Jaka woda do ogórków kiszonych zimną czy ciepłą?
Kurczę, wiecie, zawsze się zastanawiałam nad tą wodą do kiszenia ogórków. Zimna czy ciepła? Niby prosta sprawa, a jednak… Pamiętam, jak moja babcia, a robiła najlepsze ogórki pod słońcem, zawsze używała zimnej wody ze studni. Mówiła, że ciepła, prosto z czajnika, to „zabije” ogórki. I wiecie co? Miała rację! Te ogórki kiszone na ciepłej wodzie… no, jakieś takie gumowate się robiły, straszne! A u babci, chrupiące, jędrne, idealne. Coś niesamowitego! Czy to jakaś magia? Nie wiem… chyba chodzi o to powolne wchłanianie, o którym piszą. No bo logiczne, że w zimnej wodzie wszystko dzieje się wolniej, przyprawy powoli przenikają, sól też… A jak zalejesz wrzątkiem, to się wszystko "zamknie". Trochę jak z herbatą, nie? Jak zalejesz wrzątkiem, to mocniejsza, a jak letnią, to słabsza. Z ogórkami podobnie, tylko odwrotnie – w zimnej wodzie "chłoną" lepiej. Gdzieś czytałam, że nawet jakieś badania to potwierdzają, że w ciepłej wodzie te enzymy, czy co tam jest w ogórkach, jakoś szybciej się rozkładają. Nie pamiętam dokładnie, ale coś w ten deseń. No i ta chrupkość! Bezcenna. Więc ja tam zawsze zimną, jak babcia. Spróbujcie sami, a zobaczycie! Naprawdę warto.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.