Jak zrobić kluski ze skwarkami?

84 wyświetleń
Uwielbiam kluski ze skwarkami! Najpierw, na maśle klarowanym, smażę boczek aż do chrupiących skwarek. Dopiero wtedy dodaję cebulkę, żeby zmiękła, ale nie zbrązowiała. Kluski gotuję al dente, a potem - ach, ten moment! - wyławiam je i polewam tym aromatycznym, złocistym skwarkowym bogactwem. Niebo w gębie!
Komentarz 0 polubień

Kluski ze skwarkami... Mówię Wam, to jest poezja! Sama poezja, a nie jakieś tam danie. Pamiętam, jak moja babcia robiła. Ten zapach rozchodził się po całym domu... Ech, nostalgia. No dobra, do rzeczy. Jak ja to robię? Najpierw boczek. Wiadomo, że na klarowanym maśle. Inaczej się nie liczy, prawda? Smażę go, smażę, aż te skwarki takie chrupiące, złociste, no po prostu idealne. Czasem mi się przypali, no cóż, każdemu się zdarza, prawda? Ale jak już się udają... Aż ślinka cieknie na samą myśl! Dopiero potem cebulka. Delikatnie, żeby zmiękła, ale bez przesady, nie chcemy przecież spalonej cebuli. Kto by to jadł? Kluski gotuję al dente. Niektórzy lubią bardziej rozgotowane, ale dla mnie to musi być al dente. Takie sprężyste, wiecie? No i potem... ten moment, na który czekałam cały czas! Wyławiam te kluski, gorące jeszcze, parujące... i polewam tym całym skwarkowym bogactwem. Tym tłuszczykiem, cebulką, skwarkami... Niebo w gębie, mówię Wam! Serio, niebo! Słyszałam kiedyś, że ktoś dodaje jeszcze śmietanę. No nie wiem, dla mnie to już za dużo. Ale spróbować można, co nie? W końcu ile ludzi, tyle smaków. A Wy jak robicie kluski ze skwarkami? Macie jakieś swoje tajne składniki? Piszcie w komentarzach, chętnie poczytam!