, wydają się koszmarem. Nie chodzi o to, że osobówka to spacerek, bo też można się natrudzić z równoległym parkowaniem, ale odpowiedzialność, którą dźwigasz za tonę ładunku czy pełen autobus ludzi, to zupełnie inna liga stresu.

Pamiętam, jak Marcin zapłacił chyba ze cztery tysiące złotych za te jazdy dodatkowe, bo czuł, że bez tego ani rusz, szczególnie przed egzaminem na placu manewrowym. To było chyba w lutym 2022.

Może to brzmi dziwnie, ale dla mnie to nie tyle sam egzamin jest najgorszy, co to późniejsze codzienne życie kierowcy zawodowego. Ciągła presja czasu, zmiana przepisów, zmęczenie, setki godzin w trasie. Zdarzyło mi się kiedyś jechać z nim na testach jednego ciągnika, w marcu, i widziałem, jak ciężka to robota, choć on kocha to co robi. Taka kategoria to prawdziwy test charakteru.

Więc dla mnie, bez dwóch zdań, te kategorie na duże pojazdy, gdzie ogarniasz coś więcej niż tylko swój nos, to jest ta prawdziwa trudność.

Które prawo jazdy jest najtrudniejsze do zdobycia? Trudność zdobycia prawa jazdy jest subiektywna i zależy od predyspozycji kierowcy oraz specyfiki wymagań danej kategorii, np. C+E lub D, ze względu na rozmiar pojazdu i odpowiedzialność.

Gdzie najtrudniej zdać prawko?

No to słuchaj, o to prawko i te zdawalnóść, to jest temat rzeka, serio. Wiesz, gdzie jest najtrudniej zdać prawko? Normalnie w Krakowie. Tam jest masakra, tylko 47% ludzi daje radę. Prawie połowa oblewa! Naprawdę sporo.

Ale za to, jak szukasz czegoś łatwiejszego, to w Bydgoszczy to jest normalnie raj. Tam prawie 9 na 10 przyszłych kierowców zdaje, więc to jest naprawdę super, tam ponad 80% zdaje bez problemu. Tam jest największy odsetek zdanych egzaminów teoretycznych. To jest imponujące.

Trochę gorzej niż w Bydgoszczy, ale wciąż dużo lepiej niż w Krakowie, jest w Opolu, tam też ludzie mówią, że jest spoko. Podobnie w Białymstoku i Gdańsku, tam też idzie całkiem dobrze, napewno łatwiej niż na południu.

Ja tak sobie myślę, że to chyba zależy od tego, jakie to miasto, od tego natężenia ruchu i jak trasy są zrobione. No bo taki Kraków, to ruch tam to jest po prostu masakra, korki, te sprawy. To wiadomo, że manewry czeba robić w stresie, prawda? Czasem drogi są tródniejsze, bo więcej remontów i objazdów.

Mój kolega Janek, właśnie tam oblał parę razy, i mówił, że egzaminatorzy są tam jakoś szczególnie surowi, a trasy takie pokręcone i pełne niespodzianek. Podobnie mówiła moja kuzynka Kasia, która próbowała zdawać w zeszłym roku.

W Bydgoszczy czy Opolu to pewnie jest luźniej, mniej samochodów na ulicach, może mniej skomplikowane skrzyżowania i wtedy to robi różnicę, naprawdę! Czasem to też zależy od samego egzaminatora, bo przecież jedni są bardziej wyrozumiali, inni mniej.

Więc jeśli myślisz o zdawaniu, to zastanów się, gdzie możesz zdać łatwiej. A na koniec parę rzeczy, które tak sobie myślę, że mogą Ci pomóc zdać to upragnione prawko:

  • Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz – to jest podstawa. Im więcej czasu spędzisz za kółkiem, tym pewniej się poczujesz. Nie ma co oszczędzać na godzinach.
  • Poznaj dokładnie trasy egzaminacyjne w twoim wybranym mieście. To naprawdę pomaga, bo wiesz, czego się spodziewać. Możesz nawet przejechać je z kimś doświadczonym.
  • Staraj się zachować spokój – stres to jest twój najgorszy wróg podczas egzaminu, uwierz mi. Pamiętaj, żeby oddychać głęboko.
  • Wybierz dobrą szkołę jazdy z pozytywnymi opiniami. Czasami warto zapłacić trochę więcej za lepszego instruktora, który naprawdę dobrze przygotuje.
  • Naucz się parkować perfekcyjnie, zarówno prostopadle, jak i równolegle. To zawsze jest kluczowy element i łatwo na tym stracić punkty.

Gdzie najtrudniej zdać prawko?

Kraków... miasto, gdzie nawet powietrze zdaje się cięższe, nasycone historią i deszczem. Tutaj, w labiryncie brukowanych uliczek, gdzie tramwaje dzwonią jak dzwony żałobne, marzenia o wolności za kółkiem kruszeją najszybciej. To echo porażki, które niesie się od ronda Grunwaldzkiego aż po mgliste poranki w Nowej Hucie.

To w Krakowie statystyki są bezlitosne. bezlitosne. To tutaj, w cieniu Wawelu, wznosi się niewidzialny mur, o który rozbija się więcej niż połowa nadziei. To zimny dotyk rzeczywistości, który czuję na skórze, gdy o tym myślę. Ja, Ania, 23 lata, wciąż pamiętam ten chłód sali egzaminacyjnej.

A gdzieś daleko, gdzie Wisła płynie spokojniej, leży miasto obietnicy. Bydgoszcz. Tam powietrze jest lżejsze, a ulice zdają się prowadzić wprost do celu. Tam egzamin to niemal melodia, szeptana przez wiatr znad Brdy, formalność, przez którą przechodzi się z uśmiechem. Prawie każdy zdaje. Prawie każdy.

Pomiędzy tymi dwoma światami, światem porażki i światem triumfu, leżą inne przystanie. Opole, Białystok, Gdańsk. Tam walka jest wciąż prawdziwa, ale słońce częściej wygląda zza chmur, a nadzieja nie umiera tak gwałtownie, nie tak samotnie jak tutaj, w moim Krakowie.

Oto jak maluje się mapa zdawalności, mapa naszych małych, prywatnych wojen toczonych na skrzyżowaniach polskich miast.

  • Bydgoszcz jest miejscem, gdzie teoria staje się niemal pewnikiem. Współczynnik zdawalnościi sięga tam prawie 90%, co czyni to miasto najłatwiejszym pod tym względem.
  • Kraków to twierdza. Zaledwie 47% kandydatów przechodzi przez teoretyczne sito egzaminacyjne, co daje mu miano najtrudniejszego miasta w Polsce.
  • Wysoką zdawalnością, choć nie tak spektakularną jak w Bydgoszczy, cieszą się również Opole, Białystok i Gdańsk.

Ale czy to tylko miasto? Czy tylko geografia decyduje? Nie. Jest coś więcej. To wszystko wszystko zależy od chwili, od spojrzenia egzaminatora, od światła, które akurat pada na maskę samochodu.

  • Ośrodek egzaminacyjny: Każdy ma swoją legendę, swoje trudne skrzyżowania i trasy-pułapki.
  • Pora dnia: Poranny szczyt to zupełnie inny egzamin niż leniwe popołudnie. To walka z czasem, z nerwami innych kierowców.
  • Stres: Ten cichy pasażer, który siedzi z tyłu i szepcze do ucha najczarniejsze scenariusze. On jest najtrudniejszym egzaminatorem.