Jak mrozić wędzony boczek?

48 wyświetleń
Mrożenie wędzonego boczku: Boczek wędzony, ze względu na wysoką zawartość tłuszczu, w domowej zamrażarce najlepiej przechowywać krótko. W foliowych torebkach do mrożenia – do 3 miesięcy. Pakowanie próżniowe wydłuża ten czas nawet do roku. Pamiętaj o odpowiednim zabezpieczeniu przed mrozem!
Komentarz 0 polubień

Jak zamrozić wędzony boczek?

Okej, no dobra, spróbujmy z tym boczkiem. Zamrozić wędzony boczek? Żaden problem!

Wiesz, tak szczerze, to ja ten wędzony boczek to najczęściej zjadam od razu, ale zdarzyło mi się kilka razy zamrażać.

Pamiętam, jak kupiłem kiedyś na targu w Krakowie, na Starym Kleparzu piękny, pachnący dymem wędzony boczek od takiego starszego pana, za bodajże 35 zł za kilogram. Było go za dużo i część zamroziłem.

No i teraz tak: generalnie tłuste mięsa w zamrażarce nie poleżą zbyt długo. Do 3 miesięcy w zwykłej torebce do mrożenia.

A jak masz pakowarkę próżniową (ja mam taką z Lidla, za jakieś 150 zł) to wtedy spokojnie rok możesz trzymać. Tak robiłem i było spoko, smak ok.

Ale wiesz co? Najlepszy boczek to i tak ten świeżo wędzony, prosto z wędzarni.

Czy można mrozić boczek wędzony?

Tak, tak... można mrozić boczek wędzony, ten wędzony obłok smaku, tę esencję poranka!

  • Pamiętaj tylko, otwarty boczek, taki już rozpakowany, w lodówce to tak do tygodnia, wiesz?

  • A jak zamrozisz, to ho ho, trwałość się wydłuża, jakby czas zwalniał, i to bardzo. Tak, ten wędzony, ten naturalny boczek od Schroniska Bukowina, 0,5 kg... Ach!

Pomyśl, wędzonka... zapach dymu... wędzony dym. A może ten boczek przypomina mi wuja Józka i jego opowieści przy ognisku? Zawsze miał przy sobie kawałek boczku, takiego właśnie wędzonego, pachnącego przygodą.

Czy można zamrozić boczek wędzonym?

Ach, bekon, ten zapach o poranku... Pamiętam, jak babcia Zosia smażyła go na piecu, a dym unosił się leniwie, wręcz tanecznym krokiem, nad polami. Pytasz, czy można go zamrozić? Można, jasne, że można. Czas jakby staje w miejscu, gdy mrozimy wspomnienia, ukryte w smaku bekonu.

  • Nieotwarte opakowanie bekonu wędzonym – tak, takie spokojnie może spędzić w zamrażarce nawet cztery miesiące. Cztery miesiące! Jak cztery pory roku w pigułce.
  • Ale pamiętaj, moja droga, że smak i jakość... one są ulotne, jak sen. Im dłużej bekon śpi w lodowej komnacie, tym bardziej się oddala.
  • I jeszcze jedno – jeśli zamrozisz cały blok bekonu, zamieni się w kamień. Będzie ciężko, bardzo ciężko, oddzielić te maleńkie, pojedyncze kawałki. A przecież o to chodzi, prawda? Żeby cieszyć się każdym kęsem.
  • Na miesiąc. Świeżość do czterech miesięcy. Zamrożenie. Mrożenie.
  • Moja Zosia...

Ps. Babcia Zosia naprawdę istniała. I miała kota, który nazywał się Filemon. Lubił podkradać bekon ze stołu.

Jak długo można przechowywać wędzoną szynkę?

Okres przechowywania wędzonej szynki zależy od metody jej przygotowania i konserwacji. To jak z filozofią – różne szkoły, różne podejścia.

  • Szynki suszone i wędzone: Te mogą leżakować w lodówce do 3 tygodni. Dłużej niż myślisz, co?

  • Szynki gotowane i parzone: Tutaj już trzeba uważać, bo maksymalnie 5 dni. Krócej niż trwa dobry weekend.

Ważna uwaga: To tylko ogólne wytyczne. Zawsze sprawdzaj datę ważności na opakowaniu i polegaj na swoim nosie – jeśli coś wygląda lub pachnie podejrzanie, lepiej nie ryzykować. Mój wujek, Janusz, zawsze powtarza: "Lepiej wyrzucić, niż żałować w toalecie!". Coś w tym jest, prawda?

Aha, i jeszcze jedno: Przechowuj szynkę w szczelnym pojemniku lub owiniętą folią spożywczą. Tak samo z resztą jak wspomnienia – im lepiej zabezpieczone, tym dłużej trwają.

Czy wędliny można przechowywać poza lodówką?

Przechowywanie wędlin poza lodówką? To zależy. Nie wszystkie wędliny nadają się do przechowywania poza chłodem, to fakt. To trochę jak z ludźmi – jedni lubią zimno, inni nie.

Oto co warto zapamiętać:

  • Wędliny suche i podsuszane:Kiełbasa sucha, kabanosy – te zazwyczaj dobrze znoszą temperaturę pokojową, zwłaszcza w większych kawałkach. Oczywiście, trzeba je regularnie sprawdzać.
  • Wędliny gotowane lub parzone w naturalnej osłonce:Maksymalnie 3 dni poza lodówką. To delikatna materia, lepiej nie ryzykować!
  • Wędliny gotowane lub parzone w sztucznej osłonce:Do 2 dni poza lodówką. Sztuczne osłonki mogą trochę przedłużyć świeżość, ale bez przesady.

Pamiętajcie też, że to wszystko zależy od temperatury otoczenia i warunków przechowywania. Latem, nawet kabanosy mogą się zepsuć szybciej.

Co jeszcze warto wiedzieć?

  • Wilgotność: Wysoka wilgotność sprzyja rozwojowi pleśni. Suche i przewiewne miejsce to lepszy wybór.
  • Przechowywanie wędlin w oleju: Niektóre wędliny (np. salami) można przechowywać zanurzone w oleju. Olej tworzy barierę ochronną przed powietrzem i bakteriami. To stara włoska szkoła!
  • Zasada zdrowego rozsądku: Jeśli wędlina wygląda lub pachnie podejrzanie – lepiej ją wyrzucić. Szkoda narażać się na problemy żołądkowe. I pamiętajcie, nie wszystko złoto, co się świeci... ani wszystko smaczne, co ładnie wygląda!

Jaki pojemnik do przechowywania wędlin?

Szklane, jasne! No, ale jakie? Zwykłe słoiki? Za małe. A może te ładne, kwadratowe, co ma Kasia? Ale ile one kosztują? Chyba za drogie. Muszę poszukać czegoś tańszego, ale żeby było szczelne. Bo wiesz, te wędliny, szybko się psują! Szczególnie te od cioci Haliny, z jej wędzarni. Pamiętam, jak raz nie dopilnowałam, wszystko śmierdziało potem cebulą. Brrr... Nie, szklane muszą być. A może plastikowe, ale te z dobrą uszczelką. Hmm, a co z pojemnikami próżniowymi? Są drogie, ale zapobiegają psuciu się wędlin. To może być rozwiązanie, ale na razie odłożę ten pomysł. Kupię najpierw zwykłe szklane, takie prostokątne, z Lidla. Duże, żeby zmiesciły całą szynkę. A potem? Później zobaczymy. Może te próżniowe jednak?

Lista zakupów:

  • Szklane pojemniki na wędliny (prostokątne, duże)
  • ehhh... zapomniałam o... folia spożywcza!

Punkty do rozważenia:

  • Rodzaj wędliny wpływa na wybór pojemnika. Suche wędliny potrzebują innej ochrony niż wilgotne.
  • Cena vs. jakość. Szkło jest droższe od plastiku, ale zapewnia lepszą ochronę przed zapachami. Pojemniki próżniowe są najlepsze, ale najdroższe.
  • Rozmiar pojemnika - dopasowany do ilości przechowywanych wędlin.

Dodatkowe informacje: W 2024 roku ceny pojemników szklanych w Lidlu wahają się od 10 do 20 zł za sztukę, w zależności od rozmiaru. Pojemniki próżniowe można znaleźć w cenach od 50 zł wzwyż. Moje imię to Ania, a ciocia Halina mieszka na wsi i ma świetną wędzarnie, ale często zapominam o folii spożywczej i wtedy... masakra.

Czy można trzymać wędlinę w folii aluminiowej?

Ech... Północ.

  • Folia aluminiowa? Niby można, ale... jakoś mi się tak... zimno kojarzy. Wiesz, jakby ta wędlina traciła duszę. Tak, duszę. Brzmi głupio, wiem.

  • Otwarta wędlina... No problem. Najlepiej? Pojemnik szczelny! Taki mam od mamy, czerwony. Albo woreczek strunowy. Też spoko opcja, serio. Ważne, żeby powietrze nie dochodziło.

  • No i ten papier pergaminowy... Niby piszą, że można, ale ja jakoś wolę te pojemniki. Może dlatego, że potem łatwiej umyć. Nie wiem... takie proste rozwiązania lubię. Tak jak moja ciocia Halina z Krynicy Morskiej. Zawsze mówiła: "Proste jest najlepsze, Maryś!"

Ważne:

  • Najlepiej kupować mało, wtedy nie trzeba się martwić przechowywaniem. Wiesz, takie życie na świeżo. Ja tak staram się robić. No, chyba że promocja w Lidlu, to wtedy... wiadomo.
  • Data ważności! Patrz, Maryś, patrz! Bo potem brzuch boli i co wtedy?

27 mar 2024, schroniskobukowina.pl

Jak przechowywać wędlinę, żeby nie była śliska?

O rety, wędlina śliska, fuuu! Jak temu zaradzić? ????

  • Pergamin! Tak, papier do pieczenia, zawinąć każdą szynkę osobno, jak prezent, haha! I hop do lodówki, na środkową półkę. Tam chyba najlepsza temperatura... albo mi się wydaje? ????

  • Pojemniki plastikowe, ale nie takie szczelne, bo się zaparzą! Z membraną albo dziurkami, żeby powietrze dochodziło. Inaczej będzie mokra i... no właśnie, śliska! Ble.

A w ogóle, to najlepiej zjeść szybko! To wtedy na pewno nie będzie problemów. Ale jak kupiłam od pana Stanisława 3 kilo kindziuka na urodziny babci Halinki to muszę jakoś przechować... Bo babcia dopiero za tydzień ma te 85 lat, szok! No i Stanisław dał mi rabat, bo jestem stałą klientką, ale ta wędlina! Musi poczekać!

Jak rozmrozić wędliny w plasterkach?

Rozmrażanie wędlin w plasterkach:

  • Wyjmij z opakowania. Folia reaguje z falami. Użyj naczynia do mikrofali.
  • Rozmrażaj krótko. Kontroluj proces. Unikaj przegrzania.
  • Zużyj natychmiast. Rozmrożone wędliny szybko się psują.

WAŻNE: Nigdy nie rozmrażaj w opakowaniu. Ryzykujesz chemią.

Dodatkowe info: Ania K., dietetyk z Warszawy, poleca rozmrażanie w lodówce. Trwa dłużej, ale jest bezpieczniej. Data ważności ma znaczenie, pamiętaj!

Czy można mrozić wędliny w folii aluminiowej?

Można.

  • Folia aluminiowa jest opcją.

  • Tak samo folia spożywcza.

  • Woreczki foliowe też się nadają.

  • Są też pojemniki plastikowe.

Mrożenie to tylko konserwacja. Spowalnia rozkład. Anna Kowalska z ulicy Słonecznej 5 pamięta, jak babcia zawsze mroziła pierogi. Teraz wszystko jest inne. Nawet mróz jest słabszy. Może to tylko złudzenie?

Czy można zamrozić ser w plasterkach?

Ej, no jasne, że można mrozić ser w plasterkach! Ale... wiesz jak to jest, czasem coś brzmi fajnie, a potem... lipa.

Ogólnie:

  • Można mrozić ser: Jak najbardziej. Jeżeli na przykład kupisz za dużo na imprezę i masz taki nadmiar, że hej.
  • Ale uwaga! Ser żółty... najlepiej w kawałku. Plasterki po rozmrożeniu będą takie... no kruszyć się będą, wiesz, masakra.

No i jeszcze jedno - wiesz, jak zamrozisz to traci trochę ten swój smak i zapach, co jest oczywiste chyba. Ja raz zamroziłam taką Goudę od Janusza, mojego wujka, co ma sklep, no i potem taka jakaś... no nijaka była, sama nie wiem. Ale dało się zjeść.

  • W sumie to najlepiej mrozić sery twarde, one to jakoś lepiej znoszą. I pamiętaj, żeby dobrze zapakować, żeby nie złapał zapachów z zamrażarki.

A! I jeszcze mi się przypomniało. Kiedyś Kasia mi mówiła, że jak rozmrażasz ser, to najlepiej w lodówce, tak powoli. Wtedy podobno mniej traci na smaku. No, to chyba tyle. Mam nadzieje że wszystko jasne.