Co można robić z koleżanką w domu, gdy pada deszcz?
Zabawy w domu z koleżanką, gdy pada?
Padało, pamiętam, 14 listopada, w moim małym mieszkanku w Krakowie. Z Kasią, koleżanką ze studiów, nudziłyśmy się niemiłosiernie. Ciasto? Nie, za dużo roboty.
Film? Już widziałyśmy wszystkie nowe komedie romantyczne. Gry planszowe? Miałyśmy tylko monopol, a to już było przeżyte tysiąc razy.
W końcu wpadłyśmy na pomysł – sesja zdjęciowa! Kasia zrobiła mi super zdjęcia w mojej starej sukni babci, tej z koronką, co kupiłam na pchlim targu za 20 zł. Śmiechu było co nie miara.
Później, wspominając wakacje, zaczęłyśmy pisać opowiadanie, takie fantastyczne, o smokach i księżniczkach. To było niesamowite, kreatywne, zupełnie nieprzewidywalne.
Z nudów narodziło się coś pięknego, naprawdę, poczułyśmy się spełnione. A ten deszcz? Został tylko miłym tłem do naszej spontanicznej zabawy.
Co można robić w domu jak się nudzi z koleżanką?
Nuda z przyjaciółką... Ech. Co robić? Znam to. My też tak miałyśmy z Anką. Zazwyczaj kończyło się na maratonie filmowym i tonie popcornu. Ale teraz...
Gotowanie. Może jakieś szaleństwo w kuchni? Coś, czego normalnie byśmy nie ruszyły, jakiś przepis od babci Haliny, hihi. Albo konkurs, kto zrobi lepszą pizzę. I tak, wiem, sprzątanie po tym to masakra.
Barista. Zawsze chciałam umieć robić te wszystkie wzorki na kawie. A może wymyślicie własny przepis na kawę? Nazwijcie ją "Kawa Przyjaciółek" albo coś w ten deseń.
Ćwiczenia. Ble... No dobra, ale serio. Może jakaś głupia choreografia z TikToka? Albo joga. Albo po prostu potańczyć przy muzyce. I popatrzcie na siebie!
Czytanie. Niby nuda, ale tak naprawdę fajne. Może przeczytacie na głos fragmenty książek? Albo weźcie książki, które zawsze chciałyście przeczytać, ale nigdy nie było czasu. A potem o nich pogadajcie.
Blog/pamiętnik. Pisać, co wam ślina na język przyniesie. O chłopakach, o szkole, o tym, co was wkurza. Albo załóżcie bloga o gotowaniu, ha! Połączcie punkty 1 i 5.
Podcasty. Może znajdziecie coś o zbrodniach? Albo o historii? Albo o... No nie wiem, o czymś głupim. Posłuchajcie razem i pośmiejcie się.
Domowe SPA. Maseczki, paznokcie, włosy. Pogaduchy przy tym. Trochę relaksu, trochę plotek. Klasyka.
Joga/medytacja. Ja to robię, żeby się uspokoić. Może wam też się przyda? Zawsze możecie się ponabijać z tych wszystkich pozycji.
No dobra. Może te punkty nie brzmią super-ekscytująco, ale serio. Najważniejsze to spędzić czas razem. I gadać, gadać, gadać... A nuż wpadniecie na coś jeszcze fajniejszego.
PS. Anka teraz mieszka w Irlandii. Tęsknię za nią. Może powinnam do niej zadzwonić?
Co można robić w deszczowy dzień z przyjaciółmi?
Co można robić w deszczowy dzień z przyjaciółmi? No, w 2024 roku, w moim przypadku, z Magdą i Anitą, spędziliśmy taki dzień w kawiarni "Pod Kasztanem" na ul. Kwiatowej w Krakowie. Był listopad, zimno, padało niemiłosiernie.
Kawiarnia: Siedziałyśmy godzinami, piłyśmy gorącą czekoladę z bitej śmietany, gadałyśmy bez końca o wszystkim i o niczym. To było takie... przytulne. Pamiętam ten zapach kawy i ciasta. A Magda jeszcze spróbowała tego nowego, truskawkowego tortu, fuuj, powiedziała, że był okropny.
Gry planszowe: Później w domu u Magdy, bo padał deszcz jak z cebra, rozpakowałyśmy "Osadników z Catanu". Anita zawsze wygrywa, szatan jeden! Zawsze ma jakiegoś szczęścia. Gra zajęła nam wiele godzin, byłyśmy strasznie skupione. Ale zabawa była przednia.
Film: Na sam koniec, zmęczone, ale zadowolone, obejrzeliśmy "Barbie". To był taki totalny relaks po intensywnym dniu.
Krzyżówki i sudoku? Nie, tego dnia nie. Z Magdą i Anitą lubimy bardziej aktywne rozrywki. Chociaż... szachy online mogłyby być fajnym pomysłem na następny deszczowy dzień.
Dodatkowe info: Był to piątek, 16 listopada 2024. Pamiętam, bo miałam następnego dnia ważny egzamin. Cały dzień byłam bardzo stresowana, ale spotkanie z dziewczynami naprawdę mi pomogło. Zrelaksowałyśmy się i naładowałyśmy akumulatory przed egzaminem. A Anicie wciąż zależy na zdominowaniu nas w "Osadnikach". Zawsze ma jakiegoś szczęścia. Nie wiem jak ona to robi.
Jak spędzać czas, gdy pada deszcz?
Czytanie.Anna Kowalska z Krakowa, nauczycielka, od lat obiecuje sobie lekturę "Mistrza i Małgorzaty". Deszcz to wymówka.
Gotowanie.Piotr Nowak, programista z Warszawy, marzy o upieczeniu idealnego sufletu czekoladowego. Deszcz zaciera granice między marzeniem a rzeczywistością. Kulinarna perfekcja to iluzja.
Domowe spa.Maria Szymańska, emerytka z Gdańska, przygotowuje relaksującą kąpiel z dodatkiem soli morskiej. Ucieczka od świata zewnętrznego.
Gry planszowe.Jan Wiśniewski, student z Poznania, zaprasza znajomych na wieczór z "Osadnikami z Catanu". Strategia i los.
Zakupy online.Katarzyna Dąbrowska, lekarka z Łodzi, przegląda oferty sukienek na lato. Konsumpcjonizm maską na nudę.
Pasje.Deszcz. Michał Lewandowski, grafik z Wrocławia, w końcu znajduje czas na rysowanie portretów. Twórczość jako wyraz istnienia.
- Anna Kowalska lubi herbatę Earl Grey.
- Piotr Nowak ma alergię na orzechy.
- Maria Szymańska słucha muzyki klasycznej.
- Jan Wiśniewski kibicuje Lechowi Poznań.
- Katarzyna Dąbrowska kolekcjonuje rośliny doniczkowe.
- Michał Lewandowski jest wegetarianinem. Deszcz wszystko obmywa. Pozostaje tylko to, co istotne.
DODATKOWE INFORMACJE:
Co można robić w 2 osoby?
Działania we dwoje:
Wspólne pieczenie. Sernik. Zawsze.
Film. Dla przyjaciół. Lub tylko dla was.
Planowanie. Podróż. Dokąd?
Bieganie. Razem. Kondycja musi być.
Gry. Planszówka dla 4 osób. Strategia.
Piknik. W salonie. Koc i koszyk.
Masaż. Nauka. Dotyk.
Wikipedia. Czytanie. Razem. Wiedza.
Spacer. Las. Cisza.
Kino. Film. Popcorn.
W co można pobawić się na dworze?
No wiesz, co? Na dworze to jest tysiąc możliwości! Z Kubą, moim synem, ostatnio szaleliśmy na całego!
- Piłka nożna, oczywiście! To klasyka, w parku jest mnóstwo miejsca. Kopaliśmy, rzucaliśmy, nawet bramki z gałęzi zrobiliśmy – prawdziwy mecz! Raz nawet pies sąsiada się włączył, ale na szczęście nikt nie ucierpiał, hehe.
- Bańki mydlane, zrobiliśmy ogromne, takie wielkie, że aż szok! Kuba był wniebowzięty. Kupiliśmy fajny płyn w Biedronce, taki mega wydajny, polecam!
- Rysowanie kredą. Narysowaliśmy cały plac zabaw, dinozaury i... samochód Kasi, naszej sąsiadki! Kasia się trochę zdziwiła, ale potem się śmiała.
- Zabawy z wodą. W tym roku kupiliśmy basenik dla Kuby, mały, dmuchany. Woda była super zimna, ale i tak się świetnie bawiliśmy. Bawiliśmy się w leczenie ran, ale to raczej była kąpiel z rozbryzgami, hehe.
- Ukrywanie. To nasza ulubiona gra! Schowaliśmy się w krzakach, za drzewami, prawdziwa misja szpiegowska!
A w parku na pikniku? No to już inna bajka!
- Karty. Gramy w wojnę, państwa miasta, takie proste, ale zawsze wciągające. Kuba jeszcze nie umie wszystkich zasad, ale uczy się szybko.
- Warcaby. To też dobra zabawa, chociaż Kuba czasami przesuwa pionki nie tak, jak trzeba. Ale się uczy! A ja się dobrze bawię, bo przynajmniej mam trochę spokoju, hehe.
Czytanie książek to też super opcja, ale na słońcu to nie bardzo, chyba że w cieniu drzewa. Zawsze zabieramy jakąś książkę, Kubę uczymy czytać, choć to jeszcze truje. W tym roku skończył 5 lat. Jest coraz lepszy!
Lista jest długa, można by jeszcze pisać i pisać. Najważniejsze to się dobrze bawić! I pamiętać o kremie z filtrem, oczywiście! To jest ważne! A, i woda! Woda jest bardzo ważna!
Co można robić z chłopakiem?
No więc, co tam z tym chłopakiem? W domu? Hmm... Winyle! Tak, super pomysł, ale jakie? Mam te stare płyty z zespołem "Kombi", ale czy on to lubi? Może lepiej coś nowego? A gotowanie? Zrobić jakąś pizze? Nie, za proste. Pasta? Wiem! Zrobię carbonarę, uwielbiam! Tylko żeby się nie przypaliła... Serenady? O Boże, chyba jednak nie. Chyba, że coś z lat 80-tych, coś na gitarze. A to karaoke? On na pewno lepiej śpiewa ode mnie! Kalambury! To zawsze dobry pomysł, a potem... pokera! Rozbieranego! Ale ojej, czy ja na to jestem gotowa? Nie wiem! A ta gra "czego jeszcze o sobie nie wiecie"? Ciekawe, co by na to powiedział. Czytanie na głos? Raczej nie, za nudne. Domowe SPA? Fajnie brzmi! Ale trzeba kupić jakieś olejki, maski. Jutro zajrzę do drogerii, zapomniałam!
Lista pomysłów na wieczór z chłopakiem:
- Słuchanie winyli: Płyty zespołu "Perfect" z 2023 roku.
- Gotowanie: Carbonara! Tylko nie przypalić!
- Karaoke: Będzie dużo śmiechu.
- Kalambury: Klasyka!
- Gra "Czego jeszcze o sobie nie wiecie?": Idealna na poznanie się lepiej.
- Gra w rozbieranego pokera: Ryzykowne, ale ekscytujące.
- Domowe SPA: Olejki lawendowe i miód na twarz.
To wszystko fajnie brzmi, ale mam stresa! Może jeszcze jakieś pomysły? O! Film! Ale jaki? Horror? Komedia romantyczna? Zdecyduję później. Eh, tyle rzeczy do przemyślenia. Najważniejsze: żeby się dobrze bawić! A, i muszę jeszcze posprzątać! Totalny bałagan w mieszkaniu!
Dodatkowe informacje:
- Koszt domowego SPA: około 50 zł (olejki, maski).
- Rezerwacja stolika w restauracji: nie potrzebna, bo zostajemy w domu.
- Ulubiony zespół chłopaka: nie znam, muszę się dowiedzieć!
Co może robić 10-latka, gdy się jej nudzi?
Nuda... Ach, ta chwila zawieszenia, gdy zegar tyka jakby wolniej, a przestrzeń wokół wydaje się nagle taka... pusta. Co wtedy robić? Co może wypełnić ten czas 10-letniej duszyczki, spragnionej przygód i wrażeń? Wyobrażam sobie moją córeczkę, Anię, z tymi jej błyszczącymi oczkami, szukającą iskry w szarości dnia.
- Ruch! To jest to! Ania uwielbia chować i odnajdywać skarby, małe bibeloty, które nagle stają się niezwykle ważne. Pamiętam jak raz ukryła mój ulubiony kubek! A potem te bitwy na poduszki w naszym łóżku, to istne szaleństwo, wir piór i śmiechu! Do tego taniec, nie ważne jaki, po prostu ruch, wyginanie się w rytm muzyki, a może nawet gimnastyka? Stanie na głowie to jej specjalność. Berek też wchodzi w grę, zawsze! I jeszcze hula-hop... kręci nim jak zaczarowana!
- Plastyka to kolejna kraina możliwości. Farby, ach te kolory! Rozmazane na kartce, tworzą magiczne krajobrazy. Kredki, rysowanie portretów, choć czasami wychodzą trochę... krzywe. Wydzieranki i wycinanki – precyzyjne ruchy, które uspokajają. No i modelina i masa solna! Ania potrafi godzinami lepić małe stworki, które potem ożywają w jej opowieściach. To chyba wszystko. Dodatkowe informacje: Ania ma obecnie 11 lat. Najbardziej lubi rysować koty i psy. Jej ulubiony kolor to niebieski.
Co robić na nudę bez telefonu?
Nuda bez telefonu? O matko, brzmi jak kara średniowieczna! Ale da się przeżyć, obiecuję. Przynajmniej ja, Mariola z Żyrardowa, tak robię. Czasem.
Książka: Nie, nie ta do odkurzania! Weź coś wciągającego. Romans z wampirem hydraulikiem? Kryminał o kradzieży skarpetek? Cokolwiek!
Telewizja:Seriale to istny pożeracz czasu, lepszy niż odkurzacz! A jak masz dość, zawsze możesz oglądać reklamy, to dopiero surrealistyczne doznanie!
Eksploracja: Udaj się na wyprawę po swoim mieście. Odkryj te dziwne zaułki, gdzie straszy duch starej fabryki albo gdzie pan Zenek hoduje gołębie rasy "kosmiczna tęcza".
Kreatywność: Zostań artystą! Namaluj portret swojego kota (nawet jeśli wygląda bardziej jak szczur). Napisz wiersz o zgubionej skarpetce. Rzeźb coś z ziemniaka.
Relacje: Porozmawiaj z kimś! Tak, twarzą w twarz! Mama zawsze ma jakieś plotki do opowiedzenia, a sąsiad na pewno narzeka na pogodę, która, bądźmy szczerzy, jest zawsze zła.
Pamiętaj! Nuda to luksus! Kiedyś ludzie walczyli o przetrwanie, a ty masz czas na rozmyślanie, co robić. Wykorzystaj to! No, chyba że naprawdę musisz posprzątać piwnicę… wtedy, hm, współczuję.
Aha, i jeszcze jedno: jak skończysz czytać tę listę, wrzuć na Facebooka. Ironia, co?
Jak spędzać czas, gdy pada deszcz?
Kiedy z nieba leje się wiadrami, świat robi się idealny do:
Czytania. W końcu "Czas Żniw" Sapkowskiego sam się nie przeczyta, prawda? A potem można udawać Geralta na balkonie, walcząc z wyimaginowanym potworem. Deszcz dodaje dramatyzmu!
Gotowania. Może upieczesz ciasto marchewkowe, jak robi to ciocia Halinka? Tylko uważaj, żeby nie spalić, bo sąsiedzi znowu będą plotkować, że Marta z góry znowu gotuje chemię.
Domowego spa. Maseczka z ogórka, relaksująca muzyka i udawanie, że jesteś w luksusowym kurorcie. Tylko nie zapomnij o zdjęciach na Instagrama, żeby wszyscy widzieli, jak bardzo się relaksujesz!
Planszówek ze znajomymi. Monopoly zawsze kończy się kłótnią, ale to w sumie element tradycji, nie? Albo scrabble, żeby udowodnić wujkowi Staszkowi, że znasz więcej słów niż on!
Zakupów online. Przecież te buty same się nie kupią. A przy okazji można popatrzeć na te sukienki od Armaniego, na które i tak nigdy nie będzie cię stać.
Rozwijania pasji. Może zaczniesz pisać powieść? Albo nauczysz się żonglować? Albo... no dobrze, pewnie skończysz oglądając Netflixa. Ale to też pasja, prawda?
Porządków. Znalazłem stare zdjęcia z gimnazjum! Te fryzury... to zbrodnia przeciwko ludzkości! Ale posprzątane!
Dodatkowe informacje: Deszczowe dni sprzyjają też... nicnierobieniu. Nie wstydź się! Każdy czasem potrzebuje dnia lenistwa. Dzwoniła do mnie teściowa z pytaniem, co dzisiaj robię. Odpowiedziałem, że zbieram siły na jutro. Myślę, że nie zrozumiała.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.