Co wpisać w koszty utrzymania dziecka?

1 wyświetlenia

Koszty utrzymania dziecka to wydatki niezbędne do zapewnienia mu prawidłowego rozwoju. Zaliczamy do nich:

  • Wyżywienie
  • Odzież i obuwie
  • Kosmetyki i artykuły higieniczne
  • Rozrywkę i rekreację
  • Edukację (szkoła, podręczniki, zajęcia dodatkowe)
  • Opiekę zdrowotną
  • Wakacje i wyjazdy
  • Ewentualnie koszty opieki (żłobek, przedszkole, niania).

Pamiętaj, że kwota tych kosztów jest indywidualna i zależy od wieku dziecka oraz stylu życia rodziny.

Sugestie 0 polubienia

Ech, koszty utrzymania dziecka… Sama się nad tym zastanawiam non stop. Niby prosta lista, wyżywienie, ubranka, no i tak dalej, ale kto by pomyślał, że tyle to kosztuje? Pamiętam, jak urodziła się mała Ania. Myślałam, że dam radę z używanymi ciuszkami, ale tak szybko rosną! Co chwila nowe body, nowe śpioszki… A buty? Nie zdąży się kupić, a już za małe. I to nie tylko o rozmiar chodzi, ale przecież te maluchy potrafią zniszczyć wszystko w mgnieniu oka. Ile razy już musiałam kupować nowe trampki, bo stare były tak zdarte, że aż dziura w palcu? Nie zliczę.

Wyżywienie też swoje kosztuje. Niby mleko, kaszki, obiadki… ale apetyt rośnie w miarę jedzenia, dosłownie! Z każdym miesiącem coraz więcej. A potem zaczynają się zachcianki. A to jogurt z konkretnym zwierzątkiem na opakowaniu, a to chrupki tylko o smaku truskawkowym. Skąd one to wiedzą, te reklamy, co? No i słodycze, wiadomo… Trudno odmówić. Przecież sama pamiętam z dzieciństwa, jak czekałam na weekendowe ciasto u babci.

O edukacji to już w ogóle nie wspomnę. Podręczniki, zeszyty, kredki, farby, no i te wszystkie “dodatkowe” zajęcia. Angielski, basen, taniec… Chce się dać dziecku wszystko, co najlepsze, rozwijać je, no ale to kosztuje. Słyszałam, że niektóre rodziny wydają na to fortunę. Sama nie wiem, ile procent naszego budżetu idzie na Anię, ale na pewno sporo. Pewnie ze 20-30%, może nawet więcej? Trudno tak na szybko oszacować.

Opieka zdrowotna to kolejny punkt. Wizyty u lekarza, szczepienia, no i te wszystkie niespodziewane wydatki, jak nagła choroba. Kto by pomyślał, że zwykły katar może tyle kosztować? A jak jeszcze dojdzie jakaś alergia, to już w ogóle…

A przecież dzieci potrzebują też rozrywki! Kino, teatr, plac zabaw, wycieczki… Chciałoby się, żeby miały fajne dzieciństwo, pełne wrażeń. I wakacje! Czy ja kiedyś jeszcze pojadę na jakieś egzotyczne wakacje? Teraz to raczej morze, góry, ewentualnie jakiś camping. I dobrze, bo dzieciaki uwielbiają. Ale i tak kosztuje.

Żłobek, przedszkole, niania… Zależy, jaką kto ma sytuację. My mieliśmy szczęście, że babcia mogła pomóc. Ale wiem, że to nie zawsze jest możliwe. I te koszty potrafią być naprawdę wysokie. Czasem zastanawiam się, czy nie lepiej zostać w domu z dzieckiem, ale z drugiej strony… Ech, sama nie wiem. To wszystko jest takie skomplikowane. W każdym razie, koszty utrzymania dziecka to temat rzeka. I na pewno nie da się podać jednej, uniwersalnej kwoty. Każda rodzina ma swoją historię i swoje wydatki.