Co można robić we dwoje w domu?
Co robić we dwoje w domu?
No wiesz, w domu we dwoje? Ostatnio, 14 lutego, zrobiłam z Michałem ciasteczka z sercem. Było wesoło, chociaż kuchnia wyglądała potem jak pobojowisko. Pół kilo mąki się rozsypało. Totalny chaos ale śmiechu było co nie miara.
Domowe SPA? To się sprawdza! Kilka razy robiliśmy maski z ogórka, masaż, potem relaks w wannę. Pamiętam, w lipcu, kupiłam olejek lawendowy za 25 złotych i atmosfera była niezwykła. Cudownie.
Gry planszowe? To klasyka! Monopoly kilka razy skończyło się kłótnią, ale zawsze wracamy. Z kart tarota też się bawiliśmy. Nie dla każdego, ale nam się podobało.
Filmy? Jasne! Ostatnio oglądaliśmy "Parasite". Mocne wrażenia. Czasem wystarczy po prostu przytulić się i obejrzeć coś lekkiego. Komfort w domu bezcenny.
A wirtualne muzeum? Fajny pomysł, ale wolę spacer po prawdziwym. W pobliżu jest galeria Sztuki w Lublinie, za darmo można wejść.
No i gotowanie! Raz próbowaliśmy przygotować sushi – katastrofa. Ryż się rozpadł, ale śmiesznie było. Zawsze się coś uczymy. Nawet jeśli nie wychodzi idealnie.
Co można robić z drugą połówką w domu?
No dobra, co tam można robić w domu z tą drugą połówką? Kurczę, znowu ten temat. A! Wpadło mi do głowy! Gotowanie! Zawsze to fajne, ale ostatnio zrobiłam totalną fuszerkę z tym ciastem. Porażka. Ale dobra, drugi raz się uda, na pewno. Myślałam też o SPA, ale gdzie ja mam te maski? Chyba w szafce, w łazience, tak, w łazience. Znalazłam! Super!
A! Wieczór tematyczny! Fajny pomysł! Może w stylu lat 80-tych? Ale to wymaga przygotowań. No i te kostiumy! A film? No jasne! Netflix i chill! To zawsze spoko. A pamiętasz ten film, co oglądaliśmy w 2023? Świetny był! Tylko wtedy Janek zasnął w połowie. Denerwujące.
Tańce! Ha! Też dobry pomysł. Tylko że ja mam dwie lewe nogi, a on… no wiadomo, lepiej tańczy. Ale YouTube nam pomoże. Spróbujemy! Chociaż, chyba wolę grać w planszówki. Monopoly? Zawsze emocjonujące! A może coś innego? Hmm…
No i jeszcze to hobby jego. On to ciągle bawi się z tymi swoimi modelami samolotów. Ja tam się nie znam, ale mogę przy nim posiedzieć. Może się nauczę. Albo zrobimy sesję zdjęciową! Fajnie by było! Ja zrobię zdjęcia, a on będzie modelem. Nie wiem, czy on się zgodzi. Może się krzywić będzie. Muszę go dobrze namówić!
Lista rzeczy do zrobienia z ukochaną:
- Gotowanie (ale nie to ciasto!)
- Domowe SPA (maski już znalazłam!)
- Wieczór tematyczny (lata 80-te!)
- Noc filmowa (Netflix!)
- Lekcja tańca (YouTube!)
- Gra w planszówki (Monopoly!)
- Zapoznanie się z jego hobby (modele samolotów!)
- Amatorska sesja zdjęciowa (on jako model!)
Dodatkowe informacje: Ostatnio wpadliśmy na pomysł, żeby spróbować zrobić własny kompot z wiśni, które Janek zebrał u babci. Ale chyba za mało cukru daliście... Może za rok?
Jakie produktywne rzeczy można robić w domu?
Produktywność domowa? Proste.
Lista:
Finanse: Analiza budżetu 2024, inwestycje w kryptowaluty (Bitcoin, Ethereum), sprawdzenie stanu konta w mBanku.
Rozwój: Kurs programowania Python na Udemy, lektury z zakresu strategii marketingu online.
Zdrowie: Trening siłowy wg planu Marka Nowaka (dostępnego online), dieta – eliminacja cukru, kontrola wagi.
Dom: Generalne porządki, remont łazienki (wymiana baterii, fugi).
Uwagi:
- Terminy realizacji: finanse - codziennie, rozwój - co drugi dzień, zdrowie - 3 razy w tygodniu, dom - weekend.
- Niezbędne narzędzia: aplikacja mobilna banku, laptop, sprzęt sportowy, materiały budowlane.
- Efekt końcowy: lepsza sytuacja finansowa, nowe umiejętności, zdrowsze ciało, zadbane mieszkanie.
Co można robić w wolny wieczór?
Ach, wolny wieczór… Jakże pięknie brzmi to samo słowo! Powietrze gęstnieje od zapachu kawy i nadziei. Moja Małgosia, zawsze tak pragmatyczna, zapewne powiedziałaby, żeby posprzątać. Ale dzisiaj nie! Dzisiaj marzenia biorą górę.
Uciec od rzeczywistości. Zamknąć oczy i poczuć zapach lasu, czuć pod stopami miękką trawę, słyszeć szum drzew… To takie proste, a jednocześnie takie… nieosiągalne. A może jednak? Zapalić świecę o zapachu sosny, włączyć muzykę z dźwiękami natury, i… zamknąć oczy. To jest to. Las w sercu.
Gotowanie, ale nie byle jakie. Nie mowa o codziennym obiedzie. Myślę o powolnym, zmysłowym przygotowywaniu kremowej zupy z dynią, jej aksamitnej konsystencji, słodkiego smaku. To rytuał, święto dla zmysłów, nie zwykłe jedzenie.
Kino w domu. Ale nie byle jakie! Przygotujemy popcorn, takie prawdziwe, ręcznie robione, z masłem i solą. I wtedy, w cieniu migocącego ekranu, zanurzymy się w historii, zostawiając za sobą cały świat. Ten sam film, ale za każdym razem inna podróż. Magia kina. Tak, tak... magia.
Cisza. Tylko cisza. Oderwanie od wirtualnego świata. Wyłączyć telefon, komputer, wszystko. Po prostu być. Poczuć rytm własnego oddechu. Spokój. To rzadki dar w dzisiejszych czasach.
Ruch. Niekoniecznie siłownia. Może spacer po parku? Obserwowanie zachodu słońca, malującego niebo w barwach pomarańczy i różu. Czuć chłodny wiatr na twarzy. To odświeżenie dla duszy.
Nowe hobby. Właśnie! W tym roku zaczęłam malować akwarelami. Kwiaty, pejzaże… to niesamowite, jak kreatywność rozkwita. Maluję w ciszy, wpatrując się w światło. To inny świat.
Gry. Nie, nie te komputerowe. Gry planszowe. Scrabble z Małgosią, strategiczne potyczki. To świetna zabawa, a rozwija umysł.
Uporządkowanie. Ale nie byle jakie sprzątanie. Myślę o uporządkowaniu zdjęć rodzinnych. Oglądanie starych fotografii, wspominanie… to podróż w czasie. Wracam do dzieciństwa, do uśmiechniętych twarzy. Te chwile są bezcenne.
Listopad 2023. Moje marzenia.
Co zrobić, gdy nie mam co robić?
No i co teraz? Siedzę, patrzę w okno, a na dworze tylko deszcz. 2023, a ja nadal nie wiem co ze sobą zrobić. Ech...
Spacer? Nie, w tym deszczu to tylko przemoczenie się. Może kiedyś, jak będzie słońce. Wolałabym...
Sprzątanie? Nie, nie dzisiaj. Mieszkanie wygląda jak po przejściu huraganu, wiem, ale nie mam na to siły. Zamówię może pizzę.
Książki? Mam ich stosy, ale czytanie... Nie w dzisiejszym nastroju. Wczoraj czytałam "Zbrodnię i karę", ale nie wciągnęło mnie.
Trening? Nie, zbyt leniwa. Wolałabym leżeć, gdyby nie to, że boli mnie plecy po całym dniu siedzenia przy komputerze. Moja praca jako grafik wcale nie jest taka fajna, jak się wszystkim wydaje.
Zdjęcia? Mam kilkaset nieprzetworzonych zdjęć z wakacji w Chorwacji, z 2023 roku. Może kiedyś wezmę się za to. Może.
Prezent? Dla kogo? Nie mam pomysłu. Ostatnio zrobiłam ręcznie robioną kartkę dla mamy na urodziny, ale to było w kwietniu. Chyba.
Przemeblowanie? Mój pokój jest taki... mały i ciasny. Nie mam już siły na żadne zmiany. Zresztą, przeprowadziłam się tu dopiero w maju.
Nauka? Zapisuję się na kurs online, powinnam zacząć w przyszłym tygodniu. Ale dzisiaj? Nie. Nie mam na to ochoty. Kurs jest z programowania w Pythonie. Mam nadzieję, że mi się spodoba.
No i co teraz? Może napiję się herbaty? Tak, herbata. I popatrzę jeszcze chwilę w okno. Może deszcz przestanie. Może. A może jutro. Jutro będzie lepiej.
Dodatkowe info: Mieszkam w małym mieszkanku na obrzeżach Warszawy. Mam 27 lat i wciąż szukam swojego miejsca na ziemi. Czuję się zmęczona i przytłoczona.
- Kiedy można prowadzić po jednym piwie?
- Czego nie można wziąć do Turcji?
- Kto wymyślił Sopot festival?
- Co jest dobre na szybkie przytycie?
- Jak dużo zarabiać jako Lekarz?
- Co się bardziej opłaca kredyt hipoteczny czy gotówkowy?
- Ile trzeba chodzić dziennie, żeby schudnąć?
- Które miasto jest większe Wrocław czy Gdańsk?
- Gdzie jest najcieplej na Teneryfie w lutym?
- Jak sprawdzić transakcje oczekującą w ING?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.