Jak się robi masę do naleśników?
No więc, jak się robi te naleśniki? Zawsze myślałam, że to jakaś kosmiczna rakieta, a tu proszę – dzieciak by dał radę! Ale żeby były naprawdę dobre, to trzeba trochę czucia, wiecie? Nie tylko przepis z przepisu przepisu.
Najpierw mąka, taka zwykła, pszenna, chociaż kiedyś próbowałam z orkiszową – nie pytajcie, katastrofa! Zbyt ciężkie, gumowate… masakra. Wsypałam ją do miski, dużej, bo lubię mieć przestrzeń, żeby się nie przelewało. A jajka? Dwa, albo trzy, zależy od wielkości i od tego, jak bardzo lubię puszyste naleśniki. Pamiętam jak kiedyś dałam za mało, wyszły takie cieniusieńkie, prześwitywały – wstyd!
Potem mleko, zawsze zimne, ciepłe mi się zbija. I woda – tutaj też trzeba poczucia. Ile? No, tyle, żeby ciasto było lejące, ale nie za rzadkie, żeby się nie rozlewało po całej patelni jak u mnie kiedyś, prawie cały stół ubrudziłam! A to była wizyta teściowej… brrr… aż mnie ciarki przechodzą.
Miksuję to wszystko – najlepiej mikserem, ręcznie to jakaś mordęga. Zawsze się zastanawiam czy te ręczne miksery są w ogóle do czegokolwiek potrzebne. Ale dodaję cukier wanilinowy, bo lubię, i szczypta proszku do pieczenia, żeby trochę się podniosły. Chociaż ostatnio czytałam, że niektórzy w ogóle go nie dodają. Może spróbuję kiedyś bez?
I gotowe! Smacznego! A jak wypadną? No to już zależy od tego, czy uda się nie przypalić ich na patelni! ;)
- Po jakim czasie kapusta kiszona jest gotowa do spożycia?
- Komu można udostępniać dane osobowe?
- Ile napiwku daje się przewodnikowi w Chinach?
- Jak wycenia się wartości niematerialne i prawne na dzień bilansowy?
- Jakie wynagrodzenie dla prezesa zarządu?
- Jak rozpoznać odwrócenie trendu na rynku?
- Czy podnoszenie ciężarów niszczy kręgosłup?
- Czy kopanie Bitcoin jest opłacalne?
- W jakich godzinach przelewy SEPA?
- Ile trzeba mieć procent, żeby zdać maturę 2026?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.