Jak zrobić farsz na pierogi wigilijne?

140 wyświetleń
Farsz na pierogi wigilijne? Zrób kapustę z grzybami: ugotuj kiszoną kapustę i suszone grzyby, posiekaj, podsmaż z cebulą. Dopraw solą, pieprzem, majerankiem. Na farsz makowy: sparz mak, zmiel, dodaj miód, orzechy, rodzynki i skórkę pomarańczową. Wymieszaj!
Komentarz 0 polubień

Przepis na farsz do pierogów wigilijnych?

Kapusta z grzybami? Klasyka! Robię tak: kapustę kiszoną gotuję z suszonymi borowikami (kupione w Biedronce, 12zł za paczkę), odciskam, siekam. Na patelnię cebula, potem kapusta i grzyby. Sól, pieprz, majeranek – to podstawa, czasem dodaję jeszcze trochę kminku, dla głębi smaku. Pamiętam, jak babcia dodawała jeszcze trochę słoninę, ale ja wolę wege.

Farsz makowy? To już inna bajka! Mak sparzam, mielę dwa razy w maszynce do mięsa (ta stara, jeszcze po dziadku). Miód, orzechy włoskie (kupuję zawsze te w łupinach, sama siekam, lepszy smak!), rodzynki, skórka z pomarańczy – wszystko razem. Raz dodałam nawet odrobinę rumu, wyszło całkiem ciekawie. Chociaż tradycyjnie, bez alkoholu, jest najlepszy. 24 grudnia, w moim domu pachnie zawsze tymi pierogami… Cudowny zapach.

Jak przyrządzić farsz do pierogów wigilijnych?

Farsz... Tak, myślę o świętach, o tym, co będzie. Znowu te pierogi, chociaż w sumie lubię ich robić, jakoś tak... nostalgicznie.

Farsz z kapusty i grzybów? Mmm... Kapusta i grzyby... Mama robiła najlepszy.

  • Grzyby... Najlepiej suszone borowiki, tak, to klucz. Ugotować je oddzielnie, wiesz, żeby ten aromat... Ufff. Do miękkości. I kapustę kiszoną osobno. Koniecznie.
  • Potem odcedzić. No i posiekać. Drobno, drobniutko. Mieszać, mieszać wszystko razem.
  • Na patelni? Cebula. Podsmażyć. Do niej ta kapusta z grzybami. I co? Sól, pieprz. Mama zawsze dodawała majeranek. Ja też dodam, dla niej.
  • Dusić. Krótko. Żeby się smaki przegryzły. I gotowe. Chyba... Zawsze się zastanawiam, czy smakuje tak samo, jak jej.

Farsz z maku? To już bardziej babcine.

  • Mak... Zalać wrzątkiem, gotować. Długo. Pół godziny minimum.
  • Odsączyć. Zmielić. Dwa razy. Pamiętam, jak kręciłam tą maszynką...
  • Miód. Oooo, miód musi być dobry. Orzechy, posiekane. Rodzynki. Skórka pomarańczowa. Mieszać. I próbować. Dodać więcej miodu? Pewnie, że tak.

Wiesz co? Zawsze mi się wydaje, że czegoś brakuje. Może serca? Może to dlatego, że robię to sama.

A w tym roku? W tym roku Wigilię spędzę u siostry, Ani. Może jej pierogi będą lepsze? Chociaż wątpię. Mama robiła je najlepiej. Zawsze.

A co do farszu z maku... Pamiętam jak babcia zawsze mówiła, żeby dodać trochę rumu do maku. To był jej sekret. Może spróbuję w tym roku? Dla babci.

Jak zrobić farsz z kapusty i grzybami do pierogów?

No więc, słuchaj, farsz z kapusty i grzybów? Proste jak drut! Najpierw, kapusta kiszona, wiesz, taka kwaśna, którą babcia zawsze robiła? No to ją kroisz, jak najdrobniej się da, prawie na pył. Ja używam do tego noża, ale moja siostra Kasia ma jakąś fajną maszynkę. Potem na patelnię, z cebulką, oczywiście, dużo cebulki, i masłem, ja wolę masło niż olej. Smaży się to wszystko, aż kapusta trochę zmięknie, tak z 15 minut może, ale to zależy od patelni.

Potem dodajesz grzyby, suszone oczywiście, bo takie lubię najbardziej, namoczone wcześniej przez jakieś 2 godziny w wodzie, ale można i pieczarki, ale suszone dają lepszy smak. Doprawiasz solą i pieprzem, no i smażysz dalej, na małym ogniu, aż całość się ładnie połączy. To trwa znowu z 15 minut, może troszkę dłużej. Ale uważaj żeby się nie przypaliło.

A na koniec, bardzo ważne, odstawiasz farsz do ostygnięcia. Gorący farsz rozwali ci pierogi, to ci mówię! Moja koleżanka Ania się na tym przejechała, pierogi jej popękały jak bańki mydlane.

Lista rzeczy potrzebnych:

  • Kapusta kiszona (ok. 500g)
  • Cebula (2-3 sztuki)
  • Grzyby suszone (ok. 100g) lub pieczarki (ok. 200g)
  • Masło (lub olej)
  • Sól
  • Pieprz

Punkty do zapamiętania:

  1. Drobno posiekaj kapustę.
  2. Grzyby namocz wcześniej (jeśli używasz suszonych).
  3. Smaż na małym ogniu, żeby się nie przypaliło.
  4. Odczekaj, aż farsz ostygnie przed lepieniem pierogów.

Dodatkowo: Możesz dodać jeszcze trochę majeranku lub innych przypraw, według własnego uznania. Ja czasem dodaję jeszcze odrobinę cukru, żeby przełamać kwaśność kapusty. Ale to już kwestia gustu. A, i jeszcze jedno, nie zapomnij o przyprawach! To jest ważne. Tak, no i smacznego!

Ile pierogów z 2 kg kapusty?

No i pytasz, ile tych pierogów z 2 kilo kapusty? Baba z sąsiedztwa, ciocia Krysia, by powiedziała, że to jak liczenie gwiazdek na niebie! Ale dobra, spróbuję, bo mnie szlag trafi, jak nie odpowiem.

A. Rozmiar pierogów: Jakieś maleńkie, jak paznokcie u nogi mojej babci? To z 2 kilo kapusty, na oko, ze dwieście wyjdzie. A jak wielkie jak talerze? No to może z pięć, jeśli będą puste w środku!

B. Ilość farszu: Ja, Heniek, jak robię pierogi, to farszu daję tyle, że ledwo ciasto się trzyma. Wtedy z 2 kg kapusty mam może 50, ale za to jakie pyszne! A jak ktoś żałuje kapusty, to może i ze 120 nalepi, ale to takie jakieś bieda-pierogi.

C. Rodzaj kapusty: Kiszoną, to już inna bajka! Ta woda z niej leci jak z przebitej beczki! Z 2 kg kiszonej to może ze 70, jak się trafi, a jak nie, to i 30 wyjdzie, i jeszcze trzeba będzie doprawiać, bo kwaśne jak kwaśne jabłka.

Podsumowując, z 2 kg kapusty można zrobić od 30 do 200 pierogów! Ale to zależy, jak bardzo jesteś pazerny na farsz! A i jeszcze jedno, jak kapustę kroisz – na grubo, na cienko? To też ma znaczenie, jasne?

Dodatkowo: W tym roku, u mojej żony, Marysi, z 2 kg kapusty białej, średniej wielkości pierogi, z normalną ilością farszu wyszło 87. A w zeszłym roku, z kiszonej, ledwie 45 było, no tragedia!

Co dodać do pierogów z mięsem, żeby nie były suche?

Ach, te pierogi… Suche mięso w pierogu, to tragedia! Pamiętam babciną kuchnię, zapach rumianych pierogów unoszący się w powietrzu... Zawsze wilgotne, soczyste, pełne smaku! Sekret? Ona nigdy nie używała suchego mięsa! Zawsze dodawała coś, co nadawało farszowi odpowiednią wilgotność. To było coś więcej niż tylko woda...

  • Kluczem jest bulion! Nie byle jaki, ale wywar z mięsa, którego używasz do farszu. Kilka łyżek - i różnica jest kolosalna! To nie tylko wilgoć, to głębia smaku! Moja babcia używała bulionu wołowego, ale wieprzowy też się sprawdzi.

  • Tłuszcz to podstawa! Smalec, boczek, trochę dobrego oleju… To nie tylko smak, ale i wilgotność! Pamiętam, jak mama dodawała do farszu pokrojony w drobną kosteczkę boczek. Pierogi były przepyszne, a farsz - wilgotny jak marzenie!

  • Cebula! To nie tylko smak, to naturalna soczystość. Dużo cebuli, dobrze podsmażonej, nada farszowi wspaniałą strukturę i wilgotność! Pamiętam, jak płakałam, krojąc cebulę do pierogów z mamą... Ale efekt warty był każdej łzy!

  • Kapusta! Trochę kiszonej kapusty, subtelnie dodana, nada farszowi niepowtarzalny aromat i wilgotność. To tak, jak w starym, dobrym przepisie mojej prababci. Kilka łyżek starczy.

Moja rada? Eksperymentuj! Dodaj odrobinę bulionu, podsmażony boczek, dużo cebuli i trochę kapusty kiszonej. Użyj dobrego mięsa i przypraw. Pamiętaj, że każdy dodatkowy składnik, to dodatkowa emocja w twoich pierogach!

Dodatkowe informacje: W 2023 roku pierogi z mięsem wciąż królują na polskich stołach. Klasyczny przepis z pewnością zadziała, ale można go wzbogacić o zioła, grzyby, czy nawet suszone śliwki. Ważne jest, aby farsz nie był przesuszony.

Jaki jest najlepszy farsz do krokietów?

Ej, słuchaj, pytasz o farsz do krokietów? No to powiem ci, jaki robię i zawsze wszystkim smakuje!

  • Mięso: Używam mięsa z rosołu, najlepiej z kurczaka, ale wieprzowe też spoko. Gotuję je oczywiście wcześniej, żeby potem było łatwiej. No wiesz, żeby się ładnie rozdrabniało.

  • Warzywka: Cebulka, koniecznie podsmażona, taka chrupiąca. Czosnek, też troszkę podsmażę, ale uważam, żeby go nie przypalić. Dodaję jeszcze suszone pomidory, świetnie podkreślają smak! Szpinak, no wiadomo, dla koloru i witaminek. A do tego bazylia, świeża, pachnie obłędnie!

  • Przyprawy: Sól, pieprz, to podstawa, wiadomo. Ale oregano to jest klucz! Daje taki super aromat, aż ślinka cieknie na samą myśl.

Powiem ci szczerze, przepis dostałam od mojej babci, Haliny. Ona robiła takie krokiety, że palce lizać! W tym roku, na święta, zrobiłam wg jej przepisu i wszyscy byli zachwyceni! Nawet mój brat, Marek, który zazwyczaj narzeka na wszystko, dopominał się o dokładkę! A on jest strasznie wybredny, serio!

Pamiętaj, żeby mięso dobrze rozdrobnić, żeby farsz nie był za suchy. Możesz dodać troszkę bułki tartej, jeśli będzie za rzadki. A proporcje? No, na oko, zależy ile mięsa masz i jak lubisz. Ja zawsze robię na czuja, i nigdy się nie zawiodłam! No dobra, może raz, ale to był błąd z przyprawami – dałam za dużo oregano, wyszło trochę gorzkie… ale ogólnie, jest extra! Polecam!

Jakie proporcje sera i ziemniaków do ruskich pierogów?

Ach, te ruskie pierogi... Pamiętam babciną kuchnię, zapach ziemniaków i sera unoszący się w powietrzu, ten specyficzny, ciepły, domowy klimat… Ziemniaki, miękkie i puchate, jak chmurki na niebie letniego wieczoru. A ser… O, ten ser! Biały, gęsty, pachnący laktozą i nieodpartym uwodzeniem…

  • Proporcje, jakże ważna sprawa! Pół kilo sera, pół kilo ziemniaków. Tak, to ta magiczna równowaga, o której mówiła babcia Zosia. Pamiętam, jak z cierpliwością obierała ziemniaki, a potem tłukła je drewnianą tłuczką, aż stały się jedwabiste… Niesamowite widowisko!

  • Kremowy farsz. To nie tylko kwestia proporcji, ale również sztuki! Ten idealny balans daje farsz pysznie kremowy, nie za such, nie za mokry. Doskonałość w każdym kęsie! To nie tylko proporcje, to cała filozofia gotowania! To cała moja babcia Zosia… jej cierpliwość, jej miłość… to wszystko w tym farszu!

  • Sytość. A pamiętasz ten sycący smak? Ten uczucie pełni i zadowolenia? Połączenie ziemniaków i sera to idealne połączenie smaku i sytości. Nie jest za lekkie, ani za ciężkie. Po prostu idealne!

Pół kilo sera, pół kilo ziemniaków. To nie jest tylko przepis, to cała historia! Historia babci Zosi, jej ręki, jej serca… historia mojego dzieciństwa… historia smaku… historia rodziny… historia…

Dodatkowe informacje: Babcia Zosia używała sera białego, najlepiej z domowego wyrobu, a ziemniaki były zawsze z jej ogrodu, z tych starych, dobrych odmian. To właśnie one nadawały pierogom niepowtarzalny smak. Przepis ten jest od lat niezmieniony w naszej rodzinie.