Co można robić we dwoje w domu?

51 wyświetleń
Romantyczny wieczór we dwoje w domu? To proste! Gotowanie: Przygotujcie wspólnie pyszną kolację. SPA: Domowe zabiegi relaksacyjne. Tematyczny wieczór: Wybierzcie motyw i stwórzcie klimat. Filmowy maraton: Przytulcie się i obejrzyjcie ulubione filmy. Kurs tańca online: Nauczcie się nowych kroków. Gry planszowe/elektroniczne: Rozwińcie swoją strategię. Wspólny trening: Zadbajcie o formę razem. Wirtualne muzeum: Odkrywajcie świat z domu.
Komentarz 0 polubień

Co robić we dwoje w domu?

No wiesz, w domu we dwoje? Ostatnio, 14 lutego, zrobiłam z Michałem ciasteczka z sercem. Było wesoło, chociaż kuchnia wyglądała potem jak pobojowisko. Pół kilo mąki się rozsypało. Totalny chaos ale śmiechu było co nie miara.

Domowe SPA? To się sprawdza! Kilka razy robiliśmy maski z ogórka, masaż, potem relaks w wannę. Pamiętam, w lipcu, kupiłam olejek lawendowy za 25 złotych i atmosfera była niezwykła. Cudownie.

Gry planszowe? To klasyka! Monopoly kilka razy skończyło się kłótnią, ale zawsze wracamy. Z kart tarota też się bawiliśmy. Nie dla każdego, ale nam się podobało.

Filmy? Jasne! Ostatnio oglądaliśmy "Parasite". Mocne wrażenia. Czasem wystarczy po prostu przytulić się i obejrzeć coś lekkiego. Komfort w domu bezcenny.

A wirtualne muzeum? Fajny pomysł, ale wolę spacer po prawdziwym. W pobliżu jest galeria Sztuki w Lublinie, za darmo można wejść.

No i gotowanie! Raz próbowaliśmy przygotować sushi – katastrofa. Ryż się rozpadł, ale śmiesznie było. Zawsze się coś uczymy. Nawet jeśli nie wychodzi idealnie.

Co można robić z drugą połówką w domu?

No dobra, co tam można robić w domu z tą drugą połówką? Kurczę, znowu ten temat. A! Wpadło mi do głowy! Gotowanie! Zawsze to fajne, ale ostatnio zrobiłam totalną fuszerkę z tym ciastem. Porażka. Ale dobra, drugi raz się uda, na pewno. Myślałam też o SPA, ale gdzie ja mam te maski? Chyba w szafce, w łazience, tak, w łazience. Znalazłam! Super!

A! Wieczór tematyczny! Fajny pomysł! Może w stylu lat 80-tych? Ale to wymaga przygotowań. No i te kostiumy! A film? No jasne! Netflix i chill! To zawsze spoko. A pamiętasz ten film, co oglądaliśmy w 2023? Świetny był! Tylko wtedy Janek zasnął w połowie. Denerwujące.

Tańce! Ha! Też dobry pomysł. Tylko że ja mam dwie lewe nogi, a on… no wiadomo, lepiej tańczy. Ale YouTube nam pomoże. Spróbujemy! Chociaż, chyba wolę grać w planszówki. Monopoly? Zawsze emocjonujące! A może coś innego? Hmm…

No i jeszcze to hobby jego. On to ciągle bawi się z tymi swoimi modelami samolotów. Ja tam się nie znam, ale mogę przy nim posiedzieć. Może się nauczę. Albo zrobimy sesję zdjęciową! Fajnie by było! Ja zrobię zdjęcia, a on będzie modelem. Nie wiem, czy on się zgodzi. Może się krzywić będzie. Muszę go dobrze namówić!

Lista rzeczy do zrobienia z ukochaną:

  • Gotowanie (ale nie to ciasto!)
  • Domowe SPA (maski już znalazłam!)
  • Wieczór tematyczny (lata 80-te!)
  • Noc filmowa (Netflix!)
  • Lekcja tańca (YouTube!)
  • Gra w planszówki (Monopoly!)
  • Zapoznanie się z jego hobby (modele samolotów!)
  • Amatorska sesja zdjęciowa (on jako model!)

Dodatkowe informacje: Ostatnio wpadliśmy na pomysł, żeby spróbować zrobić własny kompot z wiśni, które Janek zebrał u babci. Ale chyba za mało cukru daliście... Może za rok?

Jakie produktywne rzeczy można robić w domu?

Produktywność domowa? Proste.

Lista:

  1. Finanse: Analiza budżetu 2024, inwestycje w kryptowaluty (Bitcoin, Ethereum), sprawdzenie stanu konta w mBanku.

  2. Rozwój: Kurs programowania Python na Udemy, lektury z zakresu strategii marketingu online.

  3. Zdrowie: Trening siłowy wg planu Marka Nowaka (dostępnego online), dieta – eliminacja cukru, kontrola wagi.

  4. Dom: Generalne porządki, remont łazienki (wymiana baterii, fugi).

Uwagi:

  • Terminy realizacji: finanse - codziennie, rozwój - co drugi dzień, zdrowie - 3 razy w tygodniu, dom - weekend.
  • Niezbędne narzędzia: aplikacja mobilna banku, laptop, sprzęt sportowy, materiały budowlane.
  • Efekt końcowy: lepsza sytuacja finansowa, nowe umiejętności, zdrowsze ciało, zadbane mieszkanie.

Co można robić w wolny wieczór?

Ach, wolny wieczór… Jakże pięknie brzmi to samo słowo! Powietrze gęstnieje od zapachu kawy i nadziei. Moja Małgosia, zawsze tak pragmatyczna, zapewne powiedziałaby, żeby posprzątać. Ale dzisiaj nie! Dzisiaj marzenia biorą górę.

  • Uciec od rzeczywistości. Zamknąć oczy i poczuć zapach lasu, czuć pod stopami miękką trawę, słyszeć szum drzew… To takie proste, a jednocześnie takie… nieosiągalne. A może jednak? Zapalić świecę o zapachu sosny, włączyć muzykę z dźwiękami natury, i… zamknąć oczy. To jest to. Las w sercu.

  • Gotowanie, ale nie byle jakie. Nie mowa o codziennym obiedzie. Myślę o powolnym, zmysłowym przygotowywaniu kremowej zupy z dynią, jej aksamitnej konsystencji, słodkiego smaku. To rytuał, święto dla zmysłów, nie zwykłe jedzenie.

  • Kino w domu. Ale nie byle jakie! Przygotujemy popcorn, takie prawdziwe, ręcznie robione, z masłem i solą. I wtedy, w cieniu migocącego ekranu, zanurzymy się w historii, zostawiając za sobą cały świat. Ten sam film, ale za każdym razem inna podróż. Magia kina. Tak, tak... magia.

  • Cisza. Tylko cisza. Oderwanie od wirtualnego świata. Wyłączyć telefon, komputer, wszystko. Po prostu być. Poczuć rytm własnego oddechu. Spokój. To rzadki dar w dzisiejszych czasach.

  • Ruch. Niekoniecznie siłownia. Może spacer po parku? Obserwowanie zachodu słońca, malującego niebo w barwach pomarańczy i różu. Czuć chłodny wiatr na twarzy. To odświeżenie dla duszy.

  • Nowe hobby. Właśnie! W tym roku zaczęłam malować akwarelami. Kwiaty, pejzaże… to niesamowite, jak kreatywność rozkwita. Maluję w ciszy, wpatrując się w światło. To inny świat.

  • Gry. Nie, nie te komputerowe. Gry planszowe. Scrabble z Małgosią, strategiczne potyczki. To świetna zabawa, a rozwija umysł.

  • Uporządkowanie. Ale nie byle jakie sprzątanie. Myślę o uporządkowaniu zdjęć rodzinnych. Oglądanie starych fotografii, wspominanie… to podróż w czasie. Wracam do dzieciństwa, do uśmiechniętych twarzy. Te chwile są bezcenne.

Listopad 2023. Moje marzenia.

Co zrobić, gdy nie mam co robić?

No i co teraz? Siedzę, patrzę w okno, a na dworze tylko deszcz. 2023, a ja nadal nie wiem co ze sobą zrobić. Ech...

  • Spacer? Nie, w tym deszczu to tylko przemoczenie się. Może kiedyś, jak będzie słońce. Wolałabym...

  • Sprzątanie? Nie, nie dzisiaj. Mieszkanie wygląda jak po przejściu huraganu, wiem, ale nie mam na to siły. Zamówię może pizzę.

  • Książki? Mam ich stosy, ale czytanie... Nie w dzisiejszym nastroju. Wczoraj czytałam "Zbrodnię i karę", ale nie wciągnęło mnie.

  • Trening? Nie, zbyt leniwa. Wolałabym leżeć, gdyby nie to, że boli mnie plecy po całym dniu siedzenia przy komputerze. Moja praca jako grafik wcale nie jest taka fajna, jak się wszystkim wydaje.

  • Zdjęcia? Mam kilkaset nieprzetworzonych zdjęć z wakacji w Chorwacji, z 2023 roku. Może kiedyś wezmę się za to. Może.

  • Prezent? Dla kogo? Nie mam pomysłu. Ostatnio zrobiłam ręcznie robioną kartkę dla mamy na urodziny, ale to było w kwietniu. Chyba.

  • Przemeblowanie? Mój pokój jest taki... mały i ciasny. Nie mam już siły na żadne zmiany. Zresztą, przeprowadziłam się tu dopiero w maju.

  • Nauka? Zapisuję się na kurs online, powinnam zacząć w przyszłym tygodniu. Ale dzisiaj? Nie. Nie mam na to ochoty. Kurs jest z programowania w Pythonie. Mam nadzieję, że mi się spodoba.

No i co teraz? Może napiję się herbaty? Tak, herbata. I popatrzę jeszcze chwilę w okno. Może deszcz przestanie. Może. A może jutro. Jutro będzie lepiej.

Dodatkowe info: Mieszkam w małym mieszkanku na obrzeżach Warszawy. Mam 27 lat i wciąż szukam swojego miejsca na ziemi. Czuję się zmęczona i przytłoczona.